Stanisław Gawłowski żąda zwrotu nagród z EuropolGazu
Stanisław Gawłowski mówił o nadużyciach w spółce EuropolGaz i żądał zwrotu nienależnych nagród wypłaconych członkom zarządu i rady nadzorczej. Podniósł zarzuty zaniedbań związanych z wymianą kadr i brakiem polskiej reprezentacji w zarządzie oraz wezwał do kontroli przez CBA i Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
W wystąpieniu przedstawione zostały szczegóły dotyczące wymiany zarządu 28 lutego, powołania nowych członków i podziału nagród z zysku. Według przedstawionych informacji poprzedni członkowie zarządu, którzy wypracowali zysk, nie otrzymali udziału w nagrodzie, natomiast nowo powołani członkowie, m.in. pan Tutak i pan Rogala, otrzymali kilkuset tysięczne wypłaty. Podobna pula środków została przeznaczona na nagrody dla członków Rady Nadzorczej i budzi to wątpliwości co do zasadności tych wypłat.
Mówca zwrócił uwagę, że po raz pierwszy w historii spółki przez blisko dwa miesiące zarząd nie miał przedstawicieli strony polskiej - od 10 stycznia do 28 lutego spółka była zarządzana wyłącznie przez przedstawicieli Gazpromu. Podkreślił, że nadzór nad kluczową infrastrukturą przesyłową wymaga kompetencji i ciągłości działania, a opisana sytuacja może zagrażać bezpieczeństwu energetycznemu. Wskazał też na problemy finansowania inwestycji, w tym kwestie związane z Nord Stream 2.
Stanisław Gawłowski zażądał zwrotu nienależnych nagród wypłaconych członkom zarządu i rady nadzorczej oraz wyjaśnień w tej sprawie. Wezwał do przeprowadzenia kontroli, o której wspomniała premier, oraz do zaangażowania CBA i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w zbadanie okresu, gdy nie było polskich reprezentantów w zarządzie. Krytycznie odniósł się również do wypowiedzi ministra Skarbu na temat dorobku poprzedników i oskarżył go o składanie fałszywego świadectwa.
Zarzuty wobec zarządu EuropolGazu
W wystąpieniu przedstawione zostały szczegóły dotyczące wymiany zarządu 28 lutego, powołania nowych członków i podziału nagród z zysku. Według przedstawionych informacji poprzedni członkowie zarządu, którzy wypracowali zysk, nie otrzymali udziału w nagrodzie, natomiast nowo powołani członkowie, m.in. pan Tutak i pan Rogala, otrzymali kilkuset tysięczne wypłaty. Podobna pula środków została przeznaczona na nagrody dla członków Rady Nadzorczej i budzi to wątpliwości co do zasadności tych wypłat.
Brak polskiej reprezentacji i znaczenie dla bezpieczeństwa energetycznego
Mówca zwrócił uwagę, że po raz pierwszy w historii spółki przez blisko dwa miesiące zarząd nie miał przedstawicieli strony polskiej - od 10 stycznia do 28 lutego spółka była zarządzana wyłącznie przez przedstawicieli Gazpromu. Podkreślił, że nadzór nad kluczową infrastrukturą przesyłową wymaga kompetencji i ciągłości działania, a opisana sytuacja może zagrażać bezpieczeństwu energetycznemu. Wskazał też na problemy finansowania inwestycji, w tym kwestie związane z Nord Stream 2.
