Kazimierz Plocke alarmuje o wykupie ziemi przez cudzoziemców
Kazimierz Plocke w wystąpieniu z 7 czerwca 2018 r. przedstawił dane rejestru Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji dotyczące nabywania gruntów przez cudzoziemców i zaalarmował o znacznym wzroście transakcji w 2017 r. Zajął stanowisko krytyczne wobec ustawy z kwietnia 2016 roku i zażądał wyjaśnień od ministra.
Według przedstawionego rejestru w 2017 r. zarejestrowano 5464 transakcje nabywania nieruchomości gruntowych przez cudzoziemców o łącznej powierzchni 4483 ha, czyli o około 41% więcej niż w 2016 r. 772 transakcje dotyczyły gruntów rolnych i leśnych o łącznej powierzchni 1069 ha, w tym 107 ha gruntów leśnych.
On wskazał, że osoby fizyczne nabyły 907 ha, a spółki, w których cudzoziemcy nabyli udziały lub akcje, były właścicielami lub użytkownikami wieczystymi 1756 ha gruntów rolnych i leśnych. W raporcie wymieniono także pochodzenie kapitału: 127 ha z kapitałem niemieckim, 227 ha z holenderskim, 133 ha z cypryjskim i 39 ha z duńskim.
On zwrócił uwagę na 763 ha będące w posiadaniu spółek na terenie województwa zachodniopomorskiego i nazwał tę sytuację paradoksem, prosząc ministra o wyjaśnienie. Podkreślił, że raport to przede wszystkim suche tabele bez pogłębionej analizy i wniosków oraz zażądał oceny, czy przepisy z 2016 r. są niewystarczające lub omijane.
On stwierdził, że ustawa z kwietnia 2016 roku „chroni ziemię rolną przed samymi Polakami”, a jednocześnie nie powstrzymała wzrostu wykupów przez cudzoziemców. Zwrócił uwagę, że przepisy hamują inwestycje, komplikują osiedlanie się na obszarach wiejskich, utrudniają porządkowanie spraw majątkowych w rodzinach i dezorganizują egzekucję komorniczą, co szkodzi polskim rolnikom i dzierżawcom.
Najważniejsze dane
Według przedstawionego rejestru w 2017 r. zarejestrowano 5464 transakcje nabywania nieruchomości gruntowych przez cudzoziemców o łącznej powierzchni 4483 ha, czyli o około 41% więcej niż w 2016 r. 772 transakcje dotyczyły gruntów rolnych i leśnych o łącznej powierzchni 1069 ha, w tym 107 ha gruntów leśnych.
Nabycia przez osoby fizyczne i spółki
On wskazał, że osoby fizyczne nabyły 907 ha, a spółki, w których cudzoziemcy nabyli udziały lub akcje, były właścicielami lub użytkownikami wieczystymi 1756 ha gruntów rolnych i leśnych. W raporcie wymieniono także pochodzenie kapitału: 127 ha z kapitałem niemieckim, 227 ha z holenderskim, 133 ha z cypryjskim i 39 ha z duńskim.
Problemy w regionach i wnioski do ministra
On zwrócił uwagę na 763 ha będące w posiadaniu spółek na terenie województwa zachodniopomorskiego i nazwał tę sytuację paradoksem, prosząc ministra o wyjaśnienie. Podkreślił, że raport to przede wszystkim suche tabele bez pogłębionej analizy i wniosków oraz zażądał oceny, czy przepisy z 2016 r. są niewystarczające lub omijane.
Krytyka ustawy z kwietnia 2016 roku i skutki dla rolników
On stwierdził, że ustawa z kwietnia 2016 roku „chroni ziemię rolną przed samymi Polakami”, a jednocześnie nie powstrzymała wzrostu wykupów przez cudzoziemców. Zwrócił uwagę, że przepisy hamują inwestycje, komplikują osiedlanie się na obszarach wiejskich, utrudniają porządkowanie spraw majątkowych w rodzinach i dezorganizują egzekucję komorniczą, co szkodzi polskim rolnikom i dzierżawcom.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Kazimierz Plocke krytykuje projekt Krajowego Ośrodka Wsparcia
Kazimierz Plocke o Funduszu Wzajemnej Pomocy dla rolników
Kazimierz Plocke: Tempo prac nad programem Rybactwo i Morze
Kazimierz Plocke: Polska ostatnim krajem UE bez systemu kar
Kazimierz Plocke pyta o 4% odpis na fundusz motywacyjny
Kazimierz Plocke o opłatach za wodę: czy karpie będą z Chin?
