Kazimierz Plocke o karach za przełowy i ochronie floty rybackiej
Kazimierz Plocke przedstawił wyjaśnienia dotyczące kar administracyjnych nałożonych na armatorów za przekroczenia wynikające z rozporządzenia Komisji Europejskiej nr 804 z 2007 roku. Omówił okoliczności z 2007 r., decyzje dotyczące rozłożenia kwoty przełowienia na lata oraz procedury rozpatrywania wniosków pomocowych dla armatorów.
- W 2007 roku przeprowadzono misje inspektorów Komisji Europejskiej w portach rybackich, które zakończyły się raportami wskazującymi na przełowy i wydaniem rozporządzenia w lipcu 2007 r. Na posiedzeniach Rady Ministrów w październiku 2007 r. przedstawiciele Ministerstwa Gospodarki Morskiej zgodzili się na zwrot nadłowionych kwot, podkreślając potrzebę ustalenia rzeczywistej wielkości nadłowienia i rozłożenia zwrotu na lata, by zredukować skutki społeczno-ekonomiczne dla małej floty przybrzeżnej.
- Nierozliczenie kwoty dorsza z 2007 r. groziło brakiem podstaw do rozpoczęcia połowów oraz niezatwierdzeniem Programu operacyjnego ryby 2007-2013. Program został zatwierdzony 16 października 2008 r. i wynosił około 978 milionów euro (ponad 4,5 mld zł). W grudniu 2007 r. wspólnie z Komisją Europejską ustalono kwotę przełowienia na poziomie 8 tys. ton, rozłożoną na cztery lata - 800 ton w pierwszym roku i po 2 400 ton w kolejnych latach, co zostało wdrożone.
- Klimat roku 2007 skutkował egzekucją prawa przez inspektorów i długimi postępowaniami administracyjnymi oraz sądowymi. Z około 70 armatorów nikt nie został zlicytowany ani nie zapłacił kary. Przygotowano procedurę rozpatrywania wniosków opartą na ustawie o finansach publicznych i zasadach pomocy de minimis - dwóm armatorom wydano decyzje pozytywne, cztery sprawy są w analizie, a dziesięciu armatorów złożyło wnioski.
- Kwoty połowowe są przyznawane corocznie na podstawie traktatu akcesyjnego i rekomendacji naukowych Międzynową Radę Badań Morza, ICS. Wskazane udziały Polski to m.in. śledź zachodni 13%, śledź centralny prawie 25%, szprot prawie 30%, łosoś 6,2%, dorsz zachodni 12% i dorsz wschodni 26,5%.
Kontekst 2007 roku
- W 2007 roku przeprowadzono misje inspektorów Komisji Europejskiej w portach rybackich, które zakończyły się raportami wskazującymi na przełowy i wydaniem rozporządzenia w lipcu 2007 r. Na posiedzeniach Rady Ministrów w październiku 2007 r. przedstawiciele Ministerstwa Gospodarki Morskiej zgodzili się na zwrot nadłowionych kwot, podkreślając potrzebę ustalenia rzeczywistej wielkości nadłowienia i rozłożenia zwrotu na lata, by zredukować skutki społeczno-ekonomiczne dla małej floty przybrzeżnej.
Konsekwencje dla połowów i programu operacyjnego
- Nierozliczenie kwoty dorsza z 2007 r. groziło brakiem podstaw do rozpoczęcia połowów oraz niezatwierdzeniem Programu operacyjnego ryby 2007-2013. Program został zatwierdzony 16 października 2008 r. i wynosił około 978 milionów euro (ponad 4,5 mld zł). W grudniu 2007 r. wspólnie z Komisją Europejską ustalono kwotę przełowienia na poziomie 8 tys. ton, rozłożoną na cztery lata - 800 ton w pierwszym roku i po 2 400 ton w kolejnych latach, co zostało wdrożone.