Wezwania o zwrot środków i dalsze kontrole
Stanisław Gawłowski zażądał zwrotu nienależnych nagród wypłaconych członkom zarządu i rady nadzorczej oraz wyjaśnień w tej sprawie. Wezwał do przeprowadzenia kontroli, o której wspomniała premier, oraz do zaangażowania CBA i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w zbadanie okresu, gdy nie było polskich reprezentantów w zarządzie. Krytycznie odniósł się również do wypowiedzi ministra Skarbu na temat dorobku poprzedników i oskarżył go o składanie fałszywego świadectwa.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Stanisław Gawłowski: oskarża prokuraturę o tuszowanie kampanii wyborczej
Stanisław Gawłowski: Domaga się wskazania osób odpowiedzialnych
Stanisław Gawłowski pyta o 15 mln zł i los stępki promów
Stanisław Gawłowski: Krytyka rządowych zmian w rynku prosumentów
Stanisław Gawłowski żąda przerwy i ostrzega posłów
Stanisław Gawłowski: broni rozdzielenia zadań Rady dla bezstronności
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Barbara Nowacka
Barbara Nowacka dziękuje za 250 tys. podpisów i broni praw kobiet
Tadeusz Woźniak
Tadeusz Woźniak: Aborcja to największa wojna w dziejach ludzkości
Robert Winnicki
Robert Winnicki pyta o karalność kobiet w Inicjatywie Stop Aborcji
Arkadiusz Czartoryski
Arkadiusz Czartoryski o normalizacji relacji i umowie ratowniczej
Jan Mosiński
Jan Mosiński ostro o aborcji i ochronie życia prenatalnego
Bożena Henczyca
Bożena Henczyca krytykuje reformę oświaty i ostrzega przed skutkami
Transkrypcja
Szanowne Panie, Szanowni Panowie, jeżeli pozwolicie chcielibyśmy rozpocząć to dzisiejsze spotkanie i poświęcić kilka chwil sprawom Europol Gazu, spółce niezwykle kluczowej dla spraw związanych z bezpieczeństwem energetycznym w Polsce. Spółce, która bardzo często jest obiektem dyskusji nie tylko w sferze zarządzania, ale również w sferze politycznej. Wszyscy wiedzą, że tam podzielony jest akcjonariat, 40 czy właściwie 50% akcji posiada strona polska PGNiG, drugie 50% to Gazprom i w tej spółce dochodzi do skandalicznych wręcz zaniedbań, bo to też jest oczywista informacja od jakiegoś czasu. W Polsce dochodzi do gigantycznej wymiany kadr. Wszystko to się odbywa pod hasłem Pisiewicze, skok na funkcję, ale tutaj PiS udoskonalił swoje funkcjonowanie, bo są to Pisiewicze plus. Już nie tylko i wyłącznie chodzi o nowe miejsca pracy dla swoich, ale też o gigantyczne nagrody. To jeden z wątków, które chcieliśmy dzisiaj tutaj poruszyć. Otóż w tej spółce wymieniono 28 lutego zarząd, powołano nowych członków zarządu, pod księdowi członkowie zarządu. Okazało się, że uczestniczyli w procesie dotyczącym podziału nagrody zysku. Ta nagroda łączna przeznaczona dla członków zarządu wynosiła 2 mln zł. Członkowie poprzedniego zarządu, którzy wypracowali nagrodę i którzy pracowali tak naprawdę do początku tego roku, nie otrzymali żadnej sumy z tytułu wypracowanego zysku przez EuropolGas. Natomiast panowie, którzy zasiedli w zarządzie tejże spółki 28 lutego, pan Tutak i pan Rogala otrzymali kilkuset tysięczne nagrody. Tak to wynika z informacji, która m.in. dotarła do nas na podstawie odpowiedzi na interpelację. Sześciu członków zarządu uczestniczyło w procesie podziału nagród zysku. PiSiewicze Plus postanowili nie tylko urządzić skok na kasę, ale dodatkowo jeszcze wypłacić sobie nienależne nagrody. Nie pracowali w tamtym okresie, nie mieli prawa do tych nagród, a kilkuset tysięczne nagrody trafiły do tych panów. Więcej w tej spółce doszło do również innych zaniedbań. Pierwszy raz w historii EuropolGazu zdarzyło się, że przez prawie dwa miesiące w zarządzie nie było reprezentantów strony polskiej. Od 10 stycznia do 28 lutego spółka była zarządzana tylko i wyłącznie przez przedstawicieli Gazpromu. W związku z tym my dzisiaj żądamy zwrotu nienależnych nagród wypłaconych członkom zarządu. Zwrotu nienależnych nagród wypłaconym członkom Rady Nadzorszej, bo w podobnej sytuacji podobna kwota została przeznaczona na nagrody dla członków Rady Nadzorszej. Członkowie Rady Nadzorszej mieli również do dyspozycji 2 miliony złotych. Znacząca również uczestniczyli w podziale i to są członkowie Rady Nadzorszej, którzy zostali powołani również albo pod koniec poprzedniego roku, tak jak pan Woźniak, albo w tym roku chcielibyśmy wiedzieć, czy nagrodę otrzymał pan Kowalski, który do Rady Nadzorszej został powołany 23 czerwca. A 26 czerwca walne