Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Krzysztof Brejza o ujawnieniu zasobów WSI i ryzyku dla służb

Krzysztof Brejza o ujawnieniu zasobów WSI i ryzyku dla służb

Krzysztof Brejza przedstawił stanowisko Klubu Parlamentarnego Platformy Obywatelskiej wobec projektu uchwały dotyczącego WSI. Zajął stanowisko ostrożne wobec szerokiego ujawnienia zasobów wywiadu i skłonił się do dalszych prac nad projektem.

Tło likwidacji WSI


Brejza przypomniał, że Wojskowe Służby Informacyjne powstały w 1991 roku i przez długi czas funkcjonowały bez podstawy ustawowej. Wskazał na liczne zarzuty i kontrowersje wobec WSI oraz przypomniał pakiet ustaw z 2006 roku, które doprowadziły do ich likwidacji i powołania nowych służb wojskowych.

Ryzyko ujawnienia zasobów


Mówił o bezprecedensowym charakterze ujawnienia zasobów wywiadu i operacji specjalnych, które – jego zdaniem – osłabiło pozycję polskich służb na arenie międzynarodowej. Zwrócił uwagę, że ujawniono nawet źródła pozyskane po 1990 roku, a takie dane stanowią rdzeń funkcjonowania służb.

Przykład pracownika Sejmu


Przytoczył przypadek pracownika Sejmu Mariusza Marszewskiego, którego nazwisko znalazło się w aneksie wykazu osób współpracujących z WSI. Wspomniał, że ta osoba wygrała proces o naruszenie dóbr osobistych i otrzymała odszkodowanie wypłacone przez MON.

Ocena projektu uchwały i wątpliwości


Brejza poinformował, że Klub skłania się do dalszych prac nad projektem, powołując się na zastrzeżenia zawarte w raporcie ekspertów Platformy Obywatelskiej pod przewodnictwem ministra. Wskazał jednocześnie wątpliwości dotyczące upływu czasu, szerokiego zakresu przedmiotowego projektu oraz problemu badania przecieków i pozycji ustrojowej Komisji Śledczej - podkreślił konieczność wyważenia jawności i ochrony interesu służb.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dziękuję bardzo Pani Marszałek. Panie i Panowie posłowie, pragnę zaprezentować stanowisko Klubu Parlamentarnego Platformy Obywatelskiej w sprawie poselskiego projektu uchwały zawartego w druku 2387. Pozwolę sobie nie cytować pełnej nazwy druku. Wysoka Izbo. Wojskowe Służby Informacyjne powołane do życia zostały w roku 1991 z przekształcenia zarządu drugiego wywiadu i konwywiadu Sztabu Generalnego do roku 2003 funkcjonowały bez podstawy ustawowej. Dopiero wtedy taką podstawę Sejm przyjął. Nie ma co ukrywać, że działalności WSI towarzyszyły liczne zarzuty i kontrowersje. Doprowadziło to do decyzji o likwidacji tych służb. W 2006 roku przyjęty został pakiet ustaw likwidujących WSI. Ustawy o weryfikacji funkcjonariuszy. Ustawa tworząca nowe wojskowe służby, służbę wywiadu wojskowego, SWW oraz kontrwywiadu wojskowego. W grudniu 2006 roku, wspominał o tym mój przedmówca, Sejm przyjął nowelę. Była to nowela, która zobowiązywała Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej do upublicznienia raportu przygotowanego przez przewodniczącego Komisji Weryfikacyjnej. Pragnę podkreślić, że już wtedy Klub Parlamentarny Platformy Obywatelskiej, zarówno w Sejmie, jak i Senacie, wskazywał na wielkie niebezpieczeństwo, jakim jest szerokie upublicznienie tego raportu. Wysoka Izbo, w mojej ocenie WSI nie były służbami idealnymi. Oceniam je negatywnie. Były to służby nieprofesjonalne, służby obarczone szeregiem patologii. Jednak jedną rzeczą jest zasadność decyzji o likwidacji tych służb, ale zupełnie inną rzeczą jest sposób przeprowadzenia tej likwidacji, weryfikacji kadr, sposób tworzenia nowych służb wojskowych. To, co razi najbardziej, to to, że w żadnym państwie świata, na żadnym etapie historycznym rozwoju, a służby specjalne towarzyszą państwowości od setek lat, nikt nigdy nie zdecydował się na ujawnienie zasobów tych służb, na pełne ujawnienie agentury. To jest żelazna zasada funkcjonowania służb specjalnych w każdego państwa. Dlaczego? Dlatego to, co jest najcenniejsze w działalności służb, to zaufanie. Ujawnienie zasobów wywiadu, ujawnienie operacji specjalnych, które trwały w rejonie działań zbrojnych, było zdarzeniem niespotykanym, zdarzeniem bezprecedensowym. Zdarzeniem, które osłabiło pozycję polskich służb na arenie międzynarodowej. Dobrowolna utrata aktywu służb nie miała miejsca nawet w trakcie upadku tworzenia nowych państw. Wiemy dobrze, że współczesny wywiad RFN w latach 50. tworzony był w oparciu o organizacji Gelena. W roku 1990 tworzony był Urząd Ochrony Państwa. Nie miało miejsca ujawnienie szerokie współpracowników służb, ponieważ te dane to rdzeń profesjonalnych służb. Są to dane chronione artykułem 25 poprzedniego brzmienia ustawy o ochronie informacji niejawnych, który stanowił, że dane identyfikujące funkcjonariuszy wykonujących czynności operacyjno-rozpoznawcze chronione są bez względu na upływ czasu. Natomiast w trakcie likwidacji WSI ujawniono nawet źródła, które trafiały do służby po roku 1990. Ujawniono osoby, które nie miały nic wspólnego z GRU, z KGB, nie miały nic wspólnego z poprzednimi służbami PRL. A przypomnę, że dzięki skuteczności zarządu kontrwywiadu Urzędu Ochrony Państwa nawet w trakcie działalności Wojskowych Służb Informacyjnych udało się złapać i osądzić kilku funkcjonariuszy oficerów WSI za szpiegostwo. Natomiast pytanie, jaki był pod tym względem, tak, WSI, dzięki działalności Urzędu Ochrony Państwa, Polskiego Konwywiadu, natomiast pytanie, jaki pod tym względem był efekt raportu. Ile osobom postawiono zarzuty szpiegostwa? Ile osób skazano? Zero. Jeszcze jeden przykład dla nas wszystkich w Sejmie, myślę, znamienny. Przykład pracownika Sejmu, nazwisko Mariusza Marszewskiego. Znajduje się ono w aneksie numer 16, który określa wykaz osób współpracujących niejawnie z żołnierzami WSI. Jest tam jednozdaniowa wzmianka. Mariusz Marczewski, sekretarz komisji do spraw służb specjalnych 1996. Rzeczywiście, człowiek ten był sekretarzem w latach 96-97 speckomisji. Jednak dwa lata później został kim? Zastępcą cywilnym. Pierwszym cywilnym zastępcą generała Rusaka. Zastępcą, wiceszefem WSI. Odwołano go za rządów SLD. Dlaczego jednozdaniowo na tego człowieka rzucono cień podejrzeń? Na człowieka, który nie miał nic wspólnego z GRU, z KGB, ze służbami PRL, na działacza podziemnej solidarności. Wygrał on zresztą proces o naruszenie dup osobistych. Około 50 tys. zł odszkodowań z tego miliona ponad. To jest kwota, którą MON musiał jemu wypłacić. Pani Marszałek, Panie, Panowie, Posłowie. Klub Platformy Obywatelskiej skłania się do dalszych prac nad omawianym projektem uchwały. Potrzebujemy jednocześnie zastrzeżenia zawarte już w 2007 roku w raporcie ekspertów Platformy Obywatelskiej pod przewodnictwem pana ministra Marka Biernaskiego. Muszę jednak na koniec wspomnieć o kilku wątpliwościach dotyczących chociażby upływu czasu od roku 2006. Może ten upływ czasu ograniczyć możliwość zbadania sprawy. Zakres przedmiotowy również został w naszej ocenie sformułowany zbyt szeroko. Jak autorzy projektu wyobrażają sobie zbadanie chociażby przecieków fragmentu raportu do mediów? Jak badać źródła tych przecieków? Cały czas pozostaje aktualnym pytanie o pozycję ustrojową Komisji Śledczej. Ponieważ po pracach poprzednich komisji wszyscy mamy wątpliwości. Komisja jest organem Sejmu, powinna ze swojej natury pracować jawnie. Natomiast w przypadku Komisji Śledczej badającej sprawy wywiadu, kontrwywiadu wojskowego jawność niekoniecznie jest uwskazana, może być kolejnym zagrożeniem dla służb wojskowych. Dlatego w naszej opinii ważne jest wyważenie i rozwaga przy podejmowaniu tak poważnej decyzji, jak decyzja o powołaniu Komisji Śledczej. Dziękuję bardzo. Dziękuję panie pośle. Dziękuję.