Jarosław Rzepa mówi o kryzysie na polskiej wsi i wzywa rząd oraz ministra i premiera do natychmiastowej reakcji. Podkreśla spadek opłacalności produkcji rolnej, brak rządowych przedstawicieli na debacie w Senacie oraz niewykorzystanie środków unijnych.
Stan rolnictwa i ceny
W swojej wypowiedzi Rzepa wskazuje konkretne przykłady spadku opłacalności produkcji - skup drobiu po 1,60–1,80 zł przy opłacalności 3,40 zł oraz w strefach niebieskich skup trzody chlewnej po 2,40 zł przy opłacalności około 5 zł. Ostrzega, że takie relacje cen mogą doprowadzić gospodarstwa do katastrofy finansowej.
Brak reprezentacji rządu i niespełnione obietnice
Rzepa krytykuje nieobecność przedstawicieli rządowych na debacie w Senacie dotyczącej rolnictwa. Zwraca uwagę, że obiecany narodowy holding spożywczy i mechanizmy ochronne, jak ceny minimalne czy zmiany w prawie łowieckim, nie zostały wdrożone.
Ryzyko społecznych konsekwencji i wpływ COVID
Poseł apeluje o pilne działania, ostrzegając przed „tragediami na polskiej wsi” – inwestycje prowadzone przez rolników mogą zostać stracone. Podkreśla też, że rolnictwo jest dotknięte skutkami COVID podobnie jak inne branże.
Wykorzystanie środków unijnych i perspektywy finansowe
Rzepa alarmuje, że Polska znajduje się na końcu listy wykorzystania środków UE w tej perspektywie - wydano 55% środków przy zakontraktowaniu 74%, co grozi utratą środków i pogorszeniem sytuacji w przyszłości.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Szanowny Panie Marszałku, Wysoka Izbo, chciałbym kilka słów powiedzieć o sytuacji na polskiej wsi. Polskiej wsi, która do niedawna jeszcze szczyciła się nadwyżką w eksporcie kilkunastu miliardów złotych. Polska wieś, która dzisiaj przeżywa kryzys. Szanowni Państwo, ostatnio w piątek odbyła się debata w Senacie. Debata na temat stanu rolnictwa, zaawansowania, wydatkowania środków. Była strona samorządowa, była strona społeczna. Wiecie Państwo, kogo zabrakło? Strony rządowe. Rządu, Ministerstwa Rolnictwa, które nie interesuje się sytuacją w rolnictwie. Panie ministrze, czy pan wie, za ile dzisiaj podmioty ubojnie skupują polskie kurczaki? Ja panu powiem. 1,60 zł, 1,80 zł. A wie pan, ile kosztuje? Jako opłacalność jest? 3,40 zł. A czy wie pan, panie ministrze, że w strefach niebieskich, tam gdzie jest ograniczenie, jeśli chodzi o asert, czoda chlewna skupowana jest po 2,40 zł, a opłacalność 5 zł? Panie ministrze, czas na reagowanie na to, co się dzieje w polskim rolnictwie. Do tego, aby nie doszło do tragedii. Obiecaliście państwu powstanie. Pan minister Ardanowski obiecał narodowego holdingu spożywczego. Nie ma go. Gdybyśmy mieli holding, może by do tych sytuacji nie dochodziło. Gdybyśmy mieli ceny minimalne, może by do tego nie dochodziło. Obiecaliście państwo dobre prawo łowieckie. Co dzisiaj z tego zostało, szanowni państwo? Napuszczanie się rolników na koło łowieckiej, a skarb państwa, który jest właścicielem zwierzyny, umywa ręce. Po nowym roku będziemy mieli masowe likwidacje kół łowieckich, bo nie ma polowań dewizowych, nie ma pieniędzy. Oni po prostu podniosą ręce. Dlatego apeluję bardzo mocno do pana ministra, do pana premiera, żebyśmy wreszcie zajęli się sytuacją w rolnictwie, bo to rolnictwo samo sobie nie poradzi. Samo sobie nie poradzi. Tak samo jest dotknięte COVID-em w tym wszystkim, co się dzieje, jak inne branże. Tylko nie można być głuchym. Panie ministrze, panie premierze, nie wolno być głuchym, bo przyjdą tragedie. Tragedie na polskiej wsi. Ludzie zainwestowali ogromne miliony. Budowali swoje gospodarstwa latami, a dzisiaj nie mają wyjścia. Dlatego apeluję o to, żeby jeszcze bardzo mocno tym się zająć. I jeszcze na koniec. Polska, kiedyś jeden z liderów, jeżeli chodzi o wydatkowanie środków Unii Europejskiej. Prowie, dzisiaj jesteśmy, szanowni państwo, na 27 miejscu. Czyli na którym? Na ostatnim. Bo kończy się perspektywa. Wydaliśmy 55%, a zakontraktowaliśmy 74%. To smutne, że państwo nie jesteście w stanie wydać tego, o co my zadbaliśmy, a już się boję o to, co w przyszłości. Dziękuję bardzo.