Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Bogdan Zdrojewski apeluje o przekazywanie terenów pod parki

Bogdan Zdrojewski apeluje o przekazywanie terenów pod parki

Bogdan Zdrojewski mówił o konieczności przywrócenia możliwości przekazywania przez Skarb Państwa terenów na rzecz samorządów pod parki i tereny zielone. Opowiedział się za wsparciem dla samorządów i wezwał Ministerstwo Rolnictwa do zmiany stanowiska w tej sprawie.

Apel o przekazywanie terenów


- Zdrojewski zaapelował, by umożliwić ponowne przekazywanie nieużytków i terenów pod cele parkowe samorządom. Podkreślał, że chodzi nie o obligatoryjne rozwiązanie, lecz o stworzenie możliwości decyzji Ministerstwa Rolnictwa, które mogłoby ocenić każdą ofertę indywidualnie.

Doświadczenia z samorządu i przykłady realizacji


- Odwołał się do swoich doświadczeń jako prezydenta Wrocławia, wskazując na udane darowizny ziemi pod parki oraz konkretne realizacje: ratowanie torów wyścigów konnych w Partynicach, tworzenie parku Mileniny, powiększanie parku Stabłowickiego i zakładanie ogrodu japońskiego. Te inwestycje były możliwe dzięki przekazywaniu terenów przez Skarb Państwa.

Krytyka gospodarki przestrzennej i skutków urbanizacji


- Zaznaczył, że zmiany w ustawach o gospodarce przestrzennej pod koniec lat 90. i na początku XXI wieku wyeliminowały możliwość przekazywania terenów pod zielone funkcje, co uznał za błąd. Krytykował też nadmierną urbanizację realizowaną przez niektóre samorządy, która prowadzi do osiedli pozbawionych podstawowej infrastruktury.

Pandemia jako argument na rzecz zieleni i proponowane rozwiązania


- Zdrojewski argumentował, że w czasie pandemii dostęp do terenów zielonych ma szczególne znaczenie, bo realizacja parków wymaga czasu i cierpliwości. Postuluje wykorzystanie istniejących narzędzi, by dać samorządom szansę na realizację proekologicznych inicjatyw i zmniejszenie powierzchni nieużytków.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Panie Marszałku, Wysokie Senacie, ja już niedługo, ale wydaje mi się, że o paru rzeczach trzeba powiedzieć, parę rzeczy przypomnieć. Ja w 90. roku zostałem prezydentem Wrocławia, byłem tym prezydentem 11 lat. Pamiętam znakomitą współpracę z panem Adamem Tańskim i ministrem rolnictwa i prezesem Agencji Rolnej Skarbu Państwa. I pamiętam, jak wiele samorządom się wówczas udawało dzięki sprawnym właśnie darowiznom realizowanym ze strony Skarbu Państwa na rzecz samorządów. Były to różne darowizny. Były to darowizny pod parki, były to darowizny nieużytków rolnych. Była to także darowizna, jak dobrze pamiętam, dobrze wspominam do dziś, na przykład torów wyścigów konnych w Partynice we Wrocławiu, po to, aby ten atrakcyjny teren zielony, krótko mówiąc, uratować. Tak się złożyło, że pod koniec lat 90. i na początku tego wieku, na skutek licznych zmian w gospodarce przestrzennej, w ustawach o gospodarce przestrzennej, jak i również w budowaniu ustaw właśnie o takich operacjach, krótko mówiąc, pominięto w tym katalogu możliwość przekazywania na rzecz gmin terenów pod cele parkowe, pod tereny zielone, czy też przekazywania nawet nieużytków, po to, aby tak tereny zagospodarować. Ja uważam, że to wielki błąd. Ten błąd był zauważalny przez wiele, wiele, wiele lat, ale według mojej oceny właśnie w czasie pandemii on jest szczególnie bolesny. Dlatego, że jasne jest, iż dzisiaj większość z nas funkcjonuje w pracy zdalnej. Natomiast tereny zielone można robić, realizować w otwartej przestrzeni, wymagają dużej cierpliwości. Są często mało spektakularne, bo nim te drzewa urosną, nim te parki będą rzeczywiście ciekawe, interesujące, wartościowe, mija po prostu czas. Dziś mamy do czynienia z takim pędem do sukcesów spektakularnych z dnia i na dzień, natychmiast. Wydaje mi się, że to zaskakujące, co pan minister mówił, nie mówię bulwersujące, zaskakujące, że gdyby chodziło o jakiś mały park, to owszem byłaby skłonność do przekazania tego terenu, ale jeżeli to jest piękny, duży, wielki park, imponujący park, to już zdecydowanie nie. Ja też chcę zadać retoryczne pytanie, komu w tym czasie pandemii jest trudniej, czy wspomnianym agencjom rolnym, czy samorządom. Ja się opowiadam dziś za wszelką możliwą pomocą na rzecz samorządów, aby im pomagać na ile można, dać im szansę na realizację projektów, które nie są tanie, nie są bardzo drogie, ale nie są tanie, wymagają wysiłku planistycznego, wymagają porządkowania terenu, bardzo często odkażenia niektórych nieużytków, które są po rozmaitych niewłaściwych sposobach gospodarowania. Opowiadam się krótko mówiąc za takim apelem, który wyraził tu pan senator, aby Ministerstwo Rolnictwa zmieniło swoje zdanie w tej materii. Jest jeszcze czas prawdopodobnie do rozpatrywania tego projektu w Sejmie, więc ten apel kieruję szczególną wyrazistością i szczególną mocą. Chcę wrócić do swoich własnych doświadczeń. Ja realizowałem od podstaw park na przykład Mileniny we Wrocławiu. Powiększałem park Stabłowicki. Realizowałem z własnej inicjatywy ogród japoński. Właśnie od ministra rolnictwa otrzymywałem nagrody za te wszystkie zrealizowane zadania. Były te nagrody rok po roku, jako chyba jedyne miasto. Ale mogłem to realizować, bo otrzymywałem niektóre tereny. Nie wszystkie, bo część należała i tak do miasta. I pokazywaliśmy, jak rzeczywiście można uatrakcyjnić miasto, realizując nowe tereny zielone. Kliny, przewietrzanie. To jest niezwykle edukacyjne, ważne, ale też doceniane przez mieszkańców. Dziś mamy sytuację niedobrą i zgodzę się z jednym fragmentem, który jest zawarty w opinii Ministerstwa Rolnictwa. Że niestety samorządy bardzo często, nie zawsze, ale zbyt często, tak bym powiedział, wyciskają ile się da z terenu, który posiadają po to, by go zurbanizować maksymalnie. To wielki błąd. Jestem przeciwnikiem takiej gospodarki przestrzennej w mieście, aby stopień urbanizacji przekraczał granice w ogóle zdrowego rozsądku. Aby nie można było obsłużyć je komunikacyjnie, aby te osiedla, które powstają, były często pozbawione infrastruktury usługowej, infrastruktury medycznej, możliwości zaspokojenia podstawowych potrzeb mieszkańców. Zgadzam się z tym fragmentem opinii. Ale wiem, że jest narzędzie, czy nawet narzędzia, aby można temu przeciwdziałać, aby można było to kontrolować. Nie jestem w stanie, odpowiadając panu senatorowi wcześniej, precyzyjnie powiedzieć, ile takich wniosków zostało sformułowanych, a ile takich wniosków nie zostało sformułowanych, bo nie ma tej możliwości. Natomiast wiem, że w kilku województwach odczuwa się dotkliwy brak możliwości realizacji nowych terenów zielonych, a taka ochota jest. Ja jestem w związku z tym dzisiaj przekonany o tym, że Senat tą propozycją ustawy zwraca się do rządu, aby dał szansę na wykorzystanie tego potencjału, tej chęci, tej proekologicznej inicjatywie wielu, wielu samorządom. Nie ma, jeszcze raz podkreślam, tu obligatoryjności. Jeśli będzie ministerstwo chciało ten teren przekazać, uzna, że oferta jest interesująca z punktu widzenia interesu państwa polskiego, społeczności lokalnej, to ten teren przekaże. Jeżeli uzna, że to jest niekorzystne, niewiarygodne, to po prostu tego nie uczyni. Ale dziś mówimy tylko i wyłącznie o stworzeniu możliwości do prawdziwej, proekologicznej gospodarki terenami, po to, aby zredukować wielkość nieużytków, terenów, o których często się mówi niechciane, albo terenów, które mają tą dobrą predyspozycję do tego, aby zamienić się w atrakcyjne części, w uchwale obywateli, ale także ministerstwa. Dziękuję bardzo. Dziękuję.