Krzysztof Brejza o przywróceniu praw powiatu Wałbrzycha
Krzysztof Brejza pogratulował mieszkańcom Wałbrzycha przywrócenia praw powiatu i skrytykował dotychczasowy eksperyment łączenia dużego miasta z administracją powiatu. Zwrócił uwagę na konkretne konsekwencje tego rozwiązania dla kilkudziesięciu miast w Polsce i zaapelował o systemowe zmiany.
Krzysztof Brejza przypomniał, że Wałbrzych po 10 latach odzyskał prawa powiatu i wyraził zadowolenie jako mieszkaniec Inowrocławia. Podkreślił, że kryteria przyznawania praw powiatu w 1998 roku nie były obiektywne i opierały się głównie na statusie stolicy, a nie na rzeczywistej liczbie mieszkańców.
Mówił o zdublowanej administracji - dwóch domach kultury, dwóch bibliotekach oraz rozdzielonym systemie pomocy społecznej (miejski MOPS i powiatowe PCPR). Wskazał na podział oświaty między miasto a powiat, który utrudnia zarządzanie placówkami i gospodarowanie budynkami szkolnymi.
Brejza podkreślił, że miasta pozbawione praw powiatu mają mniejsze budżety, ponieważ część wpływów podatkowych trafia do kasy starostwa. To - jego zdaniem - ogranicza możliwości inwestycyjne, obniża zdolność pozyskiwania środków unijnych i utrudnia walkę z bezrobociem z powodu braku wpływu na fundusz pracy prowadzony przez urzędy pracy podległe staroście.
Wskazał na bariery dla inwestycji wynikające z kompetencji starostwa przy wydawaniu pozwoleń na budowę i interpretacji miejscowych planów zagospodarowania. Opisał również chaos w zarządzaniu drogami - wielu zarządców, rozbieżne przetargi, różne strefy parkowania oraz przypadki blokowania inwestycji z powodu braku porozumień między zarządcami.
Apelował o stopniowe rozwiązywanie problemów 30–40 miast, postulując, by jednym miastem zarządzała jedna instytucja. Pogratulował mieszkańcom Wałbrzycha i podziękował premierowi oraz radzie ministrów za podjętą decyzję.
Najważniejsze ustalenia
Krzysztof Brejza przypomniał, że Wałbrzych po 10 latach odzyskał prawa powiatu i wyraził zadowolenie jako mieszkaniec Inowrocławia. Podkreślił, że kryteria przyznawania praw powiatu w 1998 roku nie były obiektywne i opierały się głównie na statusie stolicy, a nie na rzeczywistej liczbie mieszkańców.
Zdublowana administracja i usługi publiczne
Mówił o zdublowanej administracji - dwóch domach kultury, dwóch bibliotekach oraz rozdzielonym systemie pomocy społecznej (miejski MOPS i powiatowe PCPR). Wskazał na podział oświaty między miasto a powiat, który utrudnia zarządzanie placówkami i gospodarowanie budynkami szkolnymi.
Skutki finansowe i inwestycyjne
Brejza podkreślił, że miasta pozbawione praw powiatu mają mniejsze budżety, ponieważ część wpływów podatkowych trafia do kasy starostwa. To - jego zdaniem - ogranicza możliwości inwestycyjne, obniża zdolność pozyskiwania środków unijnych i utrudnia walkę z bezrobociem z powodu braku wpływu na fundusz pracy prowadzony przez urzędy pracy podległe staroście.
Problemy z planowaniem i infrastrukturą
Wskazał na bariery dla inwestycji wynikające z kompetencji starostwa przy wydawaniu pozwoleń na budowę i interpretacji miejscowych planów zagospodarowania. Opisał również chaos w zarządzaniu drogami - wielu zarządców, rozbieżne przetargi, różne strefy parkowania oraz przypadki blokowania inwestycji z powodu braku porozumień między zarządcami.
Postulat zmian i gratulacje
Apelował o stopniowe rozwiązywanie problemów 30–40 miast, postulując, by jednym miastem zarządzała jedna instytucja. Pogratulował mieszkańcom Wałbrzycha i podziękował premierowi oraz radzie ministrów za podjętą decyzję.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Krzysztof Brejza pyta o koszty dla gmin po decyzjach inspektorów
Krzysztof Brejza o wycieku scenogramów i podsłuchach
Krzysztof Brejza pyta o gwarancje prawdy w noweli procesu karnego
Krzysztof Brejza: Sąd uznał zniesławienie, ale bez kary
Krzysztof Brejza: Komisja ds. Służb nie może mieć uprawnień śledczych
Krzysztof Brejza wzywa posła do opuszczenia mównicy i ogłasza przerwę
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Zbigniew Sosnowski
Zbigniew Sosnowski o nowych kompetencjach administracji i cyfryzacji
Ryszard Kalisz
Ryszard Kalisz: Za egzekucję prawa i odpowiedzialność ministrów
Krzysztof Kłosowski
Krzysztof Kłosowski poparł nowelizację i krytykował termin wejścia
Michał Kabaciński
Michał Kabaciński zapowiada poparcie projektu i apeluje o kulturę
VideoParlament
Jerzy Ziętek o 59. rocznicy i sukcesach Zespołu Śląsk
Stanisława Prządka
Stanisława Prządka: system powiadamiania ratunkowego zawodzi
Artykuły
Transkrypcja
