Władysław Kosiniak-Kamysz o suwaku bezpieczeństwa i OFE
Władysław Kosiniak-Kamysz przedstawił stanowisko wobec proponowanych przez rząd zmian w systemie emerytalnym, broniąc przekazania wypłat z OFE do ZUS i wprowadzenia suwaka bezpieczeństwa. Podkreślił, że celem reformy jest ochrona obecnych i przyszłych emerytów oraz stabilność finansów publicznych i rynków finansowych.
- Projekt ustawy realizuje rekomendacje rządu: dobrowolność przekazywania składek do OFE, przeniesienie nieakcyjnej części aktywów OFE do ZUS, powierzenie ZUS wypłat emerytur z OFE, wprowadzenie suwaka bezpieczeństwa, obniżenie opłat OFE, uwolnienie inwestycji OFE i wzmocnienie trzeciego filaru.
- Nad rozwiązaniami pracowali eksperci Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, Ministerstwa Finansów, Kancelarii Premiera, Komisji Nadzoru Finansowego, Narodowego Banku Polskiego i Rzecznika Ubezpieczonych. Raport resortów posłużył jako punkt wyjścia do zaproponowanej reformy.
- Prywatne instytucje zarządzające OFE nie chciały brać na siebie ryzyka dożywotnich wypłat i proponowały świadczenia krótkoterminowe, co oznaczałoby wyższe koszty i niższe emerytury. ZUS ma wypłacać świadczenia dożywotnio i waloryzować je na dotychczasowych zasadach.
- Zgromadzone w OFE środki na 10 lat przed osiągnięciem wieku emerytalnego będą stopniowo przenoszone do ZUS na specjalne subkonto, co ma zminimalizować ryzyko istotnych strat spowodowanych długotrwałą bessą giełdową. W pierwszym roku działania suwaka - 2014 - OFE przekażą do ZUS 4,4 mld zł.
- Mówca przywołał przykład spadków z 2008 roku i amerykańskie doświadczenia po upadku Lehman Brothers, wskazując, że bez zabezpieczeń kryzys mógłby obniżyć świadczenia o dziesiątki procent i zmusić ludzi do pracy powyżej wieku emerytalnego.
Najważniejsze założenia reformy
- Projekt ustawy realizuje rekomendacje rządu: dobrowolność przekazywania składek do OFE, przeniesienie nieakcyjnej części aktywów OFE do ZUS, powierzenie ZUS wypłat emerytur z OFE, wprowadzenie suwaka bezpieczeństwa, obniżenie opłat OFE, uwolnienie inwestycji OFE i wzmocnienie trzeciego filaru.
Przygotowanie i ekspertyzy
- Nad rozwiązaniami pracowali eksperci Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, Ministerstwa Finansów, Kancelarii Premiera, Komisji Nadzoru Finansowego, Narodowego Banku Polskiego i Rzecznika Ubezpieczonych. Raport resortów posłużył jako punkt wyjścia do zaproponowanej reformy.
Argumenty za powierzeniem wypłat ZUS-owi
- Prywatne instytucje zarządzające OFE nie chciały brać na siebie ryzyka dożywotnich wypłat i proponowały świadczenia krótkoterminowe, co oznaczałoby wyższe koszty i niższe emerytury. ZUS ma wypłacać świadczenia dożywotnio i waloryzować je na dotychczasowych zasadach.
Suwak bezpieczeństwa jako zabezpieczenie przed bessą
- Zgromadzone w OFE środki na 10 lat przed osiągnięciem wieku emerytalnego będą stopniowo przenoszone do ZUS na specjalne subkonto, co ma zminimalizować ryzyko istotnych strat spowodowanych długotrwałą bessą giełdową. W pierwszym roku działania suwaka - 2014 - OFE przekażą do ZUS 4,4 mld zł.
