Cezary Gotomczyk: Żąda nadzwyczajnej komisji ws. szczepień
Cezary Gotomczyk z Koalicji Obywatelskiej zażądał nadzwyczajnego posiedzenia Komisji Zdrowia i wezwał rząd do wyjaśnień w sprawie programu szczepień. Wskazał, że do Polski trafiło 670 tysięcy szczepionek, a zaszczepionych zostało 50 391 osób, co oznacza, że ponad pół miliona dawek czeka w magazynach.
Wniosek o nadzwyczajne posiedzenie Komisji Zdrowia
Cezary Gotomczyk poinformował, że Koalicja składa wniosek o nadzwyczajne posiedzenie Komisji Zdrowia, aby od ministra zdrowia uzyskać szczegóły dotyczące programu szczepień, kolejności szczepień i terminów. Pod wnioskiem podpisali się również posłowie Lewicy.
Zarzuty dotyczące przygotowań i tempa szczepień
Mówca podkreślił, że tempo szczepień jest dramatycznie niskie – z 670 tys. dawek dostarczonych zaszczepiono dotąd 50 391 osób. Skrytykował rząd za brak przygotowań w ciągu 60 dni oraz ocenił, że rok 2020 został zmarnowany, wskazując porównania z Danią, Niemcami i Izraelem.
Pięć pytań do premiera
Zażądał odpowiedzi od premiera na pięć pytań dotyczących systemu szczepień: dlaczego dokładne dane dzienne o szczepieniach nie są publikowane; dlaczego zapisy na szczepienia ruszają dopiero 15 stycznia; kiedy osiągniemy odporność populacyjną; kiedy obywatele poznają termin swojego szczepienia; oraz dlaczego zgodnie z wytycznymi NFZ szczepi się osoby spoza grupy 0, a nie osoby z etapu 1.
Jawność danych i mechanizm rezerwowy
Wskazał na konieczność codziennych raportów z podziałem na etapy szczepień, informacji o liczbie zmarnowanych dawek oraz wprowadzenia jawnego mechanizmu rezerwowego, który automatycznie wpisuje osoby z kolejnych etapów, gdy brakuje chętnych z danego etapu. Podkreślił, że obywatele mają prawo znać termin swojego szczepienia i mieć pewność, że nie ma równych i równiejszych.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Wiceprzewodniczącego Klubu Koalicji Obywatelskiej Cezary Gotomczyka i wiceprzewodniczącej Katarzyny Lubnauer. Dzień dobry. Szanowni Państwo, zastanawiajcie się Państwo pewnie, ile szczepionek trafiło do Polski. Otóż do Polski od samego początku trafiło 670 tysięcy szczepionek. Ile osób zostało w związku z tym zaszczepionych? Dzisiaj taką informację przekazał minister Dworczyk. Otóż zaszczepionych zostało 50 391 osób. To znaczy, że ponad pół miliona szczepionek leży gdzieś w magazynach. To znaczy, że pół miliona szczepionek czeka na to, żeby ich użyć. To znaczy, że pół miliona osób nie zostało zaszczepionych, mimo że mogło. Tempo zaszczepienia ludzi w Polsce jest dramatycznie niskie. Jesteśmy daleko za Danią, jesteśmy daleko za Niemcami, jesteśmy daleko za Izraelem. Jesteśmy niestety w dole stawki. A stawka jest nadzwyczajna. Bo stawką jest przyszłość naszego kraju, stawką jest bytność tysięcy firm, stawką jest życie i zdrowie polskich obywateli. Żądamy, żeby program masowego szczepienia Polaków rozpoczął się jak najszybciej. Powiem więcej, on już powinien działać. Rząd miał 60 dni, żeby przygotować program szczepienia Polaków. Co robił rząd w ciągu 60 dni? Te pytania chcemy rządowi zadać. W związku z tym, że to zadeklarowaliśmy, dzisiaj składamy wniosek o nadzwyczajne posiedzenie Komisji Zdrowia. Po to, żeby dowiedzieć się od ministra zdrowia, jak wygląda i jak przebiega program