Dziękuję serdecznie, Pani Marszałek. Wysoka Izbo, mimo że jestem mieszkańcem Inowrocławia na Kujawach, chciałem z tego miejsca złożyć serdeczne gratulacje wszystkim mieszkańcom Wałbrzycha z województwa dolnośląskiego. Oto wczoraj Wałbrzych po 10 latach nieudanego eksperymentu odzyskał prawa powiatu. Skończył się wybitnie nieudany eksperyment, eksperyment połączenia dużego miasta z administracją powiatu ziemskiego. W Pani obecności, w Pani obecności, czy może Pan nie przeszkadzać? Ja Pani nie pouczę, ja mówię, że mam nadzieję, że Pani skieruje sprawy do Komisji Etyki Pocelskiej. Z czego biorą się poważne problemy tego kraju, problemy 30 miast pozbawionych praw powiatu? W 1998 roku, kiedy tworzono powiaty, miasta prezydenckie podzielono na dwie grupy. Na miasta z prawami powiatu i miasta pozbawione tych praw. Kryterium nie miało charakteru obiektywnego, nie chodziło o liczbę mieszkańców, tylko decydowała jedna rzecz. Czy miasto było stolicą, czy też nie? I mamy teraz w Polsce taką sytuację, że są miasta 40 tys. takie jak Sopot, nawet mniejsze Świnoujście, 45 tys. Krosno, które mają prawa powiatu. I są miasta dwukrotnie większe, takie jak 80 tys. Inowrocław, Gniezno, Kołobrzeg, Ełk, Lubin, Błogów, Ostrów Wielkopolski, Ostrowiec Świętokrzyski, które tych praw nie posiadają. Ale jaki jest efekt? Jaka jest bolączka, z którymi borykają się mieszkańcy tych miast? Przede wszystkim zdublowana administracja. Dwa domy kultury. Dom kultury miejski, dom kultury powiatowy realizujący te same zadania. Dwie biblioteki, biblioteka powiatowa, biblioteka miejska. Zdublowany system pomocy społecznej. Część zadań realizowanych jest przez miejski MOPS, część przez powiatowe PCPR-y. Podzielona na dwa segmenty trudna do zarządzania jest oświata. Oświata miejska, szkoły gimnazjalne, podstawowe. Oświata ponadgimnazjalna, szkoły tak zwane średnie, nie używa się już teraz tego określenia zgodnie z ustawą, podlegająca powiatowi. Trudniej przynosić nauczycieli. Niemożliwe jest właściwe gospodarowanie budynkami, kiedy dokonuje się zmian, restrukturyzacji w miejskiej oświacie. Miasta borykają się z wielkim bezrobociem. Władze tych miast nie mają żadnego wpływu na środki z funduszu pracy, którymi dysponują powiatowe urzędy pracy, podległe staroście. Miasta wreszcie mają zdecydowanie mniejsze budżety w porównaniu z identyczną liczbą mieszkańców miastami, które posiadają prawa powiatu. Wrocław, taki sam potencjałem mieszkańców jak Konin, ma mniejszy budżet, ponieważ część podatków, która powinna być odprowadzona do kasy miejskiej, odprowadzona jest do kasy starostwa powiatowego. Wpływa to na gorszą absorpcję środków europejskich. Jeżeli ma się mniej na inwestycje, jeszcze mniej można pozyskać z Unii Europejskiej. Z niektórych programów nie można pozyskać nic, ponieważ część programów kierowana jest jedynie do miast posiadających praw powiatu. Czyli mamy w miastach 40 tysięczne, które mogą korzystać z niektórych źródeł finansowania, miasta dwukrotnie większe, które z tych środków nie mają takiej możliwości korzystania. Problemem jest pozyskiwanie inwestorów, realizacja inwestycji. Miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego przyjmuje Rada Miasta, ale interpretowane są już przez urzędników starostwa. Pozwolenia na budowę wydają urzędnicy starosta. Starostwa nie ma możliwości, aby urzędnik miejski wydał pozwolenie na budowę. Nie ma możliwości podpisania porozumienia pomiędzy starostą a powiatem. Jest to z mocy ustawy niestety również zakazane. Wreszcie czas wpłynie drogi. To jest prawdziwy poligon. Totalny chaos. Cztery zarządców dróg. Drugi miejskie, powiatowe, krajowe, wojewódzkie. Cztery przetargi na utrzymanie. Utrzymanie zimowe, letnie. Czterech urzędników, gdy spadnie śnieg, którzy podejmują decyzję, czy wysłać pułk, czy też nie wysłać. Kiedy pułk wysłany jest na drogę powiatową, przejeżdżając przez drogę miejską, podnosi lemierz, nie odśnieża tej drogi. Podobnie jest w lecie z przycinaniem. Totalny chaos. Różne strefy parkowania, strefy powiatowe, strefy miejskie. Różne stawki za zajęcie pasa drogowego. Inna na drogach miejskich, inna na drogach powiatu. Blokowanie niektórych inwestycji, ponieważ jeden z urzędów, urząd miasta, ma środki na wybudowanie drogi. Na wpięcie tej drogi nie zgadza się inny zarządca. Inwestycja nie może być realizowana. Reasumując, kończąc czas upływa, uważam, że jednym miastem powinna zarządzać jedna instytucja. Serdecznie gratuluję wszystkim mieszkańcom Wałbrzycha. Cieszę się jako innowrocławianin z tej decyzji. Gratuluję mądrej decyzji panu premierowi i radzie ministrów. I zwracam się z apelem prośbą o to, żebyśmy stopniowo zaczęli rozwiązywać problemy 30 czy też 40 polskich miast, które znajdują się w gorszej pozycji rozwojowej niż podobne liczbą mieszkańców inne miasta posiadające praw powiatu. Dziękuję serdecznie.