Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
PiS: Ostrzeżenie o zadyszce przemysłu i rosnącym bezrobociu

PiS: Ostrzeżenie o zadyszce przemysłu i rosnącym bezrobociu

PiS 2 marca 2026 r. alarmuje o pogarszających się nastrojach w polskim przemyśle (PMI poniżej 50) i rosnącym bezrobociu (9,2%; 72 tys. bezrobotnych na Podkarpaciu). Partia krytykuje politykę UE - wysokie ceny energii i nadmierne regulacje - jako przyczynę spadku konkurencyjności.

Najważniejsze ustalenia


PiS wskazuje, że wysoki PKB nie odzwierciedla sytuacji większości; realne sygnały płyną z wskaźników nastrojów (PMI) i rynku pracy. W materiałach padają konkretne liczby: PMI przemysłowy pozostaje poniżej 50 pkt, bezrobocie wzrosło do 9,2%, a wśród młodych przekracza 11%.

Diagnoza przyczyn


Mówca przypisuje problem m.in. wysokim kosztom energii w Europie, które czynią przemysł mniej konkurencyjnym wobec USA i Chin, oraz nadmiernym regulacjom unijnym - od polityki klimatycznej po ograniczenia dotyczące automatyzacji i AI. Wskazuje też na wpływ polityki prowadzonej od dwóch dekad oraz na stanowisko Europejskiej Partii Ludowej i Platformy Obywatelskiej.

Skutki i konsekwencje


PiS ostrzega, że bez istotnej zmiany kursu politycznego Europa i Polska mogą dalej tracić udział w światowej produkcji. Wypowiedź sugeruje potrzebę deregulacji i obniżenia kosztów energii, by przywrócić konkurencyjność sektora przemysłowego.

Kontekst polityczny


Wypowiedź wpisuje się w szerszą krytykę unijnych strategii gospodarczych (m.in. cele klimatyczne na poziomie 90%) i wskazuje na sprzeczności pomiędzy deklaracjami o wsparciu przemysłu a praktykami legislacyjnymi w UE. Materiał zwraca uwagę na długofalowe ryzyka dla rynku pracy i inwestycji.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Proszę. Dzień dobry, Michał, Rybka Telewizja Trwa. Miał kondycję polskiej gospodarki, chciałbym zapytać, bo z jednej strony mamy duży wzrost PKB, to jest 4% rok do roku, ale z drugiej strony mamy wskaźnik PMI dla przemysłu w Polsce i on od dłuższego czasu pozostaje poniżej 50 punktów, czyli tego poziomu neutralnego. I chciałbym zapytać, czy to pokazuje jakiś zły trend i czy Prawo i Sprawiedliwość ma jakiś pomysł, żeby odwrócić ten zły trend? Szanowni Państwo, PKB to jest wskaźnik bogacenia się najbogatszych i to jest słaby miernik, można powiedzieć, tego, co się w Polsce dzieje. Miernikiem jest chociażby PMI, czyli nastroje w gospodarce, ale też bezrobocie. Dzisiaj mamy świeży artykuł, pod Karpaciem 72 tysiące osób bezrobotnych, historycznie wysoko, 9,2% bezrobotnych, tendencja wzrostowa. To jest naprawdę dramat. Wśród młodych ponad 11%. To jest naprawdę dramatyczna sytuacja i to jest wskaźnik, który powinien rządzącym i władzy dawać do myślenia. Więc ja nie hełpię się PKB, bo to jest wskaźnik bogacenia się najbogatszych, po prostu. Jeszcze tutaj dodajmy jedną rzecz, szanowni Państwo. Niby z powodu kanclerz Niemiec też ostatnio był w Pekinie, ponieważ on widzi, że europejska gospodarka wpada w poważną zadyszkę. Nie tylko ze względu na to, co się dzieje geopolitycznie, bo wiadomo, że to wpływa na różne rzeczy, ale przede wszystkim na błędną politykę gospodarczą prowadzoną przez ostatnie 20 lat. Zacznijmy od tego, że zielony ład i ceny energii, które są dwa, trzy razy większe niż w Stanach Zjednoczonych i w Chinach, powodują automatycznie, że właśnie w przemyśle nastroje są coraz gorsze, ponieważ przemysł nie może konkurować z innymi obszarami, dużymi obszarami gospodarczymi na świecie, jeżeli ma ten bardzo ważny element cenotwórczy, czyli ceny energii tak wysoko. To jest jedna rzecz. Druga rzecz. Widzimy całą masę regulacji unijnych, które na przykład ograniczają możliwość rozwoju sztucznej inteligencji, automatyzacji, robotyzacji, różnego rodzaju ułatwień, jeżeli chodzi o procesy produkcyjne nie tylko w przemyśle ciężkim, ale również w przemyśle żywieniowym, kosmetycznym i tak dalej. I to wszystko powoduje również, że to są obciążenia finansowe dla tego sektora szeroko rozumianego, przemysłowego i produkcyjnego. Jednocześnie tych ograniczeń w Stanach Zjednoczonych jest coraz mniej, bo tam jest bardzo daleko idąca deregulacja. W Chinach jest od dłuższego czasu mniej, bo oni inną prowadzą politykę gospodarczą. I w tym kontekście Europa po prostu przez ostatnie 20 lat ma tendencję spadkową, jeżeli chodzi o udział w światowym PKB. Ale co jest najgorsze w tym? Proszę Państwa, diagnoza, myślę, że wszyscy widzą, co się dzieje. Najgorsze jest to, że terapią, kuracją, którą proponuje w tej chwili Przewodnicząca Komisji Europejskiej, Europejska Partia Ludowa, w której jest Platforma Obywatelska, to jest kuracja polegająca na tym, że więcej tego samego. To znaczy, oni właśnie przegłosowali 90-procentowe cele klimatyczne, blokują różnego rodzaju przepisy dotyczące deregulacji. Sam mam takie dwa duże raporty w Parlamencie Europejskim teraz o deregulacji w sektorze cyfrowym i deregulacji w przemyśle kosmetycznym właśnie. I tam Europejska Partia Ludowa i socjaliści na współę próbują cofnąć nawet te takie delikatnie deregulujące pomysły Komisji Europejskiej. To pokazuje, że ta mentalność niestety tam jest bardzo głęboko zakorzeniona. I to oznacza, że w przyszłości będziemy mieli nadal duże problemy. Jeżeli nie będzie wstrząsu, jeżeli chodzi o pomysł na politykę gospodarczą w Europie, to te wskaźniki, które pani się pokazuje, za jakiś czas będą miłą wspominką tego, żeby było jeszcze dobrze.

---