Zgłoś uwagi

Senator Bogdan Zdrojewski - Wystąpienie z dnia 03 czerwca 2020 roku.

Drugie czytanie projektu uchwały wzywającej do przestrzegania w czasie epidemii zasady równości wobec prawa

Brak odpowiedniej wtyczki Adobe Flash Player

Ściągnij
52 wyświetleń
0

Stenogram

Senator Bogdan Zdrojewski:

Zacznę od tego, że w pewnej sprawie zgodzę się z senatorem Szwedem. To jest polityczna uchwała. Rzeczywiście, ona jest polityczną uchwałą, bo odpowiada na polityczną sytuację, na pewien stan rzeczy. I nie należy się dziwić, że ma wymiar właśnie polityczny. A więc tutaj pełna zgoda.

Druga sprawa, od której zacznę, jest taka: żeby nie było wątpliwości, powiem, że nie jestem zwolennikiem takich uchwał, ale nie dlatego, że jest w nich coś niewłaściwego, tylko dlatego, że nie wierzę w moc sprawczą takich uchwał. To znaczy wiem, że głos Senatu zostanie zlekceważony, zostanie to wrzucone do kosza i niewiele w tej materii się zmieni.

Ale co chcę powiedzieć przede wszystkim? Otóż nieistotne są wspomniane i tak mocno wypowiedziane rzeczy zawarte w tej uchwale oraz poddane pewnej ocenie. Dlaczego? Dlatego, że nie o to chodzi. Chodzi o bardzo ważną kwestię, wręcz fundamentalną, na którą zwrócił uwagę nasz kolega senator Marcin Bosacki – i chwała mu za to. Otóż zwrócił on uwagę na to, że autorzy różnych restrykcji, ograniczeń sami ich nie przestrzegają. I to jest główny problem. Jeżeli rząd, przedstawiciele rządu mówią: „nie wolno wchodzić do knajpy, nie wolno wchodzić do lasu, nie wolno wchodzić na cmentarze, nie wolno czynić tego, tego i tego”, wymieniają to wszystko po kolei, mało tego, czynią z tego akt prawny, za którym kryją się określone sankcje karne, prawnoadministracyjne, grzywny, a sami nie przestrzegają zakazów, to sytuacja jest taka, że senatorowie mają obowiązek zwrócić na to uwagę. Dla mnie ważne jest to, że rodzice dziecka, którzy chowają to dziecko na cmentarzu, nastolatkę, są w czasie pandemii karani grzywną, podczas gdy w tym samym czasie prezes pana partii w dużej kolumnie udaje się na cmentarz nie po to, żeby kogoś pochować, tylko żeby uczcić pamięć kogoś, kto zmarł dawniej. Dla mnie to jest niebywałe, tzn. uważam, że to jest po prostu nieludzkie, niesprawiedliwe, to nie powinno się dziać w państwie prawa.

Mamy do czynienia z sytuacją, w której wielu młodych ludzi, bo oni przede wszystkim pracują w knajpkach, w gastronomii, w różnych takich miejscach… Oni wiedzą, że mają tę działalność zamkniętą, nie mogą tam pracować, ale też nie mogą być konsumentami. I nagle widzą premiera, który w tej knajpce pije herbatę, kawę, nieważne co, i który mówi, że on traktował to jako zalecenie. On się podpisuje pod aktem prawnym z określonymi skutkami.

Dla mnie jest bardzo ważne, aby obywatele państwa polskiego, krótko mówiąc, wiedzieli, że prawo jest prawem i obowiązuje wszystkich i że ci, którzy pod tym prawem się podpisują, nie są z tego wykluczeni w sensie pozytywnym. Bo o to chodzi inicjatorowi tego przedsięwzięcia, tej dzisiejszej uchwały.

Jeżeli szkoły są zamknięte, a wiemy dobrze, że de facto dzieci, jeśli chorują na koronawirusa, to bezobjawowo i bez tych dramatycznych skutków… Szkoły są zamknięte. My prosiliśmy w Senacie, aby minister powiedział, jak będzie wyglądała przyszłość w tych szkołach do końca czerwca, czy będą egzaminy, czy ich nie będzie. On się ociągał, ociągał, nie odpowiadał, przesuwał ogłoszenie informacji, krótko mówiąc, nie traktował do końca poważnie rodziców, nauczycieli i dzieci. Ale koniec końców ta decyzja została podjęta: dzieci nie wracają do szkół. Jednak najbardziej dotkniętą grupą, zagrożoną są osoby starsze. Szkoły są zamknięte, a świątynie już są otwarte. Będąc ministrem zdrowia, bardzo bym zwracał uwagę na tę nierównowagę i pewną nieadekwatność, bo jeżeli obywatele nie będą rozumieli logiki zdarzeń i ograniczeń, to nie tylko nie będą szanować rządu, co dla mnie nie jest najistotniejsze, lecz także nie będą szanować prawa, a to już dla mnie jest istotne. Bo państwo prawa to takie, w którym wszyscy są równi, ale prawo jest zrozumiałe, stosowane adekwatnie do sytuacji.

