Bogdan Zdrojewski: Apel o egzekwowanie obowiązku szczepień
Bogdan Zdrojewski wystąpił w Senacie, podkreślając znaczenie szczepień i konieczność egzekwowania obowiązkowego charakteru szczepień. Zajął stanowisko za dodatkowymi kryteriami przy przyjęciach do żłobków i przedszkoli oraz za uprawnieniami samorządów do weryfikacji zaświadczeń.
Bogdan Zdrojewski apelował o szczepienie jako wyraz odpowiedzialności za zdrowie własne i bliskich - wskazywał, że szczepienia to profilaktyka, którą należy promować, bo zdrowie i życie są bezcenne. Przestrzegał przed grupami podważającymi wartość szczepień i alarmował, że ich działalność zagraża innym.
Zwrócił uwagę, że istnieje prawny obowiązek szczepień w określonych przypadkach i że obecny problem polega na jego lekceważeniu i obchodzeniu. Podkreślił, że celem projektu jest jednoznaczne stwierdzenie obligatoryjności szczepień i doprowadzenie do zgodności z prawem tych postaw, które z prawem nie mają nic wspólnego.
Omówił proponowane rozwiązania praktyczne - konieczność przedłożenia zaświadczeń lub książeczki szczepień przy przyjęciu do żłobków i przedszkoli oraz możliwość odmowy przyjęcia dziecka przy braku dokumentów. Wskazał, że dyrektorzy placówek będą mieli prawo weryfikować stan faktyczny i zgłaszać naruszenia przepisów.
Powtórzył obawy dotyczące narastających ruchów kwestionujących pandemię i szczepienia, zauważając, że z braku szczepień tworzy się „wartość” podważająca naukowe przesłanki. Podziękował inicjatorom społecznym, w tym Pani Profesor Chybickiej oraz Robertowi Wagnerowi, za zbieranie podpisów i zaangażowanie na rzecz akceptacji obowiązków szczepiennych.
Najważniejsze przesłanie
Bogdan Zdrojewski apelował o szczepienie jako wyraz odpowiedzialności za zdrowie własne i bliskich - wskazywał, że szczepienia to profilaktyka, którą należy promować, bo zdrowie i życie są bezcenne. Przestrzegał przed grupami podważającymi wartość szczepień i alarmował, że ich działalność zagraża innym.
Prawny obowiązek i jego wymiar
Zwrócił uwagę, że istnieje prawny obowiązek szczepień w określonych przypadkach i że obecny problem polega na jego lekceważeniu i obchodzeniu. Podkreślił, że celem projektu jest jednoznaczne stwierdzenie obligatoryjności szczepień i doprowadzenie do zgodności z prawem tych postaw, które z prawem nie mają nic wspólnego.
Kryteria przyjęć do żłobków i przedszkoli
Omówił proponowane rozwiązania praktyczne - konieczność przedłożenia zaświadczeń lub książeczki szczepień przy przyjęciu do żłobków i przedszkoli oraz możliwość odmowy przyjęcia dziecka przy braku dokumentów. Wskazał, że dyrektorzy placówek będą mieli prawo weryfikować stan faktyczny i zgłaszać naruszenia przepisów.
Zaniepokojenie dezinformacją i podziękowania
Powtórzył obawy dotyczące narastających ruchów kwestionujących pandemię i szczepienia, zauważając, że z braku szczepień tworzy się „wartość” podważająca naukowe przesłanki. Podziękował inicjatorom społecznym, w tym Pani Profesor Chybickiej oraz Robertowi Wagnerowi, za zbieranie podpisów i zaangażowanie na rzecz akceptacji obowiązków szczepiennych.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Bogdan Zdrojewski o połączeniu ministerstw: pytania o inwestycje i kompetencje
Bogdan Zdrojewski o Rzeczniku Praw Obywatelskich: autorytet i dystans
Bogdan Zdrojewski wyjaśnia wniosek o odrzucenie ustawy
Bogdan Zdrojewski o stratach i zarządzaniu wodami na Odrze
Bogdan Zdrojewski pyta o druk banknotów i wybór banków
Bogdan Zdrojewski o zmianach w dyscyplinie nauczycieli
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Mirosława Stachowiak-Różecka
Mirosława Stachowiak-Różecka rekomenduje odrzucenie czterech poprawek
Michał Kamiński
Michał Kamiński: Ustawa dla Chrześcijańskiej Akademii potrzebna
Krzysztof Kwiatkowski
Krzysztof Kwiatkowski o bezpieczeństwie pacjentów i agencjach
Jerzy Wcisła
Jerzy Wcisła: Apel o ratunek dla zadłużonych samorządów
Wadim Tyszkiewicz
Wadim Tyszkiewicz: domaga się szczerej rozmowy o finansach
Waldemar Andzel
Waldemar Andzel o pacyfikacji KWK Wujek i ofiarach
Transkrypcja
