Ewa Lieder odniosła się do projektu zmieniającego sposób wyboru sędziów do Krajowej Rady Sądowniczej i skrytykowała pośpiech prac nad zmianami. Zwróciła uwagę, że Krajowa Rada Sądownicza nie jest organem kadencyjnym, a kadencje dotyczą indywidualnych członków.
Główne tezy wystąpienia
- Ewa Lieder podkreśliła, że zgodnie z Konstytucją, w artykule 187 ust. 3, mowa jest o kadencji członków wybieralnych, a nie o kadencji Rady jako organu.
Argumenty prawne i opinie ekspertów
- W swoim wystąpieniu przywołała opinie wybitnych profesorów prawa, wskazując na opinię z 2005 roku w komentarzu do Konstytucji profesora Garlickiego oraz opinię profesora Trzcińskiego odnoszącą się do stanowiska KRS z 2002 roku.
Pytania o pośpiech legislacyjny
- Zadała pytanie, dlaczego zmieniając sposób wyboru sędziów do Rady nie poczekano na upływ kadencji dotychczasowych wybieranych członków i pytała, co uzasadnia pośpiech prac nad projektem.
Przebieg i zakończenie wystąpienia
- Na koniec Ewa Lieder doliczyła czas, zapowiedziała przerwę i przekazała głos kolejnemu mówcy, posłowi Pawłowi Budłowskiemu z Klubu Nowoczesny.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Szanowny Panie Marszałku, Wysoka Izbo. Krajowa Rada Sądownicza nie jest organem kadencyjnym, a jedynie wybieranym członków Rady powinna być liczona indywidualnie. Takie stanowisko wybitnych profesorów prawa. I to nie, proszę Państwa, teraz wyrażonych na gorąco w związku ze złożonym projektem. To jest na przykład opinia z 2005 roku w komentarzu do Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej profesora Garlickiego i na przykład profesora Trzcińskiego do stanowiska KRS-u z 2002 roku. I w Konstytucji, w artykule 187 ust. 3 jest wprost mowa przecież o kadencji członków wybieralnych, a nie o kadencji Rady. Dlaczego zmieniając sposób wyboru sędziów do Rady nie możecie Państwo poczekać, aż upłyną ich kadencję? Dotychczasowym wybieranym członkom, co uzasadnia Państwa pośpiech? Co Was goni? Co Was pędzi? Doliczyłem Pani czas. Przerwę. Pan poseł Paweł Budłowski, Klub Nowoczesny.