Krzysztof Brejza: Projekt ustawy na poziomie taśmy izolacyjnej
Krzysztof Brejza skrytykował projekt ustawy, oceniając jego poziom jako bardzo niski i wskazując liczne błędy formalne. Zwrócił uwagę na wadliwe oznaczenie aktu prawnego, sprzeczne zapisy w uzasadnieniu oraz ryzyko, że Trybunał Konstytucyjny nie będzie mógł rozpoznać kluczowych ustaw.
- Brejza porównał poziom projektu do taśmy izolacyjnej na pulpicie, podkreślając niską jakość legislacyjną i krytykując ogólny stan przygotowania dokumentu.
- Mówił o opinii Krajowej Rady Sądownictwa jako wyjątkowej w historii parlamentaryzmu, wskazując na jej znaczenie wobec wad projektu.
- Zwrócił uwagę, że projektodawca wadliwie oznaczył nazwę zmienianego aktu; poprawna nazwa ustawy zasadniczej to Konstytucja Rzeczpospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 roku, a w projekcie użyto niepoprawnego sformułowania "Konstytucja RP".
- Wskazał, że uzasadnienie zawiera sprzeczne, wykluczające się sformułowania, m.in. dotyczące wygaszania mandatów sędziów Trybunału Konstytucyjnego, co - jego zdaniem - może doprowadzić do sytuacji, w której Trybunał nie będzie mógł rozpoznać ustaw takich jak ustawa o służbie cywilnej, o inwigilacji internetu czy zmiany ordynacji wyborczej.
Ocena projektu
- Brejza porównał poziom projektu do taśmy izolacyjnej na pulpicie, podkreślając niską jakość legislacyjną i krytykując ogólny stan przygotowania dokumentu.
Opinia Krajowej Rady Sądownictwa
- Mówił o opinii Krajowej Rady Sądownictwa jako wyjątkowej w historii parlamentaryzmu, wskazując na jej znaczenie wobec wad projektu.
Błąd w oznaczeniu aktu prawnego
- Zwrócił uwagę, że projektodawca wadliwie oznaczył nazwę zmienianego aktu; poprawna nazwa ustawy zasadniczej to Konstytucja Rzeczpospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 roku, a w projekcie użyto niepoprawnego sformułowania "Konstytucja RP".
Sprzeczne zapisy i konsekwencje dla Trybunału
- Wskazał, że uzasadnienie zawiera sprzeczne, wykluczające się sformułowania, m.in. dotyczące wygaszania mandatów sędziów Trybunału Konstytucyjnego, co - jego zdaniem - może doprowadzić do sytuacji, w której Trybunał nie będzie mógł rozpoznać ustaw takich jak ustawa o służbie cywilnej, o inwigilacji internetu czy zmiany ordynacji wyborczej.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Krzysztof Brejza ostrzega przed testami penetracyjnymi
Krzysztof Brejza o środkowym palcu: gest wymierzony w obywateli
Krzysztof Brejza: Ochrona samorządów i prawa do prowadzenia szkół
Krzysztof Brejza: ostrzeżenie przed partyjnymi nadredaktorami
Krzysztof Brejza ostrzega przed inwigilacją polskiego internetu
Krzysztof Brejza o przywróceniu praw powiatu Wałbrzycha
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Ryszard Wilczyński
Ryszard Wilczyński o środkach dla samorządów i terminie ewaluacji
Bogdan Rzońca
Bogdan Rzońca o likwidacjach i restrukturyzacji PGNiG
Marek Jakubiak
Marek Jakubiak wzywa do kompromisu w sprawie konstytucyjnego pata
Koalicja Obywatelska
Urszula Augustyn chwali wycofanie planów likwidacji gimnazjów
Krzysztof Mieszkowski
Krzysztof Mieszkowski: Konstytucja, nie Pismo Święte
Bożena Kamińska
Bożena Kamińska o zagrożeniu dla Trybunału Konstytucyjnego
Artykuły
Transkrypcja
Panie Marszałku, Wysoka Izbo, niestety, ale poziom tego projektu jest taki jak tej taśmy izolacyjnej tutaj na pulpicie. Jedno zdanie tylko, jeśli chodzi o opinię Krajowej Rady Sądownictwa, bo jeszcze takiej opinii do projektu ustawy, to jest chyba opinia wyjątkowa, jeśli chodzi o historię parlamentaryzmu, przejdzie do historii na pewno. Przede wszystkim podkreślenia wymaga, że projektodawca wadliwie oznaczył nazwę zmienianego aktu prawnego. W obowiązującym stanie prawnym nie funkcjonuje ustawa o nazwie Konstytucja RP. Prawidłowa nazwa ustawy zasadniczej brzmi Konstytucja Rzeczpospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 roku. Na końcu treść uzasadnienia projektu ustawy zawiera sprzeczne wykluczające się sformułowania, m.in. dotyczące wygaszania mandatów sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Ja wiem, że dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane, ale co, jeśli doprowadzicie do sytuacji, kiedy będzie realizowana zasada hula i dusza, piekła nie ma i Trybunał nie będzie mógł rozpoznać ustawę o służbie cywilnej, o inwigilacji internetu, czy też może zmiany ordynacji wyborczej. Dziękuję, panie pośle. Bardzo dziękuję. Głos ma teraz.