Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Władysław Kosiniak-Kamysz: 'To jest wojna' - apel o wsparcie medyków

Władysław Kosiniak-Kamysz: 'To jest wojna' - apel o wsparcie medyków

Władysław Kosiniak-Kamysz mówił o ludzkiej twarzy pandemii COVID-19 i wezwał do natychmiastowego wsparcia dla pracowników medycznych. Zajął stanowisko za rozszerzeniem dodatku COVID-owego na salowe, ograniczeniem biurokracji oraz przygotowaniem systemu rehabilitacji po COVID.

Obraz pandemii z perspektywy ludzi


W przemówieniu przypominał, że prawdziwa twarz COVID-u nie jest liczbą ani statystyką, lecz twarzami zrozpaczonych rodzin, pacjentów na oddziałach intensywnej terapii i śmiercią przeżywaną w samotności. Podkreślał doświadczenia ratowników i dzieci pracowników ochrony zdrowia, które opisują tę walkę jako wojnę.

Apel o rozszerzenie dodatku COVID-owego


Zaapelował o objęcie dodatkiem COVID-owym salowych, personelu sprzątającego i wszystkich osób mających bezpośredni kontakt z pacjentami, wskazując na obecną "jawną niesprawiedliwość" w systemie. Poprosił rząd, premiera i ministra o zmianę przepisów, aby najmniej zarabiający otrzymali sprawiedliwe wynagrodzenie za ryzyko.

Ograniczenie biurokracji, by oddać czas pacjentom


Zwrócił uwagę na lawinę dokumentów i raportów - do sanepidu i ministerstwa - które zabierają cenny czas personelu. Wezwał do odrzucenia niepotrzebnej biurokracji i przywrócenia czasu, który można przeznaczyć bezpośrednio na leczenie pacjentów.

Przygotowanie na długofalowe skutki pandemii


Wskazał na potrzebę planowania rehabilitacji po COVID, leczenia wielonarządowych powikłań oraz opieki nad zaburzeniami psychicznymi po chorobie. Podkreślił też, że zakażenia u podwójnie zaszczepionych przebiegają łagodniej i to powinien być argument za szczepieniami oraz element strategii ochrony zdrowia.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dziękuję bardzo, szanowny panie marszałku, panowie ministrowie, wysoka izbo. Chciałbym, żeby to było trochę inne wystąpienie, inna dyskusja. Nie będzie w moim przynajmniej wystąpieniu, i zachęcam wszystkich do tego, ani haseł politycznych, może nawet nie będzie bombotów, ani takich stricte politycznego wystąpienia. Ono wypływa z tego, co ja przez ostatnie dni doświadczam, co mogę obserwować z bliska, w czym mogę uczestniczyć. Jest chęcią rozwiązania problemów, pomocy człowiekowi choremu i temu, który tej pomocy udziela. Jaka jest prawdziwa twarz COVID-u? Ona nie jest statystyką, nie jest liczbą podawaną każdego dnia, ani zgonów, ani tych, którzy zachorowali. Nie jest nawet liczbą wolnych łóżek i respiratorów. Prawdziwa twarz COVID-u to twarz zrozpaczonego męża, który nie może odwiedzić swojej żony, która przed chwilą urodziła dziecko, a już jest zaintubowana i przebywa na oddziale intensywnej terapii. Jest pod respiratorem. Prawdziwa twarz COVID-u to jest twarz syna, który leży pod respiratorem, a w tym samym czasie, w tym samym szpitalu umiera jego ojciec na COVID-u. I on o tym nawet nie wie. Jest pogrzebany, on się budzi dopiero, i Bogu dzięki, że się budzi dopiero w momencie, kiedy już jego ojciec nie żyje. Prawdziwa twarz COVID-u jest umęczonych rodzin, które przez dni i tygodnie nie mają kontaktu ze swoimi bliskimi. Jedynym kontaktem jest rozmowa z lekarzem, pielęgniarką, który udziela informacji o stanie zdrowiu. Prawdziwa twarz COVID-u to śmierć dziesiątych tysięcy osób w samotności. To rodzin, które zostały opuszczone, to pustych miejsc przy stołach. Prawdziwa twarz COVID-u boli i jest największym doświadczeniem w naszym kraju od czasu zakończenia II wojny światowej. To jest wojna. I to mówią ratownicy medyczni. To mówią ich dzieci, które są z nich dumne. I mówią do jednego z ratowników, z którym współpracuję, jego syn mówi, tato ja wiem, że ty jedziesz do pracy i ciebie nie ma dniami i nocami z nami, bo ty walczysz o nasze życie, walczysz na wojnie. To mówi sześcio-siedmioletnie dziecko. Ono ma poczucie takiego momentu, w którym nic inne nie jest ważne. Co możemy zrobić, żeby uratować jeszcze kolejne istnienia ludzkie? Co możemy zrobić, żeby pomóc chorym, którzy są chorzy na COVID i tym, którzy przez COVID nie mogli trafić do lekarzy? Co możemy zrobić dla tych pracowników, dla naszej armii? Bo na wojnie jest armia. I tą armią nie są politycy z żadnej opcji, ani rządzącej, ani opozycji. Tą armią są salowe, są panie, które sprzątają w szpitalu, są pielęgniarki, diagności laboratoryjni, farmaceuci, administracja szpitala, pielęgniarki, lekarze. Co możemy dla tej armii zrobić, żeby ona miała poczucie nie tylko wypełniania misji, ale też miała poczucie godności w tym wszystkim, co robi. Po pierwsze, chcę się upomnieć o salowe, o tlenowych, o tych, którzy stoją przy tym samym pacjencie COVID-owym, w tym samym kombinezonie, nie mogą się napić przez wiele godzin kawy, czy herbaty, czy szklanki wody. Lekarz, pielęgniarka dostają dodatek COVID-owy. Salowa nie dostaje dodatku COVID-owego. Uważam, że to jest jawna niesprawiedliwość. Myślę, że wy też to czujecie, niezależnie z której strony politycznej jesteście. No nie może być tak, że ci, którzy zarabiają i tak najmniej, nie dostają jeszcze tego dodatku. Bardzo proszę, panie ministrze, proszę pana, pana premiera, o to, żebyśmy zmienili te przepisy. Dajmy dodatek COVID-owy salowym, tym, którzy sprzątają. Oni wykonują najtrudniejszą pracę i są nie mniej narażeni niż lekarz czy pielęgniarka. Dajmy tym wszystkim, którzy mają kontakt z pacjentami, a tego dodatku dzisiaj nie otrzymują. To jest pierwsza kwestia. Druga kwestia, to co powoduje, że nie ma tylu czasu na poświęcenie dla pacjenta, to jest biurokracja. Ja przez kilka lat nie miałem tak bezpośredniego związku z leczeniem pacjentów, bo byłem ministrem, szefem partii, posłem. Przez te lata liczba papierów, które trzeba wypełniać i czas, który trzeba poświęcić na przybijanie pieczątek, wpisywanie danych do komputera, zwielokrotniła się kilkukrotnie. W pandemii tego jest jeszcze więcej. Do sanepidu, raportowanie do ministerstwa, do różnych jednostek. Ja wiem, że część z tych rzeczy jest potrzebna, ale to, co niepotrzebne, naprawdę odrzućmy dzisiaj. Ograniczmy tą biurokrację i dajmy ten czas, poświęćmy go na leczenie pacjentów. To jest wojna, na której można jeszcze dużo zrobić. Bo trzeba będzie za chwilę znaleźć się w rzeczywistości pomocy chorym, którzy po covidzie jej potrzebują. Rehabilitacji po covidowej. Leczenia jednostek chorobowych, które wystąpią w wyniku defektów wywołanych covidem. To jest nie tylko uszkodzenie układu oddechowego, ale to są uszkodzenia wielonarządowe. To jest daleko idące zmiany w psychice. To są depresje. To są zapalenia płuc, które obserwujemy i występują po zakończeniu kwarantanny już z ujemnym wynikiem covidowym. One są bardzo ciężkie. To są też niestety zakażenia u podwójnie zaszczepionych. One są Bogu dzięki lżej przechodzącej. I to jest jeden święty, wielki argument za tym, żeby się szczepić. Możemy zrobić jeszcze bardzo dużo i chciałbym poprosić pana ministra o współpracę. Pan też, mam nadzieję, o to poprosi wszystkich, którzy są na tej sali. Bo to jest wzajemna odpowiedzialność wobec bohaterów, którzy walczą o życie i zdrowie. Nie my, nie żaden polityk, nie żaden urzędnik, tylko ci, którzy są na pierwszej linii frontu. Im się to po prostu najzwyczajniej należy jako oddanie wdzięczności, ale też szacunku. Szanowni państwo, to jest czas próby i weryfikacji. I to nie jest to, jak się zachowamy właśnie wobec pacjentów i tych, którzy ich leczą, to nie jest miara nawet przyzwoitości, dobroci. To jest miara człowieczeństwa, na którą musi nas być po prostu stać. Bo inaczej to wszystko przestaje mieć sens. Gdy zgubimy z oczu Bożenkę, Hele, Janka, Staszka, pacjenta i tego, który go leczy, to wszystko inne przestaje mieć znaczenie. To my to kompletnie jesteśmy bez sensu, jesteśmy niepotrzebni. Bardzo was o to proszę. Załadmy te kilka spraw. Pomoc dla tych, którzy potrzebują dodatku. Zfinansowanie i wypłata za starzystów i za rezydentów, bo ministerstwo za to nie płaci od pewnego czasu. Szpitale to kredytuje. Myślę, że nie jest aż tak źle z finansami, żeby nie można było za to zapłacić. Co za dłużeniem szpitali. Tych pytań pewnie będzie bardzo wiele. I proszę was o to, żebyśmy dzisiaj też podjęli jakieś decyzje. Pan minister nam zadeklarował, że jesteśmy w stanie przynajmniej kilka spraw z tych, które starałem się poruszyć. Prawdziwej twarzy COVID-u. Której jest twarzą bólu, cierpienia i śmierci. Rozwiązać i pomóc tym, którzy walczą z COVID-em. I tych, którzy się każdego dnia boją o życie swoje i swoich najbliższych. Dziękuję bardzo panu przewodniczącemu klubu parlamentarnego.