Bogdan Zdrojewski ostrzega: inflacja zabija oszczędności i inwestycje
Bogdan Zdrojewski mówi o inflacji jako zjawisku gospodarczym i społecznym oraz krytykuje działania rządu, wskazując na wpływ decyzji krajowych i czynników zewnętrznych. Przyjmuje stanowisko, że „inflacja zabija” - niszczy oszczędności, inwestycje i zdolność planowania.
- Zdrojewski podkreśla, że inflacja to zjawisko nie tylko ekonomiczne, lecz także psychologiczne. Wywołuje pesymizm, obniża motywację i może prowadzić do problemów zdrowotnych, a przede wszystkim - zabija oszczędności i możliwości długoterminowego planowania.
- Wskazuje na kombinację czynników zewnętrznych i krajowych: pandemię, politykę Putina oraz wzrost kosztów energii, ale także na decyzje krajowe, które zwiększyły koszty i ograniczyły inwestycje.
- Krytykuje spadek nakładów inwestycyjnych finansowanych przez rząd, aneksowanie postępowań przetargowych i opóźnienia inwestycji, co zdaniem mówcy podnosi koszty realizacji projektów (przykład Ostrołęki).
- Przytacza dane Eurostatu z końca listopada mówiące o inflacji prawie dwukrotnie wyższej niż średnia UE oraz udział benzyny w koszyku na poziomie 4,6%. Ostrzega, że naliczane kary (Izba Dyscyplinarna), konflikty wokół kopalni w Bogatyni i osłabienie finansów samorządów jeszcze ograniczą zdolność reagowania na inflację.
- W polemice z Magdą Kochan oraz po podziękowaniu Marcinowi Bosackiemu Zdrojewski zaznacza, że rząd nie jest „mistrzem” w rozwiązywaniu problemów i wyraża współczucie dla skali trudności, z jaką się mierzy.
Najważniejsze tezy
- Zdrojewski podkreśla, że inflacja to zjawisko nie tylko ekonomiczne, lecz także psychologiczne. Wywołuje pesymizm, obniża motywację i może prowadzić do problemów zdrowotnych, a przede wszystkim - zabija oszczędności i możliwości długoterminowego planowania.
Źródła inflacji
- Wskazuje na kombinację czynników zewnętrznych i krajowych: pandemię, politykę Putina oraz wzrost kosztów energii, ale także na decyzje krajowe, które zwiększyły koszty i ograniczyły inwestycje.
Rola decyzji publicznych
- Krytykuje spadek nakładów inwestycyjnych finansowanych przez rząd, aneksowanie postępowań przetargowych i opóźnienia inwestycji, co zdaniem mówcy podnosi koszty realizacji projektów (przykład Ostrołęki).
Dane i konsekwencje
- Przytacza dane Eurostatu z końca listopada mówiące o inflacji prawie dwukrotnie wyższej niż średnia UE oraz udział benzyny w koszyku na poziomie 4,6%. Ostrzega, że naliczane kary (Izba Dyscyplinarna), konflikty wokół kopalni w Bogatyni i osłabienie finansów samorządów jeszcze ograniczą zdolność reagowania na inflację.
Polemika i uwagi proceduralne
- W polemice z Magdą Kochan oraz po podziękowaniu Marcinowi Bosackiemu Zdrojewski zaznacza, że rząd nie jest „mistrzem” w rozwiązywaniu problemów i wyraża współczucie dla skali trudności, z jaką się mierzy.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Bogdan Zdrojewski o obywatelstwie i artykule 33a
Bogdan Zdrojewski: krytycznie o 'napadzie resortu' na uczelnię
Bogdan Zdrojewski: Bezprecedensowa nieobecność Ministerstwa
Bogdan Zdrojewski o edukacji: jak przygotować dzieci na 2036–2040
Bogdan Zdrojewski pyta o mapę drogową wycofania z Eurokorpusu
Bogdan Zdrojewski ocenia budżet: dokument propagandowy
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Ryszard Majer
Ryszard Majer o dodatku osłonowym i kryterium dochodowym
Kamila Gasiuk-Pihowicz
Kamila Gasiuk-Pihowicz o blokadzie miliardów z KPO
Ewa Malik
Ewa Malik pyta o notyfikację projektu za kilkadziesiąt mld zł
Rafał Grupiński
Rafał Grupiński żąda wykluczenia posłów Konfederacji
Krzysztof Gadowski
Krzysztof Gadowski pyta o los Funduszu Transformacji Śląska
Tadeusz Tomaszewski
Tadeusz Tomaszewski: Alarm rolników - ceny, nawozy i ASF
Transkrypcja