szczepień. Kto będzie szczepiony, w jakiej kolejności, kiedy uzyskamy pełną informację. Taki wniosek składamy dzisiaj. Pod wnioskiem podpisali się również posłowie Lewicy. Ale jest jeszcze jeden element. Dzisiaj chcemy zadać pięć pytań do polskiego premiera. W związku właśnie z systemem szczepień. Po pierwsze, dlaczego dokładne dane dzienne o szczepieniach nie są publikowane. Po drugie, dlaczego zapisy na szczepienia ruszają dopiero 15 stycznia. Po trzecie, kiedy osiągniemy odporność populacyjną. Po czwarte, kiedy obywatele zainteresowani szczepionką poznają termin swojego szczepienia. I po piąte, dlaczego możliwe jest, zgodnie z wytycznymi NFZ-u, szczepienie osób spoza grupy 0, ale nie osób z kolejnego etapu, z etapu numer 1. To jest sytuacja, z którą mamy do czynienia teraz. Sytuacja absolutnie skandaliczna. I cytat z ministra Dworczyka, który dzisiaj zbulwersował nas wyjątkowo. Szanowni Państwo, minister Dworczyk powiedział dzisiaj tak. Trwają analizy i przygotowujemy program, jak te szczepionki podzielić i rozdystrybuować. To do cholery, co rząd robił w ciągu tych 60 dni. To teraz rząd i minister Dworczyk próbuje zastanowić się, jak rozdysponować szczepionki. Kto ma być szczepiony? To dzisiaj rząd zastanawia się, jak powinien wyglądać program szczepień. Przecież na całym świecie te programy zostały przygotowane w ciągu ostatnich 60 dni. Wtedy, kiedy cały świat wiedział, kiedy będzie szczepionka. To co Polska robiła do tej pory? Cały rok 2020 został zmarnowany. Został zmarnowany na fikcyjne testy, na fikcyjną walkę z pandemią. Mamy 65 tysięcy ofiar pandemii w ciągu ostatniego roku. A rząd nie przygotował programu szczepień? Pani poseł? Proszę Państwa, jestem tutaj jako przedstawiciel Komisji Zdrowia. Mamy przygotowany wniosek o Komisję Zdrowia po to, żeby odpytać rządzących z tego, co robili wtedy, kiedy należało przygotowywać system szczepień Polaków. Nie jest zupełnie zrozumiałe, dlaczego od 1 stycznia nie ruszyły zapisy szerokie osób z grup 1, 2 i kolejnych na szczepienia. Jeżeli byśmy mieli tego typu zapisy, nie rodziłoby się pytanie, dlaczego NFZ musiał zdecydować o tym, że oprócz lekarzy, oprócz medyków mogą się inne osoby spoza grupy 0 również szczepić w ramach elastycznego podejścia do szczepień. Świadczy to o tym, że byli kompletnie nieprzygotowani. Liczba 50 tysięcy, 391 osób, które zostały zaszczepione kompromituje ten rząd. Jeden z przedstawicieli, chyba pan Niedzielski chwalił się, że był rekordowy dzień, gdzie zaszczepili 20 tysięcy osób. Jeżeli chcieliby dziennie szczepić tyle osób, żeby te 360 tysięcy szczepionek, które mają tygodniowo wykorzystać w pełni, to oznacza, że każdego dnia, łącznie z weekendami, powinno być szczepionych ponad 50 tysięcy osób. A oni od początku szczepień mają 50 tysięcy osób zaszczepionych. Każdy Polak ma prawo poznać datę, w której ma szansę zostać zaszczepiony. W wielu krajach jest tak, że jeżeli wypełnimy odpowiednią ankietę, to możemy dowiedzieć się, kiedy mamy szansę zostać zaszczepionym. W Polsce nikt z nas nie wie, kiedy czeka jego kolej, natomiast dowiadują się, że osoby spoza kolejki są już szczepione. Kolejną kwestią, dość zasadniczą, jest to, że powinniśmy codziennie znać raporty. Raporty powinny zawierać informacje, ile osób zostało zaszczepionych, ile osób zostało