Łukasz Schreiber krytykuje opozycję i broni zmiany zasad głosowania
Łukasz Schreiber mówił o proponowanej zmianie przepisów dotyczących uznawania głosów i ostro krytykował opozycję, którą nazwał "bojącą się ludzi". Opowiedział się za liberalizacją zasad głosowania, argumentując, że zmiana ma na celu chronić osoby starsze, niepełnosprawne i chore.
Główne tezy
- W wystąpieniu Schreiber podkreślił, że zmiana spowoduje, iż dwie przecinające się linie będą uznawane za głos ważny. Zwrócił uwagę, że drobny dopisek mógł wcześniej prowadzić do unieważniania głosów - przywołał słowa posła Chorały o podobnych przypadkach.
Argumenty dotyczące wyborców
- Schreiber argumentował, że zmiana jest kierowana do osób starszych, niepełnosprawnych i chorych, którym trudniej jest oddać głos w sposób formalnie poprawny. Apelował, by nie bać się zwiększenia liczby głosów ważnych.
Dane i raport
- Przypomniał statystyki mówiące o 5% głosów nieważnych w 2010 roku i 8% w 2014 roku oraz powołał się na raport BWE, który - według niego - rekomenduje liberalizację przepisów.
Krytyka opozycji
- Schreiber ostro krytykował "totalną opozycję", zarzucając jej, że zadaje pytania i wrzeszczy, by nie usłyszeć odpowiedzi, oraz pytał czego się boją - większej liczby ważnych głosów czy spadku odsetka głosów nieważnych.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Panie Marszałku, Wysoka Izbo, sprawa jest faktycznie poważna i wymaga poważnej odpowiedzi. Pierwsza rzecz, można powiedzieć ze smutkiem, totalna opozycja, ale się boicie. Tylko czego się boicie? Ludzi się boicie? Osób starszych się boicie? Ale zadajecie pytania, po czym wrzeszczycie, by nie usłyszeć odpowiedzi, ale prawdy nie zakrzyczycie. Wysoka Izbo, co wprowadzamy tą zmianą, którą tak zaciekle i zajadle krytykujecie? Że dwie przecinające się linie to jest głos ważny. Naprzeciw kogo to jest wyjście? Naprzeciw osób starszych, naprzeciw osób niepełnosprawnych, naprzeciw osób chorych. Wysoka Izbo, ja rozumiem, że dla was nie ma znaczenia, że 5% w roku 2010, a już 8% w roku 2014. Głosów nieważnych wszystkich to były głosy, tak zwana partia dwóch krzyżyków, czyli ludzie, którzy chcieli oddać głos ważny. W których rzeczywiście, jak mówił pan poseł Chorała, niewielki dopisek mógł spowodować uznanie nieważności głosów. Przeczytajcie i zapoznajcie się z raportem o BWE, który mówi, że należy liberalizować tego rodzaju przepisy. Czego się boicie? Większej ilości głosów ważnych? Tego, że nie będzie 20% głosów nieważnych? Że po exit polach jedna z partii nie podskoczy o 8%? No naprawdę, nie bójcie się ludzi, nie bójcie się Polaków.