Henryk Siedlaczek: popiera projekt, ubolewa nad brakiem konsultacji
Henryk Siedlaczek ocenił, że celem projektu jest dostosowanie prawa do zasady równości i wyraził ogólne poparcie dla proponowanych rozwiązań. Jednocześnie zwrócił uwagę na możliwe zarzuty konstytucyjności i ubolewał nad brakiem stanowiska strony związkowej.
Henryk Siedlaczek podkreślił, że celem projektu jest dostosowanie prawa do zasady równości i ocenił go jako dobrą wiadomość oraz dobry krok w kierunku szanowania zasady równości; wskazał, że wszyscy wobec prawa jesteśmy równi.
Zwrócił uwagę, że oponenci ustawy sugerują brak konstytucyjności projektu i pytał ministra, czy rzeczywiście takie zagrożenie istnieje.
Przypomniał historyczne argumenty dotyczące wyłączenia nauczycieli wychowania przedszkolnego z kręgu osób uprawnionych do ulg i zaznaczył, że - o ile się nie myli - miało to miejsce około 1992 roku.
Zauważył, że projekt nie podlega konsultacjom społecznym i ubolewał, iż zabrakło stanowiska strony związkowej; uznał, że obecność takiego stanowiska byłaby elegancka i pożyteczna dla stabilizacji praktyki.
Ocenił projekt jako kolejny dobry krok w kierunku równości, mimo braków proceduralnych, i dodał, że nie warto kruszyć kopii o procentowe różnice (37 czy 33%), przypominając, że kiedyś było 33% i było dobrze. Zakończył wystąpienie podziękowaniem.
Najważniejsze ustalenia
Henryk Siedlaczek podkreślił, że celem projektu jest dostosowanie prawa do zasady równości i ocenił go jako dobrą wiadomość oraz dobry krok w kierunku szanowania zasady równości; wskazał, że wszyscy wobec prawa jesteśmy równi.
Zarzuty konstytucyjności
Zwrócił uwagę, że oponenci ustawy sugerują brak konstytucyjności projektu i pytał ministra, czy rzeczywiście takie zagrożenie istnieje.
Aspekt historyczny uprawnień
Przypomniał historyczne argumenty dotyczące wyłączenia nauczycieli wychowania przedszkolnego z kręgu osób uprawnionych do ulg i zaznaczył, że - o ile się nie myli - miało to miejsce około 1992 roku.
Konsultacje społeczne i stanowisko związkowe
Zauważył, że projekt nie podlega konsultacjom społecznym i ubolewał, iż zabrakło stanowiska strony związkowej; uznał, że obecność takiego stanowiska byłaby elegancka i pożyteczna dla stabilizacji praktyki.
Ocena końcowa i uwagi praktyczne
Ocenił projekt jako kolejny dobry krok w kierunku równości, mimo braków proceduralnych, i dodał, że nie warto kruszyć kopii o procentowe różnice (37 czy 33%), przypominając, że kiedyś było 33% i było dobrze. Zakończył wystąpienie podziękowaniem.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Henryk Siedlaczek pyta o skutki podatku dla klientów banków
Henryk Siedlaczek o Porozumieniach Jastrzębskich i górnictwie
Henryk Siedlaczek: JDSW może przejąć NWR i stworzyć górniczego giganta
Henryk Siedlaczek o obowiązku pisemnej umowy i kontroli pracy na czarno
Henryk Siedlaczek wzywa komisję ws. tworzenia 'nielegalnego rządu'
Henryk Siedlaczek pyta o skutki przesunięcia oceny parametrycznej
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Leszek Aleksandrzak
Leszek Aleksandrzak pyta o fotoradary: bezpieczeństwo czy wpływy?
Zbigniew Rynasiewicz
Zbigniew Rynasiewicz o fotoradarach i przeznaczeniu środków
Marek Balt
Marek Balt o wydłużeniu terminu kredytu technologicznego
Andrzej Adamczyk
Andrzej Adamczyk pyta o zwrot VAT i cytuje dane GUS
Sławomir Piechota
Sławomir Piechota: Nowy wzór karty parkingowej i kontrole policji
Ryszard Zbrzyzny
Ryszard Zbrzyzny: Wezwanie do dialogu po protestach związków
Artykuły
Transkrypcja
Panie Marszałku, Panie Ministrze, Wysoka Izbo, celem projektu jest niewątpliwie dostosowanie prawa do zasady równości. To dobra wiadomość, to dobry projekt, wszyscy wobec prawa jesteśmy równi. Oponenci ustawy sugerują po cichu, iż projektowi ustawy brak konstytucyjności. Panie Ministrze, czy rzeczywiście takie zagrożenie istnieje? Interesującym jest również aspekt historyczny, to znaczy jak do tej pory argumentowano brak nauczycieli wychowania przedszkolnego w kręgu osób uprawnionych do ulg. O ile się nie mylę, nastąpiło to od chyba 1992 roku ubiegłego stulecia. Ponadto tak na koniec, rozumiem, że taki projekt nie podlega konsultacjom społecznym. Ale trochę szkoda, że skądinąd dobremu, bardzo dobremu, to znaczy nie dzieliłbym słowa na czworo, to rzeczywiście dobry kolejny krok w kierunku szanowania zasady równości, ale brakuje mu jednakże stanowiska strony związkowej. Byłoby po prostu elegancko, rzeczywiście szkoda. Mówię o tym, bo marzyłoby mi się, aby taka sytuacja mogła zmierzać ku kreowaniu codzienności, nazwijmy to codziennością zwyczajową. A o 37 czy 33% nie kruszyłbym kopii, kiedyś było 33 i było dobrze. Dziękuję.