Janusz Korwin-Mikke krytykuje częste zmiany podatków
Janusz Korwin-Mikke ocenił, że ustawa ma "całkiem dużo dobrych cech", ale ostrzegł przed negatywnymi skutkami częstych zmian podatkowych. Twierdził, że fluktuacje prawa podatkowego generują ukryte koszty, które ponoszą obywatele.
Ocena ustawy
Janusz Korwin-Mikke przyznał, że proponowana ustawa ma pozytywne elementy, lecz zwrócił uwagę, że podobne rozwiązania już wcześniej uchwalano jako „najlepsze”, by po pewnym czasie je poprawiać.
Koszty zmian podatkowych
Według niego najgorszą rzeczą w podatkach są ich zmiany - zmiana miejsca poboru "wody z akwarium" wymusza dostosowania i powoduje straty. Podkreślił, że dodatkowe koszty przeróbek i adaptacji ponoszą ludzie, choć ustawodawcy tego nie widzą.
Przykłady i analogie
Korwin-Mikke przywołał obrazowe porównania: przeróbki samochodów z diesla na gaz i na benzynę zależnie od akcyzy oraz analogię do pobierania wody z akwarium, a także wspomniał swoją książkę o podatkach. Zauważył, że samoloty jeszcze nie są przerabiane pod kątem benzyny lotniczej, ale samochody już tak.
Historia i konsekwencje
W wystąpieniu przypomniał mowę tronową Mikołaja I o potrzebie ustawy podatkowej, która nigdy nie będzie zmieniana, oraz wskazał, że od powstania III Rzeczpospolitej podatki zmieniano już chyba ponad 500 razy. Wyciągnął wniosek, że stabilność prawa podatkowego jest kluczowa dla uniknięcia strat.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Panie Marszałku, jak słusznie powiedział mój poprzednik, na tę ustawę trzeba pracować, bo ona ma całkiem dużo dobrych cech. Natomiast zwrócić uwagę na pewną rzecz. Mianowicie, przecież ta ustawa na ten temat była już parę lat temu uchwalona i ci twórcy tej ustawy zapewniali, że to jest znakomite, najlepsze rozwiązanie. Teraz to jest najlepsze, a za dwa lata się okaże, że to nie jest najlepsze. I trzeba będzie je poprawiać. Otóż niestety najgorszą rzeczą, która jest w podatkach, to są ich zmiany. To jest tak, jak się pobiera wodę z akwarium, ja pisałem w swojej książce o podatkach, jak pobiera wodę z akwarium, może pobierać stąd, czy stąd, wszystko jedno, co się pobierze. Ale jak woda zmienia się miejsce poboru, to ta woda musi cenowe koryto wyżłobić i to jest strata. Ludzie muszą się dopasowywać do tego wszystkiego. Przerabiać samochody z diesli na gaz, z gazu na benzynę, w zależności od tego, od tego akcyzę robicie wyższą. Manipulujecie tym, chcecie jak najlepiej, ale efekt tego jest koszmarny, ponieważ są tam dodatkowe koszty, których nie widzicie, bo to ludzie płacą za te przeróbki samochodów. Ja daję przykład tutaj, samolotu chyba się jeszcze ani przerabia pod kątem benzyny lotniczej, ale samochody jak najbardziej tak. I pamiętam mowę tronową króla Mikołaja I, który zresztą sam jej nie wygłosił, bo się nie raczył pojawić na koronację, ale powiedział, że materia podatkowa jest bardzo trudna i ważna i dlatego będziemy przez rok uważnie ją obserwować, a po roku wydamy prawo podatkowe, które już nigdy nie będzie zmieniane. Od powstania III Rzeczpospolitej podatki zmieniono już chyba ponad 500 razy, o ile pamiętam. I to właśnie pokazuje różnicę w podejściu do podatkowania. Dziękuję za uwagę. Dziękuję.