Ostrzeżenie przed skutkami kryzysów rynkowych
- Mówca przywołał przykład spadków z 2008 roku i amerykańskie doświadczenia po upadku Lehman Brothers, wskazując, że bez zabezpieczeń kryzys mógłby obniżyć świadczenia o dziesiątki procent i zmusić ludzi do pracy powyżej wieku emerytalnego.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiada raport ws. Funduszu Kościelnego
Władysław Kosiniak-Kamysz: Potępia brutalny atak na żołnierza
Władysław Kosiniak-Kamysz: Odrzuca wydłużenie kadencji samorządów
Władysław Kosiniak-Kamysz: Armia 500 tys. do 2030
Władysław Kosiniak-Kamysz: ulgi dla firm zatrudniających żołnierzy
Władysław Kosiniak-Kamysz o wyroku Sądu Najwyższego
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Wiesław Janczyk
Wiesław Janczyk: OFE uwłaszczały się na majątku państwowym
Jarosław Rusiecki
Jarosław Rusiecki o Oskarze Kolbergu i jego dziedzictwie
Edward Siarka
Edward Siarka pyta o los umów i dziedziczenie środków z OFE
Grzegorz Schreiber
Grzegorz Schreiber pyta o historyczność św. Jana z Dukli
Izabela Leszczyna
Izabela Leszczyna: Drugi filar okazał się de facto pierwszym
Jacek Kwiatkowski
Jacek Kwiatkowski pyta o obowiązek rozwodu przy korekcie płci
Artykuły
Artykuł
Kosiniak-Kamysz: baterie Patriot nie będą przenoszone
Artykuł
Nawrocki zawetował SAFE - reakcje Tuska, Kosiniaka-Kamysza i Błaszczaka
Artykuł
Kosiniak-Kamysz: Wniosek o ukaranie posła Suskiego po wystąpieniu w Radomiu
Artykuł
Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiada wniosek do komisji etyki po incydencie w Radomiu
Artykuł
Karol Nawrocki proponuje SAFE 0% - spór o rezerwy NBP
Transkrypcja
Bardzo proszę. Pani Marszałek, Wysoka Izbo. Niełatwo jest mówić o zmianach w systemie emerytalnym prostym językiem. Niestety łatwiej jest przerzucać się chwytliwymi hasłami. Chciałbym, abyśmy dzisiaj wznieśli się ponad banalne, emocjonalne, a przede wszystkim często nieprawdziwe określenie. I spróbowali zrozumieć, o co tak naprawdę chodzi w proponowanych przez rząd zmianach w systemie emerytalnym. Nie będę dzisiaj wracać do założeń reformy z 1999 roku. Mówiłem o tym na tej sali długo, na wrześniowym posiedzeniu, prezentując informacje rządu na temat systemu emerytalnego. Przywoływałem wówczas przygotowany wspólnie przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej oraz Ministerstwo Finansów raport, w którym po raz pierwszy od startu reformy emerytalnej podsumowaliśmy działalność otwartych funduszy emerytalnych, ich wpływ na wysokość emerytur, gospodarkę i wzrost gospodarczy. Prywatyzację, dług publiczny, Fundusz Ubezpieczeń Społecznych i sektor finansowy. Dokonaliśmy również analizy efektywności inwestycji OFE oraz niektórych kosztów ich funkcjonowania. Raport stał się punktem wyjścia do opracowania reformy systemu emerytalnego. Na jego podstawie Rada Ministrów zarekomendowała Wysokiej Izbie przyjęcie następujących rozwiązań. Wprowadzenie dobrowolności przekazywania składek do OFE. Przeniesienie nieakcyjnej części aktywów OFE do ZUS. Powierzenie ZUS, wypłaty emerytur z OFE. Wprowadzenie tzw. suwaka bezpieczeństwa. Obniżenie opłat pobieranych przez OFE. Uwolnienie inwestycji OFE. Wzmocnienie trzeciego filaru. Przygotowany przez nas projekt ustawy jest realizacją przyjętych rekomendacji. Jego fundamentem jest bezpieczeństwo obecnych i przyszłych emerytów. Oraz całego systemu emerytalnego. Reforma została przygotowana tak, aby chronić finanse publiczne, jak i dbać o stabilność rynków finansowych, rynków kapitałowych. Pani Marszałek, Panie Marszałku, Wysoka Izb. Najpilniejszą sprawą do rozwiązania było przygotowanie systemu wypłat emerytur z otwartych funduszy emerytalnych. Choć od startu reformy emerytalnej