Władysław Kosiniak-Kamysz: Apel o edukację emerytalną i wybór w OFE
Władysław Kosiniak-Kamysz w wystąpieniu z 5 grudnia 2013 r. omówił proponowane zmiany w systemie emerytalnym, koncentrując się na możliwościach wyboru dotyczących OFE oraz potrzebie edukacji emerytalnej. Zaznaczył konieczność rzetelnej informacji o wynikach, polityce inwestycyjnej i ryzyku oraz poparł wydłużenie czasu na podjęcie decyzji.
- Mówca przypomniał, że 70% osób zostało przypisanych do otwartych funduszy emerytalnych bez możliwości wyboru i że projekt wprowadza realną możliwość decyzji. Pierwszy wybór ma być możliwy po dwóch latach, kolejne co cztery lata, a czas na decyzję został wydłużony do czterech miesięcy. Zapowiedziano także mechanizm okienek transferowych.
- Podkreślił, że informowanie i edukacja o systemie zabezpieczenia społecznego są niezbędne i powinny rozpocząć się w szkole oraz być kontynuowane na studiach wyższych, nie tylko kierunkach ekonomicznych. Według niego budowanie świadomości ubezpieczeniowej musi obejmować kolejne pokolenia.
- Zaznaczył, że obywatele będą mieli dostęp do informacji o osiągnięciach finansowych, polityce inwestycyjnej i związanym z tym ryzyku zarówno w internecie, jak i w oddziałach ZUS. Ostrzegł przed podejmowaniem decyzji pod wpływem krótkotrwałych impulsów reklamowych i opowiedział się za rzetelnością przekazu.
- Przypomniał o szerokich konsultacjach prowadzonych wewnątrz Rady Ministrów oraz w resortach, z udziałem ekspertów z Kancelarii Premiera, przedstawicieli towarzystw emerytalnych, związków zawodowych i pracodawców. Wskazał na dużą liczbę poprawek zgłoszonych w parlamencie i zaangażowanie parlamentarzystów w analizę projektu.
Możliwość wyboru i terminy
- Mówca przypomniał, że 70% osób zostało przypisanych do otwartych funduszy emerytalnych bez możliwości wyboru i że projekt wprowadza realną możliwość decyzji. Pierwszy wybór ma być możliwy po dwóch latach, kolejne co cztery lata, a czas na decyzję został wydłużony do czterech miesięcy. Zapowiedziano także mechanizm okienek transferowych.
Edukacja emerytalna
- Podkreślił, że informowanie i edukacja o systemie zabezpieczenia społecznego są niezbędne i powinny rozpocząć się w szkole oraz być kontynuowane na studiach wyższych, nie tylko kierunkach ekonomicznych. Według niego budowanie świadomości ubezpieczeniowej musi obejmować kolejne pokolenia.
Dostęp do informacji i ryzyko inwestowania
- Zaznaczył, że obywatele będą mieli dostęp do informacji o osiągnięciach finansowych, polityce inwestycyjnej i związanym z tym ryzyku zarówno w internecie, jak i w oddziałach ZUS. Ostrzegł przed podejmowaniem decyzji pod wpływem krótkotrwałych impulsów reklamowych i opowiedział się za rzetelnością przekazu.
Konsultacje i proces legislacyjny
- Przypomniał o szerokich konsultacjach prowadzonych wewnątrz Rady Ministrów oraz w resortach, z udziałem ekspertów z Kancelarii Premiera, przedstawicieli towarzystw emerytalnych, związków zawodowych i pracodawców. Wskazał na dużą liczbę poprawek zgłoszonych w parlamencie i zaangażowanie parlamentarzystów w analizę projektu.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Władysław Kosiniak-Kamysz: Wstrzymane transporty ruszą na Ukrainę
Władysław Kosiniak-Kamysz: Budżet UE to sukces 'na kredyt'
Władysław Kosiniak-Kamysz: Silna armia i silne społeczeństwo
Władysław Kosiniak-Kamysz: Ustawa nie powinna trafić do Wysokiej Izby
Władysław Kosiniak-Kamysz: Ocena pracy podkomisji smoleńskiej
Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiada operację Horyzont i 10 tys. żołnierzy
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Anna Paluch
Anna Paluch pyta o pomoc dla gmin i o elektrownię na Świnnej
Artur Górczyński
Artur Górczyński o proteście pracowników socjalnych i zagrożeniach
Marek Suski
Marek Suski o ograniczonych uprawnieniach Prokuratorii Generalnej
Jerzy Borkowski
Jerzy Borkowski pyta o miliardowe straty samorządów
Ryszard Zbrzyzny
Ryszard Zbrzyzny o kosztach i opóźnieniach budowy zbiornika
Paweł Szałamacha
Paweł Szałamacha wzywa do odrzucenia dokumentu o Skarbie Państwa
Artykuły
Artykuł
Kosiniak-Kamysz: baterie Patriot nie będą przenoszone
Artykuł
Nawrocki zawetował SAFE - reakcje Tuska, Kosiniaka-Kamysza i Błaszczaka
Artykuł
Kosiniak-Kamysz: Wniosek o ukaranie posła Suskiego po wystąpieniu w Radomiu
Artykuł
Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiada wniosek do komisji etyki po incydencie w Radomiu
Artykuł
Karol Nawrocki proponuje SAFE 0% - spór o rezerwy NBP
Transkrypcja
Dziękuję bardzo Panie Marszałku, Wysoka Izbo. Zacznę od tego, o co pytała Pani Poseł Rafalska, bo to jest bardzo ważne. Co z tego mogą zrozumieć, jak to wpłynie na życie indywidualnego emeryta. Myślę, że w tej pierwszej debacie, którą mieliśmy podczas pierwszego czytania, udało się to nie tylko w jednym, ale w kilku wystąpieniach te podstawowe rzeczy wyjaśnić, ale tego nigdy za wiele, tego informowania społeczeństwa nigdy za wiele, ponieważ, tak jak przytaczałem przy pierwszym czytaniu, wiele osób nie zapoznało się jeszcze ze zmianami z 1999 roku. Niektórzy myślą, że w inny sposób jest wyliczana emerytura, nie przenieśli się z systemu zdefiniowanego świadczenia na zdefiniowaną składkę. Więc potrzeby edukacyjne, nawet nie tylko informacyjne, ale edukacyjne są duże. I tu myślę, że pełna zgoda chyba wszystkich na tej sali, że to nie może się odbywać tylko w oparciu o jakąkolwiek zmianę ustawową i dotyczyć tylko tej zmiany ustawowej, ale to musi być budowanie świadomości ubezpieczeniowej, świadomości o systemie zabezpieczenia społecznego i jego funkcjonowaniu przez kolejne pokolenia. Ta edukacja, w moim odczuciu, musi się rozpoczynać w szkole. W szkole, a na pewno być mocno kontynuowana też na wyższych studiach. Nie tylko na studiach dotyczących ekonomii, finansów publicznych czy przestrzeni zabezpieczenia społecznego, ale dużo szerzej. Tak więc, co będzie w tej zmianie dotyczyć najbardziej osób zainteresowanych, czyli wszystkich ubezpieczonych. Po pierwsze, możliwość dokonania wyboru. Przypomnę jeszcze raz, 70% osób, które należą dziś do otwartych funduszy emerytalnych, nie miała możliwości wyboru. Ja jestem tym pokoleniem, które zostało przypisane obowiązkowo do OFE. Nie było możliwości decydowania. Była możliwość decydowania tylko do jakiego OFE. No i też powiem, że tutaj niewiele osób z tego korzysta. Bo kiedy zakazano akwizycji, i to jest bardzo dobra decyzja Sejmu o zakazie akwizycji, spowodowało, że po pierwsze bardzo mało osób zmieniało. Kiedyś to było nawet około 160 tysięcy osób w trakcie jednej sesji transferowej. Podczas ostatniej sesji transferowej było to niecałe 2 tysiące osób. Widać, jak pod wpływem tylko krótkotrwałej rozmowy z akwizytorem Polacy podejmowali decyzję. I dobrze, że to się skończyło. Dobrze, że Wysoka Izba w poprzedniej kadencji podjęła decyzję o zakazie akwizycji. Dzięki temu myślę, że nie dochodziło do takich impulsywnych zmian pomiędzy funduszami. Polacy będą mogli zdecydować, czy chcą pozostać w OFE po zapoznaniu się z informacją o osiągnięciach finansowych, o polityce inwestycyjnej, ale również o ryzyku. Bo to trzeba bardzo wyraźnie powiedzieć. Jakie ryzyko jest związane z inwestowaniem w OFE. Ale tą informację będzie mógł zyskać każdy. Nie tylko na stronach internetowych. Co jest myślę dobrze, że będzie ta dostępność taka powszechna. Ale też w oddziałach ZUS-u. To będzie, znając możliwości dotarcia do informacji dzisiejszej, bardzo powszechne. Zresztą jak każde prawo, to myślę, że jeszcze w większym stopniu dotrze do obywateli. Czasu na podjęcie tej decyzji to będą cztery miesiące. Wydłużone z trzech miesięcy po etapie konsultacji. I będą możliwe okienka transferowe. To też pokazuje, że nie byliśmy zamknięci w trakcie debaty nad tym projektem na nowe pomysły. Bo gdy z panem premierem Rostowskim w czerwcu ogłaszaliśmy raport, to my takiego pomysłu nie mieliśmy. On doszedł w trakcie konsultacji. Konsultacji społecznej. Bo też wiele głosów pada, że ta ustawa nie była przedyskutowana. Nie była przeanalizowana. Po pierwsze, patrząc na posła Boguckiego i zgłoszone przez niego poprawki, to Klub Solidarnej Polski na pewno przeanalizował tę ustawę do głębki. I zna raz na to czas. Więc myślę, że pewnie ci, którzy by mieli poczucie niedosytu, to patrząc na 999 poprawek, poczuły się na pewno nasyceni i też zapoznaniem z każdym paragrafem i każdą stroną tej ustawy. Więc widać, że państwo parlamentarzyści też w procesie legislacyjnym, który nie rozpoczął się na etapie pierwszego czytania, tylko na etapie tworzenia i raportu, propozycji, które daliśmy do wyboru, później dochodzenia do rozwiązania legislacyjnego, prezentowanych w Sejmie. W tym Sejmie we wrześniu na posiedzeniu założeń głównych dotyczących tej ustawy uczestniczyliście, ponieważ jest to dość dobrze w tym momencie znane. Ten wybór będzie można dokonywać pierwszy raz po dwóch latach. Kolejne wybory będą co cztery lata. To jest też dla stabilności funkcjonowania, żeby te decyzje nie zmieniały się co trzy, cztery miesiące, bo wtedy ten obrót może być zbyt częsty. Wydaje się, że pierwsze powinno być troszkę wcześniej, żebyśmy też sprawdzili funkcjonowanie tej ustawy. Zresztą będzie kolejny przegląd funkcjonowania systemu, bo tak zapisaliśmy w ustawie. A później co cztery lata dla zachowania stabilności tego systemu. I to jest chyba najbardziej kluczowa rzecz, że wreszcie będzie możliwość decyzji. I my nie chcemy nikogo zniechęcać, czy pójść w tą, czy w drugą stronę. To jest naprawdę... Chcemy, żeby ten wybór był może po raz pierwszy. Chyba po raz pierwszy tak bardzo rzetelny. Nie w oparciu o kilkosekundowe impulsy reklamowe. Bo one są czasem piękne, tylko bardzo często nierealne. Jakie były konsultacje nad tą propozycją? No to rozpoczęły się od konsultacji wewnątrz Rady Ministrów. Bo oczywiście to jest praca szeroka. Na pewno wiodące dwa resorty to Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej i Ministerstwo Finansów. Ale też grupa ekspertów z Kancelarii Premiera. No i wszystkie oczywiście resorty opiniowały. Miały możliwość opiniowania. Było przygotowywanie raportu, spotkania z zainteresowanymi. Również z prezesami towarzystw