Mieliśmy decyzję rządu, że nie można wchodzić do lasu, wtedy, kiedy de facto zagrożenia wynikającego ze znalezienia się tam nie było. Rząd „uwolnił” lasy od tych ograniczeń dotyczących niewchodzenia wtedy, kiedy trzeba było te lasy zamknąć, bo była susza i groziły pożary. Obywatele to obserwują.

Jest przykład emerytki, która wyszła z domu za psem, poszła, krótko mówiąc, do jakiegoś parku i została ukarana – o tym mówił rzecznik – karą w wysokości kilkunastu tysięcy złotych, pomimo że jej emerytura to ok. 1 tysiąca zł. Ja rozumiałbym to, gdyby jednocześnie premier zapłacił te kilkanaście tysięcy złotych za to, że spędził czas w knajpie, pomimo tego, że nie powinien, bez maseczki, bez ochrony. Mamy te 2 przykłady i widzimy, że to wszystko zgrzyta, że po prostu mamy do czynienia z sytuacją, w której państwo prawa, jak funkcjonuje, to de facto niestety niekonsekwentnie i niesprawiedliwie. I o to się dzisiaj upomina Marcin Bosacki, inicjator tej uchwały.

Ja nie wchodziłbym w detale, czy to zdanie brzmi idealnie, czy przykład jest najlepszy, tylko wchodziłbym w samo sedno sprawy. Po prostu mamy do czynienia z sytuacją, w której autorzy rozmaitych ograniczeń, czyli rządzący, którzy powinni być przykładem, świecić przykładem, niestety nim nie świecą, tylko wręcz odwrotnie. Na tym polega problem, przede wszystkim na tym polega problem.

I teraz 2 kwestie, do których odnosił się, cały czas się odnosi przede wszystkim pan senator Czerwiński. Ja szanuję wszystkie elementy, które są związane z przywoływaniem określonych przepisów albo oczekiwaniem od nas, senatorów, w tym wypadku senatorów dominujących w Senacie, konkretyzacji pewnych przykładów.

Czy wywiezienie do Legionowa to daleko, czy niedaleko? Trzeba zapytać tych, którzy zostali wywiezieni, czy dla nich to daleko, czy niedaleko, czy to ma sens, czy nie miało sensu. Tylko tak delikatnie.

Ale chcę powiedzieć o czymś dużo poważniejszym, na co zwracał uwagę przede wszystkim senator Marek Borowski, wielokrotnie. Chodzi przede wszystkim o to, że ta logika różnych ograniczeń miałaby swój sens wtedy, kiedy wprowadzono by stan klęski żywiołowej. Wtedy można by było powiedzieć, że rząd czerpie źródło prawa wprost z konstytucji. Ale rząd poszedł na skróty. Doprowadził do licznych, niezwykle istotnych ograniczeń praw obywatelskich, zgromadzeń etc., etc,. nie korzystając ze stanu klęski żywiołowej, czyli przede wszystkim nie korzystając z konstytucji, i dał sobie rozmaite uprawnienia w ustawach, którymi ingerował w prawa obywateli, nakładając określone obowiązki, ale także absolutnie abstrakcyjne w wielu wypadkach kary.

Ja nie chcę teraz zastanawiać się czy pochylać się nad jakimś konkretnym, szczególnym przypadkiem. Ja tylko obserwuję to, co jest w obszarze tej wrażliwości społecznej, i muszę powiedzieć jedną rzecz: jeżeli młodzi ludzie, starsi ludzie, pracujący, niepracujący, wychowujący dzieci etc. widzą, że mamy nieadekwatne, niekonsekwentne, nielogiczne i nieprzestrzegane przez tych, którzy są autorami przepisów, prawa, to proszę się nie dziwić, że oni zaczynają je po prostu lekceważyć. Byłem świadkiem tego, jak funkcjonują niektóre instytucje, które powinny być cały czas objęte ograniczeniami związanymi z epidemią. Widzieliśmy Ikeę w Katowicach, o ile pamiętam, molo w Sopocie, wiele knajp, knajpek. Ludzie nie szanują przepisów prawa, bo widzą, że ci, którzy są autorami tych przepisów, także ich nie szanują.

I chcę na koniec jeszcze raz powiedzieć: intencją tej uchwały jest zwrócenie uwagi właśnie na taki problem, a nie na pewne szczegóły, które są jedynie egzemplifikacjami stanu rzeczy. Uczulam wszystkich na to, aby pamiętali, że prawo powinno być równe dla wszystkich, logiczne, transparentne i przede wszystkim służące ludziom, a nie władzy. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

Czytaj więcej

Umieść film na stronie
Oceń senatora
Ocena
3.4
Pozycja w rankingu:
53
Liczba głosów: 25
Pliki cookies w naszym serwisie
Informacji zarejestrowanych "cookies" używamy m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do potrzeb użytkowników. Możesz zmienić ustawienia dotyczące "cookies" w swojej przeglądarce internetowej. Jeżeli pozostawisz te ustawienia bez zmian pliki cookies zostaną zapisane w pamięci urządzenia. Zmiana ustawień może ograniczyć funkcjonalność serwisu.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.