zaszczepionych z którego etapu, czyli ile osób z etapu 0, ile osób z etapu 1 i tak dalej. Kolejna informacja, ile szczepionych zostało zmarnowanych, ponieważ dajmy sobie sprawę, że dotychczas już zmarnowane zostały te szóste dawki, które już są wykorzystywane do szczepień w Wielkiej Brytanii, ale również można podejrzewać, że w niektórych miejscach zostało więcej szczepionek zmarnowanych. W związku z tym ta informacja też się należy Polakom. Polacy muszą wiedzieć też, kiedy będą mogli być zaszczepieni, ale muszą również wiedzieć, kiedy osiągniemy odporność populacyjną. Czyli kiedy w pełni bezpieczne będą również te osoby, które dotychczas zaszczepione być nie mogły. Kolejna kwestia, która jest bardzo ważna, to jest to, żeby wszystkie te informacje były jawne. Ponieważ nie może być żadnych podejrzeń, nie może być poczucia, że są równi i równiejsi. Nie możemy mieć sytuacji, w której Polacy mają wątpliwości, czy oni kiedykolwiek doczekają do swojego terminu szczepień. Dość jasny jest mechanizm, który powinien zostać wypracowany, że jeżeli brakuje osób z danego etapu, to automatycznie wchodzą osoby z etapu kolejnego. Dlaczego dotychczas tak nie było robione? Z bardzo prostego powodu. Ponieważ rządzący kompletnie nie przygotowali się do szczepień i nie mają żadnej listy rezerwowej z osób z kolejnego etapu. Dlaczego nie mają listy z kolejnego etapu? Ponieważ dopiero 15 stycznia uruchamiają zapisy kolejnych osób do szczepień. Każda osoba powinna bardzo jasno widzieć w systemie, która jest w tym terminarzu. Kiedy ma szansę być zaszczepiona? W jakim miesiącu? Ponieważ każdy z nas musi móc planować swoje życie. Musi wiedzieć, kiedy w przyszłości będzie na tyle bezpieczne, że się spotka z rodziną, wyjedzie za granicę, wyjedzie na wakacje. Mamy do tego prawo. Rząd pokazał, że kompletnie jest nieprzygotowany. Że te ostatnie dwa miesiące kompletnie zmarnował. Że mieliśmy piękny pokaz slajdów dotyczący narodowej strategii. Ale tej strategii nie ma. Nie ma Narodowego Programu Szczepień, ponieważ nie ma żadnych przygotowań związanych z zapisami, związanych z raportowaniem i związanych ze szczelnością systemu. Po prostu system zawiódł. Dziękujemy bardzo i prosimy o pytania, jeśli takie są. Dzień dobry, Wojciech Dąbrowski, Polsat News. Ja mam dwa pytania. Pytanie pierwsze, kto Państwa zdaniem odpowiada za to, co działo się na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym? Czyja to jest wina, że dochodziło do tych szczepień poza kolejnością cożebrytu? Przede wszystkim nie pan pamięta o jednej rzeczy. My mówimy tyle o WUM-ie, ponieważ są tam znane nazwiska. Natomiast prawdopodobnie do podobnych sytuacji dochodziło w całej Polsce. A za organizację systemu zawsze odpowiadają rządzący. W związku z tym brak strategii, brak przygotowania listy rezerwowej, brak zapisów wcześniejszych spowodował, że pojawiły się osoby spoza grupy zero. I dlatego stąd te nasze pytania i stąd bardzo jasny komunikat. Za organizację szczepień odpowiadają rządzący, więc rządzący również odpowiadają za bałagan na WUM-ie. Panie redaktorze, jest bardzo prosty mechanizm, którego można by użyć. Jeżeli szczepionki są i zostały wolne szczepionki, na przykład w jakimś mieście i nie ma już osób z grupy zero, to wystarczyłoby po prostu przejść do grupy pierwszej, czyli do