Marek Matuszewski kwestionuje brak nieprawidłowości przy Ambergold
Marek Matuszewski skomentował wypowiedź ministra, kwestionując stwierdzenie, że nie było nieprawidłowości. Wskazywał, że sądy były w sieci menadżera Ambergold, a firma ta wygrywała zlecenia bez przetargu i instalowała internet w sądach.
Treść wystąpienia
Pan Marek Matuszewski rozpoczął od odniesienia do słów ministra, przypominając, że z mównicy padło zapewnienie, iż nie było nieprawidłowości.
Zarzuty dotyczące Ambergold
W toku wystąpienia Matuszewski pytał, czy minister wiedział, że firma menadżera Ambergold wygrywała bezprzetargowo zlecenia i instalowała internet w sądach.
Pytanie o nadzór nad sądami
Mówca zwrócił się bezpośrednio do ministra, podkreślając, że jeśli sądy udzielały tej firmie zleceń z wolnej ręki, to dotyczy to również nadzoru nad sądami.
Ocena skali i zakończenie
Matuszewski sugerował, iż w opinii ministra brak nieprawidłowości miałby oznaczać „małą skalę”. Wystąpienie zakończył formułą podziękowania.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Pani Marszałek, bardzo dziękuję. Wysoka Izbo, Pan Minister powiedział tutaj z tej mównicy, że nieprawidłowości nie było. Nie było nieprawidłowości w momencie, kiedy sądy były w sieci menadżera Ambergold. Ja zadawałem pytanie, czy Pan Minister Sprawiedliwości wiedział o tym, że firma menadżera Ambergold wygrywała bezprzetargowo instalowała internet w sądach. Panie Ministrze, jeżeli sądy polskie dawały tej firmie zlecenia z wolnej ręki i dla Pana, który uważam nadzoruje polskie sądy, nieprawidłowości nie było, to wie Pana, to jest to po prostu mały skalę. Dziękuję bardzo.