emerytarnych. Takie spotkanie odbyło się w Ministerstwie Pracy. Spotkania ze związkami zawodowymi, z organizacjami pracodawców, z ekspertami poważnie, powszechnie też uznawanymi w tej dziedzinie. Więc myślę, że na możliwość wypowiedzi się w tym zakresie nikt nie mógł narzekać. Nie ma też dniach, gdzie publicznie nie mamy debaty w tym temacie. Szanowni Państwo, nie mówmy, że to są cztery dni debaty, bo to są lata debaty. Ona tak naprawdę, z wielkim impetem, rozpoczęła się w tamtej kadencji i rozpoczęła to moja poprzedniczka. I na tej sali też nie brakowało momentu, żebyśmy mówili o sytuacji i systemu emerytalnego, o obniżeniu składki. To nie były takie proste decyzje. Dzisiaj się wydaje, że to była taka prosta, naturalna decyzja. Ale dojście do niektórych rozwiązań wymaga czasu. Też wymaga przekonania wielu osób. I zbudowania odpowiedniej i większości, ale też zbudowania dobrych rozwiązań legislacyjnych. W tej ustawie się to udało, dochodząc wiele lat. Obserwując ten żywy organizm, bo system emerytalny jest żywym organizmem. On się zmieniał i będzie się zmieniał. To nie jest tak, że nie możemy ulepszać i poprawiać czegoś, co zostało zapisane kilka lat temu. Bo musimy to robić. To jest zresztą obowiązek stanowienia prawa. Na tym polega dochodzenie do najlepszych rozwiązań, że to nie jest trwanie przy jednym rozwiązaniu, ale ewolucja i ewaluacja tych rozwiązań. Wywłaszczenie. I to jest powtarzające się nieprawdziwe stwierdzenie, z którym nie tylko ja, ale myślę, że duża część osób na tej sali, duża część społeczeństwa nie może się zgodzić. I tu przytoczę, bo była też taka prośba, żeby jeszcze raz przytoczyć to orzeczenie Sądu Najwyższego. I co z niego wynika? Że składki nie są prywatną własnością. Stanowią podstawę nabycia uprawnień cząstkowych do przyszłej emerytury. Sąd Najwyższy podkreśla publiczny charakter środków gromadzonych w OFE. Czyli jest podkreślony ten publiczny charakter środków gromadzonych w OFE. Składka zachowuje swój publiczno-prawny charakter po przekazaniu przez ZUS jej części do OFE. Ustawodawca, przyjmując te rozwiązania kilkanaście lat temu, stworzył system, w którym jako główną i wiodącą rolę nadał główną i wiodącą rolę zakładowi ubezpieczeń społecznych i pierwszemu filarowi ubezpieczeniowemu. Bo większa część składki, niezależnie od zmian, które się dokonały w przeciągu wielu lat, trafia do ZUS-u. I z systemu solidarnościowego, z systemu tego, że dzisiaj ktoś odprowadza składki, są wypłacane emerytury, ten, którzy są dzisiaj na emeryturze, jest ten fundament pierwszego filaru, który jest bardzo ważny. I on od początku był najważniejszy. Więc też nie rozumiem tych głosów, które niezależnie czy są dzisiaj za OFE, czy przeciw, tak źle mówią o ZUS-ie. To jest już wola zmiany całego systemu i likwidacji w ogóle jakiejkolwiek części tej solidarnościowej. No bo ja to tak mogę odczytać. I ustawodawca postanowił, że część składki, którą pobiera jako daninę publiczną, przekaże w zarządzanie instytucjom prywatnym. Ale przekaże w zarządzanie, a nie powie, że to jest teraz własność instytucji prywatnej i obywatela. Po to pobiera składkę od obywatela, bo państwo gwarantuje wypłatę świadczeń. Emerytalnych, rentowych, wypadkowych, w zależnych... To dziękuję bardzo. Pani poseł Bańkowska słusznie zauważa, że bardzo ważnym elementem systemu jest gwarancja minimalnej emerytury i dopłata do niej. Po spełnieniu ryzyka, po pierwsze ryzyka ubezpieczeniowego, a po drugie, po ilości lat składkowych, jeżeli ktoś je wypełnia, nie uzbiera kapitału na minimalną emeryturę, państwo dopłaci. Czyli państwo przejmuje ryzyko na siebie. Ryzyko demograficzne, ryzyko związane z wypłatą tych świadczeń i możliwością ich wypłacania w całym