zgromadzenie decydowało o podziale nagród zysków. Tego typu sytuacja jest wyjątkowo skandaliczna. Powtórzę jeszcze raz. Żądamy zwrotu nagród, które członkowie Rady Nadzorczej i zarządu otrzymali. Żądamy wyjaśnienia tej sprawy i poddania kontroli, tak jak pani premier zapowiedziała, kontrolę w innych spółkach Skarbu Państwa, bądź udziałem Skarbu Państwa przez CBA. Ale żądamy również zbadania całości spraw związanych z bezpieczeństwem przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Zwłaszcza tego okresu, w którym nie było reprezentantów Polski w zarządzie Europolgazu. Ja z mojej strony chciałem przedstawić parę faktów, które są bardzo ważne. W pierwszym to to, że Dawid Jackiewicz, minister Skarbu, przedstawił oceniając to, co dostał, czyli dorobek poprzedników w resorcie Skarbu Państwa jako siedem grzechów głównych poprzedniej władzy. Zapomniał pewnie albo się nie nauczył, że ósmym przykazaniem też jest nie mówić fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu. I teraz to fałszywe świadectwo jest ewidentne, ponieważ sprawa Europolgazu, tym czym się zajmuje, jest kluczowa dla Polski, dla Rosji, jest kluczowa dla bezpieczeństwa energetycznego naszego kraju i zajmowanie się kluczową infrastrukturą przesyłową wymaga wysokich kompetencji, doświadczenia, zaangażowania i cech psychofizycznych, żeby po prostu te stresy, napięcia wytrzymać i dobrze rozwiązać. Byliśmy pod presją nie tylko opozycji w tamtej kadencji, ale również działań biznesowych, gdzie sprawa gazu w rękach Rosji była jednym z argumentów bezpieczeństwa europejskiego. Myśmy nie tylko tę presję wytrzymali, aleśmy wynegocjowali z trudnym partnerem, bardzo dobrze przygotowanym do negocjacji, partnerskie warunki podejmowania decyzji. Przypomnę, że 17 września przełamany został pad, gdzie Polska mogła też dysponować i desygnować swoich członków zarządu i Rada Nadzorcza mogła podejmować decyzję. Tę sytuację jako gotową do działania przekazaliśmy następcom. Przypomnę, iż mamy i mieliśmy problem źródeł finansowania inwestycji, w tym Nord Stream 2, spółka żyjąca z dochodów prawie pewnych, czyli transportu gazu przez Polskę, Rosję, po prostu dolicza opłatę do przesyłu, więc te pieniądze zawsze się układają, odkładają. Teraz jeśli słyszymy, że część z tego kapitału, nie mała, zostaje zużyta na konsumpcję, jeszcze dla ludzi, którzy dobrze się nie ogarnęli w tej nowej spółce, tylko łapczywie mogę powiedzieć, sięgnęli po nienależne pieniądze, to rodzi się pytanie, mając na to czas, czy w ogóle zajmowali się sprawami bezpieczeństwa energetycznego kraju. PiS, powołując następnego ministra, pełnomocnika do kluczowej infrastruktury przesyłowej, pana Piotra Naimskiego, mówił, że będzie się zajmował tymi najważniejszymi rzeczami. Gdzie ten pełnomocnik był, analizując to, co się dzieje w PGNiG-u i w Europol-Gazie? Gdzie spółka Skarbu Państwa, która od podstaw wymieniła wszystkich zarządzających tą spółką, czyli PGNiG-u, była wtedy, gdy podejmowano te decyzje. Przypomnę, że Skarb Państwa w Europol-Gazie właśnie reprezentowany jest przez PGNiG. I ostatnią sprawą, która pokazuje, może nie ostatnią, ale też ważną sprawą, która pokazuje hipokryzję naszych następców, to jest deklaracja wprowadzenia ustawy kominowej ograniczająca nienależne przychody, dochody prezesów, członków rad nadzorczych. A tutaj mamy życie. Życie jest takie, że deklaracje PiSu to jedno, a decyzje podejmowane to drugie. 2 miliony złotych wzięcie z publicznych pieniędzy, przekazanie ich ludziom, którzy w ogóle decyzji nie podejmowali, to jest właśnie skutek kulawej decyzji kominowej. Myśmy już deklarowali i mamy przygotowane założenia ustawy kompleksowej ograniczającej nienależne dochody w spółkach Skarbu Państwa. I Panu Dawidowi Jackiewiczowi też chcę powiedzieć raz jeszcze, że za naszej kadencji zostały zmienione w większości umowy, które ograniczały w ramach prawa, któreśmy wtedy mieli, wypłaty odpraw niebotycznych. Chcemy współdziałać, jeśli będzie taka wola w przygotowaniu i przeprowadzeniu bardzo dobrej, kompleksowej ustawy ograniczającej takie wypłaty, ale jak widać PiS podąża swoją ścieżką, tutaj Pan Sekretarz powiedział, ścieżką PiSiewiczów. Mam nadzieję, że władze zarówno administracyjne, rządowe, jak i polityczne Pana Prezesa wstrząsną się tym, co się na ich zapleczu dzieje. Dziękujemy bardzo. Czy jakieś pytania z Państwa strony? Jeżeli nie ma, dziękujemy. Bardzo dziękujemy.