Bogdan Zdrojewski o polityce historycznej i dziedzictwie
Bogdan Zdrojewski mówił o polityce historycznej i ochronie dziedzictwa kulturowego, przedstawiając poszerzoną wizję polityki historycznej oraz podkreślając dokonania w ochronie dziedzictwa Fryderyka Chopina. Zaznaczył także szereg realizacji i inwestycji muzealnych, które mają zostać ukończone i udostępnione publiczności.
- Zdrojewski odniósł się do polityki historycznej, mówiąc o zmodyfikowanej filozofii odniesienia się do przeszłości oraz o prawie do weryfikacji i wprowadzania zmian po poprzedniku. Wspomniał też uwagi Kazimierza Michała Ujazdowskiego i krytyczne opinie, że dotychczasowe działania były niewystarczające.
- Podkreślił, że Fryderyk Chopin jest dla niego największą postacią polskiej kultury i wymienił dokonania w tej sferze: budowę Muzeum Fryderyka Chopina jako nowoczesnego muzeum biograficznego, zmiany w Żelazowej Woli, przygotowanie nowej wystawy w Dworku, pozyskanie ponad 200 artefaktów oraz wydanie narodowe dzieł w opracowaniu profesora Kiera.
- Mówił o konieczności upamiętniania bolesnej historii II wojny światowej i wielonarodowości naszej przeszłości oraz o kontynuacji i dokończeniu przedsięwzięć muzealnych. Wymienił realizację Muzeum Jana Pawła II w Wadowicach, projekt Muzeum Jana Pawła II i kardynała Wyszyńskiego na Opatrzności Bożej oraz prace nad Muzeum Wsi Kieleckiej w Nichniów, związane z martyrologią ziemi świętokrzyskiej.
- Zdrojewski wyliczył zrealizowane i planowane inwestycje: rynek galicyjski w Sanoku, prace przy Muzeum Historii Żydów Polskich w Warszawie, Muzeum Starej Pragi, Europejskie Centrum Numizmatyki w Pałacu Czapskich w Krakowie, remont Sukiennic oraz projekty w Wilanowie. Zaznaczył, że wiele z tych przedsięwzięć zostało wykonanych mimo ograniczeń czasowych i finansowych.
Polityka historyczna i zmieniona filozofia
- Zdrojewski odniósł się do polityki historycznej, mówiąc o zmodyfikowanej filozofii odniesienia się do przeszłości oraz o prawie do weryfikacji i wprowadzania zmian po poprzedniku. Wspomniał też uwagi Kazimierza Michała Ujazdowskiego i krytyczne opinie, że dotychczasowe działania były niewystarczające.
Dziedzictwo Fryderyka Chopina
- Podkreślił, że Fryderyk Chopin jest dla niego największą postacią polskiej kultury i wymienił dokonania w tej sferze: budowę Muzeum Fryderyka Chopina jako nowoczesnego muzeum biograficznego, zmiany w Żelazowej Woli, przygotowanie nowej wystawy w Dworku, pozyskanie ponad 200 artefaktów oraz wydanie narodowe dzieł w opracowaniu profesora Kiera.
Muzea upamiętniające i martyrologia
- Mówił o konieczności upamiętniania bolesnej historii II wojny światowej i wielonarodowości naszej przeszłości oraz o kontynuacji i dokończeniu przedsięwzięć muzealnych. Wymienił realizację Muzeum Jana Pawła II w Wadowicach, projekt Muzeum Jana Pawła II i kardynała Wyszyńskiego na Opatrzności Bożej oraz prace nad Muzeum Wsi Kieleckiej w Nichniów, związane z martyrologią ziemi świętokrzyskiej.
Inwestycje muzealne i efekty
- Zdrojewski wyliczył zrealizowane i planowane inwestycje: rynek galicyjski w Sanoku, prace przy Muzeum Historii Żydów Polskich w Warszawie, Muzeum Starej Pragi, Europejskie Centrum Numizmatyki w Pałacu Czapskich w Krakowie, remont Sukiennic oraz projekty w Wilanowie. Zaznaczył, że wiele z tych przedsięwzięć zostało wykonanych mimo ograniczeń czasowych i finansowych.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Bogdan Zdrojewski: Film narusza dobre imię Armii Krajowej
Bogdan Zdrojewski o stypendiach: ratowanie karier młodych talentów
Bogdan Zdrojewski: Wyjaśnia wyliczenia strat gmin — 500 mln zamiast 200-250 mln
Bogdan Zdrojewski składa wniosek o wydłużenie terminu do 28 dni
Bogdan Zdrojewski pyta o skutki Akademii Kopernikańskiej
Bogdan Zdrojewski pyta o emisję banknotów za 100 mld zł
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Piotr Bauć
Piotr Bauć: Poparcie dla zadośćuczynienia Sybirakom
Jerzy Polaczek
Jerzy Polaczek żąda przerwy i krytykuje prognozy fotoradarów
Małgorzata Sadurska
Małgorzata Sadurska: NIK nie powinna mieć uprawnień kwazipolicyjnych
Adam Kępiński
Adam Kępiński pyta o spadającą frekwencję w teatrach
Artur Ostrowski
Artur Ostrowski pyta ministra o obronę ulg dla nauczycieli
Zbigniew Girzyński
Zbigniew Girzyński krytykuje zmiany w regulaminie Sejmu
Transkrypcja
Panie Warszawie, Wysoki Sejmie. Muszę powiedzieć, że byłem zaskoczony ilością komplementów i też ilością pytań i spraw, z którymi Państwo występują. Komplementów było na tyle dużo, że sam mam ochotę trochę się skrytykować. Może mi się to w tym momencie także uda. Dwie rzeczy na samym początku, zwłaszcza te, które były poruszone także przez pana Kazimierza Michała Ujazdowskiego. Polityka historyczna, to się pojawiało parę razy i przy komplementach jest taka ogólna uwaga, iż w tej polityce historycznej dzieje się niewystarczająco dużo, aby można było ją pozytywnie ocenić. Chcę zwrócić natomiast uwagę na zmienioną filozofię, zmodyfikowaną, może nawet tak powiem, zmodyfikowaną filozofię odniesienia się do przeszłości w stosunku do tego, co było dziełem, pracą, wysiłkiem mojego poprzednika, co ani nie krytykuje, ani nie poddaje recenzji, ale to moje prawo do pewnej weryfikacji, do pewnych zmian jest mi dane i chciałem z tego skorzystać. A sprowadza się do dwóch elementów podstawowych. Otóż politykę historyczną postanowiłem potraktować znacznie szerzej. Według mojej oceny, budowanie tego prawdziwego patriotyzmu, budowanie tych prawidłowych postaw, budowanie wiedzy o naszej historii, czerpanie z tego i dumy, i wzorców, musi się sprowadzać do pokazywania i dbałości o bardzo różne obszary historyczne związane z kulturą przede wszystkim. Zwrócę więc uwagę na to, iż jednym z najważniejszych odniesień tych, które będą dobrym przykładem, jest na przykład dziedzictwo Fryderyka Chopina. Dla mnie ten Fryderyk Chopin jest niewątpliwie największą postacią polskiej kultury. Czerpanie dumy z Fryderyka Chopina oznacza konieczność posiadania właściwych miejsc dziedzictwa materialnego związanego z Fryderykiem Chopinem, wiedza o Fryderyku Chopinie i umiejętność także rozróżnienia jego utworów od na przykład Mozarta czy Bacha przez nie tylko młode pokolenia, ale także starsze. Bardzo duży wysiłek włożyłem nie tylko w rok 2010, ale przede wszystkim w te inwestycje, w te przedsięwzięcia, które będą mogły mieć kontynuację w latach następnych, czyli także w tym roku i kolejnych. Zbudowałem Muzeum Fryderyka Chopina, które jest do dnia dzisiejszego najnowocześniejszym muzeum biograficznym w Europie. Zmieniliśmy kompletnie Żelazową Wolę, która zbiera pozytywne recenzje od wszystkich, zwłaszcza turystów zagranicznych i jeszcze dodam, będzie modyfikowane i wyposażane w nową wystawę w Dworku, tak aby nie było wątpliwości, jak rzeczywiście traktujemy tego naszego najwybitniejszego reprezentanta kultury. Zrealizowaliśmy przedsięwzięcia w dwóch świątyniach i w Brochowie i tu na krakowskim przedmieściu, gdzie spoczywa serce Chopina, ale także pozyskaliśmy ponad 200 artefaktów związanych z Fryderykiem Chopinem na aukcjach od darczyńców w wyniku także naszych starań. Wydaje mi się, że w chwili obecnej możemy powiedzieć, że w tej materii zrobiliśmy naprawdę więcej niż wynikało z tego czasu danego i na pewno środków finansowych. Ale co jest jeszcze bardzo ważne? Bardzo ważne jest także to, co nie tylko będzie pracowało w dalszej części, ale będzie dziełem pokazującym właściwy adres i wskazującym Warszawę jako miejsce Fryderyka Chopina, jego urodzenia, aktywności, napisania pierwszych koncertów. Dla mnie bardzo ważne było wydanie narodowe dzieł Fryderyka Chopina w opracowaniu pana profesora Kiera. Dzieło, które powstawało ponad 40 lat i wydawało się, że nigdy się nie skończy. Owszem, opracowania będą kontynuowane, ale doprowadziliśmy do sytuacji zmobilizowania, także finansowego, i doprowadzenia do tego, że Polska swojego największego kompozytora potraktowała tak, jak powinna potraktować, czyli wydała w wydaniu, podkreślam, narodowym, wszystkie jego utwory i opracowaniu jednej osoby, co jest niezwykle cenne dla ciągłości istotnictwa. Podaję jeden przykład. Drugi przykład jest ta nasza bolesna historia. Druga wojna światowa, także wielonarodowość naszej historii. I muszę powiedzieć, że dla mnie najistotniejsze było pokonanie pewnej bariery związanej z właśnie muzeami i tej jednej opinii, uwagi nie przyjmuję, że nie kończymy tych przedsięwzięć, które są przedmiotem naszej troski. Otóż wręcz odwrotnie. Kończymy to, co było przerwane i realizujemy nowe, które uruchomiliśmy z własnej inicjatywy. Mało tego, skończymy je. O jednym z muzeów wspomniałem. Mogę powiedzieć, że przejęliśmy Wadowicę. Realizujemy Muzeum Jana Pawła II Domu Jana Pawła II i zrealizujemy to i otworzymy w przyszłym roku Muzeum Jana Pawła II w Wadowicach. Podjąłem jako pierwszy próbę zrealizowania także Muzeum Jana Pawła II i kardynała Wyszyńskiego na opatrzności Bożej i w ciągu dwóch lat skończymy to przedsięwzięcie uwarunkowane oczywiście świątynią, ale chcę podkreślić wyraźnie, nie realizujemy i nie lokujemy środków w świątyni, tylko w obszarze świątyni z wyodrębnioną częścią muzealną poświęconą Janowi Pawłowi II, Polakowi Tysiąclecia i kardynałowi Wyszyńskiemu. Chcę wyraźnie to podkreślić, bo są to przedsięwzięcia, które my jesteśmy winni i postaci, i historii, i dorobkowi, i też po to, aby budować tą właściwą wrażliwość i odpowiedzialność państwa w tej materii. Inny przykład, Muzeum Wsi Kieleckiej. Także mordów, które tam były dokonane, radzimy sobie wspólnie z Polskim Stronnictwem Ludowym i realizujemy Muzeum Wsi Kieleckiej w Nichniów, realizujemy te zadania, które na ziemi świętokrzyskiej są kluczowo ważne z punktu widzenia martyrologii i z punktu widzenia także historii wsi kieleckiej. Ale zrealizowaliśmy w całości rynek galicyjski w Sanoku, który został oddany półtora roku temu, zrealizowany w całości. Oddamy do użytku, choć rozpoczęliśmy to od początku, Muzeum Historii Żydów Polskich tu w Warszawie. Zrealizujemy i oddamy w przyszłym roku Muzeum Starej Pragi w Warszawie. Zrealizowaliśmy w całości Europejskie Centrum Numizmatyki w Pałacu Czapskich w Krakowie. Skończyliśmy remont i odtwarzanie także przestrzeni w nowej aranżacji w Sukienicach w Krakowie. Zrealizowaliśmy w całości trzy projekty w Wilanowie związane z dziedzictwem naszych królów i księż. Zrealizowaliśmy projekty związane także z Zamkiem Królewskim w Warszawie, Pałac pod Blachą i także Arkady Kubickiego. Przypomnę, że przejęto przedsięwzięcie przerwane i z zadłużeniem. Chcę podkreślić wyraźnie, iż wszystkie