Magdalena Kochan o finansowaniu i priorytecie pieczy rodzinnej
Magdalena Kochan mówiła o finansowaniu zadań związanych z asystą rodzinną i pieczą zastępczą, opowiadając się za 50% pokryciem kosztów ze środków centralnych oraz możliwością sięgania po nowe środki unijne. Zdecydowanie podkreśliła priorytet rodzinnych form pieczy zastępczej i odrzuciła sugestie o eliminowaniu sądu rodzinnego z procesu decyzyjnego.
Finansowanie zadań
- Pani minister wskazała, że projekt nowelizacji przewiduje 50% pokrycia z budżetu państwa dla nowych zadań realizowanych przez samorządy, w tym asysty rodzinnej. Nowa perspektywa unijna - Europejski Fundusz Społeczny i fundusz POWER - będzie dostępna dla samorządów, które właściwie wdrożą ustawę. Ustawa macierzysta daje samorządom dowolność w formie angażowania asystentów rodzinnych - nie zawsze musi to być etat.
Wydatki samorządów na pieczę zastępczą
- Mówczyni przypomniała, że od 2004 roku piecza zastępcza jest zadaniem powiatu, a w 2013 r. samorządy powiatowe wydały ze swoich środków około 13,7 mld zł na blisko 70 tys. dzieci. Wskazała rozróżnienie wydatków - około 1,2 mld zł na niespełna 30 tys. dzieci w pieczy instytucjonalnej i około 600 mln zł na niespełna 40 tys. dzieci w pieczy rodzinnej.
Priorytet rodziny i skutki noweli
- Ustawa i nowela mają stawiać na wsparcie rodziny poprzez asystę rodzinną i wzmacnianie kontaktów dziecka z rodziną, aby jak najwięcej dzieci wracało do domu lub pozostawało w rodzinnej pieczy. Według mówczyni efekt działań to 16 600 dzieci mniej trafiających do pieczy zastępczej i uratowane rodziny.
Rola sądu i rozwój pieczy zastępczej
- Magdalena Kochan zdementowała tezy o wyeliminowaniu sądu rodzinnego z procesu umieszczania dzieci w pieczy zastępczej - decyzje mają zapadać po wyroku sądu rodzinnego, a nie z decyzji starosty. Zapowiedziała wniesienie nowelizacji, która ma poszerzyć kompetencje starostów i przerwać błędne koło kierujące dzieci do pieczy instytucjonalnej.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Bardzo dziękuję Panie Marszałku i bardzo dziękuję wszystkim Państwu, którzy kierowali dobre słowa wobec pracujących w podkomisji i komisji. Finansowanie. Pani Minister powiedziała także, ale zapisane w projekcie nowelizowanej ustawy, 50% pokrycia ze środków centralnych, tych kosztów zadań, które są realizowane przez samorządy jako nowe zadania. I takie 50% to jest zadanie własne asysty rodzinnej, zadanie gmin, rzeczywiście do tej pory nie wpisane w katalog zadań gminnych, 50% ze środków budżetu państwa. Natomiast chcę przypomnieć i to jest myślę ważna konstatacja, że nowa perspektywa unijna, zarówno w Europejskim Funduszu Społecznym, jak i w centralnie rozszechnianym czy rozdzielanym funduszu zwanym POWER, będą możliwe do wzięcia przez samorządy te, które zechcą tę ustawę w sposób właściwy wykonać. Poza tym przypomnę, że ustawa matka pozwala samorządom na absolutną dowolność w sposobie zaangażowania czy angażowania osób na stanowisko asystenta rodziny. Nie zawsze musi być to etat. Nie zawsze musi być to etat. Powiem także, że w 50% będziemy finansować zadanie, które nie zostało zwiększone w kwestii ilości czy też poszerzonych kompetencji. To jest zadanie ośrodków adopcyjnych, prowadzenie ośrodków adopcyjnych przez marszałków województw. Zadanie finansowane z budżetu państwa, z pieniędzy Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej. Co