Panie Marszałku, Wysoki Senacie, ja jestem po dobrej szkole logiki formalnej, takiej dwuletniej, solidnej i dobrze wiem, że z prawdy może wynikać wyłącznie prawda, a z fałszu cokolwiek. Mówię o tym, bo zacznę od polemiki, drobnej polemiki z naszą koleżanką Magdą Kochan, która powiedziała, że PiS jest mistrzem w rozwiązywaniu problemów, które sam tworzy. Ja tak nie uważam. Uważam, że rząd nie jest mistrzem, ani w rozwiązywaniu problemów, których nie jest autorem, ani też w rozwiązywaniu problemów, które sam stworzył. Ale ponieważ powiedziałem, że z fałszu może wynikać prawda, końcowe wystąpienie czy całość wystąpienia jest taka, że się pod nim podpisuje. Chcę natomiast zacząć swoją wypowiedź od, z jednej strony podziękowania dla przewodniczącego naszego klubu, Marcina Bosackiego, który złożył wniosek o to, abyśmy dzisiaj rozmawiali o inflacji, ale potem ten wniosek wycofał, bo mamy tak dużo pretekstów, dobrych pretekstów, aby mówić o inflacji, że szkoda byłoby tego dodatkowego czasu. Czas zaoszczędziliśmy. Natomiast ja o inflacji będę mówić na trzech poziomach w dużych skrótach. Otóż inflacja to nie jest zjawisko wyłącznie ekonomiczne. To jest zjawisko, które funkcjonuje także w psychologii, także w dużych grupach społecznych, wywołując określone konsekwencje. Chcę powiedzieć, że inflacja zabija. Zabija nasze oszczędności, zabija gospodarkę, zabija inwestycje, zabija możliwość do planowania w przedsięwzięciach gospodarczych, zwłaszcza tych ambitnych, tych dłuższych. Inflacja po prostu zabija. Jest to zjawisko, które jest druzgocące dla każdego społeczeństwa i obywatela i tak jak powiedziałem, w trzech wymiarach. Nie tylko w tym gospodarczym, ale także w tym psychologicznym. Wywołuje określone skutki, także jeżeli chodzi o motywację, aktywności, także jeżeli chodzi o zdolność planowania. Wywołuje zjawiska, które nazywamy pesymizmem, a od czasu do czasu po prostu poważne także schorzenia fizyczne. Mówię o tym dlatego, żeby zdawać sobie sprawę, z jakim zjawiskiem walczymy i jakie środki do tego zjawiska próbujemy zastosować. Ja współczuję rządowi, żeby nie było wątpliwości, bo skala trudności jest gigantyczna. I chcę powiedzieć, że wiem, iż ta skala trudności nie jest wyłącznie ulokowana w źródłach rozmaitych decyzji rządowych, że część z nich jest zewnętrzna. I na te zewnętrzne nie mamy wpływu. To jest polityka Putina, to jest pandemia, to są rozmaite kryzysy funkcjonujące w poszczególnych grupach. Ale co robi mądry rząd w czasach koniunktury, pomyślności gospodarczej? Po prostu zabezpiecza się na czas kryzysów. Stara się doprowadzać do sytuacji takiej, aby bezpieczeństwo rodaków i państwa polskiego, krótko mówiąc, podwyższyć. Półtora roku temu prawie, że mówiłem tu, że jestem zaniepokojony spadkiem nakładów inwestycyjnych, tych, których źródłem są inicjatywy rządowe. Że jestem zaniepokojony tym, że część z inwestycji przeciąga się w czasie, mało tego, że część postępowań przetargowych jest aneksowanych i niektóre inwestycje kosztują dwa razy więcej niż powinny, czy trzy razy więcej niż powinny. Mówiła o tym także pani senator Magda Kochan o bezpieczeństwie energetycznym i decyzjach, które zbudowały nam silniejszą determinację cen źródeł energii, niż to mogło wyglądać, gdyby rząd podjął określone decyzje. Przypomnę, na trzy lata zablokowano możliwość powstawania energii wiatrowych. Na przyszły rok zbudowano bardzo niekorzystne elementy do tych inwestycji, które są związane z fotowoltaiką. Mamy do czynienia z sytuacją, w której utrzymywane są niezwykle kosztowne pozyskiwania energii dla gospodarstw domowych, ale też dla przedsiębiorstw. Więc mamy zbudowane rozmaite elementy, źródła, które decydują o tym, że inflacja u nas, tak jak Marcin Bosacki powiedział, pan senator, jest dwukrotnie wyższa niż ta średnia w Europie. Ta średnia w Europie jest liczona przez Eurostat, wiemy jaki tam jest koszyk, wiemy dokładnie jak to jest zbudowane. Oczywiście wkład do Eurostatu pochodzi z urzędów statystycznych poszczególnych państw, ale te dane, które zostały zebrane na koniec listopada są dla nas rujnujące i dyskredytujące. To