Sławomir Nitras żąda odcięcia się od haniebnych słów
Sławomir Nitras w wystąpieniu dotyczącym poprawki 10 podkreślił konieczność szacunku dla państwa polskiego i ostro skrytykował wypowiedzi osób reprezentujących polskie instytucje za granicą. Domagał się od państwa oraz od pani premier i pana prosła Kaczyńskiego wyraźnego odcięcia się od tych słów i zagroził pociągnięciem do odpowiedzialności.
Najważniejsze tezy
Nitras zwrócił uwagę na poprawkę 10 i powiązał ją z potrzebą poszanowania instytucji państwowych. Zaznaczył, że przedstawiciele Polski za granicą nie mogą kłamać ani bezpodstawnie oskarżać najwyższych funkcjonariuszy publicznych.
Argument o wizerunku Polski
Wystąpienie koncentrowało się na tym, że takie wypowiedzi - według mówcy - destrukcyjnie wpływają na wizerunek Polski, tworząc obraz państwa, w którym rzekomo nie obowiązuje prawo i panuje korupcja.
Wymóg odcięcia się i odpowiedzialność
Nitras oczekiwał od państwa odcięcia się od kontrowersyjnych słów i wezwał do publicznego potępienia takich wypowiedzi. Ostrzegł, że dopóki nie padną wyraźne słowa odcięcia się z ust pani premier i pana prosła Kaczyńskiego, odpowiedzialność za te wypowiedzi będzie spoczywać na tych, którzy ich nie potępiają.
Konsekwencje polityczne
Mówca akcentował, że sprawa nie dotyczy jedynie poszczególnych funkcjonariuszy, lecz godności i pozycji państwa polskiego na arenie międzynarodowej. Apelował o jasne stanowisko wobec osób, które - jego zdaniem - szkodziły temu wizerunkowi.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Panie Marszałku, o poprawce 10 trzeba wspomnieć i przy okazji rozmowy o poprawce 10 trzeba wspomnieć o szacunku dla państwa polskiego. Trzeba wspomnieć o tym, że jeżeli ktoś za granicą reprezentuje najważniejsze instytucje państwa polskiego, to nie może kłamać, nie może nie mówić prawdy, nie może bezpodstawnie oskarżać najwyższych funkcjonariuszy publicznych w Polsce, bo to chodzi nie o tych funkcjonariuszy, o państwo polskie chodzi. Chodzi o to, że takimi wypowiedziami destruujemy wizerunek Polski. Robimy z Polski państwo, w której się kradnie, w którym nie obowiązuje prawo. To robią ludzie, których państwo nominowaliście. Ja jako Polak, jako polski poseł oczekuję od państwa odcięcia się od tych wypowiedzi. Dopóki na tej sali, z ust pani premier, z ust pana prosła Kaczyńskiego nie padną słowa odcinające się od tych haniebnych słów, będziecie za to brali pełną odpowiedzialność. Zwracam panu posłowi. Zwracam.