Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Koalicja Obywatelska – Tęczowe Mamy: prawa dla 50 tys. dzieci

Koalicja Obywatelska – Tęczowe Mamy: prawa dla 50 tys. dzieci

Koalicja Obywatelska przedstawia materiał z konferencji „Bez Uprzedzeń Smakują Najlepiej”. Tęczowe Mamy - Ola i Karola, Michalina, Ida i Zuza - opowiadają o codziennym życiu swoich rodzin i o tym, jak brak ochrony prawnej wpływa na ich dzieci.

Mówczynie wskazują konkretne problemy:


brak władzy rodzicielskiej i możliwości adopcji, ograniczony dostęp do in vitro i banków nasienia, brak prawa do urlopu rodzicielskiego dla obojga rodziców, brak alimentów czy dziedziczenia bez wysokiego podatku. W Polsce wychowuje się ponad 50 tysięcy dzieci w tęczowych rodzinach - to nie margines, to rzeczywistość wymagająca ochrony.

Koalicja Obywatelska przypomina, że państwo nie może wybierać, które dzieci zasługują na bezpieczeństwo. Decydenci muszą pilnie wprowadzić zmiany prawne, które zabezpieczą prawa rodzin jednopłciowych. Obejrzyj pełny materiał i podziel się nim z innymi.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Szanowni Państwo, nazywam się Alina Synakiewicz, reprezentuję kampanię przeciw homofobii i wspólnie z Tęczowymi Mamami, które tworzą inicjatywę Równe Rodziny, chciałam Państwa serdecznie przywitać na konferencji święta Bez Uprzedzeń Smakują Najlepiej. W konferencji wezmą udział przedstawicielki inicjatywy Równe Rodziny i są to Ola i Karola, mamy dwójki dzieci, 3 i 6 lat, Michalina, mama 6-miesięcznego dziecka oraz Ida i Zuza, para planująca dziecko. Nasze gościnie opowiedzą Państwu dzisiaj o codziennym życiu swoich rodzin oraz o takich realnych konsekwencjach braku ochrony prawnej dla par jednopłciowych i wychowywanych przez nie dzieci w Polsce. Po konferencji oczywiście zapraszamy do zadawania pytań, a potem będziemy się przemieszczać korytarzami sejmowymi i będziemy wręczać politykom i polityczkom świąteczne kartki z życzeniami odtęczowych rodzin i będziemy też odwiedzać kluby poselskie, żeby też te kartki wręczać. Także zachęcamy do zostania z nami na całej konferencji i też później po konferencji. Zapraszam nasze gościnie. Witam Państwa, nazywam się Karolina. Obok mnie stoi moja partnerka Ola. Wspólnie wychowujemy dwójkę dzieci, 6-letniego Olka i 3-letnią Jagienkę. Nie stoję tutaj przed Państwem jako aktywistka. Stoję jako mama społeczna, która w świetle obecnych przepisów nie ma żadnych praw do swoich dzieci. Prawa dzieci nie powinny być uzależnione od tego, kogo kochają ich rodzice. Ja nie proszę o przywileje. Ja domagam się jedynie ochrony dla naszych dzieci. Codziennie chcemy tego samego, czego chcą inni rodzice. Stabilności, miłości i bezpieczeństwa. Nasze doświadczenia nie są wyjątkiem. Są codziennością tysięcy rodzin. W Polsce wychowuje się ponad 50 tysięcy dzieci w tęczowych rodzinach. To nie margines. To codzienność. To codzienne życie tysięcy obywateli. Państwo nie może wybierać, które dzieci zasługują na bezpieczeństwo. My jako matki jesteśmy waleczne. Będziemy walczyć do czasu, w którym prawo polskie zacznie nas zauważać i zabezpieczać. Dziękuję Państwu bardzo. Ja nazywam się Michalina Demendrzemła i jestem mamą półtorarocznego dziecka. Jestem mamą niewidzialną. Polskie prawo mnie nie widzi i nie rozpoznaje jako rodzica. Nie mam władzy rodzicielskiej i nie mogę przysposobić, czyli zaadoptować mojego własnego dziecka, bo polskie prawo na to nie pozwala. Potrzebuję podstawowych praw jako rodzic. Potrzebuję prawa do zwolnienia od pracy na chore dziecko, kiedy moje dziecko nie idzie do żłobka, bo jest chore. Potrzebuję prawa do pozostania z nim w szpitalu. Potrzebuję prawa do wyjazdu za granicę, kiedy jedziemy odwiedzić moją siostrę. Potrzebuję prawa do przekroczenia granicy. Potrzebuję prawa do decydowaniu o przebiegu leczenia, kiedy choruje na zwykłe żłobkowe choroby typu bostonka czy RSV. Moje dziecko potrzebuje prawa do dziedziczenia po mnie bez podatku, kiedy umrę i żebym nie musiał się martwić o wysoki podatek. Potrzebuję prawa do podejmowania decyzji w placówkach, w żłobku i przedszkolu. Kiedy moje dziecko chce iść na wycieczkę do biblioteki, chce móc wyrazić na to zgodę. To są palące potrzeby tęczowych rodzin w Polsce. Chcę przestać żyć w prawnej iluzji, że moja żona jest samotną matką, bo nie jest. Moje dziecko ma dwoje rodziców, ma dwie kochające mamy. Tego potrzebują tysiące tęczowych polskich rodzin. Natychmiast potrzebne jest prawo do alimentów, elementarne zabezpieczenie dzieci, które nie są obecnie chronione, a przecież rodzice czasami się rozstają. Dzieci z tęczowych rodzin nie są chronione. Pilnie potrzebne jest prawo do korzystania z procedur in vitro i banków nasienia, do którego dzisiaj pary jednopłciowe nie mają dostępu. Pilnie potrzebne jest prawo do korzystania z urlopu rodzicielskiego, żeby mógł być dzielony na dwoje rodziców, na dwie matki. Dzisiaj tylko jedna matka może korzystać z urlopu rodzicielskiego. To są nasze najpilniejsze potrzeby. Ochrona dzieci powinna być priorytetowa, a dzisiaj nasze dzieci, moje dziecko nie jest chronione. Dzień dobry Państwu, nazywam się Zuzanna Karcz i wraz z moją partnerką akurat planujemy macierzyństwo i podobnie jak koleżanki, my przez nasze państwo jesteśmy niewidziane. Możemy tu stać, możemy do Was mówić, możemy mówić o naszych potrzebach, ale tak w zasadzie nasza rodzina przez polskie prawo nie jest widziana. Możemy prowadzić wspólne gospodarstwo domowe, możemy płacić razem podatki, możemy funkcjonować całkowicie, normalnie, codziennie w znanych nam miejscach, ale na koniec dnia to decyzja urzędnika i to jaki będzie miał humor będzie decydowało o tym, w jaki sposób będziemy funkcjonować w tym państwie. Jak już wspomniano, szacuje się, że tęczowych rodzin jest 50 tysięcy. Osób, które pozostają w związkach jednopłciowych jest zdecydowanie więcej i to nasza codzienność, ale też planowanie macierzyństwa stoi pod wielkim znakiem zapytania. To z czym się dzisiaj mierzymy to pytanie o to, czy będziemy musiały wyjechać z państwa, które kochamy, w którym widzimy swoją przyszłość, w którym pracujemy, na rzecz którego pracujemy. Rozwiązanie wydaje się proste i logiczne, bo dziś nie tylko mamy w pracach projekt ustawy, który może ułatwić nam funkcjonowanie, choć nie spełnia naszych oczekiwań, ale przede wszystkim jesteśmy po istotnym, precedensowym wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Trybunału, który wierzy w to, że możemy normalnie funkcjonować nie tylko w Polsce, ale w całej Unii Europejskiej, bo jesteśmy obywatelkami Unii Europejskiej. Chcemy normalnie funkcjonować, kiedy podróżujemy, kiedy realizujemy granty naukowe, kiedy będziemy się chciały rozwijać naukowo i zawodowo. To jest podstawa naszego normalnego funkcjonowania i tego, żebyśmy mogły spokojnie założyć rodzinę, bo domu nie da się zbudować na piasku, tak samo jak państwa nie da się zbudować na piasku i apelujemy do decydentów decydentek, żeby nas zauważyli, bo jesteśmy ludźmi, po prostu ludźmi, którzy mają swoje aspiracje, plany, marzenia, a te plany mają swój termin ważności i my już nie mamy czasu na to, żeby czekać, żeby móc po prostu w tym kraju normalnie, spokojnie żyć, także w święta. Dziękujemy. Dziękujemy za wysłuchanie głosów tęczowych MAM. Jeżeli są jakieś pytania do uczestniczyk konferencji, to serdecznie zapraszamy. Widzę, że nie ma pytań, także zapraszamy teraz na drugą część konferencji, na uczestniczenie wspólnie z nami w wręczaniu kartek świątecznych politykom i polityczkom na sejmowych korytarzach.