Michał Kamiński krytykuje zmiany w ordynacji i religijny fanatyzm
Michał Kamiński ostro skrytykował proponowane zmiany w ordynacji wyborczej i zarzucił autorom chęć przejęcia samorządów. W wystąpieniu wskazał na religijny fanatyzm i praktyki polityczne określane jako "fake news".
Michał Kamiński argumentował, że ostatnie dwa lata ujawniły stosunek autorów zmian do demokracji i wolności. Użył metafory zapałek i piromana, by podkreślić obawę przed majstrowaniem przy ordynacji wyborczej oraz twierdził, że celem jest przejęcie władzy w gminach i małych ojczyznach.
W wystąpieniu przywołał przypadki odwołań do religii w debacie publicznej i zdarzenia w Komisji Sejmowej, mówiąc o objawieniu i odśpiewaniu pieśni religijnych. Zwrócił uwagę na propozycje wprowadzania zgód kościelnych przy sprawach publicznych i wskazał na ryzyko tworzenia „republik wyznaniowych" w lokalnych społecznościach.
Kamiński odrzucił szydzenie z rodzinnych powiązań jako nieakceptowalne, krytykował posła Schreibera i polemizował z posłem Kukizem. Wskazywał hipokryzję w oskarżeniach o fake news, odnosząc się do teorii o Smoleńsku i poszukiwań rzekomej broni elektromagnetycznej przez ministra obrony narodowej.
Przestrzegał przed napływem lojalnych nominantów do samorządów – „misiewiczów” i „małych rydzyków” – oraz przed sprowadzaniem lokalnej polityki do historycznych i seksualnych obsesji. Wezwał zjednoczoną opozycję i lokalne komitety, by pokazały wizję Polski lokalnej, i złożył wniosek o odrzucenie rozpatrywanego punktu.
Główne zarzuty
Michał Kamiński argumentował, że ostatnie dwa lata ujawniły stosunek autorów zmian do demokracji i wolności. Użył metafory zapałek i piromana, by podkreślić obawę przed majstrowaniem przy ordynacji wyborczej oraz twierdził, że celem jest przejęcie władzy w gminach i małych ojczyznach.
Religia i obawa przed republiką wyznaniową
W wystąpieniu przywołał przypadki odwołań do religii w debacie publicznej i zdarzenia w Komisji Sejmowej, mówiąc o objawieniu i odśpiewaniu pieśni religijnych. Zwrócił uwagę na propozycje wprowadzania zgód kościelnych przy sprawach publicznych i wskazał na ryzyko tworzenia „republik wyznaniowych" w lokalnych społecznościach.
Ataki personalne i "fake news"
Kamiński odrzucił szydzenie z rodzinnych powiązań jako nieakceptowalne, krytykował posła Schreibera i polemizował z posłem Kukizem. Wskazywał hipokryzję w oskarżeniach o fake news, odnosząc się do teorii o Smoleńsku i poszukiwań rzekomej broni elektromagnetycznej przez ministra obrony narodowej.
Konsekwencje dla lokalnej Polski i apel wyborczy
Przestrzegał przed napływem lojalnych nominantów do samorządów – „misiewiczów” i „małych rydzyków” – oraz przed sprowadzaniem lokalnej polityki do historycznych i seksualnych obsesji. Wezwał zjednoczoną opozycję i lokalne komitety, by pokazały wizję Polski lokalnej, i złożył wniosek o odrzucenie rozpatrywanego punktu.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Michał Kamiński żąda dopuszczenia kandydatki RPO
Michał Kamiński: Apel o jedność opozycji wobec ustawy SN
Michał Kamiński o szkatułce Królowej Bony i zarzutach wobec ministra
Michał Kamiński: Czy Polacy domagają się podwyżek podatków?
