Zgłoś uwagi

Poseł Adrian Zandberg - Wystąpienie z dnia 04 czerwca 2020 roku.

Pierwsze czytanie przedstawionego przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej projektu ustawy o dodatku solidarnościowym przyznawanym w celu przeciwdziałania negatywnym skutkom COVID -19

Brak odpowiedniej wtyczki Adobe Flash Player

Ściągnij
5 wyświetleń
0

Stenogram

23. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie przedstawionego przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej projektu ustawy o dodatku solidarnościowym przyznawanym w celu przeciwdziałania negatywnym skutkom COVID-19 (druk nr 406).

Poseł Adrian Zandberg:

    Wysoka Izbo! Słuchaliśmy tutaj pana premiera, który właśnie odkłada komórkę, który mówił o tym, żeby nie wracać do rządów Platformy Obywatelskiej, do czasów, kiedy nikt nie dbał o ludzi, którzy tracili pracę, kiedy nikt nie dbał o tych, którzy byli wypchnięci na śmieciówki, żeby nie wracać do tych czasów, kiedy płaciło się 3,50 za godzinę. I, panie premierze, ja się z panem zgadzam, do tego nie należy wracać. To są błędy, których nie wolno powtórzyć.

    Jak rozumiem, ta ustawa to miał być dowód, że wy jesteście inni. I nie ma co ukrywać, rozbudziliście spore oczekiwania. Ja tutaj jakiś czas temu rozmawiałem na korytarzu z jednym z posłów PiS-u, który mi się odgrażał, że pokażecie tak prospołeczną ustawę, że nam w Razem kapcie pospadają, jak to ujął. Miała być jakaś bomba, miał być wielki game changer. No i cóż? No i ustawa leży na stole.

    Spójrzmy na liczby. Ile wynosi zasiłek dla bezrobotnych, ten podstawowy, ten, który bezrobotny dostanie po 3 miesiącach? Bo zgodzicie się państwo, że za Platformy ten zasiłek był skandalicznie niski, bo wynosił ledwo 36% płacy minimalnej, i za te pieniądze nie dało się żyć, prawda. No to ile teraz, panie premierze, dostanie bezrobotny od tego podobno prospołecznego rządu? Otóż policzyłem. Po tych 3 miesiącach dostanie ni mniej, ni więcej tylko 36% płacy minimalnej. Dokładnie tak samo jak za rządów liberałów. Więc miała być bomba, a wyszedł trochę kapiszon, wyszła z tego po prostu zwykła, trochę zaległa waloryzacja zasiłku. I jak patrzę na to puste krzesło tam na górze, które pan prezydent opuścił, to myślę sobie, że może nie przypadkiem je opuścił. Te pieniądze to było za mało za Tuska, pana ówczesnego szefa, i te pieniądze to jest za mało teraz. To jest wpychanie ludzi w ubóstwo. Zbyt niski zasiłek dla osób, które tracą pracę, to jest skazywanie ludzi na to, że nie będą mieli za co zapłacić czynszu, że nie będą mieli za co zrobić zakupów. A komuś, kto stracił pracę, trzeba realnie pomóc stanąć na nogi, a nie wpychać go w długi u lichwiarza. A tym właśnie skończy się wyznaczenie poziomu zasiłku dla bezrobotnych na zbyt niskim poziomie.

    To można było i trzeba było zrobić inaczej. Pokazywaliśmy wam zresztą, jak to zrobić. Parę tygodni temu złożyliśmy do pani marszałek projekt ustawy o świadczeniu kryzysowym. Tam to macie bardzo prosto i jasno przygotowane - normalny, europejski system pomocy dla osób bezrobotnych, z prostą zasadą, że świadczenie to jest połowa ostatniej pensji, tak jak to działa w wielu krajach Europy Zachodniej. Szczerze mówiąc, myślałem, że trzymacie coś naprawdę dużego, jakiś hit, że dlatego przetrzymujecie naszą ustawę w zamrażarce, bo przyniesiecie nam tutaj coś naprawdę lepszego. A teraz już wiemy, jak jest, i trzeba powiedzieć to otwarcie: szału nie ma.