Działania administracyjne i sytuacja armatorów
- Klimat roku 2007 skutkował egzekucją prawa przez inspektorów i długimi postępowaniami administracyjnymi oraz sądowymi. Z około 70 armatorów nikt nie został zlicytowany ani nie zapłacił kary. Przygotowano procedurę rozpatrywania wniosków opartą na ustawie o finansach publicznych i zasadach pomocy de minimis - dwóm armatorom wydano decyzje pozytywne, cztery sprawy są w analizie, a dziesięciu armatorów złożyło wnioski.
Kwoty połowowe i zasady przyznawania
- Kwoty połowowe są przyznawane corocznie na podstawie traktatu akcesyjnego i rekomendacji naukowych Międzynową Radę Badań Morza, ICS. Wskazane udziały Polski to m.in. śledź zachodni 13%, śledź centralny prawie 25%, szprot prawie 30%, łosoś 6,2%, dorsz zachodni 12% i dorsz wschodni 26,5%.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Kazimierz Plocke pyta o nabywanie ziemi przez spółki przesyłowe
Kazimierz Plocke broni zmian ws. sprzedaży ziemi i przetargów
Kazimierz Plocke pyta o kontrole i limity produkcji rolnej
Kazimierz Plocke o finansach na melioracje i programie owocowym
Kazimierz Plocke o sprzedaży ziemi i pytaniach do ministra
Kazimierz Plocke: Skandaliczna poprawka ma zabrać rolnikom 500 mln zł
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Henryk Kmiecik
Henryk Kmiecik oskarża rząd o partyjniactwo i marnotrawstwo
Stanisław Szwed
Stanisław Szwed alarmuje o przerwaniu programu dożywiania
Józef Rojek
Józef Rojek pyta o limity połowów i działania rządu
Robert Telus
Robert Telus krytykuje kary dla rybaków i politykę rządu
Piotr Polak
Piotr Polak pyta o działanie systemu e-podatki i CEPIC 2.0
Dariusz Joński
Dariusz Joński krytykuje nierówne kary dla rybaków
Transkrypcja
Pani Marszałek, Wysoki Sejmie, chciałbym na początku podziękować za debatę, za pytania, które zostały zgłoszone, a które z wielką troską odnosiły się do całego sektora rybackiego, a w szczególności do tych rybaków, którzy otrzymali decyzję o karach administracyjnych za przekroczenie przepisów wynikających z rozporządzenia Komisji Europejskiej nr 804 z 2007 roku. Otóż chcę powiedzieć tak, że i Wysoko Izbo poinformować, opisać w jakimś sensie klimat, który panował w roku 2007, który doprowadził do takiej, a nie innej sytuacji. Po pierwsze, w pierwszym półroczu misje urzędników, inspektorów Komisji Europejskiej zostały przeprowadzone w Polsce, w portach rybackich i z tych misji zostały sporządzone stosowne raporty, w których wynikało, że polscy rybacy przeławiają kwotę dorsza, przyznaną na rok 2007. Konsekwencją tychże misji i tych raportów było wydanie rozporządzenia w lipcu 2007 roku. I dalej idąc, sprawy toczyły się na posiedzeniach i Rady Ministrów. Jedna z ważniejszych rad, październik 2007 roku, gdzie nasi przedstawiciele, przedstawiciele Ministerstwa Gospodarki Morskiej, zgodzili się na zwrot przez Polskę kwot nadłowionych w 2007 roku. Jednakże proces ten musi się zacząć ustaleniem rzeczywistej wielkości nadłowienia. Jest zdaniem Polski mniejszym, wskazują to dane Komisji Europejskiej. I rozłożenia go na szereg lat w sposób maksymalnie redukujący konsekwencje społeczno-ekonomiczne tego procesu. Szczególnie trudny dla małej floty przybrzeżnej. I mówiło się, żeby rocznie zwracać 5% nadłowione kwoty. Już nie chciałbym wracać do tych trudnych spraw. Natomiast będę mówił to, co zastałem w resorcie, kiedy 26 listopada objął Urząd Sekretarza Stanu. I powierzono mi w imieniu rządu poradzenie spraw związanych z rybackym, rybołówstwem, przetwórstwem ryb. I także kwestiami dotyczącymi ogólnej polityki rybackiej w Polsce. I chcę też zwrócić uwagę, że z jednej strony to, co jest kwestionowane, że polski rząd wycofał skargę z ETS-u przeciwko Komisji Europejskiej za nieprecyzyjne dane, które zległy podstaw złożenia wniosku do Komisji Europejskiej do ETS-u, informuję także, że już w październiku 2007 roku Komisja Europejska ostrzegła polski rząd, że również przygotowuje wystąpienie do ETS-u przeciwko Polsce za załamanie przepisów 804. I najtrudniejsze było w tym wszystkim to, że po pierwsze Polsce groziło. Nierozliczenie kwoty dorsza z 2007 roku, a więc niemożliwość rozpoczęcia połowów w 2007, bo nie było żadnej podstawy do tego, żeby przystąpić do wydawania specjalnych zrozumień połowowych. I to była pierwsza groźba, a druga groźba nie zatwierdzenie programu operacyjnego ryby na lata 2007-2013. Ten program został zatwierdzony 16 października 2008 roku. Ten program waży prawie 978 milionów euro dla całego sektora, czyli ponad 4,5 miliarda złotych. Oto była gra, oto była bitwa, żeby polski sektor rybacki został wyposażony w odpowiednie środki finansowe. I w konsekwencji w grudniu 2007 roku ustalono wspólnie z przedstawiciami Komisji Europejskiej kwotę przełowienia na poziomie 8 tys. ton, co skutkowało wydaniem stosownego rozporządzenia Komisji Europejskiej. W tej chwili kwoty zostały rozłożone na lat 4. W pierwszym roku kwota przełowionego dorsza 800 ton do zwrotu, w pozostałych latach 2 tys. 400 ton. I tę decyzję wykonaliśmy. Wykonaliśmy w poczuciu takim, że rzeczywiście z jednej strony dane, które były wprowadzone do Eurostatu, czy też do GUS-u, były sporządzone na podstawie danych rybackich. Od samych rybaków. Natomiast te dane, które były prezentowane przez Komisję, one wynikały też z określonych metodologii, które zostały zastosowane przy wydawaniu rozporządzenia. Wydaje się, że ten klimat roku 2007 skutkował tym, że inspektorzy jako organ państwa przystąpili do egzekucji prawa. Postępowania toczyły się tak długo, dlatego że trzeba było przejść samą drogę administracyjną i sądową. Dlatego, żeby nie wracać do złych praktyk, do złych skojarzeń. Jeśli trzeba wyjaśniać, to oczywiście będziemy je wyjaśniać. Chodzi o sprawy, które na dzisiaj są najistotniejsze. To, o co wnosił Klub Poselski Słyszu Lewicy Demokratycznej. A więc kwestia dotycząca, co jest na dzisiaj możliwe i co mogą uzyskać ci armatorzy, którzy otrzymali decyzję o nałożeniu kary. Chcę też jasno powiedzieć, że nikt z tych armatorów nie został zlicytowany. Nikt nie zapłacił kary, żeby było jasne, z tych 70 armatorów, o których mówiliśmy także wczoraj na posiedzeniu Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Przygotowaliśmy stosowną procedurę i tak naprawdę wszystko zależy w tej chwili od armatorów. Czekamy na rozstrzygnięcia, czekamy na złożenie wniosków, które będą rozpatrywane wedle tej procedury, która wynika z ustawy o finansach publicznych w oparciu o pomoc de minimis. Cała procedura jest opisana, jest znana, natomiast potrzeba odwagi, trzeba wystąpić o te wszystkie dane, które wynikają z przepisów prawa. Powiedziałem, dwóch