Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Marta Wcisło: krytyka ustawy o sieci szpitali i apel do rządu

Marta Wcisło: krytyka ustawy o sieci szpitali i apel do rządu

Marta Wcisło skrytykowała ustawę o tworzeniu sieci szpitali z 1 października 2017 roku, oceniając ją jako system niewydolny, który pogłębił zadłużenie placówek i ograniczył dostępność świadczeń. W swoim wystąpieniu wzywała rząd do pilnych, konkretnych działań i uwzględnienia zaleceń Najwyższej Izby Kontroli.

Główne zarzuty wobec ustawy


Przekonywała, że ustawa nie spełniła zamierzonych celów - zarządzanie szpitalami się nie usprawniło, dostępność dla pacjentów się nie poprawiła, a wiele placówek znalazło się w poważnych kłopotach finansowych. Wskazywała też na pogorszenie sytuacji na Szpitalnych Oddziałach Ratunkowych. Według jej relacji przed 2017 rokiem około 75% placówek było na pograniczu problemów płynnościowych, a dziś to jej zdaniem 92% placówek objętych ustawą.

Braki w projektowaniu sieci według Najwyższej Izby Kontroli


Podkreślała, że NIK w toku kontroli zwróciła uwagę na błędy przy tworzeniu sieci - nieuwzględnienie aspektów społecznych, możliwości terapeutycznych i diagnostycznych poszczególnych jednostek, a także brak odniesienia do uwarunkowań demograficznych, epidemiologicznych i stopnia dostosowania infrastruktury do obowiązujących przepisów prawa.

Skutki dla pacjentów i personelu


Zauważała, że obowiązujący system finansowania nie nadąża za rosnącymi kosztami, zwłaszcza kosztami osobowymi, co powoduje zadłużanie się szpitali. Według niej zarządy województw i marszałkowie ograniczają koszty poprzez likwidację oddziałów, w tym onkologicznych i kardiologicznych, co zmniejsza dostępność świadczeń. Jako przykład podała województwo lubelskie i Lublin, gdzie w czterech szpitalach prowadzone są reorganizacje, ordynatorzy składają dymisje, a personel ma być zwalniany.

Apel o natychmiastowe działania


Wzywała rząd do podjęcia konkretnych działań mających na celu poprawę sytuacji setek szpitali i tysięcy milionów pacjentów w kraju.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Pani Marszałek, Wysoka Izbo. 1 października 2017 roku PiS wprowadził ustawę o tworzeniu sieci szpitali, która miała wprowadzić nowatorskie rozwiązania, dzięki którym usprawnieniu miało ulec zarządzanie szpitalami, poprawienie dostępności dla pacjentów, ale także zagwarantowowanie odpowiedniego poziomu ciągłości i stabilności finansowej szpitali. Tymczasem w praktyce powstał system na wskroś niewydolny. Coraz częściej i głośniej słyszymy o setkach szpitali, które mają bardzo poważne kłopoty finansowe. Nie poprawia się ani sytuacja ekonomiczna szpitali, myśl tej ustawy, ani dostępność dla pacjentów, a wręcz odwrotnie. Bardzo negatywnie oceniana jest też praca na tzw. szpitalnych oddziałach ratunkowych, a także dostępność dla pacjentów. Należy zatem ocenić tą ustawę jako nieprzemyślaną, jako eksperyment na żywej komórce na pacjentach. Podstawowym założeniem tej ustawy miało być bardzo elastyczne zarządzanie pieniędzmi, a także stopniowe wychodzenie z szpitali z zadłużenia. Niestety większość placówek, które miały zadłużenie przed wejściem reformy, tylko je powiększyło. Po wprowadzeniu, a właściwie po wejściu ustawy o sieci szpitali. A szpitale, które nie miały zadłużenia, dziś mają bardzo poważne. Przed wejściem ustawy, przed 2017 roku, około w myśl analiz czasopism branżowych i ekspertów, około 75% placówek szpitalnych było na pograniczu kłopotów finansowych, płynności finansowej. Dziś ten procent to aż 92% placówek szpitalnych, które zostały objęte ustawą o sieci szpitali. Należy zatem zadać pytanie, co dalej, jakie rząd proponuje rozwiązania i czy weźmie pod uwagę opinię, a właściwie sugestię Najwyższej Izby Kontroli, która w toku przeprowadzenia kontroli po wejściu w życie ustawie o sieci szpitali pisze. Błędem było nie uwzględnienie podczas tworzenia sieci ani aspektów społecznych, ani możliwości terapeutycznych i diagnostycznych poszczególnych jednostek służby zdrowia. Nie uwzględniono także aspektów demograficznych, epidemiologicznych, ani też stopnia dostosowania infrastruktury poszczególnych placówek do obowiązujących przepisów prawa. Niestety, obecnie przyjęty system finansowania, szanowni państwo, nie nadąża za zmieniającymi się błyskawicznie realiami finansowymi. Szpitale w myśl umów, które realizowane są przez Narodowy Fundusz Zdrowia, zadłużają się, ponieważ umowy nie uwzględniają lawinowo rosnych kosztów. Są to głównie koszty osobowe. I co się dzieje? Dzieje się tak, szanowni państwo, że zarządy województwa, marszałkowie tną koszty poprzez likwidację poszczególnych oddziałów szpitalnych, oddziałów onkologicznych, kardiologicznych, oddziałów, które ratują zdrowie i życie, po to, aby ograniczyć koszty personalne, ograniczając tym samym dostępność pacjentów do świadczeń medycznych. To bardzo przykre, bo taka sytuacja ma miejsce w województwie lubelskim, a konkretnie w Lublinie, gdzie w czterech szpitalach robi się tak zwaną reorganizację poprzez likwidację bardzo ważnych, bardzo potrzebnych i bardzo obleganych oddziałów, jakim jest oddział chirurgii piersi, gdzie specjaliści rangi krajowej, ogólnopolskiej, ale także międzynarodowej, niestety są albo właściwie będą zwalniani. Dziś doszła mi informacja, że kilku ordynatorów złożyło dymisję, ponieważ zostali zobligowani do tego, aby wskazać listę osób do zwolnienia. Szanowni Państwo, nie ma ważniejszej rzeczy od tej, jak zdrowie i życie pacjentów, obywateli. Bardzo proszę, najwyższy czas, aby rząd podjął konkretne działania zmierzające do tego, aby poprawić sytuację setek szpitali i tysięcy milionów pacjentów w naszym kraju. Dziękuję. Dziękuję bardzo. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję.