Krzysztof Brejza: Ustawa o prawie jazdy - niższe ceny, więcej punktów
Krzysztof Brejza mówił o projekcie ustawy, który ma zwiększyć dostęp do egzaminów na prawo jazdy i obniżyć koszty kursów. Przekonywał, że tworzenie punktów egzaminacyjnych dla kategorii A i B skróci dojazdy kursantów i obniży ceny, zwłaszcza w mniejszych miastach.
- Projekt zakłada możliwość tworzenia punktów egzaminacyjnych dla kategorii A i B, co ma zmniejszyć koszty przy porozumieniu z samorządowcami. Brejza podkreślił, że krótsze dojazdy dla kursantów z mniejszych miast, takich jak Inowrocław, Głogów, Ełk czy Stalowa Wola, przełożą się na niższe ceny kursów.
- W wystąpieniu wskazał, że system dostępu terytorialnego do egzaminu w Polsce jest jednym z najbardziej scentralizowanych w UE - jeden ośrodek egzaminacyjny przypada u nas na ok. 700 tys. mieszkańców, podczas gdy w Wielkiej Brytanii to ok. 150 tys., a w Irlandii ok. 90 tys. Przytoczył też model niemiecki, gdzie egzamin odbywa się w szkole nauki jazdy z akredytowanym egzaminatorem i zwrócił uwagę na niższy poziom wypadkowości w Niemczech.
- Wyjaśnił, że przyjęto próg miast na prawach powiatu (około 40 tys. mieszkańców), aby uniknąć sytuacji, w której egzamin byłby przeprowadzany w miejscowościach 4–5‑tysięcznych. Chodzi o miasta subregionalne między 40 a 80 tys. mieszkańców, które mogą obsłużyć także mieszkańców okolicznych gmin.
- Odniósł się do wcześniejszych prób legislacyjnych, zwracając uwagę, że poprzedni projekt upadł wskutek aktywnego lobbingu dyrektorów WORD-ów, choć część dyrektorów (m.in. z Bydgoszczy i z okolic Głogowa) wyraziła pozytywną opinię. Opisał także sytuację z konwentu marszałków, gdzie wycofanie podpisu jednego marszałka spowodowało, że opinia przestała mieć moc wiążącą.
- Podsumował, że projekt jest korzystny dla mieszkańców mniejszych ośrodków i może poprawić sytuację na rynku pracy, bo prawo jazdy ułatwia znalezienie zatrudnienia. Wyraził nadzieję, że Sejm przyjmie projekt przy drugiej próbie procedowania.
Główne założenia projektu
- Projekt zakłada możliwość tworzenia punktów egzaminacyjnych dla kategorii A i B, co ma zmniejszyć koszty przy porozumieniu z samorządowcami. Brejza podkreślił, że krótsze dojazdy dla kursantów z mniejszych miast, takich jak Inowrocław, Głogów, Ełk czy Stalowa Wola, przełożą się na niższe ceny kursów.
Argument o decentralizacji i porównania międzynarodowe
- W wystąpieniu wskazał, że system dostępu terytorialnego do egzaminu w Polsce jest jednym z najbardziej scentralizowanych w UE - jeden ośrodek egzaminacyjny przypada u nas na ok. 700 tys. mieszkańców, podczas gdy w Wielkiej Brytanii to ok. 150 tys., a w Irlandii ok. 90 tys. Przytoczył też model niemiecki, gdzie egzamin odbywa się w szkole nauki jazdy z akredytowanym egzaminatorem i zwrócił uwagę na niższy poziom wypadkowości w Niemczech.
Kryteria lokalizacji punktów egzaminacyjnych
- Wyjaśnił, że przyjęto próg miast na prawach powiatu (około 40 tys. mieszkańców), aby uniknąć sytuacji, w której egzamin byłby przeprowadzany w miejscowościach 4–5‑tysięcznych. Chodzi o miasta subregionalne między 40 a 80 tys. mieszkańców, które mogą obsłużyć także mieszkańców okolicznych gmin.
Przebieg konsultacji i stanowiska środowisk
- Odniósł się do wcześniejszych prób legislacyjnych, zwracając uwagę, że poprzedni projekt upadł wskutek aktywnego lobbingu dyrektorów WORD-ów, choć część dyrektorów (m.in. z Bydgoszczy i z okolic Głogowa) wyraziła pozytywną opinię. Opisał także sytuację z konwentu marszałków, gdzie wycofanie podpisu jednego marszałka spowodowało, że opinia przestała mieć moc wiążącą.