armatorów już otrzymało decyzję pozytywne, cztery są w rozpracowaniu i w analizie, dziesięciu kolejnych złożyło wnioski. A więc mam nadzieję, że ta kwestia będzie również przedmiotem analizy. Natomiast jeśli chodzi o sprawy, które jeszcze wymagają małego komentarza, to kwestia dotycząca kwot połowowych. Więc informuję, że w tej sprawie już wielokrotnie na ten temat rozmawialiśmy, ale jeszcze być może trzeba tę wiedzę ugruntować. Idzie o to, że kwoty połowowe są przyznawane co roku, na każdy rok i wynikają z stosownych zapisów traktatu akcesyjnego, który podpisała Polska. I na podstawie rekomendacji naukowych, które są prowadzone przez Międzynową Radę Badań Morza, ICS, te kwoty są poszczególnym państwom członkowskim przyznawane. I z traktatu akcesyjnego wyjazdu wynika, że w przypadku śledzia zachodniego udział Polski wynosi 13% ogólnej kwoty dla wszystkich państw bałtyckich. W przypadku śledzia centralnego prawie 25%. Szprota prawie 30%. Łososia 6,2%. Dorsza zachodniego 12%. Dorsza wschodniego 26,5%. To są wielkości, które są przynależne Polsce. I one są w tej wysokości Polsce przyznawane. I nie jest tak, że poszczególne kraje mogą dysponować inną kwotą. Dysponują taką kwotą, która wynika z podpisanych wcześniej dokumentów z Unii Europejskiej. Za chwilę też o tym będziemy rozmawiać. Ja mówię o kwotach, które są przydzielone i na podstawie tych kwot jest wprowadzona określona polityka. Rzeczywiście najtrudniejsze w tym wszystkim jest to, że są kwoty jednoroczne. Więc trudno rybakowi planować swoją przyszłość, związaną z działalnością połowową, na rok. Bo te kwoty rzeczywiście mogą ulegać zmianom. Jak wszyscy dobrze wiemy, nowa wspólna polityka rybacka, która będzie kontynuowana od 1 stycznia 2014 roku, będzie bardziej proekologiczna niż do tej pory. A więc elementy związane z ochroną zasobów i stad niektórych gatunków ryb będą objęte ochroną. I sprawa, która jeszcze jest istotna, to związana z środkami finansowymi. Ja chciałbym tylko zwrócić uwagę, że niezależnie od ocen, ze strony Wysokiej Izby Parlamentarzystów, dzięki zatwierdzeniu programu operacyjnego, w których realizację rozpoczęliśmy dwa lata później, udało się dla sektora bałtyckiego, rybackiego przeznaczyć określone pieniądze. I w przypadku trwałego złomowania statków, na ten cel wydaliśmy ponad 120 mln zł, decyzję w tej sprawie podejmowali inwestorzy, czyli sami rybacy, armatorzy, kutrych rybackich. Nie było przymusu administracyjnego. Natomiast za czasowe zazwyczaj działalności połowowej, związane było to także z decyzjami, które podejmowały się w zakresie ograniczenia połowów, wypłacono kwotę prawie 300 mln zł. Przypomnę, że na dzisiaj mamy zarejestrowanych 823 armatorów statków rybackich. W roku 2007 było to 870, o ile dobrze pamiętam. Czyli można sobie wyobrazić, że w całym sektorze rybołówstwa bałtyckiego, łączę z armatorami, za to jest około 2000 ludzi. I europejski, polski podatnik ponosi określone kwoty finansowe, wielki wysiłek ponosi, żeby te kwestie zabezpieczyć. Pani Marszałek, Wysoka Izbo, chciałbym jeszcze raz na zakończenie podziękować i te pytania, które zostały zgłoszone, odpowiedzi udzielimy na piśmie. Natomiast, tak jak powiedziałem wcześniej, zachęcamy armatorów do odważnych decyzji, do składania wniosków. Dziękuję za uwagę. Dziękuję Panie Ministrze.