    Proszę państwa, patrzę na tę ustawę i mogę tylko powtórzyć, że jeśli nie umiecie sami napisać ustawy, to weźcie nasz projekt i go przepiszcie. A jak go przepisujecie, to nie przepisujcie po kawałku, tylko weźcie w całości, bo jak przepisywaliście po kawałku, to przepisaliście z dziurami, bo w tej waszej ustawie o dodatku solidarnościowym jest cała grupa osób, które nic nie dostaną. Kto nie dostanie tego waszego dodatku solidarnościowego? Ludzie, którzy pracowali na śmieciówkach, bo oczywiście nie mają stosunku pracy. Ludzie, którzy szukali nowej pracy akurat po wybuchu epidemii. Myślę, że bardzo wielu mieszkańców Szydłowca, bardzo wielu mieszkańców Braniewa, tych miejsc, gdzie jest cały czas wysoki poziom strukturalnego bezrobocia, serdecznie wam podziękuje, kiedy się zorientują, że to wsparcie jest, owszem, ale nie dla nich. Wreszcie nie dostaną pieniędzy ludzie, którzy są na wymuszonych umowach za tzw. porozumieniem stron, które teraz, w realiach kryzysu, wyglądają tak, że pracodawca mówi: albo porozumienie, albo dostaniesz dyscyplinarkę. Więc ci ludzie nie dostaną, bo pan premier z panem prezydentem postanowili pobawić się w centusiów, chociaż to naprawdę nie jest czas na to, żeby mówić: ten bezrobotny zasługuje na pomoc, ten nie zasługuje, i nie wolno ludzi w ten sposób teraz tak traktować.

    Jest uderzający kontrast, szanowni państwo, jeżeli spojrzy się na wydatki. To jest bardzo ciekawa część uzasadnienia tej ustawy, bo jak pan się zresztą wielokrotnie chwalił, panie premierze, bardzo szybko przeznaczyliście dziesiątki miliardów złotych na pomoc dla pana przyjaciół z sektora finansowego i dla wielkiego biznesu, a tutaj zasiłki dla bezrobotnych - po 3 miesiącach, ponaglani przez Lewicę, z wiszącym poselskim projektem ustawy, ostatecznie wyskrobaliście na ten cel, jak piszecie, 490 mln zł. Przecież to nie jest nawet 1% tej tarczy, o której mówiliście. Tyle - 490 mln. Pani minister się ze zdziwieniem przypatruje uzasadnieniu, które wyszło, jak rozumiem, z jej ministerstwa, zanim podpisał je pan prezydent. Tyle właśnie przeznaczacie na zasiłki. No to są naprawdę nieporównywalne pieniądze z tymi, które przeznaczyliście na pomoc dla biznesu. (Dzwonek)

    Szanowni Państwo! Koalicyjny klub Lewicy poprze oczywiście każdą podwyżkę świadczeń dla osób, które tracą dziś pracę, ale chcę powiedzieć jasno: ta ustawa nie rozwiązuje tych problemów. Jeżeli bezrobocie będzie rosnąć tak, jak mówią prognozy, to jesienią, panie ministrze Kowalczyk, sami się o tym przekonacie.

    Wicemarszałek Małgorzata Gosiewska:

    Dziękuję, panie pośle.

    Poseł Adrian Zandberg:

    Ta proteza po prostu nie wystarczy i jakkolwiek byłoby to trudne dla waszego poczucia godności...

    Wicemarszałek Małgorzata Gosiewska:

    Panie pośle, czas minął.

    Poseł Adrian Zandberg:

    ...będziecie musieli jesienią wrócić do projektu ustawy przedstawionego przez Lewicę. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

Czytaj więcej

Umieść film na stronie
Oceń posła
Ocena
3.4
Pozycja w rankingu:
83
Liczba głosów: 169
Pliki cookies w naszym serwisie
Informacji zarejestrowanych "cookies" używamy m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do potrzeb użytkowników. Możesz zmienić ustawienia dotyczące "cookies" w swojej przeglądarce internetowej. Jeżeli pozostawisz te ustawienia bez zmian pliki cookies zostaną zapisane w pamięci urządzenia. Zmiana ustawień może ograniczyć funkcjonalność serwisu.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.