seniorów, do dzieci z niepełnosprawnością, do rodziców, dzieci z niepełnosprawnością, czyli do kolejnych grup. I wtedy sprawa by była wyjaśniona. Jeżeli sam Narodowy Fundusz Zdrowia zostawił pole do interpretacji, no to takie interpretacje w różnych miejscach nastąpiły, niestety. Dlatego dzisiaj mówimy jasno, lista osób publicznych w różnych miastach, lista tych wszystkich starostów z PiSu, starosta opatowski, członkowie zarządu województwa świętokrzyskiego, wojewodowie, oni powinni zostać ujawnieni. Cała lista osób publicznych, szczególnie polityków, lista, na której są politycy PiSu głównie, którzy się zaszczepili, powinna zostać ujawniona jak najszybciej. Zasadniczo, jeżeli ktoś pisze o elastycznym podejściu, to nie to, że otwiera furtkę, otwiera całą bramę do wykroczeń poza zasady. I jeżeli nieprzygotowane były listy rezerwowe, to nie dziwmy się, że potem, żeby nie zmarnowały się szczepionki, jak to się nazywało, sięgano po inne osoby. To w takim razie, w nawiązaniu do tego jeszcze jedno pytanie, takie dodatkowe, bo mam jeszcze jedno, które za chwilkę. Czy w takim razie, jeżeli okaże się, że z takich nieplanowanych szczepień skorzystał ktoś, polityk Platformy Obywatelskiej, czy zostanie on z partii wyrzucony? Ja już wczoraj to jasno deklarowałem, że tutaj nie może być miejsca dla równych i równiejszych. To znaczy, jeżeli ktoś świadomie dokonał jakiegoś nadużycia, to wobec niego zostaną wyciągnięte konsekwencje. Powtarzam, jeżeli ktoś świadomie dokonał nadużycia, wobec niego zostaną wyciągnięte konsekwencje. To prosiłbym w takim razie o ustosunkowanie się do wypowiedzi Jacka Jaśkowiaka, który powiedział w ten sposób, uważam, że artyści są naszym dobrem narodowym, dajemy im ordery, robimy sobie z nim zdjęcia, dokonujemy wpisów na Facebooku, a może warto o nich zadbać bardziej konkretnie, póki żyją. No i dalej, naród powinien dbać o swoje elity. To jest pogląd pana prezydenta, którego ma prawo. Ja uważam, że my dzisiaj jesteśmy w złym momencie tej dyskusji, bo my powinniśmy dyskutować, co zrobić, żeby ten system był powszechny od razu. Żeby każdy mógł się w Polsce zaszczepić. Żeby mógł się zaszczepić pan, pani, pan. Żeby mógł się zaszczepić senior, który przechodzi teraz ulicą wiejską. Żeby mogli się zaszczepić lekarze i nauczyciele. Wszyscy powinni mieć możliwość szczepienia od momentu, kiedy ten system rusza. Właśnie w związku z tym, że pół miliona szczepionek leży dzisiaj w magazynach, nie ma powszechnego systemu szczepień. Jak to może być? Jak taka sytuacja mogła mieć miejsce, że dzisiaj w magazynach jest pół miliona szczepionek, 50 tysięcy osób zaszczepionych i my jakby rozmawiamy o kolejności. Jest pół miliona szczepionek. Szczepmy ludzi. Ludzie chcą się szczepić. Bardzo dobrze. Więc skorzystajmy z tych magazynów. Niech szczepionki trafią do polskich szpitali i do polskich przychodni, po to, żeby każdy Polak i każda Polka wtedy, jeśli chce, mógł się po prostu zaszczepić. Stawiając kropkę na DIPAN, by się podpisał pod tymi słowami? Ja nie znam całego kontekstu tej wypowiedzi. No to jest krótka wypowiedź na Facebooku. Nie chciałbym jej teraz czytać. Ja tak jak powiedziałem, to jest prywatny pogląd pana prezydenta Jaśkowiaka. Ja uważam, że generalnie nie może być równych i równiejszych. Po to opracowuje się pewne zasady, po to, żeby obowiązywały. Jeżeli obowiązują zasady, że najpierw szczepimy medyków, potem osoby starsze, to taka kolejność jest obowiązująca. Każdy, kto poza tą kolejność wykracza, wykracza poza ramy, które zostały ustalone. Ale uważam, że system powinien być powszechny natychmiast i powinien być dostępny dla każdego. Czy ktoś jest dziennikarzem, prawnikiem, seniorem, lekarzem, nauczycielem. Jak natychmiast dla wszystkich, po to, żeby te pół miliona szczepionek wykorzystać. Dlatego należy wprowadzić jak najszybciej zapisy, żeby rzeczywiście można było sięgać do kolejnych etapów, jeżeli nie ma osób z etapu 0, żeby to było jawne i czytelne. I po to jest potrzebny raport, który by informował bardzo jasno, ile osób, z którego etapu zostało zaszczepionych. Żebyśmy widzieli, w jaki sposób następuje przesunięcie między etapem 0 a etapem 1. Tego w tej chwili nie ma i nie mamy co więcej pewności na podstawie tego pisma NFZ, czy nie były szczepione również osoby z etapu 2, 3 i dalszego. Agata Adamek, TVN24. Odbiegając od tematu naszej Państwa konferencji, chciałam zapytać o sprawę idea banku. Czy wpisują Państwo tę sprawę w kontekst polityczny w jakiś sposób? Czy zgadzają się Państwo z taką oceną, że to może być zemsta za ujawnienie korupcji w KNF-ie? Wszyscy pamiętamy nagrania i wszyscy pamiętamy plan Zdzisława. Wszyscy pamiętamy, że taki pomysł w rządzie się pojawił, czyli przejęcia banku za złotówkę. To nie jest przejęcie banku za złotówkę. To jest kradzież banku za złotówkę. To jest dzisiaj użycie publicznych instytucji po to, żeby w Polsce dokonywać przejmowania banków. Za chwilę dojdzie do przejmowania niewygodnych firm. Za chwilę dojdzie do przejmowania niewygodnych mediów. Czym jest tak naprawdę kupienie dzisiaj mediów przez Orlen? Czy to jest normalne? Czy przejmowanie banków za złotówkę, czy to jest normalne? Wtedy, kiedy akcjonariusze, wtedy, kiedy właściciel mają zupełnie inne zdanie, wtedy, kiedy interes klientów jest zabezpieczony. Mamy absolutne nieodparte wrażenie, właściwie pewność, że w Polsce używa się instytucji państwa przeciwko obywatelom. Przeciwko własności prywatnej, przeciwko bankom, przeciwko mediom. Jeżeli szybko z tego letargu się wszyscy nie obudzimy i wszyscy będziemy wiedzieli, że to, co robi dzisiaj polski rząd w prokuraturze, w KNF-ie, czy w różnych instytucjach państwowych jest po prostu złe, to za chwilę obudzimy się w takim kraju jak Białoruś. Były dwie wielkie afery i tak naprawdę to, co się działo, ta kradzież idea banku, to jest ukoronowanie dwóch afer PiSu. Jedna afera to było KNF, brak nadzoru, pamiętamy aferę korupcyjną. I druga afera to była afera Getback. Przejęcie idea banku wiąże się z oboma tymi aferami. Pierwsze KNF, brak nadzoru i jednocześnie ta propozycja korupcyjna dotycząca planu Zdzisława Sokala, czyli kwestii związanej z przejęciem za złotówkę banku, ale również fakt, że kradzież idea banku oznacza dla osób poszkodowanych w Getbacku to, że nie będą mogły mieć roszczeń w stosunku do PKO S-a, dlatego że PKO S-a nie przejmuje roszczeń wraz z idea bankiem. Co to oznacza? Oznacza to, że zostały kolejny raz pokrzywdzone osoby, które wtedy utraciły bardzo duży swój majątek. Kradzież banku połączona z poszkodowaniem osób, które raz zostały już poszkodowane w kwestii Getback, jeśli