Bożena Kamińska o Iskra 1 żąda wyjaśnień i wycofania
Bożena Kamińska skierowała oświadczenie do ministra spraw wewnętrznych i administracji w sprawie ręcznych mierników prędkości Iskra 1. Stwierdziła, że urządzenia te nie spełniają wymogów metrologicznych i zaapelowała o ich wycofanie z użytkowania.
Zastrzeżenia wobec Iskra 1
Bożena Kamińska wskazała, że ręczne mierniki prędkości Iskra 1 są prostymi urządzeniami o konstrukcji przypominającej pistolet i nie posiadają elementu jednoznacznie wskazującego, którego pojazdu dotyczył pomiar. Podkreśliła, że brak takiej identyfikacji oraz tryby pomiaru (do 300 m, do 500 m, do 800 m oraz pomiar pojazdu zbliżającego się lub oddalającego się) uniemożliwiają pewne ustalenie mierzonego auta.
Konsekwencje dowodowe i praktyczne
W wystąpieniu zwrócono uwagę, że w warunkach normalnego ruchu, przy kilku poruszających się pojazdach, nie da się jednoznacznie wskazać auta, którego prędkość zmierzono. W związku z tym kierowca może żądać dowodu, że pomiar dotyczył akurat jego pojazdu, co podważa wiarygodność takich pomiarów w praktyce drogowej.
Skala problemu i głosy policji
Posłanka podała, że w skali kraju liczba urządzeń Iskra 1 przekracza 600 sztuk, czyli blisko 40 na każde województwo. Przytoczyła także stanowiska związkowców policji, którzy w piśmie do Komendy Głównej wskazywali, że używanie Iskry 1 ośmiesza funkcjonariuszy, naraża ich na konieczność tłumaczeń przed sądami i mediami oraz może skutkować odpowiedzialnością karną lub dyscyplinarną.
Odpowiedź Komendy Głównej i pytania do ministra
Bożena Kamińska przypomniała, że Komenda Główna odpowiedziała, iż radar może być używany wyłącznie na odpowiedzialność funkcjonariusza, co związki oceniły jako kuriozalne. Posłanka zakończyła wystąpienie pytaniem do ministra dlaczego pomimo kolejnych nieprzychylnych orzeczeń sądowych i oczywistego niespełniania wymogów metrologicznych urządzenia te nadal pozostają w wyposażeniu jednostek policji.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Dziękuję bardzo Pani Marszałek, Wysoka Izbo. Dzisiejsze oświadczenie pragnęłabym skierować do Pana Ministra Joachima Brudzińskiego, Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji, włączając się również z wieloma innymi posłami do akcji społecznej bezpiecznapodróż.org. Jest to akcja, która bardzo tu wzbudza wiele kontrowersji, jeżeli chodzi o kwestię podejmowaną w sprawie mierników prędkości Iskra 1, które są używane przez policyjną drogówkę. Szanowny Panie Ministrze, sprzęt, którym dysponują funkcjonariusze policji z wydziałów ruchu drogowego w całym kraju, a dokładniej rzecz ujmując ręczne mierniki prędkości Iskra 1, nie spełniają wymogów metrologicznych określonych w przepisach. Zgodnie ze wspomnianymi przepisami miernik powinien jednoznacznie wskazywać, którego pojazdu prędkość jest wyświetlana na ekranie. Iskra 1 jest prostym urządzeniem rosyjskiej produkcji o kształcie zbliżonym do pistoletu, czyli tak zwana popularnie określana suszarka przez kierowców. W miejscu, w którym w standardowym pistolecie znajduje się lufa, zamontowany jest element nadający mikrofale oraz je odbierający. Co istotne w przypadku miernika Iskra 1, nie ma żadnego elementu wskazującego, którego auta pomiar prędkości dotyczył. Funkcjonariusz ma jedynie do dyspozycji trzy zakresy działania Iskry 1, do 300 metrów, do 500 metrów oraz do 800 metrów, a dodatkowo może przełączyć urządzenie w tryb mierzenia prędkości zbliżającym się do niego lub oddalającym się od niego. W praktyce oznacza to, że w przypadku, gdy kontrola urządzeniem Iskra 1 nie ma miejsca na całkowicie pustej drodze, niemożliwe staje się zidentyfikowanie pojazdu, którego prędkość mierzono. W związku z tym, jeśli daną drogą poruszałoby się kilkanaście pojazdów, a policjant mierzyłby im prędkość, to później kierowca wskazanego przez funkcjonariusza pojazdu mógłby stanowczo powiedzieć, proszę udowodnić, że zmierzono akurat prędkość mojego auta. Należy ponadto wspomnieć, że w skali całego kraju liczba urządzeń Iskra 1 przekracza ponad 600 sztuk, to jest blisko 40 sztuk na każde województwo. Z prośbą o wycofanie z użytku zawodnych rosyjskich radarów, już wcześniej zwracali się do komendy głównej policji ich związkowcy. Jak podkreślał wówczas pan Rafał Jankowski, przewodniczący zarządu głównego NSZ Solidarność Policjantów, chodziło funkcjonariuszom również o to, aby kierowcy mogli mieć pewność, że sprzęt pozostający na wyposażeniu patroli drogówki jest całkowicie sprawny. Ponadto w skierowanym do komendy głównej policji piśmie związkowcy napisali, że używanie w codziennej pracy urządzenia Iskra 1 ośmiesza ich. Ich zdaniem również policjanci musieli wielokrotnie przed sądem tłumaczyć się z używania miernika prędkości, jak i również mediom, którzy ich zdaniem nie powinny być dopuszczone do użytku. Jak podkreślili przy obecnym zaawansowaniu technologicznym, wszystkich aspektów życia człowieka wynikłe przykre sytuacje z używania Iskry 1 szkodzą wizerunkowi policjantów i narażają ich na odpowiedzialność karną, a czasami nawet i dyscyplinarną. Komenda Główna Policji odpowiedziała na wątpliwości dotyczące radaru Iskra 1 i zdaniem związkowców przekaz jest następujący. Ten radar może być używany przez policjantów, ale wyłącznie na ich odpowiedzialność. Policyjni związkowcy od razu podkreślali, że to dość kuriozalne stanowisko. Problem pojawił się przy kilku autach. Odpowiedzi przesłanej przez Komendę Główną Policji można było między innymi przeczytać, że przy dokonywaniu pomiaru prędkości na szybciej jadący pojazd na tle gruby osoby pomiaru musi być względnie pewne trak. Z tego miejsca zwracam się do pana ministra Joachima Brudzińskiego. Dlaczego pomimo kolejnych nieprzychylnych wyronków sądowych i jednocześnie oczywistego faktu niespełniania wymogów metrologicznych przez ręczne mierniki prędkości Iskra 1 w dalszym ciągu. Znajdują się one na stanie poszczególnych jednostek policji i są używane przez funkcjonariuszy Wydziału Ruchu Drogowego w czynnościach służbowych. Dziękuję bardzo. Bardzo proszę pani poseł.