jest prawie dwukrotnie wyższa inflacja niż ona występuje we wszystkich państwach Unii Europejskiej jako uśredniona. Chcę wyraźnie pokazać także, że nieprawdziwą informacją jest, że źródłem tej naszej inflacji, tej dużej są rzeczy związane z na przykład wzrostem cen paliw na rynkach światowych. W koszyku Eurostatu akurat ten element stanowi dokładnie 4,6%. Oczywiście jest dużo wyższy niż w tym koszyku rosnąca cena kawy. Kawy nie produkujemy, dlatego podałem ten przykład. Ale chcę pokazać, że na wzrost cen, na inflację, na drożyznę składają się kompletnie rozmaite różne elementy, na które rząd ma wpływ bezpośredni. Co jest źródłem inflacji u nas? Oczywiście część z tych danych można przenieść także na zewnątrz. To jest oczywiście wzrost kosztów źródeł energii i sama pandemia. Można powiedzieć i ją oszacować, bo robią to eksperci, że to jest jakieś 1,5%, mniej więcej. W koszyku, tak jak powiedziałem, waży 4,6% benzyna. Spadek nakładów na inwestycje centralne, o których więcej się mówi, ale mniej się robi. Ta ostrołęka jest symboliczna, ale warto o niej wspomnieć, bo są miliardy. Chcę powiedzieć, że naszą inflację w przyszłym roku będą determinowały także te kary, które Polska w chwili obecnej nie płaci, ale które są już naliczane, związane z istnieniem Izby Dyscyplinarnej, konflikcie i problemach związanych z kopalnią w Bogatyni, etc. Mało tego, my zmniejszamy w chwili obecnej także zdolność do reagowania na inflację samych samorządów terytorialnych. Osłabianie finansowe samorządów terytorialnych to jest kolejne źródło inflacji z tymi pochodnymi, które znajdują się w aktywnościach rozmaitych podbiotów. Rzeczywiście jest tak, że to jest najwyższy skok inflacyjny od ponad 20 lat. 21, tak jak słusznie powiedział senator Marcin Bosacki. Ja przypominam sobie tą gigantyczną inflację w 1989-1990 roku. Nie pamiętam, bo mi wtedy na świecie nie było, także w 1953 roku, ale pamiętam skutki, odłożone skutki. Jak mówią i jak definiują obecną inflację specjaliści? Mówią, że ta inflacja ma ogon. I to nie jest ogon MOPS-a, raczej krokodyla. To jest tak zwany długi ogon z licznymi odłożonymi skutkami, które będą przede wszystkim najbardziej bolesne dla tych, którzy są najsłabsi, bo oni nie mają zdolności do reagowania. Oni żyją na bieżąco, z dnia na dzień i nie mają rezerw na to, aby na to reagować. Młode małżeństwa z dziećmi, bo dla nich ważne jest możliwość przewidywania, antycypowania sytuacji i inwestowania. A inwestują głównie z kredytów. Te musiały wzrosnąć. A wzrost tak nagły był spowodowany przede wszystkim brakiem reakcji Narodowego Banku Polskiego i prezesa tego banku, wtedy kiedy te reakcje mogły być osłabione i racjonalne. Jeżeli wierzyć prezesowi Glapińskiemu, że zrobi wszystko, co możliwe, aby zdusić inflację, to jestem przekonany, że nie będzie ubiegać się o drugą kadencję, bo jest także źródłem tego zjawiska. Ale też o jeszcze jednej rzeczy chcę powiedzieć. Te prognozy ekspertów, które są na przyszły rok o inflacji do 5,8%, są o tyle trudne do przyjęcia, że zakładają, iż słabsze państwo inwestycyjnie, słabsze państwo, bo z osłabionymi samorządami, słabsze państwo, bo źle reagujące na inflację, będzie musiało dźwignąć ciężar kilku kryzysów jednocześnie. My mówimy głównie o pandemii i o inflacji, ale to nie są jedyne kryzysy. To są także kryzysy wiarygodności. Wiarygodności w Europie, wiarygodności na świecie. Tu także mamy inflację. Ja specjalnie posługuję się bardziej pojęciem inflacji niż drożyzny, bo drożyzna odnosi się wyłącznie do artykułów, przeważnie artykułów konsumpcyjnych, do towarów. Inflacja może mieć szersze znaczenie i szersze pojęcie, a z tym mamy dzisiaj do czynienia. Chcę podkreślić jednocześnie, bo pojawiły się takie oceny, że inflacja może być pozytywna, ale pozytywna może być tylko ta, która jest popytowa. Ta inflacja nie jest popytowa. Chcę wszystkim na koniec życzyć 2022 bez prezesa Glapińskiego, bez inflacji i bez pandemii.