zobowiązania, wszystkie długi, które narosły przez wiele, wiele lat, nie wskazując nikogo, bo nie ma takiej ani potrzeby, ale wszystkie te zobowiązania zostały spłacone w kryzysie. Pałac pod Blachą, Arkady Kubickiego, Muzeum Narodowe, zaciągnięty kredyt na strychy, także siedziba Instytutu Adama Mickiewicza, zobowiązania, które tam powstały. Wszystko to zostało zrealizowane. Chcę podkreślić także, że realizacja tych poszczególnych przedsięwzięć muzealnych jest najwyższej skali w Europie. Zarzut, że nie ma jeszcze Muzeum Historii Polski jest słuszny. Ja go przyjmuję i uważam, że Muzeum Historii Polski jest instytucją potrzebną i powinna powstać. Natomiast niezbyt szczęśliwa, też nie chcę nikogo obciążać, wcześniejsza lokalizacja nie pozwoliła wprowadzić tej instytucji w tą perspektywę, ale uważam, że jeżeli nie będzie się mieściło w tej perspektywie, która w przyszłym roku się rozpoczyna, to mają rację posłowie Prawa i Sprawiedliwości, powinno powstać z środków budżetu państwa. Czyli powinno być realizowane tak, jak wynika to z zrealizowanych i zapowiedzianych przedsięwzięć. Chcę do tego dodać jeszcze jeden dla mnie ważny element związany z odpowiedzialnością za zadania takie jak edukacja, jak czytelnictwo. Chcę wyraźnie jedną rzecz powiedzieć. Jeżeli jedynym podmiotem, do którego adresować się będzie zadanie związane z poprawą czytelnictwa, jeżeli jedynym adresatem będzie minister kultury, to ja krótko mówiąc nie dam rady. Czytelnictwo, poprawa czytelnictwa to jest zadanie każdej rodziny, mamy, ojca. To jest zadanie instytucji publicznych, takie jak przedszkola, szkoły. To są zadania instytucji kultury, które przynależą także do samorządów i samych samorządów. Uruchamiam Narodowy Program Czytelnictwa. Spowolnię spadek czytelnictwa, tak jak to się udało do tej pory, bo udało się spowolnić, ale wyciągnięcie z tych złych danych naszego społeczeństwa jest możliwe tylko wówczas, kiedy to będzie wysiłek naprawdę tych instytucji i osób, które wspomniałem wcześniej. Trzeba też pamiętać, że badania czytelnictwa, które są prowadzone w chwili obecnej, są opatrzone tą wadą, że nie uwzględnia się zmian cywilizacyjnych, które powodują, że ten młody człowiek, choć czyta, nie czyta książek, choć sięga po lektury, nie czyni tego w sposób tradycyjny. Bardzo często. To, co realizuję natomiast na rzecz bibliotek, to każdy bibliotekarz w Polsce, wydaje mi się, doceni, bo nie jestem w stanie, nie daję rady, jeżeli chodzi o czas, odwiedzać wszystkie biblioteki, które w chwili obecnej remontuję, a na które mam zaproszenie po zakończeniu remontu, czy nowo wybudowane, które są oddawane w ostatniej chwili. Byłem w trzech chwili obecnej w ubiegłym tygodniu, ale zaproszeń było więcej. Staram się w obszarze programu Biblioteka Plus, z programu wieloletniego, uratować najcenniejsze adresy, najcenniejsze miejsca, najważniejszy dorobek i poszerzyć go o ten, który jest możliwy do wykonania. Jeżeli chodzi o ustawę medialną, pierwsze zaprzeczenie kluczowe, otóż trzeba pamiętać, że w tym moim czasie pracy, sześcioletnim, powstały dwa projekty ustawy medialnej. Jeden projekt ustawy medialnej przeszedł całą procedurę sejmową i został zawetowany. Drugi projekt zakończył swój bieg tu w Izbie przy braku uzgodnienia wielkości nakładów finansowych niezbędnych dla telewizji publicznej i sposób jej rozstrzygnięcia. Projekt obywatelski, ten, który został wspomniany, według mojej oceny zawierał kierunkowo prawidłowy sposób myślenia. Natomiast, jeżeli chodzi o zapisy, został poddany poważnej krytyce biuro legislacyjnych i nie mogła być uruchomiona procedura legislacyjna dalsza, bo byłoby to niezgodne z obowiązującymi innymi przepisami prawa. Z założenia do projektu ustawy medialnej, zarówno autorstwa Ministerstwa Kultury, jak i również te, które powstają jako inicjatywy społeczne, znajdują się u pani marszałek, są przedmiotem analizy. Jestem przekonany, że w ciągu kilku tygodni odpowiedni akt prawny może rozpocząć bieg w procedurze legislacyjnej tu w Sejmie. Spór, który w chwili obecnej na poziomie prawnym jest, dotyczy sposobu egzekwowania opłaty audiowizualnej. Oczywiście pojawiają się także różne kwoty od kilku złotych, jak słyszałem, nawet do ponad 20 złotych, takie bardzo nierealne. Ale generalnie rzecz biorąc, cieszę się, że w tej Izbie jest zgoda co do dwóch rzeczy. Że telewizja publiczna jest fragmentem polskiej racji stanu i że telewizja publiczna musi mieć wspomaganie poprzez taki lub inny system, ale nie powinna być telewizją funkcjonującą na zasadach komercyjnych. Natomiast nie zgadzam się, to jest odrębna kwestia, aby telewizję publiczną pozbawiać w ogóle prawa do reklam. Taka telewizja jest też z różnych powodów uboższa. Nie chodzi tylko o pieniądze. Natomiast zgadzam się, że ograniczenia dotyczące reklam w telewizji powinny być powiększone, a minimum utrzymane te, które są. Przypomnę, że nie wolno przerywać programów dla dzieci, nie można przerywać filmów, nie można przerywać wiadomości, nie można wielu programów, krótko mówiąc, poddawać procedurze reklamowej. Bloki reklamowe są w telewizji publicznej wyodrębnione, co powoduje też określone straty finansowe, ale straty z naszego punktu widzenia, jak widzę na sali sejmowej, uzasadnione. Wad na książki. Otóż pierwsza rzecz bardzo istotna. Polska wtedy, kiedy mogła, nie walczyła o zerową stawkę dla książek. Walczyła o stawkę obniżoną. W momencie, kiedy zostałem ministrem kultury w 2007 roku, było to 16 listopada, dostałem na biurko mój dezyderat z Komisji Kultury, który sformułowałem dwa lata wcześniej, aby zadbać o przedłużenie na okres minimum dwa lata właśnie tej zerowej stawki, co było możliwe. Ten mój dezyderat z Komisji Kultury, już jako minister kultury, przekazałem ministrowi Rostowskiemu na negocjacje i udało nam się o trzy lata, czyli okres maksymalny, wydłużyć zerową stawkę VAT dla książki. I następnie doprowadzi do sytuacji takiej, że najniższą stawkę, czyli 5% objęto książki w roku ubiegłym z jednoczesną najniższą stawką na książki, 5% dla audiobooków. Nie udało się do tej pory, pomimo starań Polski, obniżyć stawki na e-booki do 5% z 23%, ale mam nadzieję, że wspólny front w tej chwili kilku krajów w Europie spowoduje, iż e-booki zostaną uznane za usługę w obszarze kultury, a nie usługę w obszarze biznesu i będzie można obniżyć także VAT na książki w tej materii. Legislacja. Pojawił się zarzut skromnej legislacji. Chcę powiedzieć, że w ciągu tego ponad pięcioletniego okresu wydałem blisko 80 aktów prawnych, nadrabiając wszystkie możliwe zaległości i doprowadzając do sytuacji takiej, że nie mam zaległości ani w implementacji prawa europejskiego, ani aktów wykonawczych do ustaw, ani także konsekwencji wynikających z aktów legislacyjnych tu, tak poważnych, jak poważna reforma ustawy o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej, deregulację zawodów, czy też doprowadzenie do sytuacji uporządkowania pewnych kwestii w archiwach państwowych. I udało się, co było ogromnym wysiłkiem, przygotować Krajowy Program Ochrony Zabytków. I od razu powiem, że był to jeden z najtrudniejszych dokumentów, nad którym musieliśmy rozpoczynać pracę dwukrotnie, ze względu na spory i ze względu na rozbieżność, pewnych generalnych spojrzeń na zabytki i udział państwa w ochronie zabytków w całości. Ale w pewnym sensie konstytucja w tej materii na bardzo krótki czas, bo około pięciu, dziesięciu lat, została przygotowana i weszła w procedurę sejmową w ostatnim czasie. Kolejna ważna rzecz, która się pojawiła, pojawiła się jako uwaga o dyplomacji kulturalnej. Chcę podkreślić, że Instytut Adama Mickiewicza przez ostatnie sześć lat przeszedł głęboką reformę, zmienił całkowicie swój charakter i doprowadził się do takiego stanu, z którego my możemy czerpać w chwili obecnej naprawdę sporą satysfakcję. Przypomnę, że przez wiele, wiele lat od powstania tego Instytutu była to instytucja obsługująca głównie Polonię, ale nie tylko, od czasu do czasu wyjazdy zagraniczne w obszarze kultury, ale nie realizująca de facto polityki kulturalnej państwa polskiego. Dwa zadania, jakie ten Instytut ma, zostały zdefiniowane niezwykle precyzyjnie. Po pierwsze, musimy korzystając z kultury, poprawiać prestiż państwa polskiego poza granicami kraju, wiedząc, że kultura w tej materii występuje jako narzędzie. Ale druga część zadania to jest promowanie polskiej kultury poza granicami kraju ze względu na nią samą, jako wartość autoteliczną. Dla mnie bardzo istotne jest, że Instytut Adama Mickiewicza z Pawełem Potoroczynym jako dyrektorem znajduje się w chwili obecnej, według mojej ocenie, w pierwszej piące najlepszych instytucji europejskich funkcjonujących w tej materii. Jest to instytucja, która przygotowała znakomity rok polskiej kultury na Wyspach, rok polskiej kultury w Izraelu, rok Fryderyka Chopina. W chwili obecnej przygotowuje promocję polskiej kultury na kampusach uniwersytetów amerykańskich, przede wszystkim po to, aby dotknąć naszymi sukcesami i naszą kulturą tą grupę studentów, która za moment będzie tworzyła elitę Stanów Zjednoczonych. Ale chcę podkreślić też, że wspólnym wysiłkiem Polska po raz pierwszy od lat 30. miała możliwość prezentacji polskiego malarstwa w Muzeum Puszkina. Będziemy mieli swoją wystawę pierwszy raz w historii klasycyzm Polski w ermitażu, w San Petersburgu. Uzyskaliśmy potwierdzenie możliwości pokazania wystawy skarby z kraju Chopina w Muzeum Narodowym w Pekinie, jako trzecie państwo. Ale też, co bardzo istotne i ważne, zmieniliśmy politykę w odniesieniu do prezentowania polskich instytucji artystycznych poza granicami kraju, szukając najwartościowszych sal, niezwykle wyrobionej publiczności i od pewnego momentu mamy sytuację taką, że nasze wydarzenia artystyczne nie są w salach drugiej, a zdarzało się trzeciej kategorii, tylko najważniejszych. Bez względu na to, czy mówimy o Szymanowskim, czy mówimy o Krzysztofie Pędereckim, czy mówimy o wystawianiu opery, czy też sukcesach naszych solistów, mamy do czynienia z próbami najwyższej klasy i za to jesteśmy w chwili obecnej cenieni. Chcę podkreślić także, że efektem uspołecznienia i innego budowania decyzji warunkujących ewentualne sukcesy poza granicami kraju, o tym mówiła pani poseł Anna Grodzka, uzyskujemy sukcesy, o których mogliśmy dawniej pomarzyć. Wspomnę Hotel Polonia, który uzyskał pierwszy raz na Biennale Wenecji, Złotego Lwa, o sukcesach także Bałki, Tate Modern Gallery, ale także innych przedsięwzięciach, które z orkiestrą Giergiewa, Szymanowski objechał całą Europę i kawałek świata, ale też, co dla mnie bardzo istotne i ważne, uzyskujemy sukcesy w porozumieniu z innymi państwami w zakresie też dziedzictwa narodowego. To, co jest sukcesem niewątpliwym, to ostatnie wpisy na listę UNESCO, pochodzące z Polski, ale także z Polski i Ukrainy. Mało pojawia się informacji, o sukcesach w ogóle się mniej mówi, ale trzeba pamiętać, że przygotowanie przez stronę polską i ukraińską całej grupy cerkwi po obu stronach granicy i wpisanie ich na listę zabytków UNESCO wzbudzało nawet wśród recenzentów nam nie zawsze przychylnych naprawdę słowa uznania. Dopisaliśmy Bochnię do Bieliczki, co jest sukcesem i Bochni, i też wyrazem szacunku, wzajemnego szacunku i pokonania pewnych też barier, także w samej Bieliczce. Kolejna rzecz, która pojawia się w wystąpieniu pani poseł Anny Grodzkiej, nowoczesne narzędzia. Otóż chcę wyraźnie podkreślić, że w nowoczesnych narzędziach edukacyjnych Ministerstwo Kultury jest absolutnym liderem. To w Ministerstwie Kultury powstał pierwszy e-podręcznik, muzykoteka, portal muzykoteka.pl, powstaje pinakoteka do nauki także plastyki, powstały portale, które zwiększają dostępność i mogę powiedzieć, że wszystkie te elementy, które są w zakresie mojej odpowiedzialności do końca przyszłego roku zostaną zrobione w 100%. Jeżeli chodzi o kulturę żywo i konsultacje, każdy program ministerialny jest w chwili obecnej po raz pierwszy w całości prezentowany, dostępny. Pokazujemy całą punktację. Bardzo się tego baliśmy, bo tam, gdzie są oceny pozytywne, nie ma problemu, ale musimy pokazywać, chcemy pokazywać także oceny negatywy. I muszę powiedzieć, że cały świat kultury, pomimo tego, że pokazujemy oceny także negatywne, przyjął to z pokorą i bardzo do tego się odnosi, choć nie była to łatwa decyzja. Jeżeli chodzi o ustawę o zamówieniach publicznych i kolejną naszą też inicjatywę, przypomnę, że już w SEM-ie znajduje się projekt nowelizacji uwalniający kulturę od tych progów nieszczęsnych, które blokowały możliwość zrealizowania spektaklu, koncertu czy podkładu muzycznego do spektaklu, na skutek bardzo niskich progów, lada moment, do 200 tysięcy euro, będzie można, będzie możliwość potencjalna, oczywiście nie za każdym razem, zamawiania utworów muzycznych czy właśnie realizacji spektakli, bez postępowań przetargowych, które zostały skonstruowane do tej pory tak, że trzeba było je dzielić na części, aby można było sobie z nimi poradzić. Ale chcę też przy tej okazji powiedzieć, że ta ustawa też doprowadzi do uwolnienia kultury w znacznym stopniu od tych dodatkowych obciążeń, także personalnych, w zakresie stanowisk pracy odpowiedzialnych za obsługę w ustawie o zamówieniach publicznych w bardzo skrajnie trudnych sytuacjach. Uwalniamy też takie postaci jak Krzysztof Penderecki od konieczności każdorazowego podpisywania dokumentów, że umie czytać nuty, czy umie komponować wtedy, kiedy występuje w postępowaniach o środki publiczne. Kolejna istotna, ważna rzecz. Otóż zgadzam się z panem posłem Benderlichem, że ustawa o organizowaniu działalności kulturalnej powinna posiadać swój ciąg dalszy i korekty. Zresztą zapowiadałem tu z tej mównicy, że ta ustawa, która jest konstytucją dla kultury, będzie musiała być w dalszej kolejności korygowana wraz z określonymi doświadczeniami. Na szczęście jednak to, co jest rdzeniem tej ustawy, zostało przy środowisku zaakceptowane i generalnie rzecz biorąc dobrze przyjęte. Pojawiło się pytanie o nową perspektywę. Walka o nową perspektywę, środki na kulturę nie była łatwą walką. Zaledwie kilka państw wspierało nas w tym, aby w tej następnej perspektywie wydatki na dziedzictwo, wydatki na infrastrukturę, wydatki na kulturę były możliwe. Walczyliśmy o to nie tylko jako Ministerstwo Kultury, ale także z myślą o samorządach terytorialnych wszystkich szczebli. Udało się doprowadzić do sytuacji takiej, że mamy zaakceptowane trzy decyzje kluczowe dla tego obszaru. Po pierwsze ponad miliard euro na wydatki na kulturę, w tym 490 milionów euro do dyspozycji Ministerstwa Kultury. Pozostałe, czyli dwa razy więcej dla wszystkich szczebli samorządu. Uzyskaliśmy kwalifikowalność VAT-u, czyli nie trzeba będzie 23% z własnego budżetu dodawać do tych 15%, czyli progu podstawowego. A więc kolejne środki finansowe, które mogą być kwalifikowane. I co ważne, zaakceptowano, iż na szczeblu samorządu terytorialnego, szczebla wojewódzkiego będą mogły iść środki finansowe także na szkoły muzyczne pierwszego, drugiego stopnia. Jest to odpowiedź na to pytanie, które pojawia się w odniesieniu do szkół wskazywanych. Dwa przykłady padły. W każdym razie 2014. Mogą być inwestycje. A to pociąga za sobą określone konsekwencje także dotyczące struktury i odpowiedzialności prawnej. Pan poseł Iwiński wskazał, iż Francja wydaje 7% na kulturę. I porównał to do tego naszego dążenia do 1%. I słusznie zwrócił uwagę, ale już tego nie kontynuował, że na te 7% we Francji składają się wydatki, które my nie kwalifikujemy jako wydatki na kulturę. Zakup kredki jest już u nich środkiem kwalifikowanym i wpisywanym do tych 7%. Kupienia niektórych nośników związanych z nie tylko kulturą, jest kwalifikowany jako wydatki na kulturę. Ja spróbowałem policzyć, ile de facto wydaje Francja na kulturę w porównaniu do Polski. Ponad dwa razy więcej, ale nie 7 razy więcej. Wzorem dla nas, jeżeli chodzi o strukturę odpowiedzialności za niektóre obszary, niestety nie może być jednym kraj, jedno państwo. Jeżeli chodzi o muzykę, wzorem pierwszym nie tylko w Europie, ale na świecie są Niemcy. Dogonienie Niemców w wydatkach na życie muzyczne jest niezwykle trudne. Mogę powiedzieć, że jeden land ze swoich środków własnych, samorządowych, wydaje na zakupy instrumentów więcej niż wydaje się w całej Polsce każdego roku z wszystkich możliwych źródeł. Więc dojście do tej sytuacji wymagałoby rzeczywiście bardzo poważnych inwestycji. I my w tym kierunku oczywiście idziemy. W przyszłym roku na tylko wspomaganie zakupu wydamy prawie dwukrotnie więcej niż w tym roku, a zaczynaliśmy de facto od zera. 14 milionów zaplanowaliśmy wydatków na zakupy instrumentów, więc będziemy doposażać i Akademię Muzyczną w Łodzi, i także szkoły nasze muzyczne. Robimy to zresztą już od pewnego czasu, ale ten program nam się na szczęście dobrze rozwija. Jeżeli chodzi o nowy rok 2014, wydaje mi się, że on będzie kluczowy z punktu widzenia spinania tych inwestycji, które w tym roku mają swój szczyt. W tym roku prowadzę blisko 200 inwestycji w całej Polsce. Prowadzę lub dofinansowuję na kwotę 1,2 mld. 200 i zawsze końcówki są najtrudniejsze i najważniejsze i to jest dla mnie wyzwanie. W związku z tym muszę zabezpieczyć w swoim budżecie taką elastyczność, aby tam, gdzie pojawiają się oszczędności, z tych oszczędności korzystać, a tam, gdzie pojawia się szansa od razu doposażenia określonej placówki, aby te środki, krótko mówiąc, przeność. Wykonałem tą operację zresztą już tydzień temu, gdzie Europejskie Centrum Solidarności otrzymało dodatkowo 6 mln. Na prośbę posłów ze Śląska 2 mln dostała Filharmonia Śląska. Dostało także kilka szkół, po to, żeby od razu się wyposażyć. Dostała kopalnia Wałbrzych przekształcana na instytucje kultury. W każdym razie staram się zawsze te oszczędności od razu wykorzystywać. Elastyczność jest wyzwaniem dla mnie najistotniejszym roku 2014. Kolejna rzecz, bardzo istotna, przedszkola Rytmika. Z zaniepokojeniem przyjąłem te informacje, w których pewne zajęcia artystyczne z przedszkola mogły być wyłączone. Zwłaszcza, że udało się wywalczyć bardzo istotną rzecz, czyli powrót tej muzyki i plastyki do szkół podstawowych jako przedmiotów obligatoryjnych i dodać jeszcze do szkół stopnia tego średniego, czyli liceum, gimnazjum, zajęcia do wyboru z obszaru kultury, czyli wiedza o literaturze, albo wiedza o teatrze, albo wiedza o filmie. Natomiast znaleźliśmy taki sposób ewentualnego dofinansowania zadań, w ramach których tą rytmikę, nie wszędzie, ale tam, gdzie ona była na poziomie profesjonalnym, w tym sensie, że prowadzona przez profesjonalistów uratować. Wolałbym natomiast, oczywiście, żeby się to odbywało bez konieczności angażowania środków dość skromnych. Wydaje mi się jednak, że te dzieci są na tyle cenne, zwłaszcza jak chcą ćwiczyć, że warto to zrobić. Jeżeli chodzi o osoby niepełnosprawne. My pokonujemy bardzo ważną barierę, barierę związaną z dostępnością instytucji kultury dla osób o ograniczeniach przede wszystkim ruchowych. To jest dla nas wielkie wyzwanie, bo nasz szacunek do zabytków jest taki, że wszelkie zmiany na schodach, dodatkowe wiedzy...