Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Agnieszka Gorgoń-Komor: in vitro - bezpieczeństwo i godność

Agnieszka Gorgoń-Komor: in vitro - bezpieczeństwo i godność

Senacka dyskusja o metodzie in vitro koncentruje się na bezpieczeństwie procedury oraz braku rozmowy o potencjalnych zagrożeniach genetycznych. W nagraniu poruszane są także kwestie stygmatyzacji dzieci urodzonych metodą in vitro i postrzegania tej metody w debacie publicznej.

Kluczowe ustalenia


W relacji z posiedzenia komisji zdrowia wskazywano, że podczas obrad nie toczyła się szczegółowa debata o możliwych mutacjach DNA czy ryzyku genetycznym związanym z procedurą in vitro. Jednocześnie padały stanowiska podkreślające, że in vitro jest stosowaną od dekad metodą leczenia niepłodności.

Bezpieczeństwo i skuteczność


Wypowiedzi uczestników odwoływały się do doświadczeń medycznych i opinii, które mają potwierdzać skuteczność i bezpieczeństwo in vitro. W dyskusji przywołano argumenty o wieloletniej praktyce klinicznej oraz o pozytywnych opiniach instytucji opiniujących programy zdrowotne.

Ryzyko genetyczne i medyczny kontekst


W materiale zaznaczono, że kwestia możliwych mutacji czy wpływu na DNA jest zagadnieniem eksperckim, wymagającym wiedzy genetycznej. Mówiono też o tym, że in vitro postrzegane jest jako leczenie niepłodności, stosowane po wyczerpaniu innych metod i poprzedzone świadomą zgodą pacjentów.

Stygmatyzacja i wymiar społeczny


W dyskusji zwracano uwagę na ryzyko stygmatyzacji dzieci urodzonych tą metodą oraz na polityczne wykorzystywanie takiego stygmatu. Padło stanowcze podkreślenie, że nie należy piętnować dzieci urodzonych dzięki in vitro.

Konsekwencje dla debaty publicznej


Nagranie obrazuje napięcie między medycznym charakterem procedury a społeczną i polityczną interpretacją in vitro. Materiał wskazuje na potrzebę rzetelnej informacji eksperckiej w debacie publicznej, by ograniczyć dezinformację i stygmatyzację.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Pani senator, mam pytanie w związku z powyższym. Czy mam tak rozumieć, że na komisji nie rozmawiano w ogóle na temat zagrożeń, jaką niesie ewentualne stosowanie procedury in vitro zarówno w stosunku do matki, jak i dziecka i czy w związku z powyższym nawet nie rozmawiano o ewentualnej mutacji nowych genów, jak również mutacji DNA? Jeśli mamy wchodzić w prawa METLA i genetykę, DNA, mRNA, jakby też dziedziczenie pewnych chorób, no nie chciałabym rozwijać tego wątku, bo to jest wiedza ekspercka. Nie jestem genetykiem, jestem lekarzem, aczkolwiek genetyki na studekcie uczyłam. Nie było takiej mowy, ale też nie było nikogo sprawa i sprawiedliwości na posiedzeniu komisji zdrowia. Myślę, że gdyby państwo byli, to może byście zadali takie pytanie. Dziękuję bardzo. Pan senator Klik, bardzo proszę. Dobrze, że nie było na ten temat w rozmowie, dlatego że ta procedura znana jest i praktykowana od kilkudziesięciu lat w świecie i wydano na ten temat tysiące książek, w związku z tym ktoś, kto by chciał się zapoznać, mógłby to zrobić. Natomiast mnie interesuje to, czy przypadkiem, choć to nie jest temat zasadniczy, czy była mowa na temat niestygmatyzowania, bo takie rzeczy się pojawiają, dzieci urodzonych w procedurze in vitro przez rozmaite środowiska, które wykorzystują ten fakt dla swoich celów politycznych. Czy ten wątek się pojawił czy nie? Proszę panie senatorze, ta komisja była wyjątkowo taka radosna. Jeszcze będąc parlamentarzystką, nie uczestniczyłam w takiej komisji, bo byliśmy bardzo zgodni i przekonani do tej procedury. Nie mieliśmy głosu sprzeciwi, w związku z tym nie mówię o stygmatyzowaniu, bo myślę, że senatorowie biorący udział w tej komisji, wszyscy wiedzą, że in vitro to życie i nie wolno stygmatyzować dzieci, które są urodzone w tej metodzie. Mam nadzieję, że tak. Tak, ale nie było takiego wątku, ponieważ wydaje mi się, że w tej kwestii byliśmy bardzo zgodni. Dziękuję bardzo. Pani senator Libera Małecka. Pani marszałek, Wysoka Izbo. W kontekście tej merytorycznej rozmowy na Komisji Zdrowia, o którą tutaj pytał też pan senator, chcę powiedzieć, że metoda in vitro jest metodą bezpieczną, sprawdzoną i działającą, tak jak już też padło 40 lat. Co więcej, minister zdrowia na Komisji Zdrowia potwierdził, że opinie wydawane przez Aoid Meet, czyli te, które opiniują wszelkie programy, są opiniami pozytywnymi, a więc potwierdzone zostało również skuteczność i bezpieczeństwo tej metody. Kolejny dowód na potrzebę realizacji tej ustawy jest głosowanie, jakie odbyło się w sejmie, gdzie premier waszego rządu, obecny premier Mateusz Morawiecki, jak również była pani minister zdrowia, zagłosowały za tą ustawę. Dziękuję. Jeszcze chciałam tylko dodać, może odpowiadając na to pytanie odnośnie bezpieczeństwa procedur, że istnieje wiele procedów w medycynie, gdzie pacjent jest jej poddawany i podpisuje świadome zgody na pewne ryzyko. Medycyna by nie działała, gdyby nie było ryzyka, bo byśmy się go obawiali, ale chcę powiedzieć, że tylko w 10-15% medycyna wpływa na nasze życie. Resztę to jest styl życia, walka z otyłością, higiena życia i takie są badania. Jeżeli ktoś jest dotknięty niepłodnością, to wtedy decyduje się na ten krok. To nie jest tak, że to jest pierwsza procedura, którą wybieramy, żeby mieć dzieci. Jeżeli się uda zajść w ciążę w sposób naturalny, to to jest wielkie szczęście. To jest leczenie choroby, jaką jest niepłodność. Myślę, że nie ma do czynienia z nadrozpoznawalnością, że pary, które chcą mieć własne potomstwo, zgłaszają się do lekarza już po wielu próbach posiadania tego potomstwa. Nie jest to alternatywa taka, że jak ktoś z ulicy przychodzi, nagle chce mieć dziecko z zapłodnieniem metodą in vitro.