do finansowania pieczy zastępczej, przypomnę po raz kolejny z tej mównicy, że od roku 2004 jest to zadanie własne samorządu powiatowego i w związku z tym nowym zadaniem, które samorząd powiatowy otrzymał w 2004 roku, zwiększono także udział samorządu powiatowego w podatkach, jako dochodach własnych. Chcę także powiedzieć, że na to zadanie w roku 2013 samorządy powiatowe na blisko 70 tysięcy dzieci wydały ze swoich środków 13 miliardów 700 milionów złotych. Ze swoich własnych środków. Chcę także przypomnieć, że ustawą staramy się zachęcać, podkreślać, jak ważna jest rodzinna forma wychowania dziecka. I tu w związku z tym trudno mu się pogodzić z zarzutami stawianymi w tej ustawie przez panią poseł Zubę, bo ta ustawa podkreśla i w sposób absolutnie jednoznaczny mówi. Najpierw wsparcie rodziny, żeby jak najmniej dzieci do pieczy zastępczej trafiało. Jeśli już nie ma innej możliwości, tylko dla dobra dziecka trzeba ją z rodziną biologiczną rozdzielić, to takie wsparcie tej rodziny i takie kontakty dziecka w pieczy zastępczej z rodziną, wzmacniamy tę rolę rodziny jeszcze w noweli, którą przedstawiliśmy Państwu, żeby jak najszybciej wróciło do rodziny. A jeśli już w ogóle piecza zastępcza, to przede wszystkim rodzinna, nie instytucjonalna. Nacisk w tej ustawie, matce z 2012, jak i w tej noweli i akcenty tam postawione są bardzo, bardzo czytelne. Efekt działania tej ustawy to jest także to, że samorząd powiatowy na wspieranie rozwój form rodzinnych pieczy zastępczej, lepszej dla dziecka, bez porównania lepszej, wydaje mniej na większą ilość dzieci niż na dzieci przebywających w pieczy instytucjonalnej, gdzie, co jeszcze raz podkreślam, trudno nie docenić pracy tam zatrudnionych osób i trudno odmówić im chęci przychodzenia z pomocą dziecku. Ale w systemie instytucji nie jest to możliwe, żeby zapewnić dziecku poczucie bezpieczeństwa i bycie w rodzinie. To jest jednak zbiór i przychodzenie do pracy przez wychowawcę na 8 godzin, zmiana na kolejne 8, kolejnego. Nie ma poczucia bycia w domu i bycia naprawdę kochanym. W związku z czym na te piecze, na o połowę mniejszą ilość dzieci, samorządy powiatowe wydają więcej. Ponad miliard złotych wydają na piecze nad dziećmi, miliard 200 milionów złotych, o ile dobrze pamiętam. Dobrze pamiętam, miliard 200 milionów złotych na piecze dla 30 niespełna tysięcy dzieci w pieczy instytucjonalnej i 600 niespełna milionów złotych na 40 tysięcy dzieci przebywających w pieczy rodzinnej. Zatem restrukturyzacja wydatków, postawienie zdecydowanie na rozwój rodzinnych form pieczy zastępczej jest także źródłem finansowania tej pieczy już dziś znajdujące się w sferze działalności i decyzji samorządu powiatowego. To bardzo ważna informacja. Co więcej, tą ustawą z 2012 roku przewidzieliśmy dodatkowe środki, które mają zniechęcić do szybkiego decydowania o oddzieleniu dziecka z rodziną same gminy. Raz jest to pokazanie wspierajmy rodzinę asystą rodzinną, zanim wydarzą się tam takie tragedie, które już nie pozostawiają żadnych innych możliwości, możliwości tylko odebrania dziecka z rodziny, asystą rodzinną. Efekt jest. 16 tysięcy sześćset dzieci mniej trafiło do pieczy zastępczej. 