Stanisław Gawłowski o niepełnych danych i kosztach funduszy
Stanisław Gawłowski skrytykował prezentację ministra dotyczącą kosztów i funkcjonowania wojewódzkich funduszy ochrony środowiska. Stwierdził, że przedstawione dane są niepełne i nie wykazują rzeczywistego obniżenia kosztów administracji.
Gawłowski wskazał, że choć zaprezentowano spadek kosztów działalności zarządów, to zabrakło tabeli pokazującej koszty funkcjonowania administracji w wojewódzkich funduszach ochrony środowiska. Podkreślił, że część wydatków została jedynie przeniesiona z poziomu zarządu na poziom dyrektorów, co nie oznacza realnej redukcji kosztów administracyjnych.
Mówił, że przychody funduszy są regulowane ustawowo i wynikają z procentu od opłat za korzystanie ze środowiska oraz kar za zanieczyszczanie środowiska, co ogranicza pole manewru w ich kształtowaniu. Zauważył jednocześnie zmianę we współdziałaniu z Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska przy dużych projektach.
Gawłowski zestawił tysiące małych umów przy programach typu "Czyste Mój Prąd" z pojedynczymi, gigantycznymi umowami na inwestycje wodno-ściekowe - przykładowo projekty dla Szczecina wyceniane w transkrypcji na miliard pięćset–miliard sześćset złotych oraz projekt w dorzeczu percenty przekraczający miliard złotych. Zwrócił uwagę, że pracownicy funduszy realizujący takie wielkie inwestycje mają znacząco więcej pracy niż przy drobnych dotacjach.
Gawłowski przypomniał, że był autorem zapisów dotyczącym samorządowej osoby prawnej i podkreślił, że wojewódzkie fundusze są tworzone na mocy ustawy Prawo Ochrony Środowiska. Odniósł się także do wyroku sądu administracyjnego, zaznaczając, że nie zmienia on charakteru tych podmiotów jako samorządowych osób prawnych.
Ocena przedstawionych danych
Gawłowski wskazał, że choć zaprezentowano spadek kosztów działalności zarządów, to zabrakło tabeli pokazującej koszty funkcjonowania administracji w wojewódzkich funduszach ochrony środowiska. Podkreślił, że część wydatków została jedynie przeniesiona z poziomu zarządu na poziom dyrektorów, co nie oznacza realnej redukcji kosztów administracyjnych.
Przychody i współdziałanie z Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska
Mówił, że przychody funduszy są regulowane ustawowo i wynikają z procentu od opłat za korzystanie ze środowiska oraz kar za zanieczyszczanie środowiska, co ogranicza pole manewru w ich kształtowaniu. Zauważył jednocześnie zmianę we współdziałaniu z Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska przy dużych projektach.
Porównanie umów drobnych i wielkich projektów
Gawłowski zestawił tysiące małych umów przy programach typu "Czyste Mój Prąd" z pojedynczymi, gigantycznymi umowami na inwestycje wodno-ściekowe - przykładowo projekty dla Szczecina wyceniane w transkrypcji na miliard pięćset–miliard sześćset złotych oraz projekt w dorzeczu percenty przekraczający miliard złotych. Zwrócił uwagę, że pracownicy funduszy realizujący takie wielkie inwestycje mają znacząco więcej pracy niż przy drobnych dotacjach.
Status prawny funduszy
Gawłowski przypomniał, że był autorem zapisów dotyczącym samorządowej osoby prawnej i podkreślił, że wojewódzkie fundusze są tworzone na mocy ustawy Prawo Ochrony Środowiska. Odniósł się także do wyroku sądu administracyjnego, zaznaczając, że nie zmienia on charakteru tych podmiotów jako samorządowych osób prawnych.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Stanisław Gawłowski wzywa do przerwania wycinki w Puszczy
Stanisław Gawłowski ostro o negocjacjach KPO: 'ble, ble, ble'
Stanisław Gawłowski krytykuje MOL i projekty Turkstream
Stanisław Gawłowski: Alarm o 100 mln plastikowych opakowań bez opłaty
Stanisław Gawłowski o pułapce rządu i Sądzie Najwyższym
Stanisław Gawłowski żąda zwrotu nagród z EuropolGazu
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Artur Dunin
Artur Dunin pyta o waloryzację i finanse 14. emerytury
Artur Dunin
Artur Dunin: 14. emerytura dzieli emerytów na trzy grupy
Krzysztof Kwiatkowski
Krzysztof Kwiatkowski: Samozatrudnionym trzeba przyznać prawo do urlopu
Jan Libicki
Jan Libicki składa projekt uchwały z okazji stulecia Konstytucji
Joanna Fabisiak
Joanna Fabisiak pyta o drugą edycję programu COMY
Krzysztof Kwiatkowski
Krzysztof Kwiatkowski pyta o ulgę składkową dla samozatrudnionych
Transkrypcja
Panie Marszałku, Wysoka Izbo, czasami trzeba sprostować sprostowanie, bo tak jak się nie podaje pełnych danych, ktoś kiedyś zresztą powiedział, że półprawdy to całe kłamstwo, więc do tych półprawd chcę się odnieść. Rzeczywiście, panie ministrze, pan przedstawił nawet takie ładne grafiki. Zmniejszenie kosztów działalności zarządów to ewidentny spadek. Tylko szkoda, że pan nie pokazał kosztów funkcjonowania administracji w wojewódzkich funduszach ochrony środowiska. Bo powtórzę, przenieśliście z poziomu zarząd na poziom dyrektor. Nie ma jak w zarządzie tych wydatków, ale jest na poziomie dyrektor. Nie zmniejszyliście kosztów funkcjonowania administracji jako takiej. Nie ma tej tabeli w tym wykresie. Podajecie wzrost przychodów, panie senatorze. To jest regulowane ustawą, bo to jest procent od kwot, które wynikają z opłat za korzystanie ze środowiska albo kar za zanieczyszczanie środowiska. Więc tutaj nie ma zbyt wielkich instrumentów. Jest jedna różnica. Ona dotyczy współdziałania z Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska. To współdziałanie odbywało się wcześniej i było również na wielu obszarach przy dużych projektach. Wreszcie po trzecie, co do ilości umów. Jak się realizuje, takie dość sztąpowe projekty, jak ten program Czyste Mój Prąd, 5 tysięcy złotych na dotację, to robi tysiące umów. To są naprawdę tysiące umów. Tylko to jest 5 tysięcy złotych. Ale odwołam się do swojego regionu, do województwa zachodniopomorskiego. Jeżeli realizowane są dwa gigantyczne, dwie gigantyczne projekty dotyczące gospodarki wodno-ściekowej. Jeden związany z ochroną, zaopatrzeniem w wodę i oczyszczaniem ścieków dla miasta Szczecin. Nie pamiętam, miliard pięćset, miliard sześćset. Ogromna inwestycja. No to to jest jedna umowa. Tu możecie sobie porównywać kilkadziesiąt tysięcy umów po 5 tysięcy i jedna za miliard. Czy inny wielki projekt, gospodarka wodno-ściekowa w dorzeczu percenty. Też ponad miliard złotych. I chcę powiedzieć, że ci urzędnicy, którzy zajmowali się, pracownicy wojewódzkich funduszy i zajmują się tak wielkimi projektami mają znacząco więcej pracy. Naprawdę znacząco więcej pracy niż praca przy jednym dość sztampowym projekcie wniosku, który dotyczy dofinansowania z programu Mój Prąd. Naprawdę jest tam dużo więcej pracy i ci, którzy się nad tym znają wiedzą dlaczego, a ci, którzy nie, to naprawdę zachęcam do rozmowy z tymi, którzy oceniają te wnioski i wiedzą jak ta procedura wygląda. W związku z tym nie ma tutaj żadnego uzasadnienia. Jakby pan, panie ministrze, pokazał wszystkie koszty i pokazał przychody, to wtedy rzeczywiście mielibyśmy całościowy obraz związany z funkcjonowaniem administracji w wojewódzkich funduszach. I rzecz ostatnia. Panie ministrze, ja tu już mówiłem, powtórzę to jeszcze raz. Ja byłem autorem tych zapisów dotyczących samorządowej osoby prawnej, nie ktoś inny, ja. Jak pan mi mówi, co ja miałem wtedy w głowie, to ja panu mówię, że miałem w głowie to, żeby te fundusze były nadzorowane przez samorządy województwa. Znam ten wyrok sądu administracyjnego, co nie zmienia faktu, że jest to samorządowa osoba prawna. Nie zmienia i oczywiście utworzona na mocy ustawy. Zgadza się na mocy ustawy Prawo Ochrony Środowiska, ale to dziecko wie. Dziękuję bardzo. Dziękuję.