Grzegorz Lorek przypomniał sylwetkę Kazimierza Strączyńskiego, nazywając go "nestorem polskich historyków" i przywołując jego wkład w inwentaryzację zabytków oraz badania numizmatyczne i sfragistykę. Zaznaczył, że pięciotomowe albumy Strączyńskiego oraz prace o monetach i pieczęciach do dziś stanowią ważne opracowania dla historyków.
Pochodzenie i edukacja
Urodził się w 1809 roku. Rozpoczął edukację w kolegium pijarskim w Piotrkowie i kontynuował ją na Uniwersytecie Warszawskim; był nauczycielem i urzędnikiem, a także walczył w wojnie 1830-1831.
Działalność naukowa
Realizował szeroko pojętą pasję historyczną - stał na czele Komisji Rządowej przeprowadzającej pierwszą gruntowną inwentaryzację zabytków w Królestwie Polskim oraz zajmował się sfragistyką i numizmatyką.
Publikacje i dokonania archiwalne
Jego opus magnum to pięciotomowe opisy i widoki zabytków, wykonane z dużą dokładnością i ilustrowane akwarelami i gwaszami. Publikował też prace o monetach średniowiecznej Polski i o pieczęciach, w których był pionierem.
Dziedzictwo i znaczenie dla historyków
Lorek podkreślił, że prace Strączyńskiego są do dziś ważnymi opracowaniami, zwłaszcza że wiele opisanych przez niego zabytków już nie istnieje. Zwrócił uwagę na jego rolę jako prekursora rozwoju nauk pomocniczych historii.
Miejsce śmierci i pochówek
Zmarł w Piotrkowie i został pochowany na Starym Zbentarzu, co Lorek przypomniał na zakończenie wystąpienia.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Szanowna Pani Marszałek, Panie Panowie. Nestor polskich historyków też z Piotrkowa. Jest taka ulica w moim Piotrkowie, niedługa, wzdłuż dawnych murów miejskich. Wychodzi wprost na kamienicę z dużą pamiątkową tablicą. W tym domu mieszkał, pracował i zmarł Kazimierz Trączyński. Tylko nieliczni historycy znają to nazwisko, a szkoda. Bo był to człowiek, który tworzył zręby nowoczesnych polskich nauk historycznych. Urodził się w 1809 roku. Ciekawe, że dokładnej daty zarówno urodzin i śmierci nadal budzą wątpliwości. Edukację zaczął w kolegium pijarskim w Piotrkowie i kontynuował ją na Uniwersytecie Warszawskim. Był nauczycielem i urzędnikiem. Walczył w wojnie z Rosją 1830-1831. Jego prawdziwą pasją była historia. Taka historia bardzo szeroko pojęta. Realizował ją zarówno stojąc na czele Komisji Rządowej, przeprowadzającą pierwszą, tak gruntowną inwentaryzację zabytków w Królestwie Polskim, jak i po pracy, zajmując się sfragistyką i swoją ukochaną numizmatyką. Jego opus magnum to opisy i widoki zabytków w Królestwie Polskim. Dziś nazywamy albumami Strączyńskiego. W pięciu tomach zrealizowanych z benedyktyńską cierpliwością ujęte zostały ówczesne znane zabytki z dokładnymi opisem, umiejscowieniem i wieloma akwarerami i gwaszami. Publikował także doskonałe prace o tematyce numizmatycznej, zbierając informacje o monetach w średniowiecznej Polsce oraz o pieczęciach, w czym był pionierem. Jego prace do dziś są ważnymi opracowaniami dla historyków, tym bardziej, że dziś wiele zabytków, które opisał Kazimierz Strączyński, już nie istnieje. Był bezprzecznie prekursorem rozwoju nauk pomocniczych historii. W jego nauczaniu na ziemiach polskich odgrywał bardzo ważny pierwiastek Polski. Zmarł w Piotrkowie w roku 1896, gdzie został także pochowany na Starym Zbentarzu. Dziękuję.