okresie. Ta składka ma charakter publiczny, składka jest obowiązkowa, jest celowa, jest odpłatna i bezwzrotna. Bezwzrotna jest przyrzeczeniem. My wpłacając składkę otrzymujemy przyrzeczenie otrzymania świadczenia. I niezależnie od zmian. Jeszcze raz to podkreślę. I tak największa część tego świadczenia będzie pochodziła z ZUS. Jeśli chodzi o to, jak sformułować nasze oczekiwania, jak my je formułowaliśmy w tej ustawie, no to przede wszystkim też chcieliśmy zabezpieczyć możliwość wypłat emerytur. Ponieważ to było zadanie, którego przez wiele lat nie udało się dokonać. A przyszedł najwyższy czas. No i gdy na wiosnę tego roku padła oferta, publicznie wygłoszona oferta towarzystw emerytalnych, mówiąca o tym, że może my byśmy wypłacali te świadczenia, ale tak najlepiej to przez 10 lat. To po pierwsze od razu nie spełniło założenia i nie wypełniło słowa emerytura treści. Bo jeżeli mówimy o emeryturze, to w domyśle myślimy o podobnej nazwie, która wcześniej dotyczyła, czyli renta dożywotna. Czyli świadczenie wypłacane dożywotnie. A nie świadczenie wypłacane okresowo. 10 lat to jest świadczenie wypłacane okresowo, a emerytura musi być świadczeniem wypłacanym dożywotnie. I na inną sytuację my się nie możemy zgodzić. Nie było też mowy w tej propozycji o waloryzacji. A czym by się stało świadczenie, które nie jest waloryzowane? No świadczeniem bardzo zdewaluowanym po krótkim czasie. Ona musi się waloryzować. Do sposobu waloryzacji przejdę za chwilę, bo tutaj też impulsy, niektóre pytania sprawiają impuls do myślenia o funkcjonowaniu waloryzacji. Tak więc świadczenie dożywotnie, waloryzowane, bezpieczne i tanie w swojej obsłudze. Dziedziczenie zachowane tak jak na subkoncie jest zachowane również na takich samych zasadach jak w OFE. Wydłużono nawet ten okres dziedziczenia na subkoncie do trzech lat po przejściu na emeryturę. Suwak bezpieczeństwa. Po co został skonstruowany? Żeby na 10 lat przed emeryturą, po kolei stopniowo przekazywać składkę, przekazywać zgromadzone pieniądze w portfelu ofowskim do ZUS-u, żeby umożliwić po pierwsze ich wypłatę i przede wszystkim, żeby uniknąć ryzyka złej daty. Ryzyko złej daty to jest taka sytuacja, gdzie następuje bezsa. Nawet czasem długo trwała na giełdzie, spada wartość akcji, czyli też się nam ten portfel obniżył. Mieliśmy takie przykłady w ostatnich latach kryzysowych, gdzie nawet o około 20 miliardów były straty w funduszach emerytalnych. Jak stopniowo będziemy przenosić ten kapitał, to jeżeli ta bezsa byłaby na początku tego etapu przenoszenia, czyli 10 lat przed emeryturą, to jest jeszcze czas na odrobienie w tych kilku latach straconego kapitału przez BES-y. A jeżeli dojdzie w ostatnim roku, w ostatnich miesiącach do BES-y, no to tam już nie będzie wiele pieniędzy i one nie będą tak bardzo narażone. Gdybyśmy przenosili je do ZUS-u w jeden dzień, w dzień przed przejściem na emeryturę, i akurat w tym dniu, czy miesiąc przed tym, nastąpiłby straszny spadek, no to ani my byśmy nie mogli dopłacić, ani nie moglibyśmy tego odrobić. Więc stopniowe, spokojne przenoszenie środków daje szansę na zabezpieczenie emeryta z wypłatą jego świadczenia. Jeśli chodzi o te propozycje, które tutaj padały, to dla mnie osobiście mi się na przykład podoba ta propozycja w funduszu publicznym. Ona może być pewnie mocno rozważana, bo ten system się będzie zmieniał i w kolejnych przedłożeniach. Warto ją rozważyć. Jeśli chodzi o te podwyżki, to tutaj wolałbym, żebyśmy wspólnie zastanowili się, jak stworzyć system waloryzacji, który doceni najbardziej osoby o najniższych świadczeniach. Bo dobry sprawdzian mieliśmy tego podczas wprowadzenia przez rząd epizodycznej ustawy o kwotowej waloryzacji. Ona naprawdę tym, którzy