Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Władysław Kosiniak-Kamysz oskarża marszałka o tłumienie debaty

Władysław Kosiniak-Kamysz oskarża marszałka o tłumienie debaty

Władysław Kosiniak-Kamysz ostro skrytykował marszałka Kuchcińskiego za ograniczanie debaty i wolności wypowiedzi w Sejmie. Wezwał do głosowania za odwołaniem marszałka, zarzucając brak konsultacji społecznych i podporządkowanie prac parlamentarnych interesowi partii.

Główne zarzuty


Władysław Kosiniak-Kamysz zarzucił marszałkowi złamanie tradycji sejmu i podporządkowanie izby interesowi PiSu zamiast pożytkowi wspólnemu. Wskazał, że dobra opinia marszałka szybko uleciała i że działania na sali są sprzeczne z poprzednimi zapowiedziami dotyczącymi debaty i konsultacji.

Ograniczanie debaty i wolności posłów


W ocenie Kosiniaka-Kamysza marszałek nie stoi na straży wolności wypowiedzi posłów, lecz je ogranicza - m.in. wyłączaniem mikrofonów i stosowaniem formalnych wniosków. Mówił o strachu władzy i o pokazie słabości, który odbiera posłom prawo do swobodnej debaty.

Brak konsultacji społecznych


Mówca zarzucił brak rzetelnych konsultacji - niedopuszczanie samorządów zawodowych, organizacji pozarządowych, związków zawodowych i pracodawców oraz prowadzenie prac ustaw w pośpiechu. Krytykował konsultacje prowadzone „pomiędzy pierwszą a drugą w nocy” jako niewystarczające.

Wezwanie do odwołania i historyczne odniesienia


Kosiniak-Kamysz zapowiedział głosowanie za odwołaniem marszałka jako obronę prawdy, sprawiedliwości i parlamentaryzmu. Odniósł się do wzorów z historii parlamentaryzmu i ostrzegł przed powrotem do tragicznych praktyk, które - jego zdaniem - niszczą wspólnotę narodową i państwo.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
oraz Unii Europejskiej, Demokratów. Dziękuję bardzo, panie marszałku. Wysoka Izbo, gdy 12 listopada 2015 roku większością 409 głosów został wybrany pan na marszałka Sejmu, wielu miało obraz pana z poprzednich kadencji. Wicemarszałka Lubianego, który mógł cieszyć się zaufaniem na początku tej kadencji. I co się stało? Co się z panem stało, panie marszałku Kuchcińskim? Co się stało, że pana dobra opinia szybko uleciała? Co się stało z pana wypowiedzią z 12 listopada, gdzie pan mówił, w polskiej tradycji oraz kulturze politycznej Sejm był tradycyjnym forum debaty i sporu. Pan nie tylko złamał tę tradycję, pan ją po prostu spropanował. Co się stało, panie marszałku, że w swojej wypowiedzi dwa lata temu pan mówił, naszym obowiązkiem jest przede wszystkim stanowienie prawa dla pożytku wspólnego, a to tylko pożytek PiSu. Nie pożytek wspólnoty narodowej, nie pożytek społeczny, tylko pożytek PiSu ma dzisiaj największe znaczenie. Co się z panem stało, panie marszałku? Że po słowach, które pan wtedy wypowiedział, Sejm nie może stanowić dobrego prawa bez konsultacji i wbrew interesom społecznym. To gdzie są konsultacje społeczne? Dzisiaj na komisjach? Nie wpuszczacie samorządu zawodowego, nie wpuszczacie organizacji pozarządowych, nie wpuszczacie związków zawodowych i organizacji pracodawców? Z kim pan konsultuje? Z Radą Dialogu Społecznego pomiędzy pierwszą a drugą w nocy? Bo w dobę trzeba przyjąć ustawy zmieniające ustrój państwa? To są konsultacje społeczne, które pan obiecał w swojej wypowiedzi z tej mównicy? Nie wstyd panu tak po ludzku po prostu. Co się stało z pana wypowiedziami z tamtego czasu? Wypełniając kompetencje marszałka Izby, będę stał na straży wolności wypowiedzi posłów, niezależnie od przynależności partyjnych oraz prawa do debaty prowadzonej między rządzącym obozem, rządzącą większością, a stronnictwami opozycji. Pan nie stoi na straży wolności posłów. Pan każe posłów za to, że chcą być wolni i mieć wolność wypowiedzi. Pan każe posłów za wolność wypowiedzi. Co władza robi z ludźmi? To jest niestety najlepszy przykład. A może to nie władza. To strach. Bo nie jest to pokaz siły wyłączyć mikrofon. To jest pokaz gigantycznej słabości. To jest pokaz gigantycznej słabości i lęku, że władza, tak jak pana obietnice, pęknął jak bańka mydlana. Pęknął jak bańka mydlana. Ta sama władza. I wszystko wraca, moi drodzy. Miał pan możliwość korzystać z 550 lat polskiego parlamentaryzmu. Miał pan wzory Rataja, który w trudnych sytuacjach stawał na czele państwa polskiego. Miał pan wzory Trąbczyńskiego, który zostawił legitymację partyjną przed salą poselską. Mał pan wzór Daszyńskiego, który pod bagnetami, który pod rewolwerami i szablami obrad nie otworzył. Ale pan wybrał innego bohatera. Świtalskiego, podporządkowanego naczelnikowi, wykonującego jedynie jego polecenia, ograniczający prawo i wolność posłów do wypowiedzi. To jest wszystko powrót do przeszłości. Tylko do przeszłości tragicznej, która dla nas w Polsce skończyła się bardzo źle. Skończyła się gigantycznym podziałem narodowym, zniszczeniem wspólnoty i upadkiem państwa polskiego. Niszczycie wspólnotę nie tylko w tej izbie, bo tu jej idzie stąd przykład. Wnioski formalne na papierze, na piśmie. No i pytania na spotkaniach otwarnych, na piśmie, bo się boicie. Boicie się na tej sali, boicie się spotkań z ludźmi. Może pan, panie marszałku, wyłączyć mikrofon. Może pan, panie marszałku, zgasić świat i wyłączyć ogrzewanie na tej sali. Ale prawdy pan nie zagłuszy. Prawdy pan nie zamarzy. Prawda zwycięży. Będziemy głosować za pana odwołaniem dla zwycięstwa prawdy, dla zwycięstwa prawdziwej sprawiedliwości i obrony parlamentaryzmu w Polsce.