Korzyści dla mniejszych ośrodków i apel o przyjęcie
- Podsumował, że projekt jest korzystny dla mieszkańców mniejszych ośrodków i może poprawić sytuację na rynku pracy, bo prawo jazdy ułatwia znalezienie zatrudnienia. Wyraził nadzieję, że Sejm przyjmie projekt przy drugiej próbie procedowania.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Krzysztof Brejza składa ślubowanie poselskie
Krzysztof Brejza zarzuca ministrowi wprowadzenie Sejmu w błąd
Krzysztof Brejza: Ustawa przekreśla dorobek konstytucjonalizmu
Krzysztof Brejza żąda głosowania imiennego nad ustawą o TK
Krzysztof Brejza ostrzega przed inwigilacją i aresztem prewencyjnym
Krzysztof Brejza wzywa do przerwy i obrony funkcji posła sprawozdawcy
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Małgorzata Sekuła-Szmajdzińska
Małgorzata Sekuła-Szmajdzińska popiera 12-miesięczny staż asystencki
Lidia Gądek
Lidia Gądek ostrzega przed skutkami dla dowodów z ksiąg bankowych
Andrzej Romanek
Andrzej Romanek krytykuje wycinkowe zmiany immunitetu
Józef Rojek
Józef Rojek wskazuje nierówności w projekcie immunitetu
Andrzej Romanek
Andrzej Romanek popiera stabilizację podatku rolnego
Henryk Siedlaczek
Henryk Siedlaczek o pierwszej sprzedaży i ewidencji połowów
Artykuły
Transkrypcja
Dziękuję bardzo Panie Marszałku, Panie i Panowie Posłowie, Panie Ministrze. Odpowiadając na pytania, pytanie Pani Poseł Renaty Butryn. Czy projektowana ustawa doprowadzi do spadku cen? W mojej opinii po konsultacji z częścią właścicieli szkół nauki jazdy, również z częścią ekspertów, m.in. ze stowarzyszenia kierowca.pl ta ustawa doprowadzi do spadku cen kursów nauki jazdy z bardzo prostego, prozaicznego powodu. Nie trzeba będzie liczyć kursu, przykładowo z Inowrocławia do Konina, z Inowrocławia do Bydgoszczy, z Głogowa do Legnicy czy do Wrocławia. Drogi kursantów się skrócą, stanieją kursy, co jest bardzo ważne dla mieszkańców tych miast. Są to miasta trochę biedniejsze niż metropolie, duże ośrodki miejskie. Rzeczywiście miasta borykające się z bezrobociem i to jest ważny też element na rynku pracy. Prawo jazdy jest ważnym elementem, instrumentem, żeby pracę w tych miastach otrzymać. Pytanie pani poseł Ewy Drost z Głogowa, jaki mamy w Polsce system, czy zdecentralizowany, czy system zcentralizowany. Otóż w trakcie przygotowywania tej ustawy doszliśmy do wniosku, że w Polsce system dostępu terytorialnego do egzaminu na prawo jazdy jest najbardziej scentralizowanym systemem w państwach Unii Europejskiej. Rzeczywiście na jeden ośrodek egzaminacyjny przepada u nas 700 tysięcy mieszkańców. W Wielkiej Brytanii jest to 150 tysięcy, w Irlandii bodajże 90 tysięcy. Natomiast przykład Niemiec nam też dało wiele do myślenia, ponieważ w Niemczech nie istnieją żadne ośrodki ruchu drogowego jako element administracji zdecentralizowanej rządowej albo samorządowej, tak jak u nas. Nie ma czegoś takiego jak WORDy niemieckie. W Niemczech egzamin i praktyczny, i teoretyczny przeprowadzany jest w Szkole Nauki Jazdy. Z tą różnicą, że w egzaminie praktycznym bierze udział akredytowany egzaminator obok pracownika Szkoły Nauki Jazdy. Pozostawiam też tutaj nas pewną refleksją, że Niemcy mają poziom wypadkowości znacznie niższy niż w Polsce. Aczkolwiek nasza ustawa nie zakłada możliwości zdawania egzaminu w mieście mniejszym niż jest to obecnie dopuszczalne. Tutaj przejdę do odpowiedzi na pytanie pana posła Zielińskiego. Skąd kryterium miast na prawach powiatu, miast prezydenckich? Otóż tak się zdarzyło, że według naszych wyliczeń próg 40 tysięcy mieszkańców zwyż są to miasta prezydenckie. Wprowadzając próg miast