16 tysięcy rodzin żyje razem. A jednocześnie to tak niewielki wysiłek finansowy ze strony gmin. Jeśli natomiast dziecko trafi do pieczy zastępczej, przypomnę zawsze po wyroku sądu rodzinnego. Nigdy z decyzji starosty. Dementuję także z tego miejsca wszelkie próby informowania, czy też dezinformowania, jakoby ustawodawcy zamierzali w ogóle wyeliminować sąd rodzinny z procesu przechodzenia dzieci do pieczy zastępczej. To zdecydowana nieprawda. Potwierdzam także, że będziemy wnosić nowelizację, która pozwoli szerzej rozwinąć skrzydła starostom w kwestii rozwoju pieczy zastępczej. I nie będzie błędnego koła, w którym starosta mówi, nie mam wyboru, muszę dziecko skierować do instytucji, bo taki jest werdykt sądu. I sąd nie będzie mówił, owszem, kieruję do pieczy zastępczej instytucjonalnej, ponieważ nie mam rodziny zastępczej, starostwo nie zrobiło nic, żeby tych rodzin było więcej. I jest to naprawdę błędne koło. Z tego błędnego koła winniśmy wyjść i to zrobimy, to obiecuję. Ale wracając do sposobu finansowania, przypomnę, że gminy w pierwszym roku pobytu dziecka w pieczy zastępczej płacą za, współfinansują ten pobyt dziecka w 10% kosztów jego pobytu. To także jest mechanizm, który starostę jakby obliguje albo wspomaga starostę w podejmowaniu decyzji rodziny zastępczej, nie instytucji, bo wójt burmistrz, prezydent woli zapłacić 10% z 2200 miesięcznie za pobyt dziecka w pieczy rodzinnej niż 400-600 zł za pobyt dziecka w pieczy instytucjonalnej. W drugim roku pobytu dziecka to jest 30% kosztów jego utrzymania, a w trzecim i kolejnych 50%. Gmina nie umywa rąk w momencie, kiedy przekaza decyzją sądu dziecko jest kierowane do pieczy zastępczej. Robimy wszystko także w zapisach tej ustawy, żeby dzieci wracały do swoich rodzin, wspierając rodziny, wspierając dzieci, wspierając wszystkie organizacje, które chcą nam pomóc i wzmacniając rolę rodziców w procesie oceny sytuacji dziecka, mówiąc interesujcie się, spróbujcie skorzystać prawdziwie z pomocy asystenta rodziny, wrócą do was dzieci, będziecie normalną rodziną. Media donoszą, że sądy decydują. Media różne rzeczy donoszą, nie zawsze, panie marszałku, pan marszałek Stefaniu wyszedł, nie zawsze prawdziwie, nie zawsze rzetelnie, ale prawda jest taka, że jeśli jest bieda w rodzinie, to często jest to efekt i skutek uzależnień wielu patologii, a nie przyczyna sama w sobie. I tutaj muszę powiedzieć, że działalność asysty rodzinnej jest naprawdę dobrym instrumentem, który warto wspierać i pomagać. I odpieram ostatni już zarzut dotyczący tego, że pracujemy szybko, niechlujnie, a dowodem na to, że niechlujnie są kolejne nowelizacje. Ja nie widzę niczego złego w kolejnych poprawianiach tego, co ma działać dobrze. Ja jestem przekonana, że tworzymy nie prawo dla prawa, tylko prawo dla ludzi. Jeśli nie jest doskonałe, a doskonałe tworzyć mogą wyłącznie, albo inaczej powiem, my ludzie jesteśmy niedoskonali, mamy prawo tworzyć niedoskonałe rzeczy. Mamy za to, ale także obowiązek poprawiać to, co naszym zdaniem niedobrze działa. I monitorowanie tej ustawy i poprawianie tego, co ma służyć dobremu jej działaniu, uważam za zaletę, nie wadę prawodawstwa. Prawo jest dla ludzi, a nie ludzie dla prawa. I wydają mi się nieco naciągane argumenty tego rodzaju, które Państwo tutaj często podnosicie, że to jest niechlujstwo, nierzetelność, bo ta nierzetelność i niechlujstwo m.in. przez Państwa może być także naprawiana poprzez wnoszenie odpowiednich poprawek, odpowiednich projektów, odpowiednich zapisów. Dziękuję bardzo. Dziękuję Pani Poseł. Dziękuję.