Henryk Siedlaczek krytykuje założenia o wielokadencyjności
Henryk Siedlaczek w wystąpieniu z 7 lutego 2013 r. kwestionował tezy posła Makowskiego dotyczące wielokadencyjności w samorządach i krytycznie odniósł się do stanowiska Klubu Parlamentarnego Ruch Palikota. Stwierdził, że takie myślenie i działania zamiast stabilizować samorząd naruszają prawa konstytucyjne i ograniczają wolę wyborcy.
Henryk Siedlaczek podkreślił, iż poseł Makowski zakłada, że przez dwie kadencje w samorządzie każdy absorbuje złe nawyki. Zwrócił uwagę na to, że Klub Parlamentarny Ruch Palikota mówi o zagrożeniach i skutkach wielokadencyjności dla funkcjonowania organizmu samorządowego i około samorządowego.
W swoim wywodzie Siedlaczek twierdził, że działania mające ograniczać wielokadencyjność są w jego odczuciu naruszeniem praw konstytucyjnych. Zaznaczył, że takie rozwiązania prowadzą do ograniczenia woli wyborcy, co traktuje jako istotny problem prawny i demokratyczny.
Mówiąc z pozycji doświadczenia, przypomniał swoje wcześniejsze zaangażowanie i pracę w Komisji Przyjazne Państwo oraz zwrócił uwagę na praktyczne obserwacje - "znając jej przepastne szafy". Podkreślił, że doświadczenia osób, które trafiły do izby z samorządu, stoją w sprzeczności z tezą o nieuchronnym degenerowaniu się po dwóch kadencjach.
Na koniec Siedlaczek zaapelował o odpowiedź od autorów wniosku i zadał pytanie, czy wnioskodawcy zastanowili się nad aspektem ograniczenia praw wyborców oraz jaka jest ich argumentacja w tej kwestii.
Najważniejsze tezy
Henryk Siedlaczek podkreślił, iż poseł Makowski zakłada, że przez dwie kadencje w samorządzie każdy absorbuje złe nawyki. Zwrócił uwagę na to, że Klub Parlamentarny Ruch Palikota mówi o zagrożeniach i skutkach wielokadencyjności dla funkcjonowania organizmu samorządowego i około samorządowego.
Argument o prawach wyborców
W swoim wywodzie Siedlaczek twierdził, że działania mające ograniczać wielokadencyjność są w jego odczuciu naruszeniem praw konstytucyjnych. Zaznaczył, że takie rozwiązania prowadzą do ograniczenia woli wyborcy, co traktuje jako istotny problem prawny i demokratyczny.
Odwołanie do doświadczenia i Komisji Przyjazne Państwo
Mówiąc z pozycji doświadczenia, przypomniał swoje wcześniejsze zaangażowanie i pracę w Komisji Przyjazne Państwo oraz zwrócił uwagę na praktyczne obserwacje - "znając jej przepastne szafy". Podkreślił, że doświadczenia osób, które trafiły do izby z samorządu, stoją w sprzeczności z tezą o nieuchronnym degenerowaniu się po dwóch kadencjach.
Pytanie do wnioskodawców
Na koniec Siedlaczek zaapelował o odpowiedź od autorów wniosku i zadał pytanie, czy wnioskodawcy zastanowili się nad aspektem ograniczenia praw wyborców oraz jaka jest ich argumentacja w tej kwestii.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Henryk Siedlaczek pyta o handel psami i kotami przez internet
Henryk Siedlaczek pyta o obowiązek pouczenia o zwrocie kosztów
Henryk Siedlaczek: wnioski z Europejskiego Kongresu Gospodarczego
Henryk Siedlaczek: zagrożenia dla rolników w Międzywalu
Henryk Siedlaczek krytykuje przepisy chroniące mieszkanie dłużnika
Henryk Siedlaczek krytykuje nieczytelną ustawę o cudzoziemcach
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Waldemar Andzel
Waldemar Andzel alarmuje o fali zwolnień i ukrytym bezrobociu
Janusz Śniadek
Janusz Śniadek: Wydłużenie okresu rozliczeniowego przerzuca koszty
Maria Zuba
Maria Zuba pyta o profesjonalizację powiatowych urzędów pracy
Tomasz Szymański
Tomasz Szymański o ZIT: wzywa Bydgoszcz i Toruń do współpracy
Małgorzata Sekuła-Szmajdzińska
Małgorzata Sekuła-Szmajdzińska o zmianach w KPK i prawach delatora
Grzegorz Schreiber
Grzegorz Schreiber krytykuje jednoartykułowe nowele kodeksu
Artykuły
Transkrypcja
Panie Marszałku, Wysoka Izbo, w moim odbiorze stwierdzam, iż w swoim wywodzie pan poseł Makowski zakłada, iż przez dwie kadencje w samorządzie każdy absorbuje złe nawyki. Klub Parlamentarny Ruch Palikota mówi o zagrożeniach, ba skutkach wielokadencyjności dla funkcjonowania organizmu samorządowego i około samorządowego. Jakoś dziwnie to brzmi wobec doświadczenia wielu z nas, które wnieśliśmy do Wysokiej Izby kiedyś, będąc członkiem Komisji Przyjazne Państwo, znając jej przepastne szafy, zwracałem wielokroć uwagę, iż w moim odczuciu takie myślenie, ba, działanie miast stabilizować sytuację w samorządach jest czystym naruszeniem moich praw konstytucyjnych poprzez ograniczenie mojej woli jako wyborcy. Czy Państwo jako wnioskodawcy zastanowili się nad tym aspektem i jaka jest Wasza argumentacja w tej kwestii? Dziękuję.