Iwona Kozłowska o długim terminie rozpatrywania petycji
Iwona Kozłowska w wystąpieniu z 19 marca 2014 r. skrytykowała proponowany maksymalny termin rozpatrywania petycji, wskazując na jego długotrwałość. Stwierdziła, że zapis przewidujący trzy miesiące z możliwością przedłużenia o kolejne trzy miesiące oznacza dla obywatela zbyt długi okres oczekiwania.
Wątpliwości co do terminu
Iwona Kozłowska pyta, jaki jest powód ustalenia trzech miesięcy jako maksymalnego czasu na udzielenie odpowiedzi na petycję i podkreśla, że w przypadku okoliczności niezależnych termin może zostać przedłużony o kolejne trzy miesiące.
Ocena wpływu na obywatela
Zdaniem mówczyni sześć miesięcy to długi czas dla obywatela lub podmiotu składającego petycję; zasugerowała rozważenie skrócenia okresu oczekiwania w dalszych pracach nad projektem ustawy.
Odniesienie do debaty i Platformy Obywatelskiej
Kozłowska krótko odniosła się do słów posła Biedronia, zaznaczając, że Platforma Obywatelska szanuje demokrację i wyraziła ubolewanie z powodu jego nieobecności.
Postulat zmian w projekcie
Mówczyni zaapelowała o przeanalizowanie możliwości skrócenia terminów rozpatrywania petycji w kolejnych etapach prac legislacyjnych, wskazując na konsekwencje dla osób oczekujących na odpowiedź.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Dziękuję Panie Marszałku. Wysoka Izbo, krótko odniosę się jeszcze do słów Pana posła Biedronia. Platforma Obywatelska szanuje demokrację, żałuję, że Pana posła w tej chwili nie ma. Odnosząc się do przedłożonego projektu, chciałabym odnieść się do terminu trzech miesięcy. Ten termin jest długim terminem, jeżeli chodzi o rozpatrzenie petycji. Jaki jest powód ustalenia w mojej opinii tak długiego, maksymalnego czasu na udzielenie odpowiedzi? Tym bardziej, iż w przypadku wystąpienia okoliczności niezależnych od podmiotu rozpatrującego petycję, uniemożliwiającego jej rozpatrzenie w terminie, termin ulega przedłużeniu do kolejnych trzech miesięcy. Sześć miesięcy dla obywatela, dla podmiotu, który składa petycję to długi czas. Czy w dalszych pracach nad projektem ustawy nie warto byłoby zastanowić się nad skróceniem okresu oczekiwania na odpowiedź na złożoną petycję? Bardzo dziękuję.