Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Władysław Kosiniak-Kamysz o zmianach w systemie emerytalnym

Władysław Kosiniak-Kamysz o zmianach w systemie emerytalnym

Władysław Kosiniak-Kamysz w wystąpieniu z 27 września 2013 r. ocenił propozycję rządową jako gruntowną przebudowę filaru kapitałowego systemu emerytalnego i przedstawił własne postulaty. Opowiedział się za obniżaniem kosztów OFE, oskładkowaniem wybranych umów i gwarancją minimalnej emerytury oraz poparł mechanizm stopniowego przenoszenia środków do ZUS.

Główne zastrzeżenia


W wystąpieniu podkreślił, że zmiany z 2011 roku były potrzebne, wskazał na wcześniejsze obniżki składki (2004 do 7%, 2010 do 3,5%) i skrytykował proponowane dalsze ograniczenie tej części składki oraz konieczność ograniczania opłat pobieranych przez OFE. Zwrócił uwagę na rolę zadłużenia publicznego w finansowaniu transferów do otwartych funduszy emerytalnych.

Koszty i funkcjonowanie OFE


Przypomniał, że początkowe prowizje sięgały 10% i że obniżanie kosztów funkcjonowania OFE oraz likwidowanie patologii w systemie jest konieczne. Odniósł się do głosów klubowych i uznał istnienie porozumienia w sprawie redukcji kosztów i usprawnień.

Zmiany w oskładkowaniu i zabezpieczeniu wpływów


Poparł propozycje dotyczące zbiegów umów zleceń oraz oskładkowania członków rad nadzorczych jako sposobu na zwiększenie wpływów do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Zapewnił, że we wszystkich rozważanych wariantach przewidziana jest gwarancja minimalnej emerytury oraz mechanizm "suwaka bezpieczeństwa" - stopniowego przenoszenia środków do ZUS przez około 10 lat w celu ograniczenia ryzyka związanego z wahaniami na giełdzie.

Edukacja ubezpieczeniowa i komunikacja


Zwrócił uwagę na niską wiedzę ubezpieczeniową społeczeństwa i spadek transferów między funduszami po likwidacji akwizycji (ze 160 tys. osób do około 1,7 tys.). Wskazał na potrzebę długofalowej strategii edukacyjnej - od szkół podstawowych po uczelnie wyższe - i zadeklarował wystąpienie do ministra edukacji o włączenie edukacji ubezpieczeniowej do programu nauczania.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Pani Marszałek, Wysoki Sejmie, dziękuję za tę debatę dzisiejszą. Dobrze, że emocje po wcześniejszych punktach porządku obrad już opadły i mieliśmy szansę na merytoryczną dyskusję o przyszłości Polaków, o obecnym systemie, o tym, jak podsumowujemy te dokonania z ostatnich lat i o propozycjach rozwiązań, które są kluczowe dla tego pokolenia, które odprowadza dzisiaj składki, dla tych, którzy z tych składek dzisiaj korzystają i pobierają emerytury, ale też kluczowe dla przyszłych pokoleń, które będą wchodzić do systemu. W propozycji rządowej przedstawionej jako rekomendacja wynikająca z przeglądu ustawy z 2011 roku jest propozycją gruntownej przebudowy filaru kapitałowego. Ponieważ zmiana dokonana w 2011 roku, jak najbardziej potrzebna, ograniczenia składki, ograniczenia wcześniej opłat i to prawda, bo tutaj były głosy, że to się rozpoczęły wcześniej. Ja o tym mówiłem. W 2004 roku pierwsze obniżenie składki do 7%, później w 2010 do 3,5%. Teraz jest propozycja obniżenia tych 3,5% o połowę i jeszcze zmniejszenia opłat pobieranych przez otwarte fundusze emerytalne, bo to były stawki ogromne. Jeżeli maksymalnie na początku było 10%, czyli ze 100 zł na konto emerytalne na samym początku nie trafiało 100 zł, tylko 90. 10 zł szło od razu na prowizję. Myślę, że tutaj widać w wystąpieniach, szczególnie wystąpieniach klubowych, może oprócz Solidarnej Polski, że jest zgoda co do obniżania kosztów funkcjonowania, usprawniania, jak również likwidowania patologii. A podstawową patologią było zwiększanie zwiększanie długu publicznego, zwiększanie przez to obsługi długu publicznego, kosztów obsługi długu publicznego, czyli hamowanie rozwoju gospodarczego i wzrostu PKB, przez zadłużanie się państwa po to, żeby transferować wiele miliardów złotych co roku do otwartych funduszy emerytalnych. Bo taką spiralę nakręciliśmy. Mówię my, bo to tutaj, jeżeli byśmy chcieli wszyscy mówić, że to nie nasza wina i wskazywać tylko na inną stronę, to tak łatwo nie będzie. Bo każdy miał część udziału w rządzeniu z partii, które są dzisiaj reprezentowane. I każdy ma jakieś doświadczenia w tym względzie. Więc jeżeli dzisiaj się zarzuca, że to późno, że to za mało, no dobrze, były szanse zrobić mocniej więcej, też były inne większości koalicyjne. Szkoda, że nie było tak odważnych propozycji wtedy. Naprawdę, jeżeli chcemy oceniać, kto gdzie jest najbardziej winny, to spójrzmy najpierw po kolei na siebie. Dziękuję za to wystąpienie pana profesora Jerzego Żyżyńskiego w imieniu Prawa i Sprawiedliwości. Bo stwierdzenie, że sprzyjam temu, co robi rząd w tym zakresie, jest dla nas bardzo cenne. I dobrze, że pomimo różnych podziałów możemy się tutaj porozumieć. Rozumiem, że jest wielonurtowość w PiS-ie. I to też trzeba uszanować, bo inne zupełnie było zdanie posła Kuźmiuka w tej sprawie. Inną ścieżką idącą, bo byliśmy przy tych tematach, czy to jest prosta, czy kręta. Ja nie będę wnikał, jaka ona jest. Jest chyba inna. Ale myślę, że po debacie jesteśmy w stanie znaleźć się gdzieś pośrodku i znaleźć też wspólne rzeczy, które nas łączą, a nie dzielą. Pan profesor mówił o umowach cywilno-prawnych. No i z naszej strony jest poważna deklaracja dotycząca zbiegów umów zleceń i oskładkowania członków rad nadzorczych. Czyli zwiększenia wpływów do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Czyli zabezpieczania większej ilości pieniędzy na rzecz wypłaty przyszłych emerytów. Taka propozycja ustawy jest w konsultacjach. Kończymy tę konsultację. To też jest wynik tego, co proponują związki zawodowe i z jakimi propozycjami do nas przychodziły. Jeżeli chodzi o gwarancję emerytury i jej przynajmniej najniższej wysokości, oczywiście w każdym z tych przedstawionych wariantów, w tych naszych przedstawionych propozycjach jest gwarancja minimalnej emerytury. Tu się nic nie zmienia. Czy się wybierze OFE, czy się wybierze ZUS. Jest gwarancja minimalnej emerytury. Jest suwak bezpieczeństwa, który daje szansę na przeniesienie w bezpieczny sposób. W celu uniknięcia ryzyka złej daty, czyli ryzyka jakiegoś krachu na giełdzie, stopniowo, ale nie w jednym roku. Stopniowo przez 10 lat środków do ZUS-u w celu ich wypłaty. Jeśli chodzi o to, co mówił pan przewodniczący Kopyciński w imieniu Klubu Parlamentarnego Ruch Palichota, o tej historii, to to pełna zgoda, panie pośle. Przez te 14 lat ten obraz palm się rozmył. Już dzisiaj tych palm nie widać. I to też trzeba sobie szczerze powiedzieć. To by brzmiało w wielu wystąpieniach dzisiaj. Dziękuję za tę informację i niepokój o komunikację. Traktuję to szerzej. Traktuję to również w ten sposób, że dziś jest stosunkowo niska wiedza ubezpieczeniowa. To pokazało też, jak likwidacja akwizycji spowodowała, że ze 160 tysięcy osób, które się przenosiły z jednego funduszu do drugiego w okienku transferowym, przeniosło się około 1700 osób w jednym. Więc ogromny spadek. Więc widać, jak łatwo byliśmy podatni na sugestie akwizytorów. Tą sugestię traktuję bardzo poważnie, ponieważ jest potrzebna nie tylko kampania informacyjna w zakresie tych zmian, które proponujemy, ale strategia edukacyjna, wdrażana, wieloletnia, do szkół, na studia wyższe. Ja z takim wnioskiem do Ministeru Edukacji Narodowej wystąpiłem, żeby włączyć do programu nauczania edukację ubezpieczeniową. Ale na poważnie. Nie jedna godzina w roku, tylko edukacja ekonomiczna, edukacja ubezpieczeniowa to podstawa później funkcjonowania w dorosłym życiu. Jeżeli to zaczniemy oswajania de facto w szkole podstawowej z takimi tematami. Nauki w gimnazjum i poważnej nauki w szkole ponadgimnazjalnej. Już nie mówię na studiach, bo to nie tylko na studiach ekonomicznych, na studiach z zakresu ubezpieczeń społecznych, czy na studiach prawniczych powinny być elementy systemu ubezpieczeniowego, ale de facto na wszystkich kierunkach studiów, ponieważ decyzja o wyborze i poważna decyzja, czy wybieramy zakład ubezpieczeń społecznych, czy wybieramy OFE, musi być decyzją świadomą. Ona nie może się odbywać tylko po jednej jakiejś rozmowie z przedstawicielem takim czy innym, który ma określone poglądy na ten temat. Czy zamieszanie na giełdzie to wywołało? Patrząc na ostatnie, wczorajsze rekordowe wyniki z 2008 roku, no to dobrze, że rekordowe, w porównaniu najwyższe od 2008 roku, no to dobrze, tylko dwa dni zamieszania, które było wyniesione po prostu na wyżyny wydarzeń, które się dzieją, nie spowodowało trwałego zachwiania i trwałego spadku, tylko się to szybko, w bardzo precyzyjny sposób odbudowało. No i wczorajszy dzień jest tego najlepszym dowodem. Czy zgodność z Konstytucją? Dlatego pracujemy w takim zespole. Ministerstwo Finansów, Ministerstwo Pracy, Rządowe Centrum Legislacji, żeby jak najbardziej dołożyć wszelkich staranich. Z taką intencją podchodzimy do tego, żeby we wszystkich fragmentach ustawa była zgodna z Konstytucją. I to jest podstawowa intencja nieprzyświecająca tylko temu rozwiązaniu, tylko wszystkim, które projektuje każdy rząd, bo to jest rzecz naturalna i rzecz podstawowa. I pytanie, to w którym się też pan poseł tak uśmiechał, no z wiadomych względów o krus, bo to rzecz dla ludowca też niezwykle ważna. Nie będzie Polska krajem miodem i mlekiem płynącym po likwidacji krusu i wszystkie inne problemy zejdą na dalszy problem. Naprawdę tak nie będzie. Likwidacja krusu nie powoduje, że nie mamy zadłużenia, nie narasta deficyt czy dług publiczny, nie mamy problemów z bezrobociem. Nie pokazujcie tego krusu, który... No i to nie jest dobre wyjście. Ja z chęcią się spotkam z klubem parlamentarnym, bo to jest bardzo ważna debata. Ale krus daje szansę na godną emeryturę tym, którzy nie mieli tych szans przez wiele, wiele lat. Bo to nie było oczywiste, że rolnicy mieli emeryturę. Ale to organizacja połączy. Okej. Myślę, że w tym wymiarze możemy się spotkać. i podyskutować. Oczywiście ja jestem przeciwnikiem. To mówię od razu. Ale warto porozmawiać. Powiem tylko o krusie jako samej idei. Ona się nie wzięła z czasów PRL. Bo to wielu tak kojarzy, że krus to taki relikt PRL-u, relikt komuny utrzymywany przez partię chłopską, partię ludową, czyli Polskie Stronnictwo Ludowe. Takie skojarzenia się bardzo silnie pojawiają. To jest wprowadzony element systemu zabezpieczenia społecznego przez rząd Tadeusza Mazowieckiego z wicepremierem Leszkiem Balcerowiczem. W tym rządzie. Na wzór francuski, na wzór niemiecki. W Niemczech powszechne ubezpieczelnie dla rolników powstało w połowie XIX wieku. I oni tam dalej w tym systemie funkcjonują. Możemy te kraje porównywać, ponieważ tam rolnictwo jest rzeczą bardzo ważną. Naprawdę są doświadczenia innych krajów, które zrezygnowały z takiej ścieżki i spowodowali wepchnięcie rolników do pomocy społecznej i nie odprowadzanie żadnych składek. Oczywiście, jeżeli są w obszarze jakieś niedociągnięcia, to trzeba je poprawiać. Dlatego w tamtej kadencji inicjatywa podniesienia składki od większych obszarów, na których gospodarują rolnicy, myślę bardzo skuteczna, uszczelnienie systemu, bo to jest to też hasło bardzo popularne, żeby i nie mówmy o tych hodowcach rybek akwariowych, bo to są promile, ale nie ma być też promili. Nie ma być tutaj żadnych takich nadużyć. I tu pełna zgoda. I tu jesteśmy otwarci. Ale wartość tego, że rolnicy są w stanie odprowadzać składkę do krusu, ona się może wydawać niewielka dla tych, którzy płacą wyższe składki w ZUS-ie. Ale jeżeli weźmiemy dwu czy trzy hektarowe gospodarstwo rolne, które nie daje dochodu, prawie żadnego na plus takiego, który by można było zapisać, tylko daje czasem pieniądze na przeżycie, no to krus stanowi ogromną wartość. Ale jestem do dyspozycji w dyskusji, jak też szczerze sobie o tych systemach porozmawiać. Bo myślę, że czasem jest troszkę takich skrótów myślowych, które warto w dłuższej debacie wyjaśnić. Dziękuję za ten głos, poparcie pana posła Smolarza. Na pytanie będę się odnosił później. Tutaj na pewno PSL nie pozostawało nigdy bierne w tej dyskusji. I moja poprzedniczka jest akurat tą osobą, która rozpoczęła największą w historii Polski debatę o OFE. I to też bym prosił, żeby pamiętać. Pani poseł Bańkowska bardzo słusznie mówiła, że system ubezpieczeń powinien być stabilny. Tak, system ubezpieczeń powinien być stabilny. I to jest wielka, pożądana cecha systemu, do której trzeba jak najbardziej dążyć. Dzisiejsze przedstawione zmiany, w tym zarysie oczywiście, bo będziemy rozmawiać o całym projekcie ustawy, powodują, że zwiększamy tą stabilność systemu. Eliminujemy patologię dla zarówno bezpieczeństwa obecnych i przyszłych emerytów, dla bezpieczeństwa finansów publicznych, bo to jest niezwykle ważne. Bo stan dzisiejszych i przyszłych finansów publicznych to nie jest tylko budżet państwa i odpowiedzialność tej koalicji rządowej. Stan obecnych i przyszłych finansów publicznych ma bardzo wielki wpływ na wysokość dzisiejszych i przyszłych emerytów. I na bezpieczeństwo emerytalne Polaków. Bez tego się nie da tworzyć dobrze funkcjonującego systemu zabezpieczenia społecznego. I połączmy te dwie rzeczy, a nie oddzielajmy, że jest gdzieś oddalony od nas budżet państwa, za który odpowiada minister finansów i jest gdzieś emerytura i system emerytalny i wszyscy, jak my jako beneficjenci. To są naczynia połączone. System naczyń połączonych i proszę, żebyśmy sobie to wszystko uświadomili. Nie może być jedynym celem ratowanie finansów publicznych i ZUS-u. To nie jest taki celem. Tylko wpływ właśnie tych finansów publicznych ma zasadniczą wagę dla całego systemu emerytalnego. No i przechodzę do głosu pana posła Patryka Jakiego. No i jestem ogromnie zdziwiony, bo nie spodziewałem się, że solidarna Polska, podkreślam słowo solidarna, będzie występować z wnioskiem, de facto, bo ja go tak odczytuję, żeby nie wypłacać emerytur naszym rodzicom i dziadkom. No na to mojej zgody i tego rządu zgody nie ma. Myślę, że nie ma tej zgody też w większości parlamentarnej. Bo oczywiście możemy roztaczać wspaniałe wizje, że wszyscy będą w osobnych systemach, do tego nałożymy jeszcze emerytury obywatelskie, do tego będziemy zachowywać prawa nabyte i będzie wspaniały, cudowny system, tylko nierealny. I on by spowodował wprowadzenie takie obciążenia finansów publicznych, że efektem by było niewypłacanie emerytur rodzicom i dziadkom. Na to zgody jeszcze raz podkreślam nie ma. No to będziemy pewnie sobie o tym dyskutować. Ale wracam do tego słowa solidarność. System emerytalny jest oparty na solidarności. To jest umowa, która jest zawarta nie w jednym pokoleniu, tylko międzypokoleniowym. Dzisiejsze składki idą na wypłatę emerytur, które są dzisiaj wypłacane i pobierane właśnie przez naszych rodziców czy dziadków w systemie solidarnościowym, który gwarantuje państwo, oczywiście, ale społeczeństwo w swojej umowie solidarnościowej. I to jest niezależnie, czy były, czy będą otwarte fundusze emerytalne. To jest większa część składki, która idzie na ten system solidarnościowy. Teraz jest poważna sprawa dla tych pokoleń, które dzisiaj pracują, które pracują w trakcie trwania ustawy emerytalnej z 99 roku. Które pracują po reformie z 99 roku. Bo to są pokolenia podwójnie obciążone. Z jednej strony utrzymujące stary system i wszystkie wypłaty emerytur według starego systemu. Z drugiej strony nie było zwiększonej składki. A dołożyliśmy, a de facto wyjęliśmy 7% na odkładanie na przyszłą emeryturę. To takie były założenia. Tylko jak już mówimy tak o całości zmian w 99 roku, to wtedy wprowadzenie OFE to był jeden z elementów. Kolejnym elementem to było zrównanie wieku emerytalnego, likwidacja wcześniejszego możliwego przejścia na emeryturę, stworzenie systemu wypłat emerytur. Nasi poprzednicy nie dokonali wszystkich tych rzeczy. Trudne decyzje trzeba było podjąć w trakcie rządów tej koalicji. Bardzo trudne. I społecznie, i trudne politycznie, ale w poczuciu odpowiedzialności. Szanowni Państwo, Pan Poseł mówił o Grecji i Cyprze. Że Grecja, tam jest ten system państwowy i to jest niedobrze. Pytam się, bo nawiązuję do debat sprzed kilku tygodni, gdzie rozmawialiśmy też o płacy minimalnej i o postulatach związków zawodowych, żeby w szybkim tempie podnieść płacę minimalną do wysokości 50% średniej krajowej. I takie 50% średniej krajowej jest właśnie w Grecji. To jesteśmy za tą Grecją, czy nie jesteśmy za tą Grecją? W tym wypadku jest jakaś niespójność. Bo z jednej strony ten system państwowy się nie podoba, z drugiej strony dążymy do takich rozwiązań, bo poparcie dla tych postulatów było dość mocne ze strony Klubu Solidarnej Polski. Myślę, że wakacje się skończyły, nie myślmy o Cyprze, nie myślmy o Grecji. Teraz jest bardzo ważny temat dla Polski, czyli reforma systemu emerytalnego. No i... A ja jeszcze wrócę, bo pan poseł mówił, że tak wypłacano z bankomatów w te kolejki przed bankomatami na Cyprze. To proszę znaleźć bankomat OFE i pójść z niego wypłacić dzisiaj pieniądze. Ja takiego bankomatu nie widzę. Więc przestańmy też mówić, że te pieniądze można w każdej chwili wyjąć, bo one są nasze, prywatne, na naszych indywidualnych kontach. Są częścią publicznego systemu. I to są też poszczególne orzeczenia w Sądu Najwyższego. Pan poseł Godson poruszył moją ulubioną tematykę polityki rodzinnej i też rodzin wielodzietnych. Więc ogromnie się cieszę, że przy dyskusji o systemie emerytalnym, dla którego rodzina jest też bardzo ważna, bo mówiłem o tej solidarności, możemy powiedzieć o zmianach w polityce rodziny. Jeszcze raz przypomnę o wydłożonych urlopach madziżyńskich, rodzicielskich, o niespotykaną do tej pory w historii Polski długość, czyli o 26 tygodni, o zmianach w finansowaniu przedszkoli, o zmianach w finansowaniu żłobków i szybkości dochodzenia do większej ilości dostępności. Jeśli chodzi również o rodziny wielodzietne, jest nasza konkretna propozycja. Po pierwsze wsparcie dla Karty Rodzin Wielodzietnych Gminy. I to się udaje robić. To się udaje robić w poszczególnych miesiącach, bo jeszcze kilkanaście tygodni temu było około 50 samorządów gminnych, które mają Kartę Rodzin Wielodzietnych. To jest karta uprawniająca do zniżek, uprawniająca do łatwiejszego korzystania z dóbr infrastruktury sportowej, szczególnie komunikacji miejskiej, infrastruktury kulturalnej. Chcemy wprowadzić taką Kartę Rodzin Wielodzietnych na poziomie całego kraju. Z jednej strony karta gminna, bo gmina dzisiaj ma w tym zakresie komunikacji miejskiej szczególnie duże możliwości. Dla nas na poziomie całego kraju też jest wartość komunikacji kolejowej, innych ulg, jakie moglibyśmy zaproponować rodzinom wielodzietnym. I to jest ten wymiar finansowej rekombensaty, czy finansowego wsparcia w postaci ulgi, ale jest też wymiar, może nie finansowy, ale wymiar taki czysto ludzki, oddania wartości, oddania jakiejś czci i pokazania dobrych, wspaniałych rodzin wielodzietnych w Polsce, żeby nie łączyć, bo tak się też często używa. Skrótu myślowego, że rodzina wielodzietna to rodzina patologiczna. Tak nie jest. I dowartościujmy przez kartę rodzin wielodzietnych, rodzinny duże, rodziny 3+. Tej propozycji, żeby dopłacać do emerytur pana posła Gocona, nie do końca ten przekaz zrozumiałem, więc pewnie poproszę o większe wyjaśnienia. Jeżeli chodzi o politykę migracyjną, to na pewno jest to temat, który jest wyzwaniem na najbliższe dekady. I tutaj trzeba to mocno podjąć. Pani poseł Barbara Bartuś, co ten rząd zrobił, żeby zachęcić do płacenia składek? To jest pytanie dużo szersze. To jest pytanie dotyczące, jak zwiększyć zatrudnienie. Bo oczywiście ilość osób zatrudnionych przekłada się na wpływy do Funduszu Ubezpieczeń Społecznego odprowadzanych składki, również na inne daniny, które są przekazywane na rzecz publiczna. Dlatego nasza bardzo konkretna propozycja zmiany w funkcjonowaniu urzędów pracy, żeby wspierać politykę zatrudnienia, żeby inaczej profilować, trafiać do osób bezrobotnych, żeby były konkretne profile tych osób, żeby łatwiej akcentować i łatwiej kierować wsparcie i pomoc. Do tego dochodzą nowe ulgi, które chcemy tam zawrzeć. To jest też odpowiedź dla pani poseł Lidii Gondek. Jak rząd planuje obniżyć koszta pracy? Zwolnienie spłat na fundusz pracy, Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych za młodych pracowników do 30 roku życia. To jest też konkretna oferta dla osób młodych. Zwiększenie środków z funduszu pracy powoduje też, że koszty pracy są mniejsze. Bo jeżeli mamy subsydiowane miejsca pracy, czyli takich, do których dopłacamy, no to pracodawca ma mniej wydatków związanych z kosztami pracy. Jeżeli mamy dofinansowanie działalności gospodarczej, tu też padały pytania o tą działalność gospodarczą, jak pobudzać przedsiębiorczość, no to właśnie ze środków Funduszu Pracy czy Europejskiego Funduszu Społecznego dofinansowujemy w różnej wysokości utworzenie własnego miejsca pracy, utworzenie własnego przedsiębiorstwa. Warto dofinansowywać, i taki też jest nasz postulat i projekt, dofinansować zatrudnianie mam, szczególnie mam, ale rodziców powracających po przerwie związanej z urodzeniem i macierzyństwem. Też obniżenie kosztów pracy, dofinansowania, do zatrudniania osób powyżej 50 roku życia. To są te sposoby, którymi dzisiaj dysponujemy. Bardzo ważny element to będą gwarancje dla osób młodych, bo stażysta to też z jednej strony wysiłek pracodawcy w przeszkolenie, w dostosowanie, w nauczenie, ale z drugiej strony korzyść, bo ten stażysta jest opłacany z funduszu pracy. I to też jest korzyść oczywiście dla tego, który na taki staż się udaje. Pan poseł Zbigniew Kuźmy. Nie zapomniałem, panie poseł, przecież tyle lat. Pan też wspominał o tej swojej przeszłości w polskim stronnictwie ludowym i o głosowaniach. Ten leasing dopisu, który nastąpił w tym momencie, zawsze można go przerwać. Mówił pan i pytał się pan poseł o tym, co z bezpieczeństwem, jeżeli teraz będzie można inwestować w akcje, a nie będzie można inwestować w obligacje skarbów. To nie będą tylko akcje. To będą też obligacje samorządowe, obligacje transportowe, obligacje korporacyjne. Czyli dużo szerszy. Ja nawet nie wymieniam wszystkich, bo na ten temat jeszcze prace trwają, ale daje zarys, że ten obraz jest szerszy. To jest pierwszy punkt. Drugi punkt to 2,92, o którym mówimy. To jest tyle samo, ile otwarte fundusze emerytalne mogły inwestować, gdy składka do nich wynosiła 7%. Czyli my nie zwiększamy tutaj w tym obszarze ryzyka inwestycyjnego, bo dalej zachowujemy tą samą wartość, którą mogą inwestować w akcje otwarte fundusze emerytalne. Inaczej zabezpieczamy i równoważymy w inny sposób tą drugą nogę, która do tej pory była ułomną nogą, bo była inwestowana w obligacje skarbowe, ułomną z tego względu, że zadłużaliśmy państwo oczywiście. I dzisiaj tą stabilność będzie zabezpieczać subkonto w ZUS-ie i gwarancje państwa, które są, nie wydaje mi się, ja nie jestem w stanie wyobrazić sobie rządu, który by powiedział, że nie będzie wypłacał emerytury. Naprawdę ta gwarancja publiczna, gwarancja prawna, gwarancja ustawowa jest gwarancją bardzo silną. I to jest drugi punkt. Trzeci punkt, suwak bezpieczeństwa. Na 10 lat przenoszenie środków do ZUS-u. Żeby nie stało się tak, jak w roku 2009, gdy 20 miliardów otwarte fundusze emerytalne straciły. No i co by miał zrobić taka osoba, która wtedy przychodziła na emeryturę, gdybyśmy transferowali w jeden rok te środki do ZUS-u. No to ta strata byłaby nie do odrobienia. Ten suwak bezpieczeństwa daje i jego zaletą jest to, że jeżeli nawet by jakieś wahania, czyli w dół, krach, recesja na giełdzie spowodowały spadek na giełdzie, że w jednym roku, na przykład w pierwszym roku suwaka, czyli na 10 lat przed emeryturą, jest duży spadek, to jest to jeszcze 9 lat na dorobienie. Jeżeli byłby ten spadek w ostatnim roku suwaka, czyli na rok przed emeryturą, to już jest niewielki kapitał, który podlega wahaniu. O długu publicznym już mówiłem i jego wpływie na bezpieczeństwo emerytalne Polaków. Fundusz pracy, Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych pani poseł Gądek. Ta odpowiedź jest. Reforma urzędów pracy bardzo szeroka. Mam nadzieję, że w najbliższych dniach na posiedzeniu Rady Ministrów, później się zajmiemy w nią w parlamencie, była informacja bieżąca. W tym tygodniu przedstawiał pan minister Męcina. Mówił o tych zmianach, jakie planujemy. Pan poseł Szwed wspominał o tym, że to nie tylko ten rząd, ale też były propozycje i są propozycje Prawa i Sprawiedliwości. Pani poseł Bańkowska mówił, że ze strony SLD. To prawda, jest wiele propozycji. Widać, że w tym obszarze ludzi dobrej woli jest więcej. Bardzo się cieszę, że kolejne osoby dołączają. Jeśli chodzi o panią poseł Masłowską i o to, czy będzie możliwość, czy żeby ustawowo stworzyć taki zapis, że można tylko inwestować w polskie firmy, w polskie spółki. To jest oczywiście orzeczenie ETS-u, który mówi, żeby dać możliwość wchodzenia przynajmniej w jakieś części na inne rynki. Ale jeżeli otwieramy i rozluźniamy gorset inwestycyjny dla ofer i powodujemy, żeby one bardziej między sobą konkurowały, to ja nie widzę w tym momencie oczywiście przeszkód, żeby oferty, jakieś funduszy były skierowane tylko bardzo precyzyjnie do polskich przedsiębiorstw. Ale to już będzie zależało od tych zarządzających i od poszczególnych funduszy. Na poziomie ustawowym takich rzeczy wprowadzić nie możemy. Pan poseł Smolarz o dobrowolność. Jak to ma wyglądać? Chodzi o dobrowolność na nowej składce. To wynika też z konsultacji. Ja o nich w swoim wystąpieniu mówiłem, że tę decyzję, decyzję kierunkową, którą przyjęła Rada Ministrów o zmianach w systemie emerytalnym, podjęliśmy po ponad dwumiesięcznej debacie publicznej. Debacie ekspertów, debacie też twórców reformy emerytalnej, związków zawodowych, organizacji pracodawców, giełdy papierów wartościowych i tak dalej, i tak dalej. Tych instytucji było bardzo wiele, z którymi się w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej bardzo regularnie spotykaliśmy. I mówimy o dobrowolności na nowej składce. Czyli dla nowo wchodzących to mogą być wszystkie składki. Tych, którzy są jeszcze dzisiaj nieubezpieczeni, nie pracują, nie odprowadzają składek. Dla tych, którzy są w systemie, to będą te nowe składki. Część obligacyjną przenosimy do ZUS-u. Ta część akcyjna pozostaje w OFE. I to wynika właśnie z tych debat, że te rozwiązania są zarówno bezpieczne dla obecnych i przyszłych emerytów i emerytów, dla finansów publicznych. Też dla nas wartością było bezpieczeństwo warszawskiej giełdy, rynków kapitałowych i rozwoju, realnego rozwoju polskiej gospodarni. To wszystko było wzięte. Zdjęcia Zdjęcia Zdjęcia Zdjęcia