Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Michał Kamiński: Rząd traktuje pandemię jako okazję do zysku

Michał Kamiński: Rząd traktuje pandemię jako okazję do zysku

Michał Kamiński w wystąpieniu z 19 lutego 2021 krytycznie ocenił działania władzy podczas pandemii, zarzucając, że traktuje ją jako okazję do zarobku i gry politycznej. Podkreślił, że opozycja pod przewodnictwem senatora Krzysztofa Kwiatkowskiego przygotowała konkretne rozwiązania pandemiczne, które trafiły do Sejmu, ale nie zostały rozpatrzone.

Nieobecność Prezydenta


Kamiński zwrócił uwagę na brak obecności Prezydenta Rzeczpospolitej na obradach, porównując postawę polskiej głowy państwa z przykładem brytyjskiego monarchy z II wojny światowej.

Pandemia jako okazja do zysku


Mówił, że polska władza na poziomie personalnym traktuje pandemię jako okazję do zarobku i politycznej gry, zamiast skupić się na pomocy obywatelom i przedsiębiorcom.

Sytuacja branż i kasyna


Kamiński wskazał, że podczas gdy kasyna mogły funkcjonować i "trzepać kasę", polscy przedsiębiorcy z gastronomii i branży fitness upadali, a rząd nie reagował dostatecznie na ich potrzeby.

Wydatki publiczne i przykład Czartoryskich


W wystąpieniu padły zarzuty wobec wydatków publicznych - wymienił transfery do Torunia i nazwiska osób związanych z mediami oraz opisał płatność 120 milionów euro dla Czartoryskich, po której środki miały opuścić Polskę i trafić do Luksemburga.