chodzi o możliwość roszczeń. Dziękuję bardzo. Dzień dobry, Justyna Dobroszora, czy Gazeta Wyborcza. To jeszcze a propos tego tematu. Czy będzie jakaś próba ponowienia pomysłu Komisji Śledczej, powołania na którą Prawo i Sprawiedliwość się nie zgodziło po wybuchu afery KNF-u i pana Szanowskiego? Jak Państwo oceniacie w ogóle działalność prokuratury? Z tego, co mówi Leszek Czarnecki, to ona się w ogóle na przykład nie zajmuje wątkiem dotyczącym prezesa NBP-u, do którego przecież Czarnecki poszedł zaraz po spotkaniu z Chrzanowskim i zaraz po tej korupcyjnej propozycji. Szanowni Państwo, złożyliśmy kilka wniosków o Komisję Śledczej. Między innymi wniosek o Komisję Śledczą w sprawie Getback, ale też w sprawie różnego rodzaju afer, które w Polsce się dzieją. Gdybym miał zdefiniować dzisiaj główny problem, który mamy w Polsce, to jest właśnie problem prokuratury. Dzisiaj ludzie w całej Polsce cierpią, jakby narzekając na sądy, a tak naprawdę największym polskim problemem jest prokuratura, która dzisiaj uznała, że jest jakaś kasta ludzi nieodpowiedzialnych. Że politycy PiSu, ludzie, którzy są odpowiedzialni za rządzenie dzisiaj w Polsce, nie podlegają prawu. Że jeżeli polityk PiSu kradnie, to prokuratura się nim nie zajmie. Chyba, że będzie taka wola prezesa. Jeżeli prezes będzie chciał przejmować grunty w Warszawie albo budować dwie wieże wbrew prawu i są na to nagrania, to prokuratura nawet go nie przesłucha. Jeżeli mamy listę stu afer PiSu w ciągu tych pięciu lat, to wiemy, że żadna z tych afer nie została i nie zostanie wyjaśniona. I to jest jeden z najważniejszych powodów, dlaczego tę władzę trzeba zmienić. Po to, żeby w Polsce nie było równych i równiejszych. Każdy w Polsce wie, każdy Kowalski, każda Malinowska, że jeżeli zrobi coś złego na polskiej ulicy czy przeciwko drugiej osobie, to zapłaci za to, że zajmie się nią prokuratura. Jest jeden wyjątek. Tym wyjątkiem są politycy PiSu. Ich prawo dzisiaj nie dotyczy. A jeżeli ich nie dotyczy, to znaczy, że de facto demokracja na naszych oczach ginie i nigdy nie możemy się na to zgodzić. To będzie pierwsza rzecz, którą zrobimy po przejęciu władzy. To znaczy powstanie nie jedna, ale na pewno kilka komisji śledczych, które będą wyjaśniały sytuację z każdą aferą z PiS-em. Aferę dotyczącą zakupów respiratorów, masek, testów, które nie działają, przejmowania banków za złotówkę, wszystkich afer związanych z Macierewiczem i z każdym innym politykiem PiSu, takim jak Sasin czy ktokolwiek inny. Ja mam już problem taki, że ja nie wiem, czy jest jakiś polityk PiSu, który nie jest umoczony w jakąś aferę. Wydaje mi się, że już takiego nie ma. Chyba, że jest jakiś nowy, którego nie poznałem. Przede wszystkim to, co wyszło w PiS-owie bardzo skutecznie, to program Bezkarność Plus dla swoich. I mam wrażenie, że wszystko to, co się wiąże, czy z brakiem nadzoru w sprawie get-backu, czy w sprawie afery korupcyjnej KNF, czy w kwestii tych wszystkich afer, które nie są wyjaśnione przez prokuraturę, to jest pełna realizacja programu Bezkarność Plus dla swoich w PiS. I ostatnie zdanie w tej sprawie. Wydaje mi się, że nigdy nie mieliśmy tak skorumpowanego rządu jak ten. Że nigdy w historii wolnej Polski od 30 lat nie zdarzył się rząd, który robił coś takiego. W każdym rządzie zdarzały się historie, które nie powinny się zdarzyć. Zdarzał się nepotyzm, kolesiostwo. Ale PiS wszystkie te złe, najgorsze rzeczy w ciągu 30 lat wziął w jedno miejsce, podniósł do potęgi 75. i doprowadził do mistrzostwa. To jest skorumpowana władza, która powinna odejść, dlatego że nie jest dzisiaj zainteresowana wyjaśnieniem żadnej kwestii, która dotyczy właśnie jej, właśnie władzy. Żadnej afery, żadnej korupcyjnej historii. A dodatkowo szczepienia pokazują, że jeszcze w dodatku nie udolne. Dziękuję bardzo. O, jeszcze jedno pytanie, przepraszam bardzo. Łukasz Peżyna, polityczni.pl, pnp24.pl. Nie pytam o paragrafy. Chciałem spytać o państwa ocenę moralną, postawy tych osób, działania tych osób, które skorzystały ze szczepionki jako celebryci, chociaż wiadomo, że to jest szeroka w tym wypadku definicja, bo są w tym gronie i wybitni aktorzy, i były premier, i dyrektor telewizji prywatnej TVN. W każdym razie, jak państwo oceniacie postawę moralną tych osób, które zaszczepiły się, wiedząc, że być może tę szczepionkę komuś uprawnionemu odbierają, a jednak... Panie redaktorze, tylko jeden komentarz. Pan jakby zadaje pytanie z pewną tezą. Tak naprawdę jedyną naszą odpowiedzią w tej sprawie powinno być to, że ta sprawa musi być wyjaśniona od początku do końca. Właśnie musimy poznać zarówno motywację, musimy poznać, jak ta historia wyglądała, musimy poznać, jaką rolę odgrywała agencja, która się zajmowała dystrybucją szczepionek, która podlega Jackowi Sasinowi. Wszystkie te sprawy muszą być rozstrzygnięte. Nie mam tu najmniejszej wątpliwości. Nasze zdanie wyraziliśmy bardzo jasno. Nie ma równych i równiejszych. Jest jasna kolejka, jest jasne stopniowanie i potrzebny jest jak najszybciej powszechny system. Dziękuję bardzo. Dzień dobry, Michał, Drodzik, Telewizja Polska, TV, Panie Przewodniczący. Wczoraj w jednym z programów informacyjnych zapowiedział Pan, że taką listę osób, tych celebrytów, którzy zostali zaszczepieni, Pan spróbuje pozyskać. Czy to się udało pozyskać? Pan ma tą listę? Bardzo się cieszę, że Pan o to zapytał. Dlatego, że wczoraj, jak zwykle Państwo, zmanipulowali nie tylko moją wypowiedź, ale zmanipulowali też całą historię. Dlatego, że Pani, która była ministrem w rządzie Platformy Obywatelskiej i PSL-u, nie jest dyrektorem tej instytucji. Pan Patryk Jaki kłamał. Mam serdeczną nadzieję, że dzisiaj w Telewizji Polskiej ukaże się w tej sprawie sprostowanie i że Państwo przyznają publicznie na antenie, że Pan Patryk Jaki kłamał. Bo rozumiem, że macie się za rzetelną telewizję. Ja tak nie uważam, ale Wy tak uważacie. W związku z tym warto by było, żeby te kłamstwa po prostu sprostować. Bo to, co mówił Patryk Jaki wczoraj na antenie jest po prostu nieprawdą. A ta Pani nie odpowiada za szczepienia. Natomiast uważam, że rząd PiSu powinien jak najszybciej ujawnić całą listę osób publicznych, jeżeli taka jest, osób, które się szczepiły. Chcielibyśmy poznać tych wszystkich starostów, tych wszystkich członków zarządów województwa, wszystkich wojewodów, wszystkich polityków PiSu, którzy zaszczepili się poza kolejnością. Bo z historii polskiego nepotyzmu z ostatnich pięciu lat, ze wszystkich historii córki Leśnika i historii tego typu, wiem, że ta lista po stronie PiSu będzie na pewno najdłuższa. Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję.