Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Anna Bańkowska ocenia ustawę o przemocy w rodzinie

Anna Bańkowska ocenia ustawę o przemocy w rodzinie

Anna Bańkowska w imieniu Sojuszu Lewicy Demokratycznej odniosła się do ustaw o przemocy w rodzinie, oceniając wdrożenie jako niewystarczające. Wskazała na nierówną realizację zadań przez samorządy, niedostateczne finansowanie i potrzebę stałego monitoringu.

Najważniejsze zmiany w ustawie


Wystąpienie przypomina, że nowelizacja z 10 czerwca 2010 r. wprowadziła m.in. prawo ofiary do pozostania w mieszkaniu niezależnie od tego, kto jest najemcą, możliwość przekazania dzieci pod opiekę placówce lub osobom trzecim oraz zakaz bicia dzieci. Ustawa nałożyła też zadania na samorządy - realizację programów, zapewnienie miejsc w ośrodkach wsparcia i tworzenie zespołów interdyscyplinarnych.

Ocena wdrożenia przez samorządy


Anna Bańkowska podkreśliła, że efekty są nie do końca satysfakcjonujące, a realizacja zadań przez samorządy jest bardzo zróżnicowana (druk nr 79). Krytykowała brak analizy ministerstwa dotyczącej przyczyn tego zróżnicowania i wskazała możliwe powody - lekceważenie problemu, krótki czas obowiązywania ustawy oraz brak środków finansowych, zwracając uwagę na kwotę z budżetu rzędu 19 milionów (minister wspominał 16).

Działania sądów i liczby


W wystąpieniu odnotowano, że sądy orzekły nakaz opuszczenia mieszkania przez sprawcę przemocy w 299 przypadkach, a dodatkowo pozytywnie rozpatrzyły 138 wniosków rodzin pokrzywdzonych o to, by sprawca opuścił lokal. Anna Bańkowska zaznaczyła, że to nie są imponujące liczby, ale mogą stanowić dobry prognostyk na przyszłość.

Oczekiwania i monitoring


Przemówienie przypomina również, że pierwsza ustawa przeciw przemocy w rodzinie została uchwalona 29 lipca 2005 r. z inspiracji Jarugi Izabeli Nowackiej. Klub SLD, jak mówiła, podziela stanowisko rządu i Rzecznika Praw Dziecka, że nowa ustawa obowiązuje zbyt krótko, by jednoznacznie ocenić jej skutki; oczekuje lepszych rezultatów w 2012 roku i postuluje stałe monitorowanie wdrożenia.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dziękuję bardzo Pani Marszałek, Panowie Ministrowie, Panie i Panowie Posłowie. Pragnę w imieniu Sołyszu Ledwicy Demokratycznej odnieść się do informacji zawartych w druku 47, 48 i 79. Ustawa o przemocy w rodzinie to regulacja prawna, która dotyczy najboleśniejszego zjawiska. Maltretowanie, poniżanie, znęcanie się, upokarzanie, nienawiść, bicie, gwałt i czyni to współmałżonek wobec dzieci i krewnych. To znaczy, przepraszam, bicie, znęcanie się nad współmałżonkiem, dziećmi i rodziną przez osobę, bo to i mężczyzna i kobieta dopuszcza się tego zjawiska, przez osobę, która kiedyś mówiła do nich wszystkich, że kocha, że lubi, że szanuje. Przyczyny tego zjawiska są różne. Wygaśnięcie uczucia, zmiany w psychice, ujawnianie skrywanych dotychczas cech charakteru, nałogi, bieda, stres, bezrobocie i, co warto podkreślić, często nadmierny dobrobyt. Ustawa ma na celu łagodzić skutki tych patologicznych relacji w rodzinie, im zapobiegać, chronić ofiary. Ustawa w obecnym kształcie, którą dziś oceniamy, została uchwalona 10 czerwca 2010. Ale nie sposób nie wspomnieć, że pierwsza ustawa dotycząca walki z przemocą została uchwalona przez Wysoką Izbę 29 lipca 2005 roku. Z inspiracji Pani Poseł Jarugi Izabeli Nowackiej. Chciałam w tym momencie ją wspomnieć, ponieważ była to naprawdę wielka orędowniczka tych rozwiązań ustawowych. Człowiek walczący o sprawiedliwość, o prawa słabszych. Niestety nie ma już jej wśród nas, ale myślę, że pamięć życzliwa o niej rekompensuje to, co dla nas wszystkich zrobiła. Od tego czasu bowiem, to jest od 2005 roku, temat przemocy w rodzinie stał się tematem publicznym. Co ważne i co bardzo pozytywne. Zmieniła się w znacznym stopniu świadomość społeczeństwa w zakresie przeciwdziałania przemocy rodzinie. Ludzie odważniej reagują na przypadki przemocy. Mniej obawiają się interwencji. Skuteczniejsze są działania odpowiedzialnych służb. Ustawa z 2010 roku dzisiaj oceniana wprowadziła szereg nowych rozwiązań, które miały między innymi, w moim przekonaniu powiem tylko o niektórych najważniejszych, bardziej skutecznie chronić ofiary przemocy, bowiem nowością było na przykład przyznanie ofierze prawa do przebywania w mieszkaniu bez względu na to, czy najemcą tego mieszkania jest ofiara, czy przestępca, czy sprawca tego nieszczęścia. Dała prawo do przekazywania dzieci pod opiekę placówce lub osobom trzecim spokrewnionym, co budziło tyle kontrowersji, co ja uznaję za bardzo ważną, pozytywną kwestię, bo przecież to było oddawanie dzieci pod opiekę, czyli wyrywanie w tym momencie na czas jakiś z rodziny, której w tym momencie trwały awantury. I w końcu zakaz bicia dzieci. Ale dała też nowe zadania samorządom, jak konieczność realizacji programów, zapewnienie rodzinom miejsca w ośrodkach wsparcia, czy tworzenie zespołów interdyscyplinarnych i szereg innych zmian. Zmiana ustawy budziła nadzieję na skuteczniejszą walkę ze skutkami przemocy. Dzisiaj powinniśmy zadawać sobie pytanie, czy cel został osiągnięty. Moja odpowiedź, odpowiedź klubu Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Efekty są nie do końca satysfakcjonujące. Samorządy zrealizowały zadania ustawy w sposób bardzo zróżnicowany, co obrazują dane zawarte w sprawozdaniu druk nr 79. I w tym momencie muszę powiedzieć również, że szkoda, że ministerstwo nie dokonało analizy różnego stopnia realizacji tych zadań przez poszczególne samorządy. Panie ministrze, sucha informacja, a takie jest to sprawozdanie, to zbyt mało. Nie daje to odpowiedzi, co było przyczyną. Czy na przykład, a tego można już się było mimo krótkiego okresu obowiązywania ustawy dowiedzieć, czy przyczyną takiego zróżnicowanego, niebezpiecznego prognostyka było zlekceważenie problemu, czy krótki czas obowiązywania ustawy, czy też brak środków finansowych. My sądzimy, że wszystkie trzy przyczyny złożyły się na ten stopień realizacji zadań przez samorządy. Ale warto by było, żeby ministerstwo jednak nam to podsunęło. Gdzie szukać takiego impulsu do takiego nierównego działania? Trudno nie zauważyć, że również wyasygnowanie z budżetu państwa, ja miałam w pamięci zanotowane 19 milionów, dzisiaj pan minister mówi o 16, nie wiem do końca, ale będę się dalej posiłkować tymi 19 milionami, nie starczało na istotne wsparcie nowych zadań, jakie ustawa na samorządy nałożyła. Trudny do zaakceptowania jest również, o czym już mówił pan poseł Biedroń, argument zawarty w podsumowaniu, w informacji rządowej, w podsumowaniu, że wpływ na ministerstwo w ogóle pokusiło się na wydanie z siebie tylko jednego wniosku, że takie zróżnicowanie realizacji zadań wynikało z tego, że były wybory szczebla, to znaczy samorządowe w 2010 roku. Powiem tak ze smutkiem, że to znaczy, że rząd zakłada brak odpowiedzialnego, wyłącznie politycznego działania samorządów i to tak, jakby tylko i wyłącznie pracowali na szczeblach gmin, powiatów, wójtowie, czy burmistrzowie, czy starostowie. No przecież instytucje istniały, to nie jest zadanie dla szefa tych struktur, tylko dla całych struktur, więc to jest zła argumentacja. Wszystko to, o czym mówiłam, stanowić może tylko częściowe usprawiedliwienie dla niepełnej realizacji nowych zadań ustawowych, które winny być realizowane przez samorządy. Zmierną satysfakcją przyjąć należy również, że sądy w 299, ale jednak w 299 przypadkach orzekły nakaz opuszczania mieszkania przez sprawcę przemocy i że dodatkowo pozytywnie sądy rozpaczyły 138 wniosków rodzin pokrzywdzonych o to, żeby sprawca opuścił lokal. To nie są imponujące liczby, natomiast oczekiwania są dużo większe i powody do tego typu werdyktów sądu są na pewno dużo większe. Ale z drugiej strony powiem tak, to może być dobry prognostyk na przyszłość i z takim odczuciem do tego podchodzimy. Pani Marszałek, Wysoka ISPO, SLD podziela stanowisko zawarte w sprawozdaniach rządu i Rzecznika Praw Dziecka, że zbyt krótko obowiązuje nowa ustawa. My omawiamy tylko drugie półrocze 2010, aby dokonać jednoznacznej oceny skutków tej nowelizacji z 2005 roku. Mamy nadzieję, że 2012 rok przyniesie lepsze efekty. Uważamy za konieczne stałe monitorowanie działań w zakresie przeciwdziałania zjawisku przemocy w rodzinie, gromadzenie rzetelnych danych i gromadzenie szczegółowej sprawozdawczości dotyczącej tego niechlubnego zjawiska oraz do czego bym zobowiązywała rząd i wszystkie instytucje do dokonywania głębszej oceny tego zjawiska. SLD uważa również, iż w większym stopniu budżet państwa powinien wspomagać samorządy, żeby mogły one lepiej realizować swoje zadania i skuteczniej zapobiegać przemocy. Spraw do załatwienia w walce z przemocą pozostaje wiele. Statystyki są przerażające, przerażające. Strona chyba 34, nie mam czasu już na jej omówienie. Ale równocześnie musimy sobie zdawać sprawę, że to są niepełne dane statystyczne i zawsze one będą niepełne, bowiem wiele nieszczęść nigdy nie wypłynie spoza ścian własnego domu, że przemoc nie jest ujawniana i wszystkie ofiary nigdy jej do końca nie ujawnią, bo nie chcą lub się boją do tego przyznać. Stąd nigdy do końca tego bolesnego zjawiska nie poznamy. Przemoc w rodzinie to poważny problem, z którymi próbujemy się tylko zmierzyć, ale nie wolno nam zapominać, że to tylko część zjawiska przemocy, z jaką mamy do czynienia. Równie poważnym problemem staje się przemoc w szkole. Jest to zjawisko, które dotyka coraz więcej dzieci. Jeśli chcemy, aby dzieci w Polsce miały normalne dzieciństwo, a przecież tego chcemy wszyscy, to również z tym zjawiskiem należy bardziej skutecznie walczyć. To kolejne, już kończę Pani Marszałek, kolejne zadanie dla rządu, aby opracował skuteczniejsze środki gwarantujące bezpieczeństwo w szkołach. To jest poza ustawą, nie zwracam się do ministra pracy, ale w ogóle do rządu. Pani Marszałek, Wysoka Izbo, kończąc, chcę powiedzieć, że SLD dostrzega niedostatki w praktyce, które wynikają z tych dokumentów. Będziemy głosować za przyjęciem, biorąc pod uwagę wszystko to, co powiedziałam, za przyjęciem sprawozdania informacji Rzecznika Praw Dziecka oraz nie będziemy głosowali za odrzuceniem sprawozdania przedstawionego przez ministra pracy oraz informacji dotyczącej sprawozdania Krajowego Programu Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie. Dziękuję uprzejmie.