Brak mądrości i solidarności


Kamiński ostrzegł, że długofalową spuścizną rządów będzie podział społeczny i obniżenie autorytetu państwa, które w pandemii zabrakło - jego zdaniem - mądrości i solidarności.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Panie Marszałku, Wysoka Izbo. Dzisiaj zapewne nieco więcej osób niż zazwyczaj przysłuchuje się obradom naszej Izby. Mam niestety dla wszystkich złą wiadomość. Na pewno nie przysłuchuje się tym obradom Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej, bo jeździ na nartach. Podczas II wojny światowej, kiedy Niemcy bombardowali Londyn i były ograniczenia w dostępie do wody, to brytyjski król na wannie w pałacu Buckingham postawił kreskę, by pokazać, że będzie korzystał z tego, co korzysta jako król, dokładnie na takich samych zasadach jak wszyscy cierpiący wraz z nim obywatele Wielkiej Brytanii. Polska władza na poziomie personalnym pokazuje nam, że dla niej osobiście pandemia to okazja do zarobku, to okazja do politycznej gry, a nie okazja do tego, do czego jesteśmy wszyscy powołani, czyli pomocy Polakom. Co byłoby, gdyby dzisiejsza władza była opozycją i musiałaby komentować to, co dzieje się dzisiaj w Polsce? Jakich słów byśmy użyli, jakich słów byśmy usłyszeli, gdyby politycy PiSu byli w opozycji do rządu, który pozwolił hulać kasynom przez długie miesiące, a w tym samym czasie patrzył, jak pada polska gastronomia, polskie firmy fitnessu? Powtórzę, co by mówili senatorowie, tak elokwentni Prawa i Sprawiedliwości? Jakie pytania zadawaliby, kto za tym stoi, że kasyna mogły trzepać kasę od rana do wieczora, podczas gdy polscy przedsiębiorcy padali? Macie komfort, że macie propaństwową opozycję, która od samego początku, tutaj w tej izbie, gdzie ma większość, była gotowa z wami współpracować, wyciągała rękę, na którą cały czas nie było pozytywnej odpowiedzi. Dziś dzięki inicjatywie senatora Krzysztofa Kwiatkowskiego, dzięki jego pracy w ogóle od samego początku w tej dziedzinie, jako wybitnego prawnika i sprawnego polityka, myśmy w jakimś sensie pod jego przewodem próbowali nie politycznie, tylko od strony merytorycznej zmierzyć się z tym problemem, jakim dla polskich przedsiębiorców i dla państwa polskiego w ogóle jest pandemia. I proszę państwa, myśmy przygotowali w tej izbie, jako pierwsi, konkretne rozwiązania dotyczące pandemii. I jako pierwsi skierowaliśmy je do Sejmu, który nie zajął się nimi do dzisiaj. I to jest także prawda o tym, dlaczego tutaj dzisiaj musimy rozmawiać. Bo proszę państwa, jeżeli ja słyszę argument, że nie można było wprowadzić stanu wyjątkowego, bo zadecydowały o tym kwestie finansowe i odpowiedzialność budżetowa, to uwierzyłbym, gdyby mówili to skrajni liberałowie i monetaryści. Bo to są słowa z arsenału liberałów i monetarystów. Nie wydajemy pieniędzy, bo nas na to nie stać. Na Boga, czy kiedykolwiek ojciec dyrektor usłyszał od was, że was na coś nie stać? Jak miesiąc w miesiąc przychodzi do was po kasę? Te dziesiątki milionów, które płyną do Torunia, czy ktokolwiek z nich usłyszał od was, że was na to nie stać? Czy Jacek Kurski usłyszał od was, że was na to nie stać, żeby zabierać i nie dawać pieniędzy na onkologię, a dawać na propagandę? Nie. Tego od was nie usłyszeli dyrektorzy z Torunia i propagandyści z Woronica. Bo dla nich pieniądze są. Dla kogo jest również zawsze w tej władzy chętne ucho i szeroka kieszeń? No tak. Trzeba było wyrównać rachunki z rodziną Czartoryskich. 120 milionów euro. Największa w historii budżetu polskiego jednorazowa taka transakcja dla kogoś, dla rodziny. 120 milionów euro zapłacił rząd Prawa i Sprawiedliwości Czartoryskim za obraz, który zawsze wisiał w Polsce i zawsze by w Polsce wisiał. I wiecie, co zrobiło przy oklaskach tu siedzących panów? Co zrobili Czartoryscy z tymi pieniędzmi? W ciągu kilku dni wyjechały do Luksemburga. I do dzisiaj do Polski nie wróciły. Czy Czartoryscy usłyszeli od was, panowie senatorowie, że państwa polskiego nie stać, by płacić Czartoryskim za obraz, który wisi w Krakowie? Czy usłyszeli od was, że państwa polskiego nie stać, by mogli wywieźć prawie pół miliarda złotych z waszą zgodą do Luksemburga? Nie, tego nie usłyszeli. O tym, że czegoś na polskiego państwa nie stać, słyszą polscy przedsiębiorcy. Słyszy branża fitness, słyszą hotelarze, słyszą właściciele małych zakładów. To ich różni od możnych tego świata, że są Polakami, tu pracują, tu zarabiają pieniądze. Nie stoją za nimi wielkie media, nie stoi za nimi wielki kapitał i nie stoją za nimi kasyna. Stoi za nimi ich ciężka praca i podatki, które płacą uczciwie do polskiego budżetu, które trwonicie. I dzisiaj ten gniew, który się kieruje, nad czym każdy z nas ubolewa, przeciwko państwu polskiemu, będzie także jedną z tych najgorszych spuścizn waszych rządów. Nie tylko ten straszny podział między nami Polakami, to mówienie o gorszym sorcie, to notoryczne obrażanie i wyrzucanie z naszej wspólnoty narodowej tych, z którymi się nie zgadzacie, ale także to niesłychane obniżenie autorytetu państwa polskiego, któremu pod waszymi rządami zabrakło w pandemii dwóch rzeczy. Mądrości i solidarności. Mądrości i solidarności. Mądrości i solidarności. Mądrości i solidarności. Mądrości i solidarności.