Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Arkadiusz Mularczyk wzywa premiera do ustąpienia po ujawnieniu taśm

Arkadiusz Mularczyk wzywa premiera do ustąpienia po ujawnieniu taśm

Arkadiusz Mularczyk odniósł się do ujawnionych taśm, ostro krytykując język i praktyki ministrów oraz podkreślając brak poszanowania dla państwa prawa. Zapowiedział, że Solidarna Polska poprze wniosek o wotum nieufności wobec rządu i wezwał premiera do oddania władzy.

Ocena ujawnionych taśm


Te taśmy - według Mularczyka - ujawniły knajacki i wulgarny język oraz stosunek przedstawicieli rządu do państwa, prawa i konstytucji. Mówił o wypowiedziach sugerujących, że polskie państwo „nie istnieje albo istnieje teoretycznie”, co podważa zaufanie obywateli.

Zarzuty wobec praktyk władzy


Mularczyk wskazał na przykłady nadużyć: blokowanie kontroli firm, proszenie o „zobaczenie, co się da zrobić” w sprawach urzędowych i uwagi o możliwości okradania przedsiębiorców. Podkreślił, że taśmy pokazują myślenie o własnych interesach ponad dobrem Rzeczpospolitej.

Stanowisko wobec wniosku o wotum nieufności


Mularczyk wyjaśnił, że choć wniosek o wotum nieufności jest symboliczny i nie zdobędzie większości, to Solidarna Polska go poprze. Podkreślił znaczenie sygnału politycznego i sprzeciwu wobec rządu, który jego zdaniem stracił prawo do zaufania społeczeństwa.

Reakcje rządu i konsekwencje


Mularczyk zarzucił, że premier twierdzi, iż z taśm nic nie wynika, mimo braku konkretów o polityce społecznej i gospodarczej. Wspomniał też o postawie posłów śledzących wcześniejsze afery, wskazując na brak reakcji i odpowiedzialności ze strony niektórych polityków.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Panie pośle Aleksandrze, jak zapomniał pan kart. Dziękuję bardzo. Panie marszałek, panie premierze, chciałem przedstawić stanowisko parlamentarnego Solidarna Polska w sprawie przedstawionego wniosku o wotum nieufności wobec rządu pana Pemirana Alda Tuska. Panie premierze, po raz pierwszy ma pan możliwość zrobienia czegoś dobrego dla ojczyzny. Ma pan możliwość zwolnienia fotelu i oddania władzy. Ma pan możliwość oszczędzenia Polakom dalszego wstydu. Hotela. Dzisiejszy wniosek jest podstawą ujawnionych przez media taśm, które zostały nagrane przez grupę nie do końca ustalonych osób. Ale to nie jest najważniejsze, kto nagrywał i w jakim celu nagrywał. Najważniejsze w tej sprawie jest to, że po siedmiu latach rządów Platformy Obywatelskiej polskie społeczeństwo usłyszało tak naprawdę, co myślą i w jaki sposób komunikują się ze sobą przedstawiciele rządu państwa polskiego. Te taśmy pokazały knajacki język. Te taśmy pokazały także bardzo niecenzuralny język, ale przede wszystkim pokazały stosunek ministrów, byłych ministrów, parlamentarzystów, partii rządzącej do państwa. Do prawa, do konstytucji. Co ma myśleć zwykły Kowalski o naszym państwie, o polskim państwie w sytuacji, gdy słyszy, że polskie państwo nie istnieje albo istnieje teoretycznie? Z ust szefa MSW, z ust ministra, który odpowiada za porządek w tym państwie. Z ust przedstawiciela władzy, która od siedmiu lat tym państwem kieruje. Co ma myśleć obywatel, który słyszy, że rząd jest podsłuchiwany, a służby specjalne nie są w stanie tego ograniczyć czy wyeliminować? Co więcej, gdy służby specjalne nie wiedzą, kto podsłuchuje rząd polski. Co ma myśleć polski obywatel, gdy słyszy, że wielki polski dyplomata, za pomocą wulgarnych metafor, puentuje swoją wizję polityki zagranicznej kompletnie odmienną od tej, którą przedstawia w telewizji? Kwestionując tak naprawdę całokształt swojego dorobku, który wypasował na potrzeby zewnętrzne. Co ma wreszcie myśleć obywatel, który słyszy, że załatwia się przedsiębiorców czy firmy kontrolami zadaniowymi? I mówi to, że były wiceminister finansów odpowiedzialny za kontrole skarbowe. Co ma myśleć zwykły Kowalski w sytuacji, gdy słyszy, że jeden z byłych wiceministrów, ministrów, poseł Platformy, załatwia sobie, ażeby firma jego żony nie była kontrolowana? Albo żeby ta kontrola firmy nie była dokuczliwa dla firmy jego małżonki? I prosi o zablokowanie tej kontroli, a minister odpowiedzialny mówi, że zobaczę, co się da zrobić. Co ma wreszcie myśleć zwykły Kowalski? Co ma myśleć przedsiębiorca w sytuacji, gdy słyszy, że jeden z ministrów odpowiedzialny za służby specjalne, za policję, mówi, że można lepiej okraść jakiegoś z polskich przedsiębiorców? Czy że można go w ogóle okraść? Jaki to jest poziom dyskusji, jaki poziom rozmowy, jaki poziom argumentacji? Te taśmy niestety pokazują, że władza w Polsce jest głęboko zepsuta. Że władza w Polsce myśli niestety tylko i wyłącznie o swoich interesach, swoich geszeftach, nie myśli o dobru Rzeczpospolitej. Pan premier twierdzi wprawdzie, że z tych taśm nic nie wynika, ale na tych taśmach opinia publiczna w Polsce nie usłyszała, jaki jest pomysł ministrów rządu, ministrów Sienkiewicza, ministrów Sikorskiego, byłego ministra Rostowskiego na zmniejszenie bezrobocia, na to, żeby młodzi Polacy nie musieli wyjeżdżać za granicę. Nie usłyszeli, jak zmniejszyć rozwarstwienie społeczne, jak wyeliminować biedę. Nie usłyszeli informacji o tym, jakie interesy można zrobić, jakie są walki frakcyjne, jak się przypodobać panu premierowi. To są problemy ministrów polskiego rządu. I teraz przy łapani na gorącym uczynku ci ministrowie mówią, to były prywatne rozmowy. Tylko dlaczego w takim razie za te prywatne rozmowy płacie podatnych? Tysiąc złotych, tysiąc pięćset, dwa tysiące złotych. Jest to wielka kompromitacja, gdy przypomnimy sobie, co mówiła pani poseł, obecnie europoseł Julia Pitera, która śledziła afery za lata 2005-2007, wykrywając potężne afery dotyczące dorsza za 7,50. Teraz pani Pitera schowała głowę w piasek. Nie ma jej, nie widzimy jej. Te taśmy ujawniły brak poszanowania do państwa prawa, praworządności, instytucji państwa oraz standardów demokratycznych. Brak poszanowania dla społeczeństwa i polskiego narodu. Dlatego też Solidarna Polska, mając świadomość, że ten symboliczny wniosek o wotum nieufności dla pana premiera nie uzyska większości, bo to słyszeliśmy ze wystąpień poprzedników innych klubów parlamentarnych, to jednak w sferze symbolicznej ten wniosek jest istotny. Dlatego, że on pokazuje, że Solidarna Polska jest przeciwko tej władzy przeciwko temu rządowi. Dlatego poprzemy ten wniosek o wotum nieufności dla pana premiera. Dziękuję bardzo.