Stanisław Gawłowski ostro o ustawie: 'Nadaje się do kosza'
Stanisław Gawłowski w wystąpieniu krytycznie odniósł się do projektu ustawy dotyczącego medyków, pandemii COVID-19 i finansów ochrony zdrowia. Zadeklarował, że zagłosuje przeciwko ustawie i nazwał ją bezużyteczną, mówiąc "Ta ustawa nadaje się tylko i wyłącznie do kosza."
W swoim wystąpieniu wskazał na duże rozbieżności wynagrodzeń między personelem zatrudnionym przy szpitalu narodowym a pielęgniarkami pracującymi w zwykłych szpitalach. Przytoczył ogłoszenie o zatrudnieniu pomocników medycznych za 80 zł za godzinę (ok. 8,5 tys. zł miesięcznie) i zestawił to ze średnim wynagrodzeniem pielęgniarek w Polsce, wynoszącym około 4,5 tys. zł miesięcznie. Zauważył też, że utrzymanie tej placówki kosztuje ok. 700 tys. zł dziennie, co jego zdaniem mogłoby oznaczać znaczące podwyżki dla personelu medycznego.
Skrytykował sposoby wydawania pieniędzy przez rząd i instytucje publiczne, podając przykłady, które jego zdaniem świadczą o marnotrawstwie. Jako przykłady wymienił po 2 miliardy złotych na telewizję publiczną i na przekop Mierzei oraz zakupy nowych samochodów dla rządu. W ocenie mówcy środki te mogłyby zostać przeznaczone na podwyżki dla służby zdrowia.
Zarzucił rządowi, że nie podpisał się pod projektem i nie skorzystał ze ścieżki pilnego procedowania, mimo możliwości szybszego przeprowadzenia zmian. Krytykował posłów, którzy jego zdaniem bezrefleksyjnie podpisują się pod wadliwym projektem. Zapowiedział, że zagłosuje przeciwko tej ustawie, jednocześnie podkreślając, że pielęgniarki i inni pracownicy ochrony zdrowia zasługują na podwyżki i są profesjonalnie zaangażowani w swojej pracy.
Różnice płacowe w szpitalu narodowym
W swoim wystąpieniu wskazał na duże rozbieżności wynagrodzeń między personelem zatrudnionym przy szpitalu narodowym a pielęgniarkami pracującymi w zwykłych szpitalach. Przytoczył ogłoszenie o zatrudnieniu pomocników medycznych za 80 zł za godzinę (ok. 8,5 tys. zł miesięcznie) i zestawił to ze średnim wynagrodzeniem pielęgniarek w Polsce, wynoszącym około 4,5 tys. zł miesięcznie. Zauważył też, że utrzymanie tej placówki kosztuje ok. 700 tys. zł dziennie, co jego zdaniem mogłoby oznaczać znaczące podwyżki dla personelu medycznego.
Krytyka wydatkowania środków publicznych
Skrytykował sposoby wydawania pieniędzy przez rząd i instytucje publiczne, podając przykłady, które jego zdaniem świadczą o marnotrawstwie. Jako przykłady wymienił po 2 miliardy złotych na telewizję publiczną i na przekop Mierzei oraz zakupy nowych samochodów dla rządu. W ocenie mówcy środki te mogłyby zostać przeznaczone na podwyżki dla służby zdrowia.
Procedowanie ustawy i osobista decyzja w głosowaniu
Zarzucił rządowi, że nie podpisał się pod projektem i nie skorzystał ze ścieżki pilnego procedowania, mimo możliwości szybszego przeprowadzenia zmian. Krytykował posłów, którzy jego zdaniem bezrefleksyjnie podpisują się pod wadliwym projektem. Zapowiedział, że zagłosuje przeciwko tej ustawie, jednocześnie podkreślając, że pielęgniarki i inni pracownicy ochrony zdrowia zasługują na podwyżki i są profesjonalnie zaangażowani w swojej pracy.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Stanisław Gawłowski proponuje 0,5% PKB na czyste powietrze
Stanisław Gawłowski wzywa do działań na rzecz czystego powietrza
Stanisław Gawłowski alarmuje o ryzyku zapaści energetycznej
Stanisław Gawłowski o reformie gospodarki wodnej i zakazie prywatyzacji
Stanisław Gawłowski oskarża projekt o prywatyzację lasów
Stanisław Gawłowski pyta o 15 mln zł i los stępki promów
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Agnieszka Gorgoń-Komor
Agnieszka Gorgoń-Komor odrzuca projekt: 'bubel prawny' dla medyków
Krzysztof Brejza
Krzysztof Brejza o Funduszu Modernizacji Szpitali i danych o szpitalach
Krzysztof Kwiatkowski
Krzysztof Kwiatkowski: Budżet stać na pomoc branżom pominiętym
Beniamin Godyla
Beniamin Godyla pyta: jak zaszczepić 31 mln bez farmaceutów?
