Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Małgorzata Sekuła-Szmajdzińska: Sąd Najwyższy, skargi i zaległości

Małgorzata Sekuła-Szmajdzińska: Sąd Najwyższy, skargi i zaległości

Małgorzata Sekuła-Szmajdzińska omawia informację pierwszej prezes Sądu Najwyższego o działalności Sądu Najwyższego w 2013 r. Zwróciła uwagę na wzrost liczby spraw, utrzymujące się zaległości oraz potrzebę zmian proceduralnych i ustawowych.

Najważniejsze ustalenia


- W 2013 roku do Sądu Najwyższego wpłynęło 10 628 spraw (w 2012 r. 10 511), w tym 7 269 skarg kasacyjnych i 194 pytania prawne. 87 sędziów rozpoznało 10 387 spraw. Średni czas rozpoznania wynosił: Izba Cywilna 10 miesięcy, Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych 8 miesięcy, Karna 6 miesięcy, Izba Wojskowa 1-2 miesiące. Mimo wzrostu wpływu spraw terminy nie wydłużyły się, ale zaległości się nie zmniejszają.

Skargi kasacyjne i reprezentacja


- Zwróciła uwagę na powszechne mniemanie, że skarga kasacyjna jest trzecią instancją, i podkreśliła, że mamy system w kraju dwuinstancyjny. Wskazała na postulat, aby ograniczyć liczbę pełnomocników uprawnionych do występowania przed Sądem Najwyższym oraz na potrzebę specjalizacji; inicjatywę w tym zakresie powinni wziąć samorządy adwokatów i radców prawnych.

Orzeczenie o własności spółdzielczej i potrzeba ustawy


- Odnosiła się do uchwały składu siedmiu sędziów, która uznała, że spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu ustanowione w budynku położonym na gruncie, do którego spółdzielni nie przysługuje własność, stanowi ekspektatywę i nie może być ujawnione poprzez założenie księgi wieczystej. To zmiana dotychczasowego stanowiska Sądu Najwyższego i zdaniem mówczyni wymaga interwencji ustawodawcy.

Reorganizacja i ochrona pracowników


- Omówiła uchwałę Izby Pracy dotyczącą zwolnień po likwidacji urzędów - przenoszenie zadań między jednostkami nie musi automatycznie prowadzić do zwolnień, a wiele zależy od dobrej woli pracodawcy. Wskazała na sprawy związane z reorganizacją sądownictwa wojskowego i różne orzeczenia sądów, które doprowadziły do ujednolicenia stanowiska w tej kwestii. Zaznaczyła, że choć część osób czuje się pokrzywdzona, należy szanować orzeczenia Sądu Najwyższego.

Małgorzata Sekuła-Szmajdzińska — kadr z wypowiedzi: Małgorzata Sekuła-Szmajdzińska: Sąd Najwyższy, skargi i zaległości (10.07.2014)

Kobiety i "szklany sufit"