Michał Kamiński pyta o stosunek do rewolucji francuskiej
Michał Kamiński wnosi o uchwalenie ratyfikacji umowy UE z Kanadą
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Marzena Machałek
Marzena Machałek: Priorytet - więcej specjalistów w szkołach
Łukasz Rzepecki
Łukasz Rzepecki pyta ministra o wysypiska nielegalne
Piotr Pyzik
Piotr Pyzik o budżetach obywatelskich: trzy kluczowe zastrzeżenia
Arkadiusz Marchewka
Arkadiusz Marchewka krytykuje likwidację jednomandatowych okręgów
Ewa Lieder
Ewa Lieder o dwukadencyjności i zmniejszaniu mandatów
Stefan Romecki
Stefan Romecki pyta o koszty śmieci spalonych i zniszczonych
Transkrypcja
Pani Marszałek, Wysoka Izbo, skąd takie zdenerwowanie, niepokój, kiedy państwo wzięliście się za ordynację wyborczą? Otóż dwa ostatnie lata nauczyły nas, jaki jest wasz stosunek do demokracji, do wolności, do normalności. I to jest trochę tak, że jeżeli widzimy pudełko zapałek i bierze je do ręki normalny człowiek, to nie ma powodów do niepokoju. Ale jeśli bierze pudełko zapałek do ręki piroman, to jest się czego obawiać. Ale jeśli ten piroman, a tego jesteśmy świadkami, bierze do ręki miotacz ognia, to już naprawdę jest się czego obawiać. I powstaje oczywiście pytanie, dlaczego wy się tak obawiacie wyborów samorządowych, bo się ich obawiacie i dlatego chcecie majstrować przy ordynacji wyborczej. Otóż być może nie wierzycie w to, że naród chce oglądać to samo, co ogląda od dwóch lat w parlamencie, także w swoich małych ojczyznach. To, co ogląda przez ostatnie dwa lata w parlamencie, nie starczyłoby mi pięciu minut, by opowiadać o poszukiwaniu broni magnetycznej, o budowaniu, oburzeniu Pałacu Kultury, no i wreszcie o tym, czego byliśmy świadkami wczoraj. To znaczy objawienia się tutaj Matki Boskiej, odśpiewania Boże coś Polskę i tego wszystkiego, co zakrawa wzgoła o obrazobórstwo i obrażanie uczuć religijnych w swoim religijnym fanatyzmie, czego wczoraj byliśmy świadkami w Komisji Sejmowej. I co? Myślicie, że Polacy nie chcą tego cyrku także w swoich małych ojczyznach? Dzisiaj dowiadujemy się, że by dostać się na pewną uczelnię, trzeba mieć zaświadczenie od księdza proboszcza. Być może po to jest potrzebna władza w samorządach, by dla podłączenia kanalizacji lub wybrukowania ulicy potrzebna była zgoda Rady Parafialnej. Nie mówię tutaj żartów. Wasz minister, minister w kancelarii prezydenta, proponował biskupów w Senacie, bo chciał mieć Republikę Wyznaniową. Być może takie małe republiki wyznaniowe chcecie mieć w każdej gminie i dlatego chcecie przejąć samorząd. Bo ilu jeszcze misiewiczów w naszych małych, lokalnych Polskach czeka na to, by zająć swoje stanowiska? Ilu jeszcze małych rydzyków czeka na to, by ich sowicie każdego dnia finansować? Ja tutaj dzisiaj słyszałem wiele razy z ust pana posła Schreibera. Przy okazji chcę powiedzieć do pana posła Kukiza. Robienie sobie, szydzenie z faktu, że ktoś ma ojca w parlamencie, nie jest rzeczą, pod którą ja się w jakikolwiek sposób podpisuję. Ja mogę z panem posłem Schreiberem polemizować, jeżeli nie podoba mi się to, co mówi, ale nigdy nie przyjdzie mi do głowy szydzić z faktu, że on i jego tata zasiadają w parlamencie. Wyborcy ich wybrali i mają do tego prawo. To nie są argumenty, panie pośle, Kukiz, które powinniśmy w debacie publicznej używać, niezależnie od tego, przeciwko komu je używamy. Ale pan poseł Schreiber mówił tutaj o fake news. Na Boga. Człowiek partii politycznej, która nie bała się mówić o tym, że dobijano ludzi w Smoleńsku, mówi o fake newsach. Człowiek partii politycznej, której minister obrony narodowej poszukuje nieistniejącej broni elektromagnetycznej, nie boi się mówić o fake newsach. Fake news, czyli niby wiadomości. Przecież wy jesteście niby klubem parlamentarnym, w niby parlamencie i macie niby rząd i niby prezydenta. Bo tak naprawdę parlament jest sprowadzony do woli jednej osoby. Ilu jeszcze małych prezesów czeka w naszych małych ojczyznach, w małych polskich gminach, w małych żoliborzach, by rządzić naszą polską lokalną. Na to nie może być zgody. Na tę rewolucję, którą chcecie przeprowadzić od dołu, nie może być zgody. Dlaczego? Bo oczywiście wam się zdarza czasem czymś w tych małych lokalnych ojczyznach zaszokować. Rzeczywiście można zaszokować tym, że wasza radna w Poznaniu oficjalnie zgłaszała protest przeciwko temu, że osiołki uprawiają seks za głośno. I zapewne tym chcecie, by się te małe polskie ojczyzny zajmowały. Kto jak głośno uprawia seks, tak jak mówiłem z tej trybuny, macie obsesję na punkcie seksu i historii i chcecie tę obsesję sprowadzić do Polski lokalnej. I na to nie może być zgody. Polacy chcą, by ich sprawy rozwiązywać na poziomie lokalnej Polski, a nie po to, by wasze obsesje historyczne do tej także i seksualne do tej małej Polski sprowadzać. Bo rzeczywiście, z całą pewnością jest jeszcze wiele osiołków w Polsce, którym trzeba tropić ich życie płciowe. Jest jeszcze wiele ulic do zmienienia, jest jeszcze wiele budynków do zbożenia, ale nie od tego jest samorząd. Bo wszyscy jesteśmy tu po to, by budować, a nie by wariować. I chcę powiedzieć, że mam nadzieję, że zjednoczona opozycja, ale także lokalne komitety wyborcze pokażą, jaka Polska lokalna jest Polską, która odpowiada naszym marzeniom. Z całą pewnością nie taka, która odpowiada waszym fobiom i waszym obsesjom. Składam wniosek o odrzucenie tego punktu. Bardzo dziękuję panu posłowi.