Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Bogdan Zdrojewski: przeciw organizacji igrzysk w 2023 roku

Bogdan Zdrojewski: przeciw organizacji igrzysk w 2023 roku

Bogdan Zdrojewski mówił o organizacji igrzysk europejskich w Krakowie i argumentował przeciwko ich przeprowadzeniu w obecnych warunkach. Zajął stanowisko, że wojna na Ukrainie, pandemia i trudna sytuacja finansowa wykluczają realizację tej imprezy w 2023 roku.

Zmiana stanowiska i główne argumenty


Bogdan Zdrojewski wyjaśnił, że początkowo popierał kandydaturę, ale zmienił zdanie z uwagi na dramatyczną wojnę na Ukrainie, trwającą pandemię oraz opóźnione deklaracje rządu. Uważa, że to nie jest czas na przedsięwzięcie promocyjne angażujące duże środki.

Kwestie sportowe i promocyjne


Zwrócił uwagę, że sportowcy z Ukrainy są obecnie na froncie i nie skupiają się na wydarzeniach sportowych. Podkreślił też, że igrzyska europejskie dotąd nie cieszyły się szeroką popularnością i nie przyniosą oczekiwanego efektu promocyjnego; przypomniał, że przy wyborze gospodarza brakowało konkurencji, a Holandia wycofała się po kalkulacji kosztów.

Stan finansów i ryzyko dla budżetu


Zdrojewski mówił o „rozwalonym” budżecie, nieznanych zobowiązaniach zewnętrznych, skutkach inflacji, dodruku pieniędzy, wysokich stopach procentowych i słabej złotówce. W jego ocenie odpowiedzialny rząd powinien wycofać się z przedsięwzięcia, aby nie angażować środków, które są dziś pilniej potrzebne.

Priorytety inwestycyjne i bezpieczeństwo państwa


Podkreślił, że priorytetem powinny być inwestycje w energetykę, naukę, edukację i zabezpieczenie państwa, a nie impreza tej rangi. Ostrzegał, że wiele realizowanych inwestycji przekracza koszty i terminy, co zwiększa ryzyko marnotrawienia funduszy.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Tak, dziękuję. Panie Marszałku, Wysoki Senacie, ja również podobnie jak Pan Senator Komarnicki głosowałem wcześniej za tą imprezą, za tym przedsięwzięciem, za organizacją igrzysk, uznając, że rzeczywiście jest taki czas, w którym przyda nam się promocja. Ale od tego momentu wiele się zmieniło. Rozpoczęła się dramatyczna, tragiczna w skutkach, z nieobliczalnymi skutkami na przyszłość, wojna na Ukrainie. Mamy ciągnącą się pandemię. Mamy sytuację taką, że rząd z deklaracjami mocno się spóźnił. Ta impreza ma się przecież odbyć w 2023 roku, czyli za rok. W związku z tym zmieniłem swoje zdanie, patrząc na kontekst, okoliczności, dzień dzisiejszy i także uwarunkowane decyzje rządu. Uważam, że to nie jest czas, to nie jest ta impreza i to nie jest ten moment, generalnie rzecz biorąc, aby realizować przedsięwzięcie o charakterze promocyjnym za bardzo dużą kwotę. Tak jak kocham Kraków i uważam, że to miasto zasługuje na wielkie przedsięwzięcia, wielkie imprezy i rozmaity pomoc, to uważam, że ta impreza temu miastu w tym wypadku nie jest potrzebna i może nawet zaszkodzić. Odniosę się także do kilku kwestii, które zostały przed chwilą zaprezentowane. Sportowcy Ukrainy w chwili obecnej giną na froncie. Są zajęci kompletnie innymi sprawami, a nie wydarzeniami sportowymi. Wiem także, że igrzyska europejskie do tej pory nie cieszyły się specjalną popularnością. Nie są to przedsięwzięcia, które są powszechnie znane i nie przynoszą takiego efektu promocyjnego, na który co niektórzy liczą. Przypomnę także, że pomiędzy Mińskiem a Baku szukano tego kandydata na organizatora, miała nim być Holandia, ale Holandia wycofała się z tego przedsięwzięcia, dokonując bardzo precyzyjnej kalkulacji. Kraków nie miał konkurentów. Nikt nie chciał de facto organizować tego przedsięwzięcia. Byliśmy w pewnym sensie dumni z tego, że jednak Polska, Kraków podjęło tę rękawicę. Ale tak jak powiedziałem wcześniej, w innych okolicznościach, w innym czasie, w innych uwarunkowaniach. Nie podzielam takiej opinii, która pojawiła się podczas tej debaty, tej dyskusji, że rząd pospinał budżet. To w ogóle nieprawda. Budżet jest tak rozwalony, jak to tylko możliwe. Nie mamy nawet pełnej wiedzy, jakie zobowiązania zewnętrzne w chwili obecnej są zaciągnięte. I chodzi o Bank Gospodarstwa Krajowego, o rozmaite fundusze, o skutki inflacji, o dodruk pieniędzy, etc. etc. Mamy bardzo trudną sytuację finansową, bardzo już wysokie stopy procentowe, utrudnione kredyty dla młodych ludzi, wysoką inflację, której końca nie widać, bardzo słabą złotówkę i w tych warunkach odpowiedzialny polityk, odpowiedzialny rząd nie podejmowałby takiego zobowiązania. Wycofałby się i to tak szybko, jak to możliwe, aby dać szansę być może zorganizowania tego przedsięwzięcia innemu państwu. Ja wiem, o jakich kwotach mówimy oczywiście i zdaję sobie sprawę, jak wiele luk w chwili obecnej jest, aby te środki dobrze zaangażować. I ostatni argument. Ja obserwuję zaangażowanie rządu w rozmaite inwestycje. Podzielam ten pogląd, który był wyrażony, że nam potrzebna jest normalność, normalne funkcjonowanie, normalne inwestycje. Ale obserwowałem te inwestycje zarówno w energetyce, w przemyśle stoczniowe, w niektórych przedsięwzięciach także, które mi są bliskie w kulturze. I wiem, że żadna inwestycja z tych poważnych, obserwowanych także przeze mnie nie przebiega zgodnie z planem i nie przebiega zgodnie z planem nie tylko jeżeli chodzi o czas realizacji, ale także jeżeli chodzi o kwoty. Przeważnie te inwestycje są dwukrotnie droższe i dwukrotnie dłużej trwają. Został rok. Takiej odpowiedzialności za to, żeby nie było wstydu i żeby nie było tak, że środki zostały wpakowane akurat nie tam, gdzie one są najpilniej potrzebne. Apeluję jeszcze raz o to, aby sprawnie, dość szybko, w poczuciu odpowiedzialności wycofać się z tego przedsięwzięcia. Nie podzielam także tego poglądu, który w pewnym momencie dość w zaskakujących okolicznościach został wyrażony, że jeżeli się wycofamy, to się poddamy jakiemuś szantażowi Putina. To kompletnie niepoważne. To jest coś wręcz odwrotnego. My się nie poddamy Putinowi, jeżeli będziemy mieć silną złotówkę, silną gospodarkę, inwestycje przebiegające sprawnie i nie będziemy działać w chwili obecnej, w obecnych warunkach, w przedsięwzięciach promocyjnych, tylko w przedsięwzięciach rzetelnych, związanych przede wszystkim z zabezpieczeniem naszego państwa od strony energetycznej, od strony edukacyjnej, od strony naukowej, od strony także bezpieczeństwa państwa, natomiast nie imprezą tej rangi, tego rodzaju i w takim momencie. Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo, panie senatorze.