- Wyraziła niekłamaną radość z powołania pierwszej prezes Sądu Najwyższego jako wiceprzewodnicząca parlamentarnej grupy kobiet oraz wyraziła nadzieję, że „szklany sufit”, o którym mówił Pan Poseł Biedroń, uda się kobietom przebić na poważnie i do końca.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Pani Marszałku, Pani Prezes, Wysoka Izbo, Pani Profesor Małgorzata Gerzdorp, pierwsza Prezes Sądu Najwyższego, co jako wiceprzewodnicząca parlamentarnej grupy kobiet odnotowuje z niekłamaną radością. I ze słowem Pani Prezes, nareszcie! Dzisiaj już była o tym mowa, ale ja dlatego to podkreślam, bo rzeczywiście to słowo się należy nareszcie. Mam tylko nadzieję, że ten szklany sufit, o którym Pan Poseł Biedroń mówi, uda się kobietom wreszcie kiedyś przebić tak na poważnie i do końca. Zatem Pani Prezes przedstawiła nam informację o działalności Sądu Najwyższego w roku 2013. Co zostało już podkreślone mimo zwiększonego wpływu spraw, nie wydłużył się okres ich rozpoznawania. Było ich 10 628, więcej niż w roku 2012, wówczas 10 511. Wśród nich 7 269 skarg kasacyjnych i kasacji i 194 pytania prawne. Reszta to spraw to apelacje od orzeczeń wojskowych sądów okręgowych, skargi o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia, sprawy z zakresu ochrony konkurencji i konsumentów, skargi na przewlekłość postępowania, skargi o wznowienie, wnioski o przekazanie sprawy innemu sądowi i o ułaskawienie oraz sprawy dyscyplinarne. Dużo rodzajów tematów. W 2013 roku 87 sędziów Sądu Najwyższego rozpoznało w sumie 10 387 spraw, w tym 7 059 skarg kasacyjnych i kasacji i 171 zagadnień prawnych. Średni czas, była już o tym mowa, ja jeszcze to podkreślę, bo te różnice są spore. Na rozpoznanie spraw wynosił w Izbie Cywilnej 10 miesięcy, w Izbie Pracy Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych 8 miesięcy, w Karnej 6, w Izbie Wojskowej 1 do 2 miesięcy. Tyle, jeśli chodzi o liczby. Terminy rozstrzygania spraw utrzymują się na mniej więcej stałym poziomie, a zaległości się nie zmniejszają. Zresztą Pan Poseł Biedroń już o tym mówił i też chciałabym usłyszeć, że może Pani Prezes nam przekaże jakąś informację, czy Państwo mają jakieś pomysły na to, żeby zmniejszyć te zaległości. Nie wiem, czy to jest w ogóle możliwe, ale bardzo bym też prosiła o ustosunkowanie się do tego. Zatem te zaległości się nie zmniejszają, bo wynika to ze wzrostu liczby skarg kasacyjnych i pytań prawnych. W informacji zwraca uwagę postulat, aby tylko niektórzy prawnicy mogli występować w Sądzie Najwyższym oraz wpisać kasacje i skargi kasacyjne, które często są wadliwie sformułowane, już wielokrotnie też o tym była mowa. Znaczna ich liczba jest wnoszona na specjalne życzenie klienta, co jak określiła Pani Prezes, a Prezes w społeczeństwie, i to musimy też o tym podkreślić, bo to jest bardzo ważne, w społeczeństwie jest takie mniemanie, że skarga kasacyjna jest trzecią instancją. No mamy system w kraju dwuinstancyjny, to nie jest trzecia instancja. Oczywiście ja też rozumiem pewne uwagi, które tutaj płynęły ze strony Pana Posła, ale one dotyczą kompletnego przemodelowania całego systemu. Dziś mamy to, co mamy, prawda, czyli ten dwuinstancyjny system orzekania i szczególną rolę Sądu Najwyższego. Zatem to, że w społeczeństwie taka jest opinia i takie mniemanie, że skarga jest trzecią instancją, no to pewnie wynika z takiego bardzo powierzchownego rozumienia pewnych zagadnień, nieznajomości, a też i może zachowań prawników, pełnomocników, którzy w tych rozmowach z klientami czasem i pewne rzeczy tak właśnie obiecują. No ale tak nie jest nic bardziej błędnego. Natomiast zdaniem Sądu Najwyższego taka specjalizacja i ograniczenie liczby pełnomocników uprawnionych do występowania w Sądzie Najwyższym byłaby właśnie korzystna dla wszystkich, przede wszystkim dla stron. Przy czym zgadzam się z tym, że rolę inicjatorów w tym zakresie powinny wziąć na siebie samorządy adwokatów i radców prawnych. Interesujące są tematy, którymi zajmował się Sąd Najwyższy. Między innymi w uchwale składu siedmiu sędziów sąd uznał, była już o tym mowa, ale też chcę do tego wrócić, bo to moim zdaniem jest bardzo ważne, że spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu ustanowione w budynku położonym na gruncie, do którego spółdzielni nie przysługuje własność stanowi ekspektatywę tego prawa, czyli tak zwane oczekiwanie prawne albo prawa podmiotowe tymczasowe dotyczące przyszłości. Dlatego nie można założyć księgi wieczystej, aby je ujawnić. Ta uchwała to jest zmiana dotychczasowego stanowiska. Wcześniej Sąd Najwyższy dopuszczał założenie księgi w opisanej sytuacji. I pozostaje pytaniem, czym to powinno się zakończyć. Wydaje mi się, i pani prezes też to podkreślała, że potrzebna jest tu po prostu interwencja ustawodawcy. Trzeba zmienić prawo w tym zakresie i z tego co wiem, mówi się o tym już od dłuższego czasu i jakoś nie widać końca. Wracam się do pani przewodniczącej komisji, bo chyba trzeba będzie się też nad tą sprawą pochylić, bo to już za długo trwa. Inny temat, którym zajmowała się Izba Pracy, zawiera uchwała, w której stwierdzono, że jeżeli w administracji pracuje zbyt wielu urzędników, to likwidacja urzędu i przekazanie jego zadań innej jednostce może uzasadniać zwolnienia z pracy. Bezpośrednim powodem przyjęcia uchwały była reorganizacja sądownictwa wojskowego, polegająca na zniesieniu w 2010 roku niektórych sądów garnizonowych i przekazaniu ich zadań innym sądom. Zwalniani pracownicy odwoływali się od decyzji dotyczących rozwiązywania ich umów o pracę. W sądach, które rozpoznawały te sprawy zapadały różne wyroki również na szczeblu Sądu Najwyższego. W uzasadnieniu uchwały stwierdzono, że przenoszenie zadań pomiędzy jednostkami nie musi powodować automatycznych zwolnień i generalnie likwidacja tych jednostek nie powinna skutkować takich zwolnień. Ale oczywiście to już zależy tylko o dobrej woli pracodawcy. Wysoka Izbo, to orzeczenie też nie jest łatwe, mogę tak to określić, bo wiele osób czuło się pokrzywdzonych takimi decyzjami, które wówczas zapadały i też nie wszystkie są usatysfakcjonowane tym orzeczeniem Sądu Najwyższego. No ale oczywiście my mamy świadomość tego, że żyjemy w pańskie prawa, że szanujemy wszystkie orzeczenia, które kieruje do nas Sąd Najwyższy. Mamy świadomość tego, jak wielkie znaczenie dla państwa i dla obywateli ma działalność Sądu Najwyższego i mimo tego, że zdarzają się nieraz głosy krytyczne, czy to padające z tej trybuny, z ław, czy po prostu wyrażane często przez społeczeństwo, to szanujemy, bardzo szanujemy to, że nasz Sąd Najwyższy wykazuje tak wysoki poziom swojej działalności i mogę powiedzieć, że jesteśmy z tego powodu wręcz dumni. Nawet jeżeli są jakiekolwiek zastrzeżenia, to one płyną tylko z troski, która ma spowodować doskonalenie wszystkiego, co w kraju się dzieje. Takie zresztą jest stanowisko również naszego klubu, w imieniu którego występuje, czyli Klubu Poselskiego Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Więc nie pozostaje mi nic innego, tylko podziękować za to, co sędziowie Sądu Najwyższego dla nas robią. A jeśli, jak już mówię, jakieś uwagi się pojawiają, to tylko mam nadzieję ze względu na to, że w przyszłości po prostu będziemy wszyscy pracować nad doskonaleniem tego, co jest naszą możliwością jako parlamentu i Państwa jako sędziów Sądu Najwyższego. Jeszcze raz Pani Prezes serdecznie dziękuję.