Jan Jackowski
Jan Jackowski: Krytyka konwalidacji głosowania i apel o reasumpcję
Joanna Sekuła
Joanna Sekuła pyta o ustawę o kooperatywach i spółdzielniach
Transkrypcja
Panie Marszałku, Wysoka Izbo, Szanowni Państwo, ta ustawa, ta debata dotyczy tak naprawdę trzech obszarów. Medyków jako grupy zawodowej, COVID-u, pandemii, ale też przede wszystkim pieniędzy. Trudno jest uciec od takiego wrażenia, że rząd chce za wszelką cenę zbudować obraz, że doskonale radzi sobie z pandemią, czego przykładem jest zaangażowanie rządu w szpital narodowy. Niektórzy mówią w piz narodowy, bo gdyby rzeczywiście przyjąć to założenie, to należałoby przypomnieć określenie, które krążyło w czasach PRL-u. Lud pije szampana ustami swoich przedstawicieli. W tym przypadku medycy muszą czuć się dobrze, bo przecież ci, którzy są zatrudnieni na stadionie narodowym są sowicie opłacani. Ja niedawno przeglądałem różnego rodzaju ogłoszenia, znalazłem ogłoszenie o zatrudnieniu do pracy pomocników medycznych na szpitalu narodowym. Okazuje się, że tam ci ludzie, którzy się zgłoszą do pracy zarobią za godzinę 80 zł. Łatwo przeliczyć, że miesięcznie to będzie około 8,5 tysiąca zł. I łatwo zestawić z inną grupą zawodową, bardzo ważną, pracującą w szpitalach w Polsce, czyli z pielęgniarkami i pielęgniarzami. Oni średnio, to też statystyka, zarabiają około 4,5 tysiąca zł miesięcznie. Opiekun medyczny, który nie musi mieć żadnego przygotowania, będzie zarabiał około 8,5 tysiąca na stadionie narodowym, szpitalu narodowym. A pielęgniarka, która musi być doskonale przygotowana, odpowiednio wykształcona, ciężko pracująca, również przecież z ludźmi, którzy są zarażeni koronawirusem. Średnio w Polsce zarabia 4,5 tysiąca zł. Łatwo również inne zestawienie finansowe znaleźć. 700 tysięcy zł dziennie kosztuje utrzymanie tego PIT-u na na stadionie narodowe. Łatwo przeliczyć, że to jest podwyżka dwukrotna dla każdej pielęgniarki. Czyli dla 156 pielęgniarek dziennie, a tak naprawdę dla 4,5 tysiąca miesięcznie. Więc to pokazuje, jak są źle wydatkowane pieniądze przez Służbę Zdrowia w Polsce, przez Ministerstwo Zdrowia. Ja oczywiście mam świadomość, że pielęgniarek w Polsce jest około 300 tysięcy i że gdyby chcieć wszystkim zapewnić się tak znaczące podwyżki, to trzeba byłoby poszukać pieniędzy w innych miejscach, ale przecież te pieniądze są i są doskonałe przykłady marnotrawienia pieniędzy przez ten obecny rząd. To jest przykład wspomniany już telewizji publicznej 2 miliardy. To jest nieszczęsna inwestycja związana z przekopem Mierzei 2 miliardy i statki będą wpływać donikot, bo dalej przecież nie popłyną, tylko poprzez przepłyną Mierzeje. To są dziesiątki milionów złotych wydanych na zakupy nowych samochodów dla rządu. Jakby to była najważniejsza inwestycja w trakcie zakupy w trakcie pandemii. To wszystko razem pokazuje, że rząd, który nie chce się podpisać, bo przecież mógł przyjąć ścieżkę procedowania dla tej ustawy jako pilną, zgłosić inicjatywę rządową i ta ustawa byłaby tak samo szybko procedowana jak ta zgłoszona przez grupę posłów, ale nie chce się podpisać rząd pod tym projektem. Znajduję posłów, którzy bezmyślnie podpisują się pod złym, skandalicznym wręcz projektem ustawy. I na koniec, ja również będę głosował przeciwko tej ustawie. Nie mam najmniejszej wątpliwości, że ludziom ciężko pracującym dzisiaj w polskim systemie opieki zdrowotnej, ludziom, którzy codziennie są narażeni na zarażenie się koronawirusem, należą się podwyżki. I nie mam najmniejszej wątpliwości, że są to osoby od początku do końca profesjonalne i w pełni zaangażowane. Ta ustawa nadaje się tylko i wyłącznie do kosza. Dziękuję bardzo. Dziękuję.