minęło już 14 lat, nikt do tej pory nie określił, jak środki powierzone OFE mają być wypłacane Polakom po przejściu na emeryturę. Dopiero ten rząd podjął się tego wyzwania. Nad różnymi wariantami wypłat emerytur z OFE pracowali eksperci Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, Finansów, Kancelarii Premiera, Komisji Nadzoru Finansowego, Narodowego Banku Polskiego, Rzecznika Ubezpieczonych. Przygotowywano kilka rozwiązań. Szybko jednak okazało się, że część z nich się zle zaktualizowała. Powód? Rozważano m.in. scenariusz, w którym same OFE wypłacałyby świadczenia swoim członkom, gdy ci przejdą na emeryturę. Instytucje finansowe zarządzające OFE uznały jednak, że owszem, emerytury mogą wypłacać, ale nie dożywotnie, a jedynie przez kilka lat. Nie chciały wziąć na siebie ryzyka demograficznego. Na takie rozwiązanie nie mogliśmy się zgodzić. Uznaliśmy, że świadczenia z OFE muszą być wypłacane. Dożywotnio, bezpiecznie, z gwarancją waloryzacji, a system ich wypłat ma być jak najtańszy. Każde dodatkowe koszty, a prywatne podmioty oczekiwałyby za to zadanie wynagrodzenia. Oznaczałyby bowiem niższe emerytury dla milionów Polaków. Dlatego zdecydowaliśmy się na powierzenie ZUS wypłat emerytur z OFE. Będą one wyliczane i waloryzowane na dotychczasowych zasadach. To najlepsze z możliwych rozwiązań. W ostatecznym rozrachunku to przecież państwo jest gwarantem świadczeń emerytarnych. Z mojego punktu widzenia, jako ministra odpowiedzialnego za zabezpieczenie społeczne, ale także obywatela, uchylanie się od tej odpowiedzialności jest nie do przyjęcia. Panie Marszałku, Wysoka Izb. Przekazanie środków z OFE do ZUS dopiero w momencie osiągnięcia wieku emerytalnego nie gwarantuje jednak ich bezpieczeństwa w okresie przedemerytalnym. Co jeśli na przykład na trzy lata przed emeryturą powtórzy się kryzys 2008 roku? Wszyscy pamiętamy przecież, że OFE straciły wówczas w ciągu jednego roku ponad 20 miliardów złotych. Odrobienie tamtej straty zajęło funduszom kilka lat. W przyszłości utrzymująca się miesiącami giełdowa BESSA może znacząco uszczuplić środki emerytalne zebrane w OFE. Stopnieją one w krótkim czasie na przykład o 50-60%. Gdyby tak się stało na 20 lat przed emeryturą, straty można byłoby jeszcze odrobić. Jednak tuż przed przejściem na emeryturę będzie to niemożliwe. Musielibyśmy się pogodzić z tym, że emerytura z OFE przez giełdową BESSA nagle jest niższa o połowę. Chyba, że ktoś zdecyduje się pracować kilka lat tylko po to, aby odrobić poniesione przez OFE straty. Nie możemy dopuścić do takiej sytuacji jak w Stanach Zjednoczonych, gdzie Amerykanie muszą pracować znacznie dłużej niż wynosi wiek emerytalny, dlatego, że kryzys finansowy zjadł ich emerytalne oszczędności. Przez upadek Lehman Brothers i trwającą później BESSA Amerykanie potracili większą część swoich oszczędności zebranych w programach emerytalnych. Część programów wręcz zbarkrutowała. Stała się niewypłacalna i sytuacje musiały ratować władze stanowe. Przejście dzisiaj na emeryturę oznacza dla nich świadczenia niższe o 30-50%. Zwykli Amerykanie muszą teraz pracować nie do 65 czy 67 roku życia, ale do 70 i dłużej. Po to tylko, żeby chociaż częściowo odrobić straty poniesione na giełdzie. Nie wyobrażam sobie, abyśmy mogli wystawić środki emerytalne Polaków na takie zagrożenie, na takie ryzyko. Wprowadzamy do systemu emerytalnego dodatkowy bezpiecznik dla przyszłych emerytów. Tak zwany suwak bezpieczeństwa. Zgromadzone w OFE środki na 10 lat przed osiągnięciem wieku emerytalnego będą stopniowo przenoszone do ZUS na specjalne subkonto. ZUS będą waloryzowane co roku na dotychczasowych zasadach. Czyli o średnią wysokość wzrostu gospodarczego i inflacji za ostatnie 5 lat. W pierwszym roku funkcjonowania suwaka bezpieczeństwa, czyli w 2014, OFE przekażą do ZUS 4,4 mld zł. Te środki będą dzięki temu lepiej chronione przed giełdową BES. Suwak bezpieczeństwa pozwoli w okresie przedemerytalnym zminimalizować ryzyko strat dla przyszłych emerytów związanych z inwestycjami na rynkach finansowych. Panie Marszałku, Wysoka Izb. Określenie zasad wypłat emerytów i zagwarantowanie bezpieczeństwa środków w okresie przedemerytalnym to zaledwie pierwszy krok. Daleko niewystarczający, gdy spojrzymy na system emerytalny jako całość. Spójrzmy na liczbę. W ostatnich latach do OFE musiało przystąpić 500-600 tys. osób rocznych. Kto sam nie podjął decyzji o wyborze funduszu był losowo przydzielany do jednego z nich. I tak na przykład. W zeszłym roku świadomą decyzję podjęło zaledwie 20% młodych osób wchodzących na rynek pracy. Reszta została rozlosowana. I bardzo możliwe, że nawet nie wie do jakiego funduszu teraz wpływają jej składki. Problem jest zresztą znacznie szerszy. Choć do OFE należy blisko 16 milionów Polaków, to subkonta w ZUS ma jedynie niespełna 13 milionów. Oznacza to, że liczba członków OFE, na których kontach nie są przekazywane składki, przekracza już 3 miliony. Choć na ich kontach nie wpływają nowe składki, to instytucje finansowe zarządzające OFE cały czas pobierają od już zebranych środków prowizję za zarządzanie, uszczuplając w ten sposób stan konta. W związku z tym, że ponad 70% wszystkich członków OFE nie miała nigdy wyboru, musiała do OFE przystąpić. Proponujemy wprowadzenie dobrowolności przekazywania nowych składek do OFE. Wybór dostaną wszyscy obecni członkowie OFE, a także osoby dopiero wchodzące na rynek pracy. Na podjęcie decyzji wszyscy będą mieli 4 miesiące. To optymalny okres. Ani nie za krótki, ani nie za długi. Początkowo proponowaliśmy, aby były to 3 miesiące. W czasie konsultacji część partnerów społecznych zabiegała o wydłużenie tego okresu. Przyznaliśmy im rad. Stąd zapisane w projekcie ustawy 4 miesiące na podjęcie decyzji. Deklaracje będzie można składać od 1 kwietnia do 31 lipca przyszłego roku. Oświadczenia będą dostępne w oddziałach ZUS. Tam też będzie można je od razu wypełnić i złożyć. Jeśli ktoś nie chciałby fatygować się do ZUS, może wydrukować deklaracje ze strony internetowej i wysłać ją pocztą lub wypełnić przez internet za pośrednictwem platformy ePUA. Daje to gwarancję, że każdy zainteresowany samodzielnym podjęciem decyzji z łatwością będzie mógł to zrobić. Decyzja nie będzie ostateczna. Po raz pierwszy będzie można ją zmienić w 2016 roku. Znów przyszli emeryci dostaną na to 4 miesiące. Kolejne zmiany decyzji będą możliwe co 4 lata. W wyborze pomoże aktualna informacja o wysokości waloryzacji konta i subkonta w ZUS oraz o wynikach inwestycyjnych wszystkich funduszy emerytarnych. Zależy nam na tym, aby przyszli emeryci podejmowali decyzję w oparciu o obiektywną informację, a nie na podstawie reklam emerytur pod palmami. Do tego problemu zresztą zaraz jeszcze wrócę. Chciałbym podkreślić w tym miejscu jedną kwestię. Prawo do dziedziczenia środków będzie przysługiwało Polakom bez względu na podjętą decyzję o przejściu do ZUS bądź pozostaniu w OFE. Dodatkowo dziedziczenie zostanie wydłużone w przypadku subkonta w ZUS. Zgromadzone środki będą mogły być dziedziczone do 3 lat po przejściu na emeryturę ubezpieczonego. Każdy z członków OFE będzie miał wybór. Czy nadal chce przekazywać część swojej składki emerytalnej do OFE? Jak już podkreślałem, chcemy, żeby mógł go dokonać wyłącznie w oparciu o fakty. Dlatego w projekcie ustawy proponujemy wprowadzenie zakazu reklamy otwartych funduszy emerytalnych. Chcemy chronić Polaków przed nieuczciwymi reklamami. Wszyscy doskonale pamiętamy wizję emerytur pod palmami, którą OFE ma miły przyszłych emerytów, gdy startowała reforma emerytalna. Kusiły dość skutecznie. Spośród 7 milionów 400 tysięcy Polaków, którzy mieli wybór, mogli, choć nie musieli, zapisać się do funduszy, aż 4 miliony 400 tysięcy wybrało OFE. Wszystkim mityczna emerytura pod palmami wydawała się być na wyciągnięcie ręki. Jeszcze kilka lat później, po zakończeniu wielkiej kampanii reklamowej, niektórzy prezesi towarzystw emerytalnych zarządzających OFE przekonywali Polaków, że dzięki OFE emerytury będą wyższe od świadczeń ówczesnych emerytów, choć doskonale już wiedzieli, że to nieprawda. Dziś jesteśmy mądrzejsi o popełnione wtedy błędy. Emerytury pod palmami dzięki OFE nie będzie. Dlatego chcę jasno powiedzieć, nie ma naszej zgody na powtórkę reklam z 1999 roku. Nie zgodzimy się na kuszenie Polaków obietnicami bez pokrycia. Znaczy uznaliśmy, że najlepszym rozwiązaniem będzie wprowadzenie bezwzględnego zakazu reklamy na czas, w którym Polacy muszą zdecydować, czy nadal chcą przekazywać swoją część składki emerytalnej do OFE. W pozostałym okresie będzie obowiązywał zakaz nierzetelnej reklamy. Nierzetelnej, czyli takiej, która mogłaby wprowadzać w błąd przyszłych emerytów. Stawka jest wysoka. Z jednej strony wysokość przyszłych emerytów, emerytur milionów Polaków, z drugiej zaś zyski instytucji finansowych. Zakaz nie może pozostać tylko na papierze. Nie chcemy w reklamach mrugania okiem do przyszłych emerytów. Dlatego kara za złamanie zakazu będzie wysoka. 3 miliony złotych. Po konsultacjach społecznych zrezygnowaliśmy jednak z kary pozbawienia wolności. Uznaliśmy, że sama kara finansowa jest na tyle dotkliwa, że próby ominięcia zakazu nie będą nikomu się opłacać. Takie rozwiązanie gwarantuje, że Polacy będą podejmowali decyzję nie na podstawie kolorowych reklam, ale w oparciu o uczciwą i obiektywną informację o funduszach emerytarnych. Znajdą w niej m.in. zestawienie dokonań inwestycyjnych OFE, a także ostrzeżenie o możliwych zagrożeniach związanych z inwestowaniem w środków. Informacja będzie dostępna we wszystkich oddziałach ZUS, na stronach internetowych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, Resortu Pracy i Finansów, Komisji Nadzoru Finansowego. Każdy, kto będzie chciał się z nią zapoznać, będzie miał taką możliwość. Dzięki temu Polacy podejmą decyzję w oparciu o fakty, a nie o mityczne pale. Dodatkowo nie rzadziej niż raz w rok, a także na każdą prośbę swojego członka, OFE będą musiały wysłać do niego informacje o stanie konta, terminach dokonywanych wpłat składek, ich wysokości, a także o celach i zasadach inwestycyjnych w funduszu, wraz ze wskaźnikami, do których będą porównywane osiągane stopy zwrotu. Wszystkie informacje dla członków OFE będą musiały być przedstawione w sposób jasny i prosty. Dokładny i umożliwiający zrozumienie ryzyka związanego z uczestnictwem w OFE. Chodzi przecież o to, żeby każdy świadomie podjął najlepszą z jego punktu widzenia decyzję. Czy zostać w OFE, czy też powrócić do ZUS. Panie Marszałku, Wysoka Izbo. OFE zwiększają dług publiczny. To fakt. Naszego kraju nie stać na jałowy obieg pieniądza, jakie powoduje istnienie funduszy. Mechanizm jest prosty. Tyle, że brak w nim logiki. Najpierw ZUS przekazuje do OFE część składek, powstaje dziura, bo emerytury nadal trzeba wypłacać. Dziurę w ZUS musi zasypać budżet, państwo zadłuża się emitując obligacje, a te papiery kupują OFE. Obligacje skarbowe na koniec zeszłego roku stanowiły ponad połowę portfeli funduszy. Koło się zamyka. To tak, jakbyśmy brali pożyczkę w banku i wpłacali je na lokatę. Robiąc