Mieczysław Kasprzak: Ostrzega przed brakiem niezależności energetycznej
Mieczysław Kasprzak mówił o ryzyku utraty niezależności energetycznej i o niepewności rozwiązań ustawowych. Krytykował brak konsekwencji w działaniach dotyczących ustawy mocowej oraz zmian w systemie prosumenckim i opustach, wskazując, że odbiorcy indywidualni zapłacą więcej.
Ocena projektu ustawy
Zauważył, że na komisji zabrakło zdecydowania, a były minister i obecny minister mieli rozbieżne zdania. Podkreślił, że w debacie musi być krytyka i że nie można traktować dyskusji jako jednorodnej narracji.
Ryzyko zależności i blackout
Zwrócił uwagę, że chociaż prąd jest dostępny w gniazdkach, coraz częściej pochodzi od zewnętrznych dostawców, co stwarza ryzyko zależności energetycznej i niebezpieczeństwo blackoutów.
Wpływ na prosumentów i ceny energii
Przypomniał przykład ustawy prosumenckiej i systemu opustów, gdzie zmiany „z dnia na dzień” zniechęcają obywateli do inwestycji. Ostrzegł, że odbiorcy indywidualni poniosą wyższe koszty, podczas gdy przemysł energochłonny, jeśli się dobrze zorganizuje, może zapłacić mniej; wskazał też na wzrost cen o 9,5% rok do roku.
Potrzeba przewidywalności i przyspieszenia przekształceń
Zaapelował o stworzenie przewidywalnego, wiarygodnego systemu, który przyspieszy przejście z węgla na czystą energię i zapewni ciągłość polityki energetycznej. Podkreślił, że brak stabilności decyzji (wzmianki o węglu i atomie) osłabia zaufanie i hamuje transformację.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Panie Marszałku, Panie Ministrze, Wysoka Izbo, wszyscy poprą prawdopodobnie ten projekt ustawy, bo nie było takiego zdecydowania na komisji. Były minister z obecnym ministrem mieli bardzo rozbieżne zdania w tym temacie, a to nie jest tak, że nie powinniśmy dyskutować i w tej dyskusji musi być też krytyka. To nie jest tak, że jest wszystko pięknie cacy i nie wolno nic innego powiedzieć, jak myśli PiS. Jak myśli PiS, Panie Pośle? Nie, to nie o to chodzi. To jest trudny temat, bardzo poważny temat, bo to dotyczy każdego Polaka, każdego odbiorcy i powinniśmy szukać dobrych rozwiązań. Okazuje się, że ciężko było do tej pory znaleźć jakieś zdecydowane rozwiązanie, które dałoby szansę naszym przekształceniom w energetyce. A ta niezależność energetyczna, jak sami powtarzacie, jest ważna dla Polski. W tej chwili zaczyna już coraz częściej zdarzać się, że nam zaczyna brakować energii. Prąd mamy w gniazdkach, z tym, że on już pochodzi od zewnętrznych dostawców. I to jest bardzo niebezpieczne do blackoutu. Może nie dochodzić, ale my kupujemy, stajemy się zależni energetycznie. Podejmowane działania również te ustawowe nie są zdecydowane i nie są pewne i nie są wiarygodne. Przykład ustawy prosumenckiej i opustów. Zaskoczenie z dnia na dzień. W tej chwili trwa dyskusja powszechna. Wszyscy chwalili się jeszcze nie tak dawno, tydzień czy dwa miesiące temu, jak to wspaniale się rozwija. Nagle bum, ściana, trzeba obciąć to wszystko. Nie można takich rzeczy robić, bo zniechęca się Polaków do włączenia się w cały system przekształceń. Bo to ludzie muszą za to zapłacić. Odbiorcy indywidualni zapłacą więcej. Pytanie, ile więcej zapłacą za tą ustawę mocową? O tegośmy też nie usłyszeli. Przemysł energochłonny, jak dobrze to się zorganizuje, to mniej zapłaci. Ale odbiorcy indywidualni poniosą koszty. I to nie można powiedzieć, panie pośle, że mniejsze ceny będą za energię elektryczną. No nie, indywidualnie zapłacą według tego, co zostało przedstawione, większą cenę. Na ile większą? Dzisiaj i tak ta cena już jest dość wysoka. I 9,5% za ostatni rok do roku. Więc to nie jest mało. Pytanie, kiedy to się zatrzyma, czy jest szansa na zatrzymanie. Ale w czym jest rzecz? Jeżeli już Polacy ponoszą wyrzeczenia, muszą więcej płacić, to niech ten system będzie przewidywalny, który chcemy stworzyć. Niech on daje szansę stworzenia, tak jak powiedziałem, niezależności energetycznej. A przede wszystkim niech przyspieszy nasze przekształcenia, jeżeli chodzi o przejście z węgla na czystą energię. Bo to z kolei ma podwójne znaczenie, bo nasze zdrowie i zanieczyszczenie środowiska jako wtórna rzecz. Klimat i te wszystkie rzeczy. Ja też powiem, do końca nie wiem, czy poprzemy te rozwiązania, tak jak poprzednicy, bo to były takie wątpliwości w czasie dyskusji. Pan poseł to powiedział, pani poseł również. I myśmy dziwnie się czuli na tej komisji. Brak takiego zdecydowania, do końca nie wiadomo, czy to jest dobre rozwiązanie, czy złe. Bo to są trudne i skomplikowane rzeczy. Ale ktoś powinien to zdecydowanie przeprowadzać. A przede wszystkim stworzyć wiarygodność, że nie, mówimy, że nie będzie podwyżek. Podwyżki są. Że będziemy ograniczać węgiel. Za tydzień mówimy, no nie, jednak będziemy utrzymywać się przy węglu. Będziemy wprowadzać atom. Nic się nie dzieje w tym zakresie. I teraz to wszystko traci jakąś ciągłość i stabilność. Panie Marszałku, dziękuję bardzo.