Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Lidia Burzyńska pyta o ochronę polskich dzieci za granicą

Lidia Burzyńska pyta o ochronę polskich dzieci za granicą

Lidia Burzyńska wraz z Anną Milczanowską, Joanną Borowiak i Piotrem Uścińskim zapytała ministra sprawiedliwości o ochronę dobra polskich dzieci przebywających za granicą i usprawnienie procedury wydania dziecka w trybie konwencji haskiej z 1980 roku. Wystąpienie domagało się przyspieszenia postępowań, specjalizacji sądów oraz działań zapobiegających pokrzywdzeniu dzieci przy zwrocie za granicę.

Najważniejsze ustalenia


Pytanie złożyli posłowie, a odpowiedzi udzielił sekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości, Michał Wójcik. Poinformował o przygotowaniu projektu ustawy o organie centralnym w Ministerstwie Sprawiedliwości, który ma dokładnie określić procedurę postępowań dotyczących wydania dziecka.

Organ centralny i obsada


Ministerstwo utworzyło wydział specjalny w Departamencie Spraw Międzynarodowych, który obecnie obejmuje 17 osób i wymaga dalszego wzmocnienia kadrowego. W exposé podkreślono, że dotychczas sprawy były rozstrzygane zwyczajowo, bez formalnej regulacji organu centralnego.

Specjalizacja sądów i szkolenia


Projekt zakłada wyspecjalizowanie postępowań - rozpatrywanie spraw na szczeblu 11 sądów okręgowych oraz utworzenie jednego sądu odwoławczego z specjalnym wydziałem w sądzie apelacyjnym w Warszawie. Szkolenia dla 30–40 sędziów mają być prowadzone w ramach Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury.

Nowe instrumenty prawne i zabezpieczenia


W projekcie przewidziano przyznanie prokuratorowi generalnemu prawa do wniesienia skargi kasacyjnej oraz wprowadzenie zakazu wydawania dzieci do czasu prawomocnego rozstrzygnięcia sprawy, co ma zapobiegać natychmiastowemu wywiezieniu dziecka. Poruszono także kwestię zapewnienia skutecznej obrony prawnej stron, tzw. przymusu adwokackiego.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Kolejne pytanie zostało sformułowane przez Państwa posłów Annę Milczanowską, Joannę Borowiak, Lidię Burzyńską i Piotra Uścińskiego z Prawa i Sprawiedliwości. Pytanie w sprawie ochrony dobra polskich dzieci przebywających za granicą i usprawnienia procedury związanej z wnioskami o wydanie dziecka w trybie konwencji haskiej z 1980 roku. Pytanie do ministra sprawiedliwości. Bardzo proszę o zadanie pytania Panią posą Annę Milczanowską. Panie Marszałku, Panie Ministrze. Obszarem wymagającym wprowadzenia nowych regulacji prawnych poprawiających sytuację dzieci polskich jest procedura związana z wnioskami o wydanie dziecka w trybie konwencji haskiej z 1980 roku dotycząca uprowadzenia dzieci za granicę. Celem ograniczenia ewentualnych krzywd polskich dzieci wskazane byłoby przyspieszenie tego rodzaju postępowań z jednoczesnym zadbaniem o właściwe merytoryczne przygotowanie sędziów orzekających w tych sprawach na przykład poprzez wyznaczenie sądów, które będą się w nich specjalizowały. Liczba wniosków o wydanie dziecka z Polski w ostatnich latach gwałtownie wzrosła i zjawisko to wydaje się stałą tendencją. Czy ministerstwo analizuje przyczyny i skutki wzrostu liczby wniosków o wydanie dziecka z Polski? Czy i w jakim zakresie te postępowania są nadzorowane przez ministra sprawiedliwości? Czy ministerstwo rozważa podjęcie działań mających na celu skutecznie przeciwdziałać ewentualnemu pokrzywdzeniu dzieci wskutek powrotu ich za granicę? Jeśli tak, to jakich i kiedy można spodziewać się ich wprowadzenia? Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo. Proszę o udzielenie odpowiedzi sekretarza stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości, pana Michała Wójcika. Szanowny panie marszałku, panie minister, szanowni państwo, bardzo dziękuję za to pytanie. Od kilku miesięcy trwa taka ożywiona debata dotycząca uprowadzeń rodzicielskich, ale także spraw opiekuńczych. Chciałem na początku bardzo serdecznie podziękować komisjom, które pochylały się nad tą kwestią. Między innymi komisja w łączności z Polakami z zagranicy. Komisja petycji. My o tych sprawach rozmawialiśmy. To są sprawy delikatne. Wiadomo, jesteś wrażliwi. Chodzi o kwestie dobra dzieci. Chcę na początku powiedzieć tak, że po kilkunastu miesiącach mojego funkcjonowania w Ministerstwie Sprawiedliwości, kiedy dostałem polecenie zdiagnozowania tego problemu i przygotowania rozwiązań, chcę dzisiaj państwa poinformować, że przygotowaliśmy projekt zmian, a właściwie tak naprawdę projekt ustawy, która nigdy nie zafunkcjonowała. Bo to jest największy paradoks tej całej sprawy, że nigdy nie było ustawy o organie centralnym, czyli o Ministerstwie Sprawiedliwości. Paradoks polegał na tym, że od lat sprawy, które wpływały do Ministerstwa Sprawiedliwości były rozstrzygane w sposób zwyczajowy przez całe lata, pomimo tego, że w tle chodziło o dobro dzieci i sprawy bardzo delikatne, gdzie pojawiają się kwestie cywilne, karne, międzynarodowe. Dlatego przygotowaliśmy projekt ustawy o organie centralnym, czyli o Ministerstwie Sprawiedliwości, żeby bardzo dokładnie określić procedurę, co się z wnioskiem powinno dziać w momencie, kiedy taka sprawa do naszego ministerstwa wpływa. Byliśmy jednym z ostatnich państw w Europie, które nie miało takiej regulacji. Chcę także powiedzieć, że jeszcze do niedawna tymi sprawami, to niewiarygodne, ale zajmowało się w Ministerstwie Sprawiedliwości i zajmowały się zaledwie dwie osoby, dwie osoby tymi sprawami. Dzisiaj mamy wydział specjalny, który zajmuje się tymi sprawami. To jest wydział, który funkcjonuje w ramach Departamentu Spraw Międzynarodowych i ten wydział obejmuje 17 osób, ale wydaje się, że tam powinno nastąpić jeszcze wzmocnienie kadrowe ze względu, spraw. Było właśnie pytanie o ile, o 30%, o tyle sprawy wzrastają. Dlaczego? Bo zaczęliśmy wreszcie mówić o tym, że państwo ujmie się za obywatelem, że państwo będzie stawać za obywatelem, ale oczywiście w tle zawsze będzie dobro dziecka, bo nie zawsze jest tak, że rację ma obywatel polski. To też trzeba pamiętać o tym. Ale często nasi obywatele, poprzez to, że państwo nie stawało za nim, przegrywali w tym sporze z obywatelami państw, często obcych. Przygotowaliśmy projekt, który zakłada cztery podstawowe elementy. Pierwszy to jest specjalizacja. Powstaną specjalistyczne sądy. Nie ponad 300 sądów rejonowych, a 11 sądów okręgowych. 