Pani Marszałek, Wysoki Senacie, szczepimy się, bo myślimy, szczepimy się, bo jesteśmy odpowiedzialni, szczepimy, bo dbamy o zdrowie swoje, bliskich, szczepimy się, bo doceniamy profilaktykę, wolimy się zaszczepić niż potem leczyć, szczepimy, bo nasze zdrowie i życie, krótko mówiąc, jest bezcenne. Czy wszyscy myślą tak samo? Niestety nie. Tak jak zresztą Pan Minister powiedział, pojawiają się rozmaite grupy, grupy także lobbystyczne, które podważają nie tylko wartość szczepień, ale nawet istnienie koronawirusa, istnienie stanu pandemii. Nie jest to proces nowy, to jest proces, który od pewnego okresu trwa, natomiast niestety on się w ostatnich latach nasilił, staje się niebezpieczny, zagraża życiu nie tylko tych, którzy unikają szczepień, ale także innym. Stąd ta inicjatywa, inicjatywa, tak jak Pani Profesor Chybicka mówiła, inicjatywa oddolna, zainicjowana przez społeczników zaniepokojonych rozmaitymi postawami, które krótko o nazwę postawami niskiej odpowiedzialności. Zebrane podpisy pod tym projektem, blisko 100 tysięcy, przede wszystkim na Dolnym Śląsku, świadczyły o przekonaniu o konieczności wprowadzenia dodatkowych kryteriów przy przyjęciu do przedszkola i przyjęciu do żłobka. Tak jak zresztą polemizowaliśmy z Panem Senatorem Czerwieńskim na posiedzeniu Komisji, dobrze byłoby, aby ta obligatoryjność była jak najszersza i być może w kolejnej pracy czy w kolejnej inicjatywie, poruszając inne ustawy, być może także konstytucję, da się to sformułować. Ale chcę zacząć od jednego ważnego stwierdzenia, pokazania pewnego faktu, który obecnie istnieje, a to jest prawny obowiązek zaszczepienia dzieci w określonych wypadkach, określonych szczepionkach. To istnieje. Problem polega na tym, że jest lekceważone, omijane, mało tego, wynoszone na piedestał zachowań pozytywnych, a takim zdecydowanie nie jest. Dlatego też ten projekt ma na celu trzy rzeczy jednocześnie. Osiągnięcie trzech celów. Po pierwsze promowania szczepień i wyraźnego stwierdzenia przez nas senatorów, Izbę Wyższą, że mamy do czynienia z obligatoryjnością szczepień. One nie są fakultatywne. One są obligatoryjne. Rodzice, które nie zaszczepiają swoje dzieci, naruszają przepisy prawa. I to jest fakt. Druga rzecz ważna to jest uprawnienie samorządowców, którzy zgłaszali się, żeby jednak ująć ich uprawnienia, szefów jednostek, do tego, aby mogli przynajmniej weryfikować stan faktyczny, jaki mają w odniesieniu nie tylko do dzieci naszych polskich, Polaków, Polek, ale także często przyjmowanych dzieci obcokrajowców, którzy pracują w Polsce, mieszkają w Polsce, przebywają, czasami mają długi odpoczynek albo proces leczenia. Jeżeli chodzi o żłobki, okazało się to dość proste, bo można sformułować w odniesieniu do tych placówek po prostu wprost kryterium. Trzeba przynieść zaświadczenie, nieważne czy to jest podpisane przez uprawnioną pielęgniarkę, lekarza, czy pokazać książeczkę zdrowia, gdzie mamy na ostatniej, przedostatniej stronie tabelę szczepień. I dyrektor takiej placówki, dyrektorka, może odmówić przyjęcia tego dziecka, a mało tego, pojawia się już obowiązek powiadomienia o naruszeniu przepisów prawa. To jest bardzo ważny element. W przypadku przedszkoli również wprowadzamy bardzo istotny element kontroli. Konieczność przedłożenia zaświadczenia o przejściu określonych szczepień. Ci, którzy są zorientowani, a większość dyrektorów tą wiedzę posiada, będzie wyciągała z tego właściwy wniosek, czyli doprowadzała do sytuacji, w której to naruszone prawo będzie musiało być zmienione poprzez fakt do szczepienia pod oczywiście nadzorem medycznym. Zdarza się bowiem, że dzieci, które powinny być szczepione w pierwszym roku życia, przychodzą do żłobka w trzecim czy w czwartym bez tych wymaganych szczepień. I oczywiście i dawka, i szczepienie wymaga w niektórych wypadkach pewnych korekt to będzie uwzględniane. Co jest ważne w tym naszym przekazie? Tak jak minister zdrowia mówił, najistotniejsze jest doprowadzenie do zgodności z prawem tych postaw, które z tym zgodnością nie mają nic wspólnego. Ale chcę zwrócić uwagę także, że te zjawiska nowe, które się pojawiły na Węgzech bardzo mocno, w Portugalii bardzo mocno, w Szwecji trochę mniej, ale także w Polsce trochę mniej, nie nakazują nam jakichś dramatycznie ostrych recenzji dotyczących stanu rzeczy w chwili obecnej, bo wyszczepialność dzieci jest na niezłym poziomie. Ale niestety się pogarsza. Mało tego, że się pogarsza. Tak jak powiedziałem, z braku szczepień czyni się określoną wartość i bezwarunkowo próbuje się przekazać wątpliwości, najczęściej nie mające nic wspólnego ze stanem medycznym, także innym grupom, co według mojej oceny powinno być karalne. A przeważnie nie jest. I na koniec chciałem bardzo serdecznie podziękować i tym inicjatorom społecznym, i Robertowi Wagnerowi, i wszystkim tym, którzy się podpisywali pod tym apelem, bo była to dosyć duża grupa o wysokim stopniu odpowiedzialności, chcąca uczestniczyć społecznie w procesie silnego zaakceptowania obowiązków szczepień, ale przeciwstawienia się wszystkim tym, którzy uprawiają demagogię i doprowadzają do sytuacji takiej, iż grupa podważająca wartość szczepień niestety w Polsce wzrosła. Dziękuję bardzo. Dziękuję.