Zgłoś uwagi

Poseł Jadwiga Emilewicz - Wystąpienie z dnia 28 maja 2020 roku.

Sprawozdanie Komisji o rządowym projekcie ustawy o dopłatach do oprocentowania kredytów bankowych udzielanych na zapewnienie płynności finansowej przedsiębiorcom dotkniętym skutkami COVID-19 oraz o zmianie niektórych innych ustaw

Brak odpowiedniej wtyczki Adobe Flash Player

Ściągnij
1 wyświetleń
0

Stenogram

7. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych o rządowym projekcie ustawy o dopłatach do oprocentowania kredytów bankowych udzielanych na zapewnienie płynności finansowej przedsiębiorcom dotkniętym skutkami COVID-19 oraz o zmianie niektórych innych ustaw (druki nr 382, 382-A i 390).

Wiceprezes Rady Ministrów, Minister Rozwoju Jadwiga Emilewicz:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Na początek chciałam tylko zrobić uwagę formalną. Bardzo ubolewam, że pan poseł Braun dopiero dziś mnie zauważył. Ja rozumiem, że mój rozmiar nie jest zbyt znaczący, ale jednakowoż na każdym posiedzeniu Sejmu, na którym prezentowany jest projekt ustawy, który przygotowuję, zawsze jestem obecna, zawsze odpowiadam na pytania, co więcej, uczestniczę również w obradach komisji, a także podczas posiedzeń komisji odpowiadam.

    (Poseł Krystyna Skowrońska: Ale nieprawdziwie o związkach. Nieprawdziwie.)

    (Poseł Grzegorz Braun: W trybie sprostowania, panie marszałku, po wypowiedzi pani premier...)

    Ale odpowiadając na pytania i wątpliwości, które się pojawiły, przede wszystkim chciałabym podziękować za to komisji, za wytężoną pracę nad tym projektem ustawy, który, tak, zgodzę się, nie był prosty, nie był krótki, był wymagający, ale z całą pewnością był potrzebny.

    Odpowiem na pytania dotyczące złożoności, skomplikowania czy też kolejnej odsłony tarczy gospodarczej, dlaczego jest kolejna, dlaczego nie przygotowaliśmy od razu kompletnego, pełnego projektu. Tak, panie pośle, wszyscy zapewne się zgodzimy, że chcielibyśmy stworzyć kompletną architekturę legislacyjną adresującą wszystkie potrzeby wszystkich poszkodowanych, wszystkie potrzeby związane z epidemią, która rozpoczęła się w Polsce 13 marca. Tak chcielibyśmy zrobić i pewnie już dzisiaj po 2,5 miesiąca mielibyśmy gotowe rozwiązania zarówno dla mikrofirm, małych i średnich przedsiębiorstw, pracowników sektora publicznego, jak i dla dużych firm, które utraciły płynność. Już dziś, po 2,5 miesiąca mielibyśmy rozwiązania. Tylko co wtedy odpowiedziałby pan poseł, co wtedy odpowiedziałyby posłanki, które dzisiaj zarzucają nam niedoskonałość legislacyjną? Tym wszystkim 1,5 mln firmom, które już uzyskały pomoc i które dzięki niej utrzymały się na rynku. Tym wszystkim setkom tysięcy miejsc pracy, które dziś jeszcze są na rynku, a których zapewne za sprawą tej doskonałej legislacji wypracowywanej przez kolejne miesiące po prostu by nie uzyskali i po prostu dziś byliby kolejnymi zarejestrowanymi bezrobotnymi.

    Wybraliśmy taką ścieżkę, która była ścieżka szybką, która wymagała niezwykle wytężonej pracy po stronie nie tylko administracji, ale też państwa. I myślę, że to się wspólnie opłaciło, opłaciło się polskiemu rynkowi i polskim pracownikom. I za to państwu bardzo serdecznie dziękuję, przyznając, że na pewno wszystkie rozwiązania nie były doskonałe, przyznając, że musieliśmy je poprawiać.

    Ale zdecydowaliśmy się na taką inicjatywę legislacyjną, bo to po raz pierwszy, gdy... Rząd po raz pierwszy od 1989 r. zdecydował się na tak agresywne i aktywne działanie na rynku finansowym, porównywalne do tych, jakie stosowane były w Stanach Zjednoczonych czy wspomnianej przez pana posła strefie euro, ale nigdy niewykorzystane i nigdy niezastosowane w Polsce.

    Przypomnijmy, że w 2009 r., w czasie ostatniego kryzysu, ówczesny polski rząd zaproponował dość skromny pakiet wsparcia dla gospodarki, zdecydowanie za mały, biorąc pod uwagę skalę ówczesnego kryzysu. Uzasadniano wówczas, że bardziej ambitny pakiet spowodowałby kryzys na polskim rynku walutowym, skok inflacji i utratę wiarygodności. Dlatego z tamtego kryzysu wychodziliśmy znacznie dłużej. I dlatego po ówczesnym kryzysie znacznie więcej osób rejestrowało się w rejestrze bezrobotnych. Ale wówczas, zdaje się, pan poseł, pan profesor nie zabierał głosu w taki sposób, nie miał takiego zdania. I chciałabym tylko przypomnieć, że dziś to już jest ponad 55 mld zł, które trafiły na rynek, do gospodarki, do dużych, małych i średnich przedsiębiorstw, utrzymując w ten sposób miejsca pracy. Pan poseł wspominał o tym, że 30% przedsiębiorców jeszcze nie uzyskało pomocy.

    (Głos z sali: Zamiast drukować kartki, lepiej kasę przelać.)

    Tak, robimy wszystko, aby ci wszyscy, którzy kwalifikują się do tej pomocy, tę pomoc uzyskali. Dlatego tarcza finansowa działa, opiera się na oświadczeniach, zwolnienie z ZUS-u jest przyznawane na podstawie oświadczenia. Dlatego wiele elementów uprościliśmy, teraz opierają się one na prostych formularzach, które sprawiają, że ta pomoc trafia naprawdę tak szybko, jak to możliwe. A tam, gdzie jest to niemożliwe, staramy się upraszczać procedury.

    Pan poseł wspomniał o dzisiejszej obniżce stóp procentowych, ale jednocześnie porównał pan to do tego, że gdybyśmy byli w strefie euro, to byłoby zero. Czy wówczas chcielibyśmy mieć sytuację włoską bądź hiszpańską, panie pośle?

    (Poseł Dariusz Rosati: A niemiecką?)

    (Poseł Borys Budka: A niemiecką chyba byśmy chcieli.)

    Chyba nie chcielibyśmy znaleźć się w takiej sytuacji, być w takim stanie. Chodzi o brak reakcji. Odpowiadając, rozjaśniając jeszcze raz wątpliwości, które tutaj się pojawiły, w zakresie ochrony rynku pracy, jeszcze powtórzę, panie pośle, że te działania, które podejmujemy w każdej z naszych ustaw, są po to, aby utrzymać miejsca pracy. Gdybyśmy nie zareagowali w ogóle, gdybyśmy nie pozwolili na postojowe, gdybyśmy nie pozwolili przedsiębiorcom na obniżenie wymiaru czasu pracy, wówczas patrzylibyśmy pasywnie (Dzwonek), tak jak pasywnie patrzy dziś rząd hiszpański na 3 tys. zwolnień w Nissanie w Barcelonie, nie robiąc nic od ostatnich 3 miesiący. I wówczas oczywiście moglibyśmy powiedzieć: nie pozwalamy, moglibyśmy powiedzieć: nie dajemy szansy przedsiębiorcom na to, aby byli w stanie udźwignąć koszty kryzysu, utrzymując miejsca pracy, jednocześnie przenosząc odrobinę tych kosztów na pracowników.

    (Poseł Adrian Zandberg: A ile jest zwolnień tu, w Polsce?)

    My dajemy rozwiązanie, które, tak jak powtarzam, pozwala utrzymać miejsca pracy, obniżając pensje, ale jednocześnie dając nadzieję na to, że te miejsca pracy zostaną utrzymane, i dając szansę na wypłatę pensji przy wsparciu z budżetu państwa.

    Wicemarszałek Ryszard Terlecki:

    Dziękuję, pani premier.

    Wiceprezes Rady Ministrów, Minister Rozwoju Jadwiga Emilewicz:

    Jak można działać na rzecz... Jak można ten pakiet nazywać pakietem antypracowniczym? To jest właśnie taka sytuacja, w której my podejmujemy działania na rzecz ratowania miejsc pracy.

    A zatem dziękując państwu za tę ogromną pracę dziś do wczesnych godzin porannych, jeszcze raz proszę Wysoka Izbę o przyjęcie tego projektu, bo na ten projekt czekają pracownicy, pracodawcy i samorządowcy. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

Czytaj więcej

Umieść film na stronie
Oceń posła
Ocena
2.1
Pozycja w rankingu:
349
Liczba głosów: 49
Pliki cookies w naszym serwisie
Informacji zarejestrowanych "cookies" używamy m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do potrzeb użytkowników. Możesz zmienić ustawienia dotyczące "cookies" w swojej przeglądarce internetowej. Jeżeli pozostawisz te ustawienia bez zmian pliki cookies zostaną zapisane w pamięci urządzenia. Zmiana ustawień może ograniczyć funkcjonalność serwisu.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.