tak, nigdy nie wyjdziemy na plus. Wie o tym każda polska rodzina. Zwłaszcza, że po drodze instytucje zarządzające OFE pobierają jeszcze od naszych składek prowizję. Być może nikt by nawet tego nie zauważył, gdyby nie jeden mankament tego rozwiązania. Rośnie nam od tego dług publiczny. Gdyby nie OFE, zadłużenie państwa byłoby o 17 punktów procentowych PKB niższy. Dług publiczny bez OFE, według wyliczeń Ministerstwa Finansów, wynosiłby na koniec zeszłego roku nie 53% PKB, ale zaledwie 35% PKB. W roku 2012 wydatki budżetu na obsługę skumulowanego długu spowodowanego przez przekazywanie środków do OFE byłyby przeszło 14 mld zł niższe. Za te pieniądze można sfinansować nie tylko wydłużone przez nas do roku urlopy rodzicielskie, ale i wszystkie pozostałe świadczenia rodzinne. My tymczasem wydajemy je na odsetki od długu. Uznaliśmy, że na dalszy wzrost zadłużenia z powodu OFE nie możemy sobie pozwolić. Dlatego proponujemy, żeby OFE dłużej nie mogły inwestować w obligacje skarbowych. Każdy OFE przekaże do ZUS 51,5% aktywu. Dlaczego akurat tyle? 51,5% wynosił średni udział obligacji skarbowych w portfelach OFE na koniec zeszłego roku. Jak to będzie fizycznie wyglądało? Przekazanie środków nastąpi 3 lutego przyszłego roku. W pierwszej kolejności OFE przeniosą obligacje i bony skarbowych. Jeśli to nie wystarczy, w dalszej kolejności będą to obligacje drogowe, inne obligacje gwarantowane przez Skarb Państwa i środki pieniężne. ZUS ewidencjonuje środki na indywidualnych subkontach ubezpieczonych. Obligacje i bony skarbowe przekaże Skarbowi Państwa do umorzenia. Pozostałe aktywa, na przykład obligacje drogowe, trafią do zarządzanego przez ZUS Funduszu Rezerwy Demograficznej. Teraz najważniejsze. Żaden członek OFE na tym przesunięciu nie straci. Wysokość środków przekazanych z OFE do ZUS nie będzie mogła być niższa niż ich wartość z 3 września 2013 roku. Dlaczego wybraliśmy tę datę? Dzień później pan premier przedstawił plan zmian w systemie emerytalnym. Mogło to spowodować zmiany polityki inwestycyjnej OFE i ewentualne straty ich członków. Nie chcieliśmy, aby ewentualne, negatywne efekty polityki zarządzających OFE odbiły się na stanie kont emerytalnych Polaków. Stąd wmontowanie tego bezpiecznika w system. Pozostaje pytanie. Jaki wpływ na stan kont ubezpieczonych będzie miało samo przesunięcie środków z OFE do ZUS? Środki zewidencjonowane na subkoncie w ZUS będą co roku waloryzowane na dotychczasowych zasadach, czyli o średnią wysokość wzrostu gospodarczego i inflacji za ostatnie 5 lat. Z przeprowadzanych analiz wynika, że w przyszłości nie będzie to mniej niż zysk z polskich obligacji skarbowych, w które OFE do tej pory inwestowały te środki. Oznacza to, że wpływ przesunięcia środków będzie dla przyszłych emerytów co najmniej neutralny. Nikt na tym nie straci. Ta zmiana będzie miała również pozytywny wpływ na finanse publiczne. Dzięki temu dług publiczny wobec PKB zmniejszy się o 7 punktów procentowych. Zgodnie z zamierzeniami umożliwi to obniżkę progów ostrożnościowych z 50% PKB do 43% PKB oraz z 55% PKB do 48% PKB w nowej regule wydatkowej. Niższe będą zatem potrzeby pożyczkowe budżetu państwa. Panie Marszałku, Wysoka Izbo. Wiele mitów narosło wokół domniemanej niekonstytucyjności proponowanych przez nas rozwiązań. Chciałbym rozwiać wszystkie wątpliwości. Z przygotowanych dla Ministerstwa Finansów opinii prawnych wynika, że zmiany w systemie emerytalnym są zgodne z konstytucją. Takiego zdania są wybitni konstytucjonaliści prof. Marek Chmaj oraz dr. Ryszard Piotrowski. Reforma OFE w części dotyczącej przeniesienia wyrażonych obligacyjnymi zobowiązaniami Skarbu Państwa części uprawnień emerytalnych z OFE do ZUS jest zgodna z konstytucją i z zasadami stanowiącymi fundament demokratycznego państwa prawa. Nie tylko nie narusza praw nabytych przyszłych emerytów, ale znajduje uzasadnienie w takich wartościach konstytucyjnych jak prawo do zabezpieczenia emerytalnego oraz równowaga budżetowa. Tak wynika z opinii prof. Chmaja. Tego samego zdania jest inny wybitny konstytucjonalista dr. Piotrowski. Proponowane przez rząd rozwiązania są zgodne z konstytucją. Szczególnie z zasadą demokratycznego państwa prawnego, bezpieczeństwa prawnego i pewności prawa. napisał w swojej opinii prawnej. Takich analiz jest więcej. Prof. Elżbieta Chojna-Duch pisze Zaproponowane przez rząd zmiany są nie tylko celowe, ale wręcz konieczne. Nie budzą istotnych zastrzeżeń prawnych. Przeniesienie środków z OFE do ZUS nie narusza praw nabytych. W opinii prawnej prof. Marka Wierzbowskiego i Sławomira Jakusza czytamy, że przeniesienie środków z OFE do ZUS nie jest wywłaszczeniem. W odniesieniu do członka OFE nastąpi jedynie przeksięgowanie wierzytelności. Jeśli to kogoś nie przekonuje, można także sięgnąć do wyroku Sądu Najwyższego z 2008 roku, który orzekł, że składka przekazywana do OFE jest też składką na ubezpieczenie emerytalne, a nie wkładem oszczędnościowym. Oznacza to, że środki zgromadzone na rachunku funduszu nie są prywatną własnością Polaków. Składki do OFE są daniną publiczną na cele zabezpieczenia społecznego. Nie można przecież pójść do OFE i swoich pieniędzy wypłacić. Z kolei z orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego jasno wynika, że konstytucyjna zasada ochrony praw nabytych nie może uniemożliwiać zasadniczej reformy systemu prawnego. Skąd więc dotychczasowe nieporozumienia? Na to pytanie odpowiada w swojej analizie profesor Hojna-Zur. Według niej nieporozumienia biorą się z tego, że w większości systemów emerytalnych państw zachodnich drugi filar, czyli nasze OFE, jest nieobowiązkowy. W Polsce zastosowano inny model. Do tej pory w Europie nieznany. Utworzono obowiązkowy dla wszystkich ubezpieczonych drugi filar emerytalny, który jest częścią publicznego systemu emerytalnego. Doszło do pomieszania rur i ryzyk właściwych instytucjom publicznym i prywatnym. Fundusze będące instytucjami prywatnymi otrzymują w zarządzanie środki publiczne. Jednakże nie przejmują również ryzyka demograficznego. Pozostaje ono po stronie państwa, które rezygnuje jednak z dysponowania istotną częścią danin publicznych. Tłumaczy profesor Hojna-Dur. Zaproponowane przez rząd zmiany przyczyniają się do zwiększenia bezpieczeństwa systemu emerytalnego i finansów publicznych. Trudno się zgodzić, że takie decyzje, jak wypłata emerytur przez ZUS czy wprowadzenie dobrowolności do OFE mogły naruszać konstytucyjne wolności Polaków. Nie naruszają. Panie Marszałku, Wysoka Izbo. Wróćmy do samych OFE. Chciałbym jasno powiedzieć. Wprowadzając dobrowolność OFE nie zamierzamy nikogo do OFE zniechęcać, ani OFE likwidować. Chcemy jedynie, aby obecność w OFE była świadomą decyzją przyszłych emerytów. Przyszli emeryci muszą zdawać sobie sprawę z ryzyka, jakie podejmują. Jeśli zdecydują się pozostać w OFE, czekają ich również daleko idące zmiany. Przyjrzyjmy się dokładniej, co zmieni się dla klientów OFE po wprowadzeniu proponowanych przez nas zmian. Wysokość składki zostanie ustalona na poziomie 2,92% wynagrodzenia brutto. Skąd ta wartość? To 40% limitu inwestycji OFE w akcje przy pierwotnej wysokości składki, która była przekazywana do OFE. Przejdźmy do kosztów OFE. Obecnie instytucje finansowe zarządzające funduszami pobierają opłaty w wysokości 3,5% przekazywanej składki, czyli na maksymalnym, dopuszczalnym prawie poziomie. Jedynie dwa OFE liczą sobie minimalnie mniej. To i tak mniej niż kiedy startowała reforma. Wówczas opłaty były bardzo wysokie i sięgały nawet 10% od każdej wpłaty. Zdecydowaliśmy się obniżyć opłaty od składki o połowę, o 1,75%. Dodatkowo OFE będą miały możliwość zróżnicowania opłat i ich dodatkowego obniżenia dla swoich klientów z dłuższym stażem. Takie rozwiązanie już obowiązywało w pierwszych latach istnienia funduszy i zarządzający OFE wielokrotnie apelowali o przywrócenie takiej możliwości. Zobaczymy, czy teraz skorzystają z możliwości obniżki prowizji. Obniżając opłaty nie zapominamy o tych pobieranych przez ZUS. Tutaj również ich wysokość spadnie o połowie z 0,8% do 0,4%. Projekt zakłada także likwidację minimalnej stopy zwrotu. Dlaczego? Sposób wyliczania minimalnej stopy zwrotu powoduje, że OFE zamiast ze sobą konkurować naśladują swoją politykę inwestycyjną. Jednocześnie w sytuacji, gdy wszystkie fundusze ponoszą straty swoim członkom, nie muszą jej pokrywać ze swoich środków. Co zmieni się w polityce inwestycyjnej funduszy? OFE nie będą mogły inwestować w obligacje, bony i skarpowe papiery wartościowe. Zamknie to problem tworzenia jałowego długu publicznego. Inwestycje funduszy powinny służyć faktycznemu wspieraniu realnej gospodarki. OFE będą mogły inwestować do 30% aktywów za granicą. Dochodzenie do tego pułapu będzie jednak rozłożone w czasie. Do końca przyszłego roku limit zwiększy się o 10%, następnie w 2015 roku do 20% i ostatecznie do 30% w 2016 roku. To nie nasze widzimisię, ale realizacja wyroku Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, który zobowiązuje Polskę do usunięcia ograniczeń w inwestycjach zagranicznych OFE. Zaproponowane przez rząd zmiany nie ograniczają się jednak wyłącznie do OFE. Wielokrotnie podkreślałem, że na system emerytalny musimy patrzeć jako na całość. Stąd nasze propozycje reformy trzeciego filara emerytalnego. Mam nadzieję, że zachęcą one Polaków do dodatkowego oszczędzania na staraść. Do tej pory uruchomione przed dwoma laty indywidualne konta zabezpieczenia emerytalnego, znane jako IGZE, nie zdały egzaminu. Konta otworzyło jedynie około 500 tysięcy osób. To 3% osób aktywnych zawodowych. Wpłat dokonano zaledwie na niespełna 30 tysięcy kontów. Jeśli porównamy to z 16 milionami osób zapisanymi obowiązkowo do OFE, to przyznacie Państwo, że ten wynik jest bardzo rozczarowujący. Zadaliśmy sobie pytanie. Jak reanimować IGZE? Uznaliśmy, że są dwie główne bariery. Mam nadzieję, że nowymi rozwiązaniami uda nam się je przełamać. Proponujemy uproszczenie zasad oszczędzania na IGZE. Od przyszłego roku będą łatwiejsze i bardziej przejrzyste. Dotychczasową procentową ulgę podatkową zastąpi ulga kwotowa w wysokości 120% średniego wynagrodzenia. W przyszłym roku będzie to 4456 zł. Obniżony zostanie podatek od wypłat środków z IGZE. Z obecnych 18% lub 32% do 10%. Dzięki temu zlikwidujemy zagrożenie, którego mogli obawiać się oszczędzający. Dziś rozliczają się z fiskusem według 18% stawki podatkowej i od niej liczą ulgę. Po przejściu na emeryturę mogli zgromadzić tyle środków, że musieliby zapłacić 32%, czyli dwukrotnie wyższy podatek. Teraz będą mieli gwarancję, że zapłacą wyłącznie 10% podatku. Panie Marszałku, Wysoka Izbo. Mam nadzieję, że udało mi się państwo precyzyjnie wyjaśnić. Skąd się wzięły i na czym polegają zaproponowane przez nas zmiany w systemie emerytalnym. Przypomnę jeszcze raz główne założenia reformy. Wprowadzenie dobrowolności przekazywania składek do OFE. Przeniesienie nieakcyjnej części aktywów OFE do ZUS. Powierzenie ZUS wypłat emerytur z OFE. Wprowadzenie tzw. suwaka bezpieczeństwa. Obniżenie opłat pobieranych przez OFE. O... O... O... O...