tzw. powiatowych moglibyśmy doprowadzić do sytuacji, gdzie ten egzamin przeprowadzany jest w miastach 4-5 tysięcznych. Co w moim osobistym przekonaniu byłoby to dopuszczalne, aczkolwiek w obecnych realiach, uwarunkowaniach, opiniach też marszałków poprzestajemy na tym progu 40 tysięcy mieszkańców wyznaczonych przez status tzw. miasta prezydenckiego. Bo chodzi o grupę miast pomiędzy 40 a 80 tysięcy mieszkańców, miast subregionalnych, które dysponują pewną usługą publiczną dla mieszkańca tego miasta, ale również dla mieszkańca okolicznych gmin wiejskich albo miejsko-wiejskich, gdzie ten mieszkaniec z gminy pod Inowrocławiem, pod Głogowem, Ełkiem, Stalową Wolą może przyjechać do tego miasta i skorzystać z pewnej usługi. Stąd to kryterium. Pytanie Pana Posła Szlachty o zagęszczenie ośrodków. Czy nie boimy się zagęszczenia ośrodków na Śląsku? Otóż nie boimy się tego zagęszczenia na Śląsku, albowiem w obowiązującym stanie prawnym egzamin na prawo jazdy może być przeprowadzany w mieście na prawach powiatu i nie we wszystkich miastach na prawach powiatu obecnie funkcjonują WORD-y albo filie WORD-ów. Przykładem może być Sopot, który prawa powiatu posiada. Nie ma tam filii WORD-ów. Podobnie jest w Sinoujściu i podobnie jest w wielu miastach na Śląsku, które mają prawa powiatu, a z racji na zagęszczenie, na duży stopień urbanizacji ten egzamin tam nie jest przeprowadzany. Pani poseł Butryn, pani poseł Drost, pan poseł Zieliński. Pan poseł Radzki zaznaczył, że dwa lata temu ustawa była inna, ponieważ zakładała obligatoryjność. Nie do końca. To była też ustawa naszego autorstwa. Ustawa woli ścisłości i woli prawdy była słowo w słowo tak samo skonstruowana, dająca marszałkowi możliwość tworzenia punktu egzaminacyjnego, możliwość, nie obligatoryjność. Upadła nie z powodu rzekomej obligatoryjności, niestety upadła na skutek bardzo aktywnego lobbingu dyrektorów WORD-ów wśród posłów. Przykład Niemiec. Jeszcze może słowo też o konwencie marszałków. Rzeczywiście jest tak, że nie zostaliśmy zaproszeni jako wnioskodawcy do debaty z marszałkami, żeby przedstawić, uzasadnić nasz projekt. Jest nam z tego powodu przykro. Tym niemniej po konwencie marszałków marszałek mojego województwa, to jest pan Piotr Sałbecki, wycofał swój podpis z opinii przyjętej przez konwent. W związku z czym ta opinia przestała mieć moc wiążącą, ponieważ zasadą przyjmowania opinii przez konwent marszałków jest jednomyślność. Dlatego albo jest opinia w przypadku jednomyślności marszałków, w przypadku wycofania podpisów ta opinia przestała mieć moc wiążącą. Dwa lata temu, kiedy zbieraliśmy opinie wśród marszałków, pięciu lub sześciu wyraziło opinie pozytywne wobec tego projektu, który był identycznym z projektem dziś procedowanym. Opinię pozytywną wyraził Związek Miast Polskich, wiele rad powiatu, również wielu prezydentów takie opinie wyraziło. Jeszcze może dodam tylko taką rzecz, uzupełniając wystąpienie pana ministra Jormuziewicza, który stwierdził, że środowisko dyrektorów jest bardzo negatywnie nastawione wobec naszego projektu ustawy. Nie jest tak do końca. Dyrektor WORDUS Bydgoszczy wydał pozytywną opinię wobec tego projektu ustawy. Wiem, że inni dyrektorzy również tutaj z okolic Głogowa wydali opinię pozytywną. Reasumując, projekt ten zakłada możliwość tworzenia punktów egzaminacyjnych dla kategorii A, B, czyli chcemy zmniejszyć koszty przy porozumieniu z samorządowcami. Jest korzystny dla mieszkańców mniejszych ośrodków. Byłoby dobrze, gdyby udało się w tym Sejmie przy tej drugiej próbie projekt dzisiaj procedowany przyjąć. Dziękuję serdecznie. Dziękuję panu posłowi.