Małgorzata Sekuła-Szmajdzińska krytycznie o projekcie druku 1174
Małgorzata Sekuła-Szmajdzińska oceniła projekt druku 1174 jako obciążony wadami prawnymi i zapowiedziała, że nie będzie za nim głosować. Stwierdziła, że choć projekt porusza ważny problem społeczny, to w jej ocenie nie broni się w sensie prawnym.
Najważniejsza ocena projektu
Małgorzata Sekuła-Szmajdzińska podkreśliła, że projekt mimo społecznego waloru zawiera „zbyt wiele wad” i nie da oczekiwanego efektu. Zaznaczyła, że jej klub w sensie prawnym nie może poprzeć tej nowelizacji kodeksu karnego.
Wątpliwości co do danych i prewencji
W wystąpieniu wskazała na rozbieżności w danych o wypadkach i ofiarach, przytaczając informację Państwowa Agencja Rozwojązywania Problemów Alkoholowych o systematycznym malejącym udziale nietrzeźwych kierowców. Wyraziła wątpliwość, czy zwiększanie represji karnej jest celowe przy braku dowodów na nieskuteczność dotychczasowych działań prewencyjnych i terapeutycznych.
Definicje stanu nietrzeźwości i rola sądów
Krytykowała wprowadzenie kategorii „stanu nietrzeźwości w stopniu wysokim”, które mogłoby relatywizować ocenę szkodliwości czynu. Podkreśliła, że stopień nietrzeźwości powinien podlegać ocenie sądu i istniejące normy procesowe powinny kierować wymiarem kary.
Sankcje majątkowe, proporcjonalność i współwłasność
Zwróciła uwagę na wątpliwości dotyczące przepadku pojazdu przy przestępstwach nieumyślnych oraz skuteczności środków takich jak nawiązka czy zakaz prowadzenia pojazdów. Wskazała też ryzyko dotkliwości dla współmałżonków w przypadku współwłasności małżeńskiej i problem braku proporcjonalności sankcji do wyrządzonej szkody.
Publikacja wizerunku i uwagi GIODO
Omawiała także zastrzeżenia Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych wobec pomysłu publikowania wizerunku sprawców, podkreślając wątpliwości co do sposobu realizacji takiego rozwiązania. W efekcie Sekuła-Szmajdzińska uznała, że projekt ma zbyt wiele wad, by zasługiwać na poparcie i zapowiedziała sprzeciw wobec głosowania.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Panie ministrze, Wysoka Izbo, chcę powiedzieć, że bardzo poważnie rozważyliśmy projekt zawarty w druku 1174, co staramy się zawsze robić wtedy, kiedy pomysłodawcy odnoszą się do bardzo ważnych społecznych problemów, a nie ma wątpliwości co do tego, że z takim przypadkiem mamy tutaj do czynienia. Ale niestety, muszę to przyznać, że po przeanalizowaniu tego pomysłu, tego i propozycji nowelizacji kodeksu karnego, stwierdziliśmy, że projekt mimo tego waloru podnoszenia ważnego społecznie problemu, oczywiście przy tym też zarzucie powtarzanym ciągle w kółko, ja o tym mówiłam wielokrotnie zresztą nie tylko, czyli tego zarzucie stałym, tego cząstkowej zmiany w kodeksie karnym. Naszym zdaniem niestety zawiera zbyt wiele wad, właściwie same wady i zdaniem mojego klubu, w sensie, nie, nie, proszę mnie dobrze zrozumieć, w sensie społecznym oczywiście tak, ale w sensie prawnym, no niestety się nie broni. W sensie prawnym niestety się nie broni. I pewnie, że można dyskutować, tylko ja nie bardzo rozumiem do czego miałoby to prowadzić, skoro są to rozwiązania, które same z założenia już nie dadzą nam efektu, o którym mówimy. Ja stoję na stanowisku, że w dzisiejszym systemie prawa jest kwestia wykonywania tego prawa, orzekania przez sądy. Bardziej powinno się to odnosić do pewnej praktyki. Tu mogą zmiany następować. Natomiast, źle się może wyraziłam, przesadziłam, fakt, nie same wady. Ale proszę mnie zrozumieć, ja nie mówię w sensie społecznym, ale w sensie prawnym. Proszę? Bo dlaczego ja to podnoszę? Na przykład kwestia następująca. Jak należy interpretować różne informacje, które otrzymujemy na temat ilości wypadków, ofiar śmiertelnych, rannych wypadkach? Co instytucja, to te dane są inne. Na przykład Państwowa Agencja Rozwojązywania Problemów Alkoholowych podaje, że liczba wypadków samochodowych spowodowanych przez nietrzeźwych kierowców systematycznie maleje. Jest taka informacja. I to oczywiście, jak informacje uzyskujemy, dzięki temu, że zmienia się oddziaływanie różnych czynników na osoby, które dopuszczają