Arkadiusz Marchewka krytykuje składkę zależną od przychodu
Arkadiusz Marchewka w wystąpieniu z 18 lipca 2018 r. skrytykował propozycję rządu dotyczącą obniżenia składki i wskazał, że z zaproponowanej zmiany skorzysta jedynie niewielki odsetek przedsiębiorców. Zapytał ministra, dlaczego składka miałaby być uzależniona od przychodu, a nie od dochodu, zwracając uwagę na negatywne skutki dla małych sklepów o niskiej marży.
Skala propozycji
Zwrócił uwagę, że z proponowanych rozwiązań ma skorzystać około 170 tysięcy przedsiębiorców - to zaledwie 9% podmiotów, które w Polsce funkcjonują. Podkreślił, że ponad 90% małych przedsiębiorstw nie skorzysta, ponieważ rozlicza się liniową składką PIT.
Skutki dla małych przedsiębiorstw
Wskazał przykład małego sklepu osiedlowego, który mimo dużych kosztów i obrotów działa na bardzo niskiej marży i nie będzie mógł skorzystać z propozycji. Zaznaczył, że taki przedsiębiorca mimo obrotów może nadal być obciążony normalną stawką ZUS.
Krytyka kryterium przychodu zamiast dochodu
Podkreślił, że bardziej racjonalne byłoby uzależnienie składki od wysokości dochodu i wprowadzenie pewnej skali, która uwzględniałaby koszty prowadzenia działalności. Zapytał, dlaczego minister nie wprowadził takiego rozwiązania.
Pytania do ministra
Zwrócił się bezpośrednio do ministra z prośbą o wyjaśnienia i zakończył wystąpienie podziękowaniem. Jego wystąpienie koncentrowało się na rozbieżnościach między deklaracjami rządu a praktycznymi skutkami propozycji dla mniejszych podmiotów gospodarczych.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Szanowny panie marszałku, wysoka izbo. Kilka miesięcy temu oczywiście rząd obiecywał obniżenie składki CIT. Niestety nie skorzysta z tego ponad 90% małych przedsiębiorstw, dlatego że one się rozliczają liniową składką PIT. To po pierwsze. I płacą taką składkę liniową. Po drugie, z tych propozycji ma skorzystać około 170 tysięcy przedsiębiorców. Ale to jest zaledwie 9% podmiotów gospodarczych, które w Polsce funkcjonują. Więc ponad 90% znowu z tego nie skorzysta. Więc chciałbym zapytać pana ministra, dlaczego w takim razie za wszelką cenę chcecie dążyć do tego, aby to składka była uzależniona od przychodu, a nie od dochodu. Bo jeżeli damy przykład kogoś, kto prowadzi mały sklep osiedlowy i ma duże koszty, ma duże obroty, ale funkcjonuje i pracuje na bardzo niskiej marży, to nie będzie mógł z tego skorzystać i będzie musiał płacić normalną stawkę ZUS. A ktoś, kto funkcjonuje w innej branży i nie ma takich obrotów, będzie mógł z tego korzystać. Wydaje się, że to powinno być uzależnione od wysokości dochodu i od pewnej skali. Dlaczego w takim razie, panie ministrze, nie wprowadziliście takiego rozwiązania, które wydaje się być bardziej racjonalne w tym zakresie? Dziękuję. Dziękuję bardzo.