11 sądów okręgowych. Przenosimy szczebel wyżej rozpatrywanie tych spraw i tworzymy sądownictwo specjalistyczne. Nie 45 sądów odwoławczych, a jeden sąd odwoławczych. Nie sądy okręgowe, tylko jeden sąd apelacyjny. Powstanie specjalny wydział w sądzie apelacyjnym w Warszawie. Co to oznacza? Oznacza to, że nie kilka tysięcy sędziów będzie zajmowało się tymi sprawami, tylko 30 do 40 osób, 30 do 40 sędziów w skali kraju. Wyszkolonych, przeszkolonych. Przygotowujemy całe szkolenia w ramach Krajowej Szkoły Sądomnictwa i Prokuratury, żeby to byli ludzie wyposażeni w wiedzę. Dodatkowo dajemy nowe narzędzie prokuratorowi generalnemu. To jest skarga kasacyjna. Są sprawy niezwykle skomplikowane, trudne i czasami budzące taki sprzeciw społeczny w momencie, kiedy sprawa zakończy się prawomocnym rozstrzygnięciem. Do tej pory prokurator generalny nie miał możliwości interweniowania. Dziś będzie miał skargę kasacyjną. Nazwyczajny środek odwoławczy. Będzie miał do tego prawo. Sprawa kolejna, która budziła wątpliwości to sprawa wydawania dzieci. Po pierwszej instancji. Czyli rozstrzygnięcie w pierwszej instancji oznaczało, że już następnego dnia dziecko mogło odpuścić terytorium naszego kraju. Prowadzamy nową regulację. Zakaz wydawania dzieci do momentu prawomocnego rozstrzygnięcia sprawy. To bardzo ważne i nawiązujące do standardów europejskich. I wreszcie sprawa tak zwanego przymusu adwokackiego. To, czego już dotknąłem delikatnie. Że nasz obywatel faktycznie jest taki, że przyjmuje, że wygra sprawę, no bo ma rację. To, że ma rację to jest jedno, ale co trzeba umieść, tę rację też obronić. Dlatego często przegrywają nasi obywatele, bo zderzają się z machiną, można powiedzieć, adwokatów z innych krajów i przegrywają. W związku z tym będzie przymus adwokacki. Obowiązek uczestniczenia obrońców w takich sprawach. A to oznacza, że jeżeli osoby nie stać na takiego obrońcę, to z urzędu będzie mogła takiego pełnomocnika otrzymać. I to jest też istotna rzecz. Promujemy także kwestię dotyczącą mediacji. Już w październiku będzie specjalne seminarium wraz z przedstawicielami Ministerstwa Sprawiedliwości Niemiec. I chcemy, żeby w drodze mediacji większość, czy wiele spraw zostało rozstrzyganych. To jest instrument, który nie był do tej pory tak wykorzystywany. I na koniec chcę także podziękować bardzo serdecznie prokuraturze. Prokuratorom Święczkowskiemu i Hernandowi z Prokuratury Krajowej, zastępcom prokuratora generalnego. Pierwszą rzeczą, którą zrobiliśmy, to była prośba o to, żeby prokuratorzy brali udział we wszystkich tych sprawach. I tak się dzisiaj dzieje. W sprawach uprowadzeniowych polscy prokuratorzy biorą udział. I zostały wydane specjalne wytyczne w tym zakresie. Dziękuję bardzo. Dziękuję i proszę o pytanie dodatkowe pana posła Uśnińskiego. Dziękujemy panie ministrze za tą informację. Za naprawdę cieszące nas informacje dotyczące reformy. Cieszymy się, że państwo wreszcie staje za obywatelem. Ale z tym wcześniejszym pytaniem wiąże się kolejne pytanie, którym chcemy uzupełnić naszą wypowiedź. Od dłuższego czasu w krajowych mediach pojawiają się informacje dotyczące niesprawiedliwego, krzywdzącego proceduru odbierania dzieci polskim rodzinom przebywającym w innych krajach europejskich. Stowarzyszenie Rodziców Przeciw Dyskryminacji Dzieci w Niemczech nagłośniło sprawę odbierania Polakom dzieci przez Jungendamt. Ale to nie jedyny taki przypadek. Podobne doniesienia docierają m.in. ze Szwecji, Holandii. Wydaje się, że obecne formy wsparcia dla pokrzywdzonych rodzin znajdujące się poza granicami Rzeczypospolitej Polskiej są niewystarczające. I pytanie, czy ministerstwo