Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Krystyna Szumilas: Rodzice i nauczyciele w obawie przed reformą

Krystyna Szumilas: Rodzice i nauczyciele w obawie przed reformą

Krystyna Szumilas wystąpiła w Sejmie, apelując o jasne wyjaśnienia dotyczące skutków zmiany wieku szkolnego od 1 września 2016. Skrytykowała brak informacji uspokajającej rodziców, nauczycieli i samorządów oraz wskazała na chaos i realne obawy związane z miejscami w przedszkolach.

Najważniejsze ustalenia


Krystyna Szumilas przypomniała, że w klasach pierwszych są już roczniki sześciolatków i że 90 tysięcy dzieci zostało odroczonych, co stanowi około 20%. Podkreśliła, że minister w swojej odpowiedzi używa tych samych argumentów co w opozycji, nie uwzględniając zmiany sytuacji.

Obawy rodziców


Zwróciła uwagę, że rodzice obawiają się braku miejsc w przedszkolach i że dzieci, które miały odroczenie, mogą trafić do klas łączonych lub być zmuszone do dojazdów. Wskazała także na lęk rodziców, że proponowane rozwiązania zmuszą ich do korzystania z poradni psychologiczno-pedagogicznych wcześniej niż by chcieli.

Sytuacja nauczycieli i samorządów


Podkreśliła, że nauczyciele boją się utraty pracy, mimo że obniżenie wieku szkolnego wcześniej ratowało etaty. Ostrzegła, że samorządy zostaną zmuszone do przyjęcia wszystkich czterolatków i trzy latków, a bez rekompensaty straconej subwencji i bez środków na nowe miejsca wychowania przedszkolnego pojawią się realne problemy.

Krystyna Szumilas — kadr z przemówienia: Krystyna Szumilas: Rodzice i nauczyciele w obawie przed reformą (02.12.2015)

Postulat konkretnych rozwiązań


Występowała w imieniu rodziców i nauczycieli, domagając się, by rząd i minister przedstawili konkretne działania, które rozwieją chaos i zabezpieczą miejsca w przedszkolach oraz etaty nauczycielskie. Krytykowała symboliczny uśmiech minister jako niewystarczającą odpowiedź na realne obawy obywateli.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Panie Marszałku, Pani Minister, Wysoka Izbo. Poprosiliśmy o włączenie tego punktu do dyskusji dzisiejszego Sejmu, ponieważ oczekiwaliśmy od Ministra Edukacji Narodowej informacji uspokajającej rodziców co do tego, co się stanie od 1 września 2016 roku. Odpowiedź jest taka, jakbyście Państwo dalej byli w opozycji i używacie tych samych argumentów, nie zauważając, że zmieniła się sytuacja. Że w klasach pierwszych szkół podstawowych jest cały rocznik sześciolatków, że rodzice mieli możliwość odroczenia tych dzieci, co do których mieli wątpliwości, ponieważ 90 tysięcy dzieci zostało odroczonych, to jest około 20%. Sama Pani Minister to potwierdzała. Natomiast dzisiaj rodzice nie boją się o to, czy szkoły są przygotowane, bo w tych szkołach sześciolatki są. Rodzice boją się czegoś innego. Boją się braku miejsc w przedszkolach i telefony i rozmowy z rodzicami, młodymi rodzicami to poświadczają. Oni chcą wiedzieć, czy od września 2016 roku te młodsze dzieci znajdą się w przedszkolach. Rodzice boją się tego, że jeżeli zdecydowali w ubiegłym roku o odroczeniu ich sześcioletniego dziecka, to teraz to dziecko będzie musiało chodzić do klasy łączonej, albo będzie w klasie łączonej, albo będzie musiało dojeżdżać. Tego się boją rodzice. Rodzice boją się tego, że to, co Państwo proponujecie, zmusi ich do tego, aby iść do poradni psychologiczno-pedagogicznej wtedy, kiedy będą pewni, że ich dziecko jest gotowe do szkoły. Nauczyciele boją się tego, wbrew Waszym zaklęciom, że nie będą mieli pracy. I tutaj jeden z Panów posłów mówił, pani minister to zresztą w swoim wystąpieniu potwierdziła, że obniżenie wieku szkolnego uratowało wiele etatów nauczycielskich. I zarzut jednego z Panów posłów, że oni za dwa lata stracą pracę, no jest zarzutem, to Wy chcecie, żeby oni już teraz tą pracę stracili. Po co mają jeszcze dwa lata pracować? Waszym zdaniem jest lepiej, jak oni dzisiaj tą pracę stracą. To jest Wasza propozycja dla nauczycieli. Samorządy boją się tego, i to pani minister potwierdziła z tej mównicy dzisiaj, że zostaną zmuszeni do przyjęcia wszystkich czterolatków, zostaną zmuszeni do przyjęcia wszystkich trzech latków w innej sytuacji, w sytuacji, w której wszystkie sześciolatki też będą miały prawo do wychowania przedszkolnego, w sytuacji, w której nie zrekompensujecie im tego straconej subwencji oświatowej i nie dacie pieniędzy na stworzenie nowych miejsc wychowania przedszkolnego. To są realne, pani minister, to są realne problemy. To są realne problemy. Jak byliście Państwo w opozycji, mieliście prawo i obowiązek pokazywania tego, co Wam się nie podobało. Ale ja dzisiaj nie mówię o tym, co mnie się nie podoba. Bo antyreforma żadnemu rozsądnemu politykowi nie będzie się podobać. Ale ja dzisiaj występuję tutaj w imieniu rodziców, którzy dzisiaj mają totalny chaos i nie wiedzą, co się stanie od 1 września. Ja tutaj dzisiaj występuję w imieniu nauczycieli, którzy od 1 września mogą stracić pracę. I pani minister się uśmiecha. Pani minister się uśmiecha. Tą minę powinni ci nauczyciele dzisiaj zobaczyć. Tą minę powinni dzisiaj ci nauczyciele zobaczyć. Bardzo się cieszę i bardzo dziękuję pani minister za tę sympatię. Ale proszę tę sympatię i tę troskę przerzucić na tych, którzy na Waszej reformie stracą. Którzy na Waszej reformie stracą. Proponujecie Państwo w imię bardzo szczytnych haseł coś, co powoduje chaos. Coś, co spowoduje... Panie pośle, sześciolatki są w szkołach. Poszły do tych szkół w ramach... W czasie, kiedy była kampania wyborcza. Gdyby szkoły nie były przygotowane. Gdyby tak jak Wy mówicie, rodzice nie chcieli tych dzieciaków posłać do szkoły. To naprawdę kampania wyborcza jest takim momentem, kiedy bardzo głośno mogliby to powiedzieć. Te dzieci są już w szkołach. I bardzo proszę, pani minister, nie oglądać się na to, co było. Tylko pokazać realne rozwiązania dla tych, którzy dzisiaj boją się o przyszłość swoich dzieci. Bardzo dziękuję. Pani poseł...