się takich czynów. Mam zatem wątpliwość, czy celowe jest zwiększanie samego stopnia represji karnej w odniesieniu do tych sprawców, skoro w świetle tego, czym dzisiaj dysponujemy, jak mówię ważniej, czy można prosić o ciszę? Tak, ja bardzo proszę na galerię o ściszenie głosu, pani pośle. Często jest podnoszone na przykład, że istotne jest dążenie do zwiększenia poziomu wykrywalności przypadków prowadzenia pojazdów mechanicznych w stanie nietrzeźwości oraz istotne jest tak samo coraz lepsze oddziaływanie terapeutyczne wobec nietrzeźwych kierowców. Tu zastrzeżenia budzi, ja to tak oceniam, określenie tego stanu nietrzeźwości. Państwo mówią o stanie nietrzeźwości w stopniu wysokim. Dla mnie zastrzeżenie sprowadza się do tego, co zresztą też wiele osób podkreśla, że wprowadzenie takiego stanu w stopniu wysokim może znowu spowodować pewien relatywizm co do mniejszej szkodliwości prowadzenia pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości w stosunku do stanu nietrzeźwości w stopniu wysokim. Powiem szczerze, dla mnie to wszystko jest złe. Czy to jest w stopniu wysokim, czy to jest w ogóle w stanie nietrzeźwości, po prostu to jest złe i to trzeba napiętnować. Nie wiem, czy istnieje taka konieczność, żeby ten stan podnosić. Ponieważ każde prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości skutkuje zwiększonym prawdopodobieństwem spowodowania wypadku drogowego. Tu na marginesie chcę jeszcze dodać, że ustawa o wychowaniu w trzeźwości przewiduje jedynie stan po użyciu alkoholu i stan nietrzeźwości. Natomiast nie operuje stopniami tego stanu nietrzeźwości. Moim zdaniem stopień nietrzeźwości właśnie w obrębie stanu nietrzeźwości ma znaczenie dla oceny szkodliwości czynu i podlega po prostu ocenie sądu. I sąd, proszę jeszcze o minutę, sąd, który jest zobowiązany realizować dyrektor wymiaru kary, powinien o tym decydować, jakie te kary mają być. Inną ważną kwestią jest możliwość stosowania tego przypadku w stosunku do przestępstw przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji zarówno do czynów umyślnych, jak i nieumyślnych, co już samo w sobie godzi w zasady proporcjonalności. Ponieważ brak jest dowodu na to, że dziś stosowane środki karne o charakterze majątkowym, jak nawiązka, czy niemajątkowym, jak zakaz prowadzenia pojazdów, nie spełniają swojej funkcji. I nie są wystarczające dla realizacji dyrektyw wymiaru kary, nie mówiąc już o tym, że przepadek pojazdu w wypadku przestępstw nieumyślnych pozostawia moim zdaniem wątpliwość co do realizacji celów prewencji ogólnej i indywidualnej. Chcę zwrócić wysoki izb jeszcze na jedną rzecz, przecież ostatnią, może przed. Chodzi mianowicie o członków rodziny, zwykle współmałżonków, których też może ta represja dotyczyć. Te osób, które przecież karze nie podlegają, bo nie ma wątpliwości co do tego, że taki wyrok może negatywnie wpłynąć na sytuację majątkową obojga małżonków, choćby przy orzeczeniu przypadku udziału lub równowartości udziału sprawcy wówczas, gdy pojazd stanowi współwłasność, a to jest dzisiaj powszechne wręcz. Przecież trzeba pamiętać o tym, że współwłasność małżeńska jest współwłasnością łączną. Nie ma w tym udziałów określonych. Jest to problem moim zdaniem poważny. Nie mówiąc już o dolegliwości związanej z wartością pojazdu, to też nie zawsze będzie proporcjonalne do rozmiaru wyrządzonej szkody. No i ta ostatnia sprawa, o czym zresztą mówił Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych, czyli ten pomysł opublikowania wizerunku, jak to miałoby być realizowane, jaki miałby być sposób realizacji, już nie mówiąc o tym, że tu tak, to się przewiduje, ale przecież mamy też inne ciężkie przestępstwa. To już nie. To są powody, które... Pani posłanko, proszę konkludować. Już czas bardzo przeprowadzony. Już kończę. Proszę wysokiej izby. Ja rozumiem wagę społeczną problemu. Natomiast ten projekt moim zdaniem się nie broni. W związku z tym takie rozwiązanie problemu uważamy za zbyt doświadczone, zbyt dużymi wadami, obciążone zbyt dużymi wadami, dlatego nie będziemy głosować za skierowaniem do dalszych prac. Dziękuję bardzo pani posłanko. Dziękuję. Dziękuję.