rozważa wprowadzenie zmian prawnych umożliwiających pomoc, lepszą pomoc, ochronę tych rodzin, które przebywają za granicami. Jeśli tak, to jakie to będą formy wsparcia i kiedy możemy się ich spodziewać? Dziękuję bardzo. Bardzo proszę, pan minister Michał Wojcik. Dziękuję bardzo. Pierwsza część pytania dotyczyła tzw. spraw uprowadzeniowych. Ta część pytania dotyczy spraw opiekuńczych, czyli spraw, które toczą się za granicą w oparciu o prawa poszczególnych państw. I to jest pewien problem. I tutaj występując, jest też okazja, żeby uczulić polskich obywateli. Jeżeli jadą do innych państw, to muszą pamiętać, że muszą podlegać reżimowi prawa, który funkcjonuje w innym państwie. A więc nasze czasami kulturowe jakieś sprawy zupełnie inaczej są odbierane w innym państwie. Chodzi o relacje między rodzicem a dzieckim. Na tym tle rodzą się czasami nieporozumienia i wielkie dramaty. Chcę powiedzieć, że rozmawiamy z organami centralnymi innych państw. Pan poseł dotknął tematu jugendamtów. Miałem okazję być w Niemczech. Po raz pierwszy od lat w ogóle tam minister jakiś przyjechał rozmawiać o dzieciach. Muszę powiedzieć, że dobre było spotkanie. Bardzo dobre. Efektem tego jest między innymi propozycja zgłoszona już przez stronę niemiecką za pośrednictwem ambasady, pana ambasadora Niemiec w Polsce. Żeby powstała grupa robocza, trochę lepiej pracująca niż w poprzednich latach to było. Grupa robocza, w której będą przedstawiciele Ministerstwa Sprawiedliwości Niemiec i Polski. Żebyśmy wypracowali mechanizmy, które mogą zafunkcjonować w tych sprawach, pomóc naszym obywatelom. A o co chodzi? W relacjach z Wielką Brytanią mamy mechanizm polegający na tym, nieformalny mechanizm, że organ centralny w momencie, kiedy jest informacja o tym, że jest sprawa opiekuńcza dotycząca obywatela polskiego, dziecka, informuje nas jako organ centralny, w sposób nieformalny jeszcze raz mówię, nie ma porozumienia w tym zakresie, a my za pośrednictwem sądu oraz kuratora przeprowadzamy wywiad środowiskowy, informując czy jest w Polsce rodzina zastępcza dla takiego dziecka. Chodzi o to, żeby utrzymać więź kulturową i tożsamościową, język polski, prawda, to jest najważniejsze. Kultura, tradycje pewne, to co wynika z artykułu 8 konwencji praw dziecka, to jest najważniejsze. I w 40-50% takich spraw my znajdujemy rodziny zastępcze polskie, znaczy my znajdujemy ponad 90%, ale sądy brytyjskie decydują się na umieszczenie dzieci w 40-50% takich przypadków. Więc nie jest prawdą to, co czasami się pojawia w przestrzeni publicznej, tysiące dzieci umieszczane są w obcych rodzinach. Tak nie jest. W przypadku Wielkiej Brytanii ostatecznie decyduje, tak jak w innych krajach, sąd. I o tym pamiętajmy, my nie możemy zmusić nikogo. Sąd decyduje, dostając informację od nas, czy może dziecko umieścić w tej rodzinie, czy nie. Chcemy takie mechanizmy też wypracować w relacjach z Niemcami. I myślę, że jest to możliwe. Dwie rzeczy, które wyeksponowałem, panie marszałku, dosłownie, to ważna sprawa, 20 sekund przedłużej 30. To jest sprawa dotycząca sytuacji, w której jeżeli dochodzi do sporu, pojawia się jugenda, jest sprawa opiekuńcza. I trzeba umieścić gdzieś dziecko w rodzinie zastępczej, żeby było umieszczane w rodzinie polskiej. Gdzie się mówi po polsku. Zgodnie z Konwencją Praw Dziecka. I tą sprawę stawiałem właśnie w czego spotkania. I to jest absolutnie priorytet dla nas, żeby właśnie zgodnie z artykułem 8 Konwencji Praw Dziecka, polski obywatel, dziecko trafiało do rodziny polskiej. Gdzie się mówi po polsku. Druga sprawa, żeby na wszystkich etapach postępowania, także przed Jugendamtem, mogli uczestniczyć polscy dyplomaci. Żeby Polacy czuli się spokojniej, lepiej, pewniej w takich relacjach, kiedy pojawia się instytucja samorządowa, jaką jest Jugendamtem. To jest samorządowa instytucja, a nie państwowa. I tu jest pewnego rodzaju problem. Mam nadzieję, że uda nam się to zrealizować. Bardzo bym prosił posłów, też niebawem będziemy dyskutowali nad tym projektem ustawy, żeby rzeczywiście bardzo wnikliwie, także przyjrzeli się tym zapisom i ewentualnie przedstawili swoje propozycje. To jest sprawa bardzo ważna. Bardzo dziękuję. Dziękuję panu marszałowi. Dziękuję panu ministrowi.