mają najniższe świadczenia, podniosła je nie w sposób taki, jaki by tego oczekiwali, bo pewnie o to jest trudno i to są dalej niskie świadczenia, ale w dużo większy sposób niż sama waloryzacja procentowa. Bo to jest porównanie. To było wtedy 71 zł w postaci kwoty, czyli dla tej emerytury najniższej to było o ponad nawet 50 zł więcej niż w przypadku waloryzacji procentowej. Tu mamy pole do popisu. Jak stworzyć system waloryzacji, który w największym stopniu będzie wspierał tych o najniższych świadczeniach, zachowując prawo do waloryzacji przynajmniej o wskaźnik inflacji dla wszystkich emerytur. Bo to w takich rozwiązaniach ciągłych pewnie musi być zachowane. Pewnie może jakiś taki system mieszany. Waloryzacja o inflację dla wszystkich i podnoszenie tej minimalnej. To poddaję pod rozwagę, bo w pracach nad różnymi projektami. Bo jeszcze raz podkreślę, nie zakończył się etap prac nad systemem emerytalnym. On będzie trwał cały czas. I wtedy warto wykorzystać te pomysły, które dzisiaj padają. Jak to wpłynie na rynek kapitałowy? To też rozważaliśmy w trakcie konsultacji w lipcu i w sierpniu, po spotkaniach z ekspertami, z różnymi środowiskami. Bo ja przypomnę, że też była propozycja przeniesienia również tych aktywów związanych w akcje. Ale też warto było wsłuchać się w różne głosy i zadbać o stabilność warszawskiej giełdy. No i co się stało we wrześniu? Po ogłoszeniu przez pana premiera decyzji tych fundamentalnych, o których już wiemy właśnie od kilku miesięcy, o 51,5%, o dobrowolności na nowej składce, o zmniejszeniu prowizji od składki, czyli o głównych fundamentach ustawy. Też przez dwa dni był larum podniesiony, że giełda spadła, straciła. Po czym po kilkunastu dniach WIG, Warszawski Indeks Giełdowy, osiągnął najwyższe wskaźniki od 2008 roku. Więc widać, że propozycja tych zmian nie zachwiała stabilnością warszawskiej giełdy. Szanowni Państwo, no to jest zawsze trudna debata, bo o rzeczach bardzo skomplikowanych, złożonych, wielokrotnie modelowanych, bo takie są potrzeby czasu i funkcjonowania. Staramy się wszyscy mówić prostym językiem, żeby to przesłanie i to, co proponujemy, dotarło do szerszego grona. Nie tylko zebranych na tej sali, nie tylko do parlamentarzystów, ale do wszystkich ubezpieczonych. Do tych, którzy dzisiaj pobierają świadczenie merytalne, którzy będą je za chwilę pobierać i do kolejnych pokoleń, które też muszą być w systemie, żeby miało to rację bytu i funkcjonowania. Starajmy się, jeśli ja o to mogę prosić jeszcze w dalszych dyskusjach, zainwestować w tę politykę informacyjną. Państwo macie do tego wiele sposobności podczas spotkań z osobami, podczas wyborcami w okręgach wyborczych. Warto, żebyśmy mówili o systemie emerytalnym, o tej części ZUS-owskiej, o części Krusowskiej, o tym, jak system zabezpieczenia społecznego wygląda i o naszej współodpowiedzialności. Bo to jest po pierwsze odpowiedzialność państwa za emerytury, za świadczenia, za renty. Nie poszczególnego rządu. Oczywiście dla każdego rządu jest to odpowiedzialność, jeżeli on sprawuje władzę, ale to jest odpowiedzialność ciągłości funkcjonowania państwa. To jest ważny element następowalności po sobie, też różnych koalicji, różnych formacji i od tego chyba nam nie wolno odejść. My od tego odejść po prostu nie możemy. Ale to jest również ważne dla nas, jako dla każdego ubezpieczonego, w jakiej rzeczywistości żyjemy. Więc mówienie prostym, przystępnym językiem myślę, że ułatwi nam też komunikację, wyjaśnienie tych zmian. My będziemy na pewno na tym polu bardzo aktywni. Dziękuję bardzo za wszystkie słowa w tej dyskusji, w dotącznej się też w obszarze opinii publicznej. Mam nadzieję, że wspólnie dojdziemy do najlepszych rozwiązań. Dziękuję bardzo.