PILNE. Włodzimierz Czarzasty – Okrągły stół nie do muzeum
Włodzimierz Czarzasty broni Okrągłego Stołu jako symbolu porozumienia, kompromisu i fundamentu demokratycznej Polski po transformacji. Podkreśla, że to dzięki tamtym decyzjom zbudowano państwo w oparciu o dialog ponad podziałami.
Lider krytykuje słowa prezydenta Nawrockiego traktujące stół jak eksponat i ostrzega, że zerwanie języka współpracy to zły sygnał dla kraju. Proponuje, by Sejm przejął Okrągły Stół, zapewniając mu miejsce dialogu i publiczną dostępność.
Czarzasty apeluje do prezydenta o kontakt z uczestnikami przemian - m.in. Władysławem Frasyniukiem i Lechem Wałęsą - oraz przypomina o konieczności koordynacji polityki zagranicznej z rządem. Prosimy o subskrypcję i udział w dyskusji w komentarzach.
Lider krytykuje słowa prezydenta Nawrockiego traktujące stół jak eksponat i ostrzega, że zerwanie języka współpracy to zły sygnał dla kraju. Proponuje, by Sejm przejął Okrągły Stół, zapewniając mu miejsce dialogu i publiczną dostępność.
Czarzasty apeluje do prezydenta o kontakt z uczestnikami przemian - m.in. Władysławem Frasyniukiem i Lechem Wałęsą - oraz przypomina o konieczności koordynacji polityki zagranicznej z rządem. Prosimy o subskrypcję i udział w dyskusji w komentarzach.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Włodzimierz Czarzasty: „To jest skandal”
Włodzimierz Czarzasty: Emerytury, renta wdowia i leki za 5 zł
Włodzimierz Czarzasty: 'Niektórzy mają serce' - apel
Konferencja prasowa marszałka Sejmu RP oraz przewodniczącego Eduskunty Republiki Finlandii
Włodzimierz Czarzasty: Ustawa daje bezkarność elitom
Włodzimierz Czarzasty: Brak policji to dla mnie ubliżenie
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Krzysztof Kwiatkowski
Krzysztof Kwiatkowski pyta o ustawę wygaszającą system pomocy
Marcin Kierwiński
Marcin Kierwiński o inwestycjach w bazie Akademii Pożarniczej
Krzysztof Bosak
Krzysztof Bosak – Obrona rolnictwa i sprzeciw wobec TSUE
Patryk Jaskulski
Patryk Jaskulski – Weto prezydenta skazało psy na cierpienie
Krzysztof Gadowski
Krzysztof Gadowski – Za zwiększeniem limitów dla kopalń
Krzysztof Ciecióra
Krzysztof Ciecióra – Weto prezydenta chroni właścicieli psów
Artykuły
Transkrypcja
Dzień dobry. Przepraszam, żeśmy Państwa zaprosili w takim trybie dosyć pilnym. Patrzę na rzecznika placowego Sejmu. Mogę już zacząć, tak? Wszyscy gotowi? Tak? Tak, proszę bardzo. Proszę Państwa, okrągły stół to jest symbol porozumienia, kompromisu i współpracy Polski, wszystkich Polek i Polaków ponad podziałami. Zawsze tak było. W oparciu o decyzję okrągłego stołu została zbudowana Polska po transformacji. Polska stabilna, która weszła do Unii Europejskiej, która podpisała Pakt NATO. Polska, która wypracowała nowy tekst Konstytucji. Był gdzieś początek, początek jedności i początek współpracy ponad podziałami. To jest bardzo ważne. W związku z tym absolutnie kanciaste słowa pana prezydenta Nawrockiego traktuje jako zerwanie porozumienia, zerwanie języka współpracy, zerwanie szukania zasad kompromisu. Od dzisiaj pan prezydent Nawrocki proponuje nową erę kontaktów w Polsce. Powiem szczerze, nie wierzyłem, że to się wydarzy, ale dzisiaj to się stało. Panie prezydencie, oddaje pan dzisiaj okrągły stół do muzeum jako symbol postkomunizmu. Mam dla pana złą informację, gdyż razem z tym stołem, przy tym założeniu powinien pan również do tego muzeum się udać. Gdyż chcę panu powiedzieć bardzo precyzyjnie, gdyby nie decyzję okrągłego stołu, nie byłoby prezydenta Kaczyńskiego, nie byłoby prezydenta Dudy i nie byłoby pana. Po prostu by was nie było. Gdyby nie ludzie mądrzy w 1989 roku się nie porozumieli i zdecydowali o demokratycznej drodze naszego kraju. Musi się pan tego naprawdę spodziewać, że zerwanie tych wszystkich zasad, które do tej pory budowały Polskę po transformacji jest bardzo złym sygnałem. Ostrzegam pana przed tym. Następna sprawa, którą chciałem panu jasno powiedzieć. Ja okrągłego stołu się nie wstydzę. W związku z tym mam taką propozycję. Jako Sejm przejmiemy okrągły stoł. Przejmiemy ten symbol jedności, porozumienia i rozsądku do Sejmu. Bo Sejm powinien być i jest miejscem dialogu. Bez względu na to skąd, kto przychodzi i dokąd kto chce iść. Jest miejscem dialogu. Kłócimy się, spieramy się, ale rozmawiamy ze sobą. Właśnie dlatego, że ten okrągły stół był stworzony. Ja okrągłego stołu się nie wstydzę. Bardzo chętnie i taką mam dla pana propozycję. Przejmiemy jako Sejm okrągły stół. Znajdziemy dla niego miejsce. Panie prezydencie, chciałem panu powiedzieć, że bardzo możliwe, że jestem dla pana tak samo niewiarygodny, jak pan prezydent jest niewiarygodny dla mnie. Jak był okrągły stół miał pan 6 lat. Mam taką propozycję. Niech pan zadzwoni do tych ludzi, którzy realnie tworzyli historię naszego państwa, naszej demokracji. Niech pan zadzwoni do pana Władysława Frasyniuka. Niech pan się zapyta, co znaczy okrągły stół dla ludzi, którzy zmienili Polskę. Niech pan zadzwoni do ludzi, którzy wtedy za to odpowiadali i doprowadzili do tego, że pan mógł zostać prezydentem. Niech pan zadzwoni na przykład do pana Frasyniuka. Niech pan się skomunikuje z panem Wałęsą. Niech pan się skomunikuje z tym środowiskiem, które może dla pana jest bardziej wiarygodne niż ja. Chociaż ja w kategoriach wiarygodności myślę o panu to samo, co pan o mnie. Dziękuję państwu serdecznie. Panie marszałku, taka propozycja z pana strony, by okrągły stół znalazł się w sejmie i w jakiś sposób teraz kieruje pan apel zaprosić sejm. Tak, bo ja się okrągłego stołu nie wstydzę. Czy będzie jakieś pismo formalne, czy po prostu oczekuje pan, że prezydent odpowiada? Proszę pani, kancelarie w tej sprawie zrobią, co powinny zrobić. Pan prezydent nie informował pisemnie wszystkich po kolei, że podstawę polskiej demokracji skieruje do muzeum albo do jakichś ciemnych miejsc. W związku z tym słowo jest słowem. Powiedziałem. Panie marszałku, przy okrągłym stole byli obaj bracia Kaczyńscy, był Jan Olszewski, był nawet młody radykał Mariusz Kamiński. Czy to nie jest tak, że dzisiaj prezydent odwołuje się nie tyle do historycznych podziałów, co do nieznajomości lub słabej znajomości w historii? Dlatego proponuję panu prezydentowi telefon do pana Władysława Frasyniuka, bo wydaje mi się, że on wiarygodnie może mu to wszystko opowiedzieć. Proszę pana, wydaje mi się, że pan prezydent Nawrocki wie, co chce zrobić. Tylko to jest zła droga i ludzie, którzy mają w sobie wiedzę, doświadczenia i rozsądek, bez względu na to, z której strony przychodzili i siadali przy tym okrągłym stole, muszą w tej chwili jasno to mówić. Dlatego to mówię. W tych czas stół stał w kołacu prezydenckim. Zwykły szary człowiek nie mógł tam wejść, nie mógł go zobaczyć. Teraz zostaje przekazany do muzeum. Ta dostępność de facto będzie. Gdyby udało się ściągnąć do sejmu okrągły stół, może pan zagwarantować, że każdy będzie mógł go zobaczyć? Proszę pana, wszystko mogę zagwarantować, tylko na razie jest tak. Na razie się odnoszę do tego, co pan prezydent powiedział. Jaka będzie przyszłość, to już są szczegóły. Zajmiemy się wtedy materią, jak będziemy mieli się czym zająć. Pani marszałku, czy można zapytać o trzecią wizytę prezydenta Ukrainy, Włodymyra Zamońskiego? Pojawienie się w sejmie, jak to będzie wyglądać? Zobaczycie państwo, jak będzie wyglądać. Sejm jest otwarty, dziennikarze będą mieli pełen dostęp. W granicach oczywiście bezpieczeństwa, które wiecie państwo, że prezydent Zamoński jest szczególnie chroniony. Cieszę się, że będzie. Może będzie trzeba pewne słowa, które może przedtem padną z jakichś ust, prostować. Może będzie trzeba przypomnieć, co w tej sprawie ma do powiedzenia polski rząd, który kształtuje polską politykę zagraniczną. W szef kancelarii pan minister Marek Siwiec skontaktował się z Ministerstwem Spraw Zagranicznych i ustalił kwestię przekazu. Bo tak być powinno, gdyż politykę zagraniczną tworzy rząd, a wszystkie inne ciała powinny tę politykę przekazywać. Proszę państwa, spieszę się. A postanowił pan spotkanie w cztery oczy z prezydentem Zamońskim? Czy prezydent Zamoński jest na sali? Nie, nie wystąpił pan prezydent Zamoński na sali, bo nie planowaliśmy tego. Tu nie ma ani żadnej złej woli, ani dobrej woli. Taki ustaliliśmy plan wizyty i tyle. Tu nie ma żadnych złych emocji. Po prostu chcemy się spotkać i spotkamy się. Chociaż zawsze to tak jest, że to jest prezydent wyjątkowo zajęty, więc nie wiem jak to tam będzie jutro wyglądało, ale plany są takie. Dziękuję państwu bardzo.