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Edward Siarka
Edward Siarka o kontroli nabywania nieruchomości przez cudzoziemców
Monika Rosa
Monika Rosa krytykuje finansowanie Instytutu Wolności
Krystyna Pawłowicz
Krystyna Pawłowicz krytykuje Krajową Radę Sądownictwa
Borys Budka
Borys Budka krytykuje upartyjnienie Krajowej Rady Sądownictwa
Krzysztof Truskolaski
Krzysztof Truskolaski wzywa do poparcia umowy z Turcją
Jerzy Meysztowicz
Jerzy Meysztowicz krytykuje sprawozdanie o nabywaniu ziemi
Transkrypcja
Pani Marszałek, Wysoka Izbo, Panie Ministrze. Zgodnie z rejestrem prowadzonym przez Ministra Spraw Wewnętrznej i Administracji w 2017 roku zarejestrowano 5464 transakcje nabywania nieruchomości gruntowych przez cudzoziemców o łącznej powierzchni 4483 ha. Powierzchnia ta była o około 1300 ha większa niż w roku 2016. Co oznacza wzrost o 41%. 772 transakcje dotyczyły nieruchomości rolnych i leśnych o ogólnej powierzchni 1069 ha, w tym 107 ha to grunty leśne. Osoby fizyczne nabyły 907 ha. W porównaniu do roku 2016, gdzie cudzoziemcy nabyli 576 ha nieruchomości rolnych i leśnych, to w roku 2017 nastąpi wzrost o 86%. Spółki, w których cudzoziemcy nabywali udział lub akcje były właścicielami lub użytkownikami wieczystymi, stanowiły 1756 ha nieruchomości rolnych i leśnych. W tym 127 ha dotyczyło nabycia przez kapitał niemiecki, 227 ha przez kapitał holenderski, 133 ha przez kapitał cypryjski i 39 ha przez kapitał duński. Najwięcej było aż 763 ha gruntów rolnych i leśnych. To było w posiadaniu spółek na terenie województwa zachodniopomorskiego, a więc tam, gdzie rolnicy najbardziej protestowali przeciwko sprzedaży ziemi cudzoziemcy. To jest paradoks wysokiej zbytki. W porównaniu z rokiem 2016, kiedy analogiczna powierzchnia wyniosła 979 ha, nastąpił wzrost o 79%. Tutaj prosiłybyśmy pana ministra o wyjaśnienie tej sytuacji, ponieważ ona jest bardzo niepokojąca. Dane przedstawione w raporcie wskazują, że w roku 2017, w porównaniu z rokiem 2016, nastąpił istotny wzrost, po pierwsze, powierzchni gruntów rolnych i leśnych nabytych przez cudzoziemców, i po drugie, powierzchni gruntów rolnych i leśnych stanowiących własność lub znajdujących się w użytkowaniu wieczystym spółek prawa handlowego, w których cudzoziemcy nabyli lub objęli udział. Dane z raportu wskazują, że pomimo wprowadzenia w roku 2016 restrykcyjnych ograniczeń w obrocie ziemią rolną oraz udziałami i akcjami spółek posiadających taką ziemię, a także faktycznego zatrzymania prywatyzacji mienia zasobów własności rolnej Skarbu Państwa, co miało zapobiec wykupowi polskiej ziemi przez cudzoziemców, skala tego zjawiska wzrasta. Z tego wynika, że ustawa z kwietnia 2016 roku dotycząca ziemi chroni ziemię rolną przed samymi Polakami. Przed cudzoziemcami najwyraźniej nie. Po co więc utrzymywać przepisy, które hamują inwestycje w kraju, komplikują osiedlanie się na obszarach wiejskich, utrudniają porządkowanie spraw majątkowych w polskich rodzinach i dezorganizują egzekucję komorniczą, a także pozbawiają rolników prawa do swobodnego dysponowania własności. Ten raport to zbiór tabel suchych danych statystycznych bez głębszej analizy i wniosków. Nie wiemy, jaki wpływ na sferę nabywania nieruchomości rolnych przez cudzoziemców miała wspomniana restrykcyjna ustawa o ziemi z kwietnia 2016 roku, która była sztandarowym projektem rządu Prawa i Sprawiedliwości. Chcielibyśmy, panie ministrze, dowiedzieć się, czy wprowadzone przepisy są niewystarczające, czy są omijane, czy być może są jeszcze jakieś inne przyczyny. Chcielibyśmy poznać analizę Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w tej sprawie. Pojawia się też pytanie o zasadność utrzymywania pięcioletniego ustawowego zakazu sprzedaży ziemi rolnej i zasobów skarbu państwa na rzecz polskich obywateli i nie tylko. Polscy rolnicy, a przede wszystkim dzierżawcy, nie mogą powiększać swoich gospodarstw, a ceny ziemi wprawdzie wolnie, ale wbrew oczekiwaniom rządzących nadal rosną. Z analizy raportu wynika, że choreiczna obrona polskiej ziemi, jaką prowadzi obecny rząd, okazuje się być pustym hasłem politycznym, uruchamianym głównie przed wyborami, pozbawionym rzeczywistej treści. Pozostaje więc pytanie, pani marszałek Wysoka Izbo, dlaczego w oparciu o takie przepisy muszą cierpieć polscy